Witaj, skoro tu zajrzałeś to nakreślę sytuację jak najlepiej potrafię byś mogł ocenić oraz podpowiedzieć. Otóż:
Sobota wieczór, idziemy z kumplem do małego klubu. Przy rytmach muzyki wypijamy piwo, następnie kolejka czystej, czekamy aż najdzie trochę ludzi. Godzina ok.23 zobaczyłem ją, ona ładna jasnowłosa brunetka o smukłej sylwetce ze śliczną buźką w towarzystwie koleżanek.-dodatkowo uczy się w tej samem szkole, klasa maturalna, w moim wieku. Jakieś pół roku wcześniej w tym samym barze tańczyłem z nią ale nie próbowałem nic z tym robić- bawiłem się. Teraz pewniejszy swoich umiejętności planuje wykorzystać okazje i około godziny 24 wchodzimy na parkiet. Kręcimy się chwilę wczuwając się w rytm muzyki i nadszedł czas. Po otrzymaniu sygnału od mojego skrzydłowego wchodzimy do akcji i bierzemy targety do tańca. Po około 10min. tańcu z dużą ilością kina mówię do targetu
-Chodź odpocząć i ciągnę ją za rękę. Znajdując trochę wolnego miejsca zatrzymuje się i rozmawiamy. Trochę o zainteresowaniach, studiach, szkole- nie potrzebnie- ulubione filmy itd. Jakieś 15 min. później przychodzi jej siostra i mówi że muszą spadać jednocześnie podając mi rękę na przywitanie. Widząc, że target zaraz mi ucieknie, łapiąc za rękę mowie:
J: miło się z tobą rozmawia, zostaw mi do siebie numer
Nagle jej siostra mówi "My podziękujemy"
Ja do targetu: to jak?
T: ok. I w taki sposób mam jej numer.
Jest poniedziałek godzina 16, mija 2 dzień od soboty ale postanawiam zadzwonić ze względu że jesteśmy z tej samej szkoły i wolałem się spotkać na mieście niż w szkole np. na przerwie.
Dzwonie:
J: Cześć to EnjoY
T: o cześć fajnie że dzwonisz
J: jak mija dzień?
T: bla bla bla, a u ciebie?
J: bla bla bla, dzwonię by cię zabrać na spacer(3sek przerwy) co powiesz na wtorek lub środe po godzinie 16?
T: po 16? we wtorek nie mogę bo mam plany, a w środę nie wiem i nie chce nic obiecać no i musisz uwzględnić że muszę dojechac. (mieszka 30km ode mnie)
T: wiesz co dam ci znać.
J: to ja do ciebie zadzwonię za jakiś czas. I jeszcze krótka rozmowa typu jak powrót i wymyślona bójka w barze po ich odejściu.
J; cześć
T: cześć
No cóż nie samymi sukcesami człowiek żyje. W tygodniu widzę się z nią kilka razy na przerwach- zwykłe cześć nic więcej.
Jest piątek godzina 16. Dzwonie... nie odbiera. Odkładam telefon przeglądam internet. Godzina 17.15 dzwonię ponownie.
J: czesc
T: czesc
J: co ciekawego porabiasz?
T: bla bla, a u ciebie?
J: bla bla historyjka o zalanym telefonie, co robisz ciekawego jutro bo chce się z tobą spotkać?
T: pewnie nic, będę siedzieć w domu bo chora jestem, dziś nawet w szkole nie byłam.
J: jak zachorowałaś?
T: bla bla.
J: pamiętasz jak mówiłaś że lubisz oglądać filmy? Poleć mi coś bo dziś chce obejrzeć a nie mam pomysłu.
T: hmm, obejrzyj XYZ
J: pytam o czym jest film i po jej odpowiedzi życzę zdrowia i się żegnam.
Podsumowując były 2 próby umówienia się z podaniem 2 terminów ale nie wyszło. Co prawda nie było jej w szkole, ale głos miała normalny nie słyszałem żadnej chrypki po chorobie. I właściwie dopiero teraz to tak długiej historyjce potrzebuję rady. Czy powinienem odpuścić? Czy też dac jej ostatnią szansę? Intuicja podpowiada mi by po dłuższej przerwie ok. 2 tygodni spróbować jeszcze raz i jak się nie uda- jej strata. Z 2 strony ja przejawiłem inicjatywę. Być może sam uzyskam odpowiedź po upływie kilku dni. W między czasie zbliża się kolejna sobota i trzeba wyjść do ludzi, także nowe znajomości nie wykluczone więc czym jest olanie 1 targetu względem poznania nowych dziewczyn? Krytyka mile widziana ale z umiarem. Pozdrawiam EnjoY
J: co ciekawego porabiasz? - to jest najbardziej denne pytanie jakie mozesz zadac- tymbardziej w tej formie- ale jest to moje subiektywne odczucie
jak zachorowałaś?-jesli to zostalo wypowiedziane w takiej samej formie jak napisane to zostawie to bez komentarza.
daj jej szanse - za 1razem moglo jej cos wypasc na prawde, co do choroby- czegos takiego nie da sie ominac, kazdego moze dopasc - skoro miala normalny glos to moze ja dopadla yyy świnka? xD skoro chodzicie do tej samej szkoly mozesz sie upewnic czy aby na peno jej nie bylo wtedy kiedy o tym wspominała-bedziesz mial wowczas pewnosc.
nie wspominałeś nic o ioi-były?
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
co do up.
No niestety nie wpadłem na nic oryginalnego na rozpoczęcie rozmowy, tym bardziej że to 1 rozmowa. Może się podzielisz swoją techniką?
Co do choroby. To pytanie brzmiało podobnie, w jaki sposób zachorowałaś, bez większego zastanowienia kontynuowałem temat.
Co do IOI, hmm podczas tańca dużo patrzenia w oczy i uśmiechu. Podczas rozmowy również uśmiechy. Więcej raczej nic nie było
no skoro tak to doprowadz do spotkania, ale nie pros o nie. Moze byc tak ze ona Cie olewa, a moze byc tak ze na prawde byla zajesta i chora.
Sprobuj sie z nia umowic ponownie- i pamietaj o kinie, attraction, i komforcie
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
" Intuicja podpowiada mi by po dłuższej przerwie ok. 2 tygodni spróbować jeszcze raz i jak się nie uda- jej strata. "
Jak intuicja to sprawdź czy działa. SERIO! Miej wyjebane na każdego teraz i zrób zgodnie z intuicją.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Nawet z najbardziej dennego otwieracza można zacząć rozmowę. Grunt żeby ją w ogóle zacząć, sęk tkwi w tym, żeby ją odpowiednio podtrzymać.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Dlaczego w szkole nie chcesz do niej podejść? Odpowiednie podejściem w szkole też postawi cię w świetle atrakcyjnego kolesia jeszcze jak masz duzo normalnych znajomych to jesteś wygrany... a tak to skazujesz się na typka, który sprawa dwuznaczne wrażenie. Z jednej dzwoni chce się umawiać i wychodzić na pewno gościa a z drugiej wstyd mu podejść w szkole, jedynie się uśmiechnie. Szybka droga na dno. Wpraszać głupio by było do jej domu na początku znajomości ale 3 raz spróbować nie zaszkodzi zadzwonić lub podejść w szkole próbując pogadać na luzie i ją bardziej poznać bo najpierw to ty musisz zbudować dobry raport, żeby móc się z nią umówić. A jeśli ci się nie uda - cóż pozostaje jeszcze wiele tysięcy innych dziewczyn w twoich okolicach, czyż to nie jest kuszące i motywujące?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Odczekaj jakis czas, pozniej zadzwon, powiedz ze bedziesz u niej we wt o 18 (na przyklad) i pojedz, powie ci ze glupol jestes, zabierz ja na ciekawa randke i pozamiatane
Pok
tak? bedzie jechal 30km? ze niby ma interes u kogos?
nie rob z siebie debila, tez tak kiedys mialem ze niy bede w twoich okolicach, moze sie umowimy na papierosa czy szybki spacerek?
zazwyczaj kobiety wtedy mowia, nie nie jestem zajeta czy cos, szkoda zachodu.
Odczekaj, zlap ja w szkole podejdz pogadaj, patrz sie w oczy tak zeby czula sie pewnie przy tobie, wiesz czego chcesz jestes inny niz reszta osob dookoła.
Nie kazalem mu udawac ze cos zalatwia w jej okolicy, tylko zadzwonic wczesniej, powiedziec ze zabiera ja na randke, niech sie nie pyta o jej pozwolenie, tylko musi wiedziec gdzie mieszka, jak zapuka jej do drzwi to nie bedzie miala wyjscia.
Pok