
Witam,
Oto kolejne moje doświadczenia z koleżanką z pracy;]
Po ostatnich, toteż bardzo licznych ST z jej strony i dyskusji na forum całkowicie olałem sprawę z targetem na poczet mojej godności.
Interesy miałem w tym dwa:
- odzyskac twarz i odrzucic obraz pupilka,
- pokazac jej, że jednak nie jest pępkiem świata i jest wiele innych interesująceych kobiet poza nią,
Zacząłem od niespełniania jej zachcianek pokazując, że mam gdzieś to co mówi, później obracałem to w żarty i pytałem jaki będzie mój w tym interes - powoli było widac jej rezygnację no ale dalej próbowała, a ja nie dawałem. Przyszedł taki moment, że czymś mi się naraziła, wtedy powiedziałem na spokojnie, że mnie tym wkurwiła i dlaczego. Zaczeła się tłumaczyc i srac w portki. Do konca dnia była miła, zagadywała i tak jakby szukała uwagi z mojej strony.
Ogólnie mój wniosek odnośnie ST i negów w tym przypadku jest taki, że chyba jej się to podoba, że ktoś jej powie prosto z mostu co nie jest w pięc. Lubi jak jej się twardo rozkazuje, opieprzy chyba dlatego, że ma chłopaka cipke.
Teraz wiem, że one lubią takie niespodziewane zagrania, uwagi np. pewnego razu wychodząc wziąłem odsunąłem jej twarz ręką i dałem buziaka w policzek - ta pierwsza reakcja jakby niemowlak jak mu się zabierze jedzenie, pełne zbulwersowania, a po chwili jednak ten błysk, że "pierwszy raz ktoś coś takiego mi zrobił".
Narazie to na tyle.
Pozdrawiam;]