Witam
Jakiś czas temu poznałem dziewczynę na sympatii. Niedawno postanowiliśmy się spotkać. Samo spotkanie było fajne, rozmawialiśmy, śmialiśmy się, ogólnie jestem z niego zadowolony, ona również... przypadkiem weszliśmy na temat zbliżającego się sylwestra, ale dosłownie zamieniliśmy na ten temat kilka zdań. Ona powiedziała, że ma sporo opcji, ale chyba zabierze koleżanki i pojadą do jej rodziny, do zakopanego. Ja również mam możliwość spędzenia go ze znajomymi jednak jakoś nie uśmiecha i się do nich iść:) dodam że do najbliższego piątku muszę się określić czy będę na wspomnianej imprezie czy nie. Jednak sylwestra chciałbym spędzieć właśnie z tą dziewczyną... mam mało czasu na działanie. Niestety brak wolnej chaty i innych tego typu możliwości. Na szukanie czegokolwiek już chyba za późno... Jak powinienem postąpić? powiedzieć jej o chęci spędzenia wspólnie sylwka czy odpuścić bo już za mało czasu? nie chciałbym zepsuć czegoś przez własną głupotę...
Z góry dzięki za pomoc
Jedno spotkanie i już sylwester razem? Nie za bardzo otwarty jesteś? Nie jesteś za bardzo dostępny? Przemyśl to. I skończ z internetowym podrywaniem, nigdy nie poznasz uwodzenia w ten sposób.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Sympatia? was ist das ?
Więcej loooozu kolego,bo coś załatwo się dajesz .. ;] Ona jedzie do Zakopanego ,czy gdzieś..Ok..niech robi co chce..
Idz na tego sylwka ,zabalujesz i nawet nie zobaczysz ,jak ta nowo poznana miłośc ,wróci z zakopanego
[zrozumiałeś aluzje?
)]
Nie znam się na niczym, prócz życia..
" I skończ z internetowym podrywaniem, nigdy nie poznasz uwodzenia w ten sposób."
Oczywiście, że nie - ale jak ktoś to umiejętnie wykorzysta , podkreślam - umiejętnie , to na prawdę idzie poznać całkiem sympatycznych ludzi. Taka dygresja z mojej strony.
Dla mnie to wszystko stanowczo za szybko, przecież to było pierwsze jakieś tam spotkanie, o wspólnych wieczorów , sylwestrów i innych śmiesznych rzeczy - daleka droga.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
A uważasz ze na tyle dobrze ja znasz?To raz,dwa to to ze skoro nie masz wolnej chaty to po co chcesz jej o czymkolwiek wspominać?Skoro i tak nie masz jak,a nie chcesz chyba jej się wbijać na chama z koleżankami?Wiec jak chcesz to załatwić skoro tez sam wiesz ze jest za późno?Zresztą lepiej żeby o tobie myślała co oznacza ze nie możesz za często się z nią widywać i do tego jest okazja...będzie o tobie myślała przynajmniej i mniejsza szansa ze coś schrzanisz i zpieskujesz niż gdybyś się z nią spotkał...zabaw się wyrzuć ja z głowy potem się spotkasz...
Ps:Podrywaj w realu a nie przez internet...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"