Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kuć żelazo póki gorące czy poczekać aż się sama odezwie?

5 posts / 0 new
Ostatni
roberto_30
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-19
Punkty pomocy: 0
Kuć żelazo póki gorące czy poczekać aż się sama odezwie?

Witam,

No niestety pierwszy post i od razu pytanie (porada), ale cierpię na chroniczny brak czasu (niestety). Właściwie to będzie pytanie o interpretacje zachowania kobiety, albo jak to nie spieprzyć. Znamy się z poprzedniej pracy, byliśmy na kilku imprezkach, czasami nawet wspólnie się fajnie bawiliśmy. A potem w pracy, wymiana kilku standardowych teksów „ co tam słychać” i takie tam.
Zmieniłem pracę i kontakt się urwał, aż do pewnego piątkowego wieczoru na imprezie w klubie. Znowu się spotkaliśmy no i pomyślałem, że tym razem „uderzę” do panny, w końcu już razem nie pracujemy. Zawsze mi się podobała (typ długonogiej modelki, ach...). No i zaczęło się. Gadka, szmatka, wspólne tańce. Widzę, że zaczyna się kleić zabawa. No do tego doszły spontaniczne pocałunki. No myślę już jest „moja”, bynajmniej w ten wieczór. I tak się stało. Zaproponowałem, że odwiozę ją do domciu (trochę głupie bo taksówkę, ale już byliśmy po paru głębszych) na miejscu spytała się czy nie wdepnę. No i tak wylądowaliśmy w łóżeczku. Takie wspólne mizianie (byliśmy już bardzo zmęczeni tańcami, alkohol tez już dał nam się we znaki). Oczywiście odbyło się bez zbliżenia, bo mam zasadę, że jak piłeś „to nie jedziesz”. Różnie bywa.
Budzę się rano, ku..wa zaspałem, a miałem ważną sprawę do załatwienia. Więc budzę ją mówię, że spadam, bo naprawdę muszę coś pilnego załatwić. Telefon po taxi, podziękowania za udany wieczór i tyle mnie widziała. Potem jakieś sms-y, takie ogólne ble, ble, podziękowania z jej strony za udany wieczór.

No i co dalej???

Kuć żelazo póki gorące? Czekać na jej kolejny krok? Ale ona nie z takich. Poniekąd składać się może na jej bierne zachowanie nieudany związek z facetem.

No i na razie sobie czekam... Bo tak naprawdę jestem cholernie onieśmielony. No i zaczynam analizować, a jak już analizuje to nic z tego nie wyjdzie.

Co radzicie?

Snooker
Portret użytkownika Snooker
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2011-11-21
Punkty pomocy: 33

Odczekaj kilka dni,bo jak teraz bedziesz nalegał na spotkanie to wyjdziesz na potrzebującego,na razie sytuacja wygląda typowo,więc i nie widzę tutaj jakiś problemów;)

Odezwij sie za pare dni i sie umów na kolejne spotkanie,powodzenia;)

"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."

~ John Kotter

Kampro
Portret użytkownika Kampro
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: CK

Dołączył: 2010-05-14
Punkty pomocy: 124

Na zakończenie egzaminu na prawo jazdy dostałem cenną radę od egzaminatora: "jak się zielone światło pali, to się jedzie a nie czeka żeby sprawdzić czy się za chwilę pomarańczowe nie zapali". Młotek w dłoń.

roberto_30
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-19
Punkty pomocy: 0

Pewnie się skończy tym, że zadzwonię umówić się na kolacyjkę. Zobaczymy Smile

kuba80
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-03
Punkty pomocy: 65

Jeszcze sie pytasz?? Zadzwon na drugi dzien, nie ma co czekac... swoja droga, zle zrobiles ze nie bzyknales, bo wtedy jej emocje by byly na pewno wieksze... (a panna mogla jeszcze pomyslec ze jestes kaleka seksualnym, dlatego nie dales jej przyjemnosci) badz, co badz, na kolejnym spotkaniu koniecznie juz daz do seksu...