Witam!!
Na weselu kumpla poznałem pewną dziewczynę. 20 lat ja 27. Tak się złożyło, że nie zabrałem od niej numeru, ale ona następnego dnia znalazła mnie na FB i zagadała. Wymieniliśmy kilka zdań i numery tel. Nie pisaliśmy dużo na FB, ani sms. Tylko kilka razy zadzwoniłem i umówiliśmy się na spotkanie. W dzień spotkania odwołała je gdyż nie mogła się urwać z zajęć a później miała autobus co było dosyć prawdopodobne. Kilka razy rozmawialiśmy przez tel i znowu postanowiłem się z nią ustawić. Wstępnie ustawiliśmy się na sobotę a gdy w piątek dzwoniłem potwierdzić nie odebrała. Wysłałem sms, że jak będzie mogła rozmawiać niech oddzwoni. Do dziś nic nie odpisała. Nie wiem czy jej się nie chciało, ma mnie w dupie, czy autobus ją walnął. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie odbiera lub nie odpisuje to widocznie w danej chwili nie może, ale powinna się odezwać w wolnym czasie. Prawdopodobnie zadzwonie złożyć jej życzenia na święta. Nie będę tej sytuacji wspominać, ale jak dać jej do zrozumienia (jeśli sama nie wspomni o tym), że nie przepadam za takim czymś, a najlepiej, żeby była szczera i powiedziała czy tak naprawdę chce się spotkać czy po prostu mnie wystawia bo nie chce ze mną się widzieć. Kumpel z którym ona pracuje, mówił (pan młody z wesela, nie pytany o nią), że dziewczyna dosyć ogarnięta i nie wygląda na jakąś smarkulę która robi jakieś gierki.
Ja pierdu, ale gdzie tu jest jakieś pytanie do nas, bo ni chu chu się doszukać nie mogę?
Jeśli szukasz potwierdzenia/zaprzeczenia odnośnie tego, co planujesz-
"Prawdopodobnie zadzwonie złożyć jej życzenia na święta."
No to zadzwoń, i złóż, i umów się na to pieprzone spotkanie.
"Nie będę tej sytuacji wspominać, "
I dobrze.
"ale jak dać jej do zrozumienia (jeśli sama nie wspomni o tym), że nie przepadam za takim czymś, a najlepiej, żeby była szczera i powiedziała czy tak naprawdę chce się spotkać czy po prostu mnie wystawia bo nie chce ze mną się widzieć. "
Nie dawać w żaden sposób.
A teraz najważniejsze- kubeł zimnej wody- było (sorry, miało być...) pierwsze spotkanie- nie było. Miało być drugie- nie było. Olej.
I tak ode mnie- ludzie są w zajebistym szoku, że u mnie są dwie szanse. Ot tak, nie 3, nie 'do trzech razy sztuka', tylko dwie. Polecam.
Gdyby wykazywała cień zainteresowania, a i powiem nawet- kultury- dała by znać, że żyje.
Dlaczego potwierdzałeś spotkanie? Poważni ludzie dotrzymują terminów i nie trzeba się upewniać czy nasza 'niewiasta' przypadkiem o nas nie zapomniała
Ustawiłem się na 18, ale obowiązki w pracy mogły spowodować, że mogłem się nie wyrobić, a na 20 już byłem wcześniej ustawiony ze znajomymi na imprezkę. Sobota była jedynym dniem do końca roku w którym mogłem się z nią spotkać. Udało mi się poukładać wszystko i wiedziałem, że o 18 będę wolny więc chciałem potwierdzić.