No siema jestem z dziewczyną od jakis 3 tyg wczesniej spotykalismy sie z miesiąc wszystko niby jest okey tak ona daje z siebie z 50% i ja z siebie 50% z tym ze nie okazuje jej za bardzo uczuć staram sie być nie zazdrosny i ogolnie stosować sie według rad ze strony.Problem moj polega na tym ze dziewczyna jest dosć atrakacyjna i kiedyś tam jeszcze przedemną spotykała sie chyba z kolesiem o 3 lata starszym (mamy po 18 lat koles 21)Z tym ze nic z tego nie wyszło nie byli razem ale wiem ze on jej bardzo sie podobał bo sama o tym mi mówiła.Chodzi o to ze mam podejrzenie ze ona nadal coś do niego czuje mimo ze chce być ze mną zalezy jej bardzo to moge być tak naprawde na taką dostawke a tak wogole ona moze czuć cos do tego kolesia mam argumenty aby tak sądzic nie ważne jakie hujowo sie z tym czuje ponieważ nie chce byś jakims kołem ratunkowym i niechce zeby było tak ze jak nam sie ułozy koles da jej jakis znak i ona w dupe mnie zostawi i pojdzie do niego.
Wiec co wy byscie zrobili porozmawiać z nią o tym tylko nie tak dosłowanie ze chodzi mi o tego typa tylko tak ogolnie ze czy niema przedmna jakis tajemnic czy cos w tym stylu?
Czy zostawić ten temat i lookac co bedzie sie działo?
Jeżeli porozmawiasz okażesz obawę przed jej utrata, lepiej rzuć temat, nie boj się spraw tak żeby w tobie zabujała się bardziej.
Najlepiej zacznij ja kontrolować i 50-50 zamień na 40-60 Im więcej od niej tym pewniejszy możesz być ze zostanie z tobą.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Też właśnie myśle zeby nie rozmawiać o tym bo sie okaże ze sie czegoś obawiam czy tam ze jestem zazdrosny ale z drugiej strony niechce być jakimś tam kołem ratunkowym niby ona z tym chłopakiem spotykała sie równy rok temu ale niewiem czy nadal nie utrzymują kontaktu przez neta.. Spróboje jakoś to kontrolować jak sytuacja juz bedzie pewna wtedy coś najwyżej wymyśle a co myslicie zeby lekko wzbudzić w niej może teraz zazdrosc? spróboje mniej dawac z siebie zobaczymy czy ona wiecej bedzie dawała..
Kontrolą to Ty tylko nabawisz się nerwicy. Żyj w tym związku i daj jej żyć, bo to związek a nie jakieś kontrole.
Jak będziesz dla niej najlepszym wyborem poprzez swoją atrakcyjność to nie będziesz miał o co się martwić, a jeżeli Twoja kobieta coś odwali, no to przykro - będzie trzeba iść przed siebie nie oglądając się za siebie.
Z tym 40:60 , na początku bym uważał, Ona musi być zaangażowana odpowiednio byście przypadkiem przez takie praktyki nie odsuwali się od siebie bardziej. Dopiero jak widać będzie, że zależy jej, trochę urwać kontakt czym zwiększy się jej zaangażowanie jeszcze bardziej. Później wyrównać i pielęgnować związek
Pamiętaj żeby zdobyc piękną dziewczyne trzeba byc gotów ją stracic,wyluzuj;)
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
~ John Kotter
no własnie tez o to chodzi ze jak ma mi jaką akcje zrobić to wole teraz jak jakoś bardzo mi jeszcze nie zalezy niż później bo z jednej strony to mnie teraz blokuje przez jakimś wiekszym zaangazowaniem sie w ten związek.
Ale też myśle ze jak bym jej powiedział ze w poniedziałek musimy poważnie porozmawiać(bo jestesmy ustawieni na pon)to by przez weekend myslala itp bo by sie bałaaa ze moze chce z nią zerwać
Ja bym czerpał ile wlezie. I nie przejmował się zbytnio, chyba że widać gołym okiem, że ona do niego lgnie.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Za bardzo się spinasz. I wydaję mi się, że sam sobie robisz problemy, gdzie ich nie ma - jesteś Ty i ona, a koleś dla Ciebie nie istnieje. Ogarniaj siebie i Wasz związek, żeby było zajebiście. Bo po Twoich wpisach, to mam wrażenie, że to Tobie gierki w głowie - ten pomysł, żeby rzucić hasło "musimy" porozmawiać i "niech się boi" przez weekend zdecydowanie odradzam. Myślę, że też byś nie chciał chodzić osrany przez dwa dni?
Daj se luzu i nie wkręcaj się tak. Jak skupisz się na niej i tym typie, zamiast na Was i będziesz kminił czy jesteś opcją zapasową czy nie, to to się zjebie szybciej niż się zaczęło.
I jeszcze jedno - czujesz się w jakikolwiek sposób gorszy od tego typa? Bo takie wrażenie można odnieść czytając to co piszesz. Zmień myślenie - Ty jesteś z nią i on nie ma szans, a nie "moge być tak naprawde na taką dostawke".
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.