Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przerwa w "związku".

18 posts / 0 new
Ostatni
bezimiennyy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-18
Punkty pomocy: 0
Przerwa w "związku".

Witam. Przedstawiam moją DZIWNĄ sytuację, chciałbym, żeby ktoś mi doradził, co robić, bo nie chce spieprzyć sprawy...

Otóż, moja dziewczyna chce przerwy w naszym dwumiesięcznym "związku", dając mi do zrozumienia, że ją zaniedbuje, nie dzwonię, rzadko piszę SMS, a jak już to tylko takie, że daję tylko jakieś oznaki życia. Zarzuca mi to, że dużo rzeczy dowiaduje się od innych, a nie ode mnie (wspólni znajomi). Celem tej przerwy według niej ma być to, że znowu się zakocham (nie powiedziałem jej nigdy "kocham Cię"), rozpoczniemy od nowa i będziemy się "częściej kontaktować". (wiem, że to brzmi co najmniej poyebanie!)

Spotykamy się stosunkowo rzadko, bo tylko w weekendy, (i to nie każdy dzień, bo studiujemy zaocznie) ze względu na moją prace, mimo, że mieszkamy w odległości 10km od siebie.

Boje się, że wyszedłem ignoranta, dziewczyna poczuła się olana i po prostu nie chce być tak traktowana. Jestem pewien, że nie chce mnie rzucać, tylko oczekuje czegoś więcej w naszym "związku", niż tylko okazyjnego widywania się.

Moje pytanie brzmi:
Czy ta przerwa na prawdę jest potrzebna? I tak widujemy się rzadko, poza tym jesteśmy razem zaledwie 2 miechy. Czy powinienem jakoś zareagować teraz? Proszę o jakieś pomocne rady i pytać jakby jakiś szczegół miał pomóc.

Pozdrawiam, T.

saubach
Portret użytkownika saubach
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: KRK

Dołączył: 2011-09-03
Punkty pomocy: 154

nie no ogólnie przerwy dobrze robią, ale nie w każdej sytuacji.
Według Twojej panny masz się zakochać ?? Ble ble ble.. babskie paplanie.

Ja bynajmniej sądzę że chce Ci pokazać że może odejść, byś się zmienił.

Ale poczekajmy na rady bardziej doświadczonych w tym temacie.

Pozdrawiam

Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

wyjątkowo idiotyczne pytanie! To ona chce przerwy. I Ty pytasz nas, czy ta przerwa jest konieczna. Jej zapytaj. Daj dziewczynie emocje, spotkaj się z nią w środku tygodnia, zabierz poza miasto, jakiś rejs statkiem, zwiedzanie czegoś, romantyczna kolacja przygotowana/zamówiona przez ciebie, kręgle, łyżwy, park linowy, gokarty, bilard... Nie chcesz okazyjnego widywania się. Ale jak już się widzicie to co robisz? Urozmaicasz ten czas? Czy za każdym razem to samo?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

bezimiennyy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-18
Punkty pomocy: 0

Źle się wyraziłem. Ona zasugerowała, że albo koniec z tym (oboje tego nie chcemy), albo przerwa i spytała mnie, czy ja mam jakiś inny pomysł na to. Ja powiedziałem, że ta przerwa to może i dobry pomysł (powiem szczerze, że trochę mnie zaskoczyła ta rozmowa). Teraz nie do końca jestem pewien czy to dobry pomysł.

Co do czasu spędzanego, to najczęściej spędzamy go u niej w pokoju, czasem film. Byliśmy na dwóch imprezach, kilka wypadów do miasta, to wszystko.

_Alvaro_
Portret użytkownika _Alvaro_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Zadupie Wielkie

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 307

NUDA! Nie chce krytykowac ale na początku inicjatywa powinna należeć do Ciebie. Laughing out loud A takowej w tej relacji nie wiedzę. Do kina to co najwyżej z kumplami się wybieram na jakiś fajny film, no może eweneualnie z przyjaciółką. Ponieważ będąc w kinie to nie za bardzo zblizycie się do siebie (nie wspolna coca-cola ani popcorn waszej więzi nie wzmocni, a nawet jeśli film na który pójdziecie będzie pornusem nie wiele pomoze jesli jej nie zaspokoisz Smile). Mogłeś na spacer wziąść, jest jeszcze w miare ładnie jest i nie jest tak zimno, wybrać jakieś ukrokliwe miejsce itp. Ewntualnie wybrać normalne miejsce i nadać mu uroku (jeśli wiesz o co chodzi Smile )

Edit:PS Siedzenie w pokoju też specjalnie fajne nie jest Smile

Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/

_Alvaro_
Portret użytkownika _Alvaro_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Zadupie Wielkie

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 307

Ta w sumie jak dla mnie troche za mało informacji.

Na początku wydało mi się to śmieszne: 2 miechy razem i przerwa w związku. Powiedziałbym nawet olej to bo jeszcze dobrze się nie zaczęło a już chce przerwy - w zasadzie to może być jedno z rozwiązań.

ALE powiedz mi prosze: Jak wyglądają wasze relacje jak się widziecie, czy są to tylko relacje na poziomie kolegi/kolezanki z ławiki? Czy spędzacie ze soba czas poza szkołą? czy robicie jakieś nietypowe rzeczy razem? Jak często uprawiacie seks ?

Bo patrząc tak z drugiej strony to jakby się widział z dziewczyną raz na miesiac i jeszcze jej dobrze nie prze... (cenzura Wink ) to nie wiem jaki byłby sens tego związku - zero wspolnie spedzonych spontanicznych chwil, niezadowalający seks i jeszcze sam gotowac musze. Laughing out loud

HAVE FUN!
_Alvaro_

Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/

bezimiennyy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-18
Punkty pomocy: 0

Jak powiedziałem widujemy się tylko w weekendy, raczej trzeba będzie to zmienić, choć to trudne. Seksu nie było, ale druga baza zdobyta. To dziewica jeszcze, jestem przekonany. Na prawdę z nią mi dobrze, ciężko znaleźć teraz dziewczyne, o tym charakterze. Chce to kontynuować.

_Alvaro_
Portret użytkownika _Alvaro_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Zadupie Wielkie

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 307

To stań się bardziej spontaniczny (ale może bardziej stopniowo, nie że zaraz zadzwnisz i na bundgee ją zaprosisz na 23:30 bo to nie bedzie naturalne i będzie pachnieć desperacją. Wrprowadzaj zmiany subtelnie ale stanowczo.)

Uwolnij jej emocje, spraw by się dobrze przy Tobie czuła, stwórz nastrój i przypieczętuj to gorącym seksem, a bedziecie często do tego wracać (seksu oczywiście). Kobiety mają taką skłonność że zakochują się bardziej z facetem z któym pójda do łóżka (szczególnie te młodsze) bo probują sobie to wytłumaczyć tzw. Bo to ten Jedyny i nie ma w tym nic złego bo to bardzo wzmacnia więź.

Pozatym kobiety bardzo często przez całe życie pamiętają swój pierwszy raz Smile

Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/

bezimiennyy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-18
Punkty pomocy: 0

Dzięki za rady, na pewno wykorzystam, bo powoli zdaje sobie sprawe, gdzie był problem. Pytanie jeszcze kiedy zadzwonic/umowic sie na spotkanie? Teraz swieta, mowila, ze bedzie miala lekki zapieprz w domu. Poczekac i po swietach sie odezwac, czy dzialac teraz?

Czarny22
Portret użytkownika Czarny22
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Gdzies tam gdzie nie dotarl nikt:) CZYLI CZARNA DZIURA:D

Dołączył: 2011-06-17
Punkty pomocy: 282

Wiecej emocji ,,
JAk po 2 miechach chce przerwe to jest bardzo kiepsko ;/
Chyba kolega wyzej napisal wystarczajaco ...
Sluchaj jak ona chce przerwy to ja daj nie naciskaj bo to tylko zrazi ja do Ciebie..
odczekaj a potem zatakuj zupelnie z innej beczki:)

................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................

Sonny87
Portret użytkownika Sonny87
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2011-11-25
Punkty pomocy: 71

Jestem obecnie ok. 1,5 miesiaca po rozstaniu z małolatą własnie lat 18.

Rozstanie poprzedziła tzw. 'przerwa' mimo ze ja chciałem wczesniej zerwac. Panna widocznie troszke sie wystraszyła i zdecydowała sie na 'przerwę' co ja skwitowałem 'ok'. Mimo początkowych zapewnien laski - przerwa ma pomóc zwiazkowi itp. zatesknic ble ble ble... po prostu - nie zeszliśmy się Smile Odległosc zrobiła swoje, ja się utwierdziłem w przekonaniu ze z tego nic nie będzie (choc stosowałem 'chłodnik w esach', wymijajace odpowedzi - ona chciała przerwy to ja sie nie bede narzucał), ona również doszła do wniosku, że nie ma sensu tego ciągac. Nie miała odwagi się nawet spotkac Smile

Jak dla mnie.

Przerwa = generalnie nie wiem czego chce/przygotowanie gruntu pod ewentualne rozstanie.

Sam mam 24 wiec jesli któras mówi 'nie wiem czego chce' ja wtedy juz wiem - żegnaj Gienia Smile

Tak czy inaczej nic dobrego to nie wnosi (choc są przypadki którym owa 'przerwa' pomaga).

PS:

Jesli miales przed przerwą słabą ramę nie wiem czy jest sens cokolwiek ratowac - chyba że będzie wracac na kolanach (konieczna jest tu praca nad sobą i znalezienie jaj).

Cause it's me, you, you, me, me, you all night
Have it
Your Way
Forplay
Before I feed you appetite

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Hehe, teraz pytanie - czy zgadzasz się z jej oceną sytuacji? Olewałeś ją? Czy ONA tak to widzi?

Jakby nie było, trochę śmiesznie to dla mnie wygląda - spotykacie się od 2 miesięcy, w weekendy - to daje ok. 8 takich "weekendowych" spotkań. I już przerwa? To albo rzeczywiście ją olewałeś i było nudno w chuj, albo jest tak jak Sonny napisał: "Przerwa = generalnie nie wiem czego chce/przygotowanie gruntu pod ewentualne rozstanie."

Wiesz - po 2 miechach i tak małej ilości spotkań, to panna sama powinna się dobijać do Ciebie o kolejne, a nie z przerwą wyskakiwać...

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

bezimiennyy
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-12-18
Punkty pomocy: 0

Powoli chyba domyslam sie o co chodzi. Moja kobitke poznalem nad morzem podczas wyjazdu ze znajomymi. Tam nic nie bylo, zadnych zalotów z jednej i drugiej strony. Po jakims miesiacu odezwala sie do mnie, pytajac czy nie poszedlbym z nia na wesele siostry. No i poszedlem. Potem jeszcze poszlismy na osiemnastke jej kolezanki. Tam bylo KC i mozna powiedziec, ze poczatek blizszej znajomosci.

Teraz mi sie przypomina jak dziewczyna zadala mi pytanie na tym ostatnim spotkaniu: "Czy odezwalbys sie, jakbym ja sie nie odezwala?" Powiedzialem: "nie wiem".

Wg mnie wychodzi na to, ze ona mysli, ze to jej bardziej zalezy na zwiazku i oczekuje teraz ode mnie wiekszego zaangazowania, albo koniec z tym.

Mam racje, czy pieprze farmazony?

jimi
Portret użytkownika jimi
Nieobecny

Dołączył: 2010-10-29
Punkty pomocy: 236

Nie ma to jak ekologiczne mydło:) popieram, pieprza sie ludzie ze soba i chca przerwy po co???

To ja jestem SPRITE

qropa123
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2010-03-01
Punkty pomocy: 1

Nieczytalem wszystkich wypowiedzi , ale wiesz stary ja po 3 miesiacach zgodzilem sie na taka przerwe ,wczesniej proponowala mi juz ze nam to dobrze zrobi wiesz co mowilem?- wiem ze dobrze zrobi ale niedam rady tyle bez Ciebie - baaa i to zjebalem. Pokazalem ze mi zalezy. A potem poprosila o przerwe dalem rade 4 dni dalbym wiecej czulem ze moge dac rade wiecej , ale wyszla okazja ze musi mi cos oddac, i spytalem czy jest gotowa na rozmowe ,powiedziala ze niewie -albo jeszcze lepiej walila ST ze niemiala czasu o tym wszystkim przemyslec. Gdy zgadzalem sie na przerwe mowila ze musi zobaczyc czy naprawde mnie kocha itp. MOWILA TO WSZYSTKO A POTEM WYSZLO ZE PO 2 DNIACH WIERSZYK MI PISALA I TESKNILA. To one czytaj.kobiety czytaja te strony a nie my i dobrze to wykozystuja. Potem gadka szmatka usmiechy nieusmiechy i znow jestesmy ze soba , znow kolejne klotnie w ktorych mowi ze by odezwala sie za tydzien albo dwa(umei walczyc z uczuciami i to bardzo bardzo mocno -szczerze? niewiem jak to robi) Albo ich niema. Albo niewiem co.
Zerwala tak z chlopakiem z ktorym byla 3 lata , ona beczy ,placze a i tak sie nieodezwie ,co za typ kobiety.

Zjebuje ja bo ciagle wypominam jej tego bylego , bo na poczatku niby zostali kolegami potem wspolne imprezy grile ,jakies wesele razem bo niby dawno ja zaprosil ,bylo to wtedy jak zapoznawalismy sie.
Nagle sms od niego ze bede za 15 minut tu i tu ,zrob zdjecie wyslij mi. Huj zaufalem znowu. Ona zemna grala ,mowila "ja niemam sily Tobie tlumaczyc" jak chcesz to odejc albo takie typu rzeczy. Nieradze sobie z mysla ze maja wspolnych znajomych bo to te 3 lata mlodosci to jednak cos jest. Boje sie ze mnie oszukuje i wypominam jej to , ona sie kloci zemna przez to ale ja tak zyc niemoge , kazde jej nieodebranie telefonu , juz mysle ze z nim jest.
Mowi jaki to on byl kulturalny albo co tam oh ah, odpowiadam ze nieobchodzi mnie on. albo zmieniam temat.
Albo porownuje go do mnie wtedy ,to juz jest klotnia bo sobie tego niezycze a mimo to to robi na zlosc.

Tez niewiem jak sobie z tym poradzic , Ty masz wogole inaczej bo jej niemeczysz itp.

A ja np poprostu musimy sie spotkac po szkole mimo to ze sie w niej widzimy ,to ja chce poszkole - Nierozumiem jej wymowek ze musi sie uczyc albo posiedziec z bratem. Nierozumiem tego ciezko miz tym jest. A w podswiadomosci wiem ze moglbym tak olac pare razy i by sama napisala o spotkanie a przez 3 miesiace zrobila to moze z 5 razy:)
Ale sie rozpisalem niewiem po co i dla kogo ,ale musialem poprostu.

pozdrawiam

Sonny87
Portret użytkownika Sonny87
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Południe

Dołączył: 2011-11-25
Punkty pomocy: 71

Kolego... emocje miotają Tobą jak szatan. Wyluzuj. Poczytaj trochę blogów. Popełniasz błędy mimo, że je zauważasz.

Nie rozkminiaj tyle.

Cause it's me, you, you, me, me, you all night
Have it
Your Way
Forplay
Before I feed you appetite

vision
Portret użytkownika vision
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2011-12-22
Punkty pomocy: 77

"dając mi do zrozumienia, że ją zaniedbuje, nie dzwonię, rzadko piszę SMS, a jak już to tylko takie, że daję tylko jakieś oznaki życia. "

Takimi słowami to ona chce cię doprowadzić do tego żebyś był jej "pieskiem" a jak się w takiego nie zmienisz ona odejdzie,typowe słowa kobiety nie reagować na to, dalej 2 miesiące to nie związek to stan zauroczenia z twojej jak i z jej strony. Ale wina leży po oby dwóch stronach, tak ciężko wykombinować wypad wspólny na basen, tam zacząć już odpowiednią grę wstępną gdzie finał będzie wasz namiętny seks, musisz dać jej odpowiednie emocję, nie ma tego u ciebie,popadacie oboje bardzo szybko w rutynę jak tak dalej będziesz się zachowywał to ona znajdzie sobie kogoś kto jej te emocję da, wiadomo szkoła, praca itd to jest ważne ale nie na pierwszym miejscu