
Uwaga! Rzeczywistość przedstawiona w krzywym zwierciadle.
Powitać,
Wpis dla niektórych, szczególnie dla Pań, będzie pewnie mocno kontrowersyjny. Jednak analogia którą tu stosuję, jest tylko i wyłącznie moim rozwinięciem teorii nagrody, którą każdy facet wedle obecnych tu zasad, powinien być dla kobiety.
Zauważcie, że ludzie tak jak udomowione zwierzęta, są poddawani tresurze. Tresują nas rodzice, potem społeczeństwo. Co wolno, czego nie wolno, jak żyć żeby pasować.
Karanie kobiety za złe zachowanie i nagradzanie za dobre, hmm.. skądś to znamy.
Jesteśmy zwierzętami, w dodatku stadnymi. Użytkownicy strony nazywają często siebie samcami alfa. Analogicznie, kobiety to samiczki, a stąd już blisko do... pupila.
___
Kobietę należy traktować jak naszego ulubionego pupilka. Bardzo miłego i fajnego, ale nadal tylko pupilka.
W każdym aspekcie relacji, wyłączając merytoryczną rozmowę.
Zwierzaczek jest zawsze dodatkiem do życia, maskotką, ale nigdy jego centrum.
Jeśli ustalisz taką, a nie inną hierarchię w swojej głowie i przyjmiesz odpowiedni punkt odniesienia, automatycznie staniesz się nagrodą.
Ty będziesz dobrym panem, którym czasem pobawi się rzucając patykiem. Jeśli jednak suczka się źle zachowa, ukarzesz ją reprymendą; podniesionym lub chłodnym tonem głosu.
Wszelkie oznaki buntu, przejawy chęci uzyskania kontroli, będziesz surowo, dobitnie, ale z pobłażaniem gasił w zalążku. Zdenerwujesz się, ale nic nie zakwestionuje twojej dominacji.
Nasza samiczka może szczekać, jednak nie zawsze będzie.
Będzie szczekać tylko, jeśli dasz jej wejść sobie na głowę, jeśli wyczuje twoją słabość. Wejdzie tam żeby zweryfikować hierarchię. Dopóki jasne jest kto rządzi, ona jest zadowolona, czuje się bezpiecznie przy kimś silniejszym fizycznie i mentalnie.
Jeśli dasz jej pretekst będzie sprawdzać czy jesteś dominujący.
Automatycznie, każdy 'st' straci na znaczeniu; jej próba przejęcia kontroli nad relacją spełznie na niczym, jeśli potraktujemy takie zachowania jak niewinne 'hau, hau' z jej strony.
Niech się wyszczeka.
...a może ma za mało emocjonalnego papu? Trzeba przecież karmić pupilka.
Nie wzruszy cię, że pupil wyszedł na spacer z kimś innym i wraca szczęśliwy.
Wiesz, że z tobą jest mu najlepiej i nie ważne jak bardzo merda po tym spacerze ogonem (robi to celowo).
Zastanawiasz się jaki powinien być Twój następny ruch w relacji; w sytuacji? A czy zastanawiałbyś się czy pogłaskać psiaka?
Chcesz, to głaszczesz.
Ale nie zagłaszcz go na śmierć
Okaż mu odpowiednią dawkę czułości.
Ostateczna decyzja gdzie iść, zawsze musi należeć do ciebie. Jeśli kobieta chce iść do kina, a ty wiesz, że więcej emocji dasz jej na ściance wspinaczkowej, idziecie na ściankę.
Ty musisz wiedzieć co jest dobre dla pupila, on nie zawsze wie.
Możesz wziąć pod uwagę jej starania aby zaplanować spacer. Co więcej, powinieneś wyjść z nią na ten zaplanowany przez nią spacer i sprawić aby dobrze się bawiła.
I pamiętaj- ona chce spacerować z tobą, to ona cię potrzebuje.
Czasem musi zatęsknić, ładnie poprosić. Daj jej to okazać.
Twój pupil musi zrozumieć, że nie zawsze możesz się z nim bawić. Jeśli będziesz bawił się z nim cały czas, znudzi mu się przynoszenie patyka. Daj mu poczekać, zapracować dobrym zachowaniem na zabawę.
Za dobre zachowanie nagródź go przysmakiem. Niech wie kiedy zrobił dobrze.
Wymagajmy też od ulubieńca aby zrobił coś dla nas, dajmy mu do zrozumienia jak dobra suczka się zachowuje, niech przyniesie gazetę, niech czasem udowodni swoją wartość.
____
Mógłbym mnożyć przykłady, ale chodzi tylko o zrozumienie toku myślenia, który można zaimplementować u siebie.
Taki tok rozumowania w moim pojęciu miałby być pomocny w pewnych sytuacjach, zabarwiony humorystycznie i nie pozbawiony dystansu do otaczającego nas świata.
I przestroga.
Pamiętajcie, abyście to wy nie stali się kobiecym pupilem, a ona waszą nagrodą. Taki model związku to coś niedopuszczalnego. Kobiety zawsze idą tam gdzie im lepiej, gdzie więcej emocji. Kupią sobie nowego zwierzaka, bo po co im piesek delta?
Tyle ode mnie.
PS.
Drogie Panie, zamiast kamieni, użyjcie wkładek do biustonoszy, pliz 
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Trochę w tym prawdy trochę
pon., 2011-12-12 15:40 — CrissTrochę w tym prawdy trochę przesady muszę przyznać, zwierzętami to my nie jesteśmy, przynajmniej nie ja ;] kobiety maja rożne wahania nastroju w przeciwieństwie do zwierząt.
Wedle tego co napisales to
pon., 2011-12-12 16:07 — baudelaireWedle tego co napisales to jest hodowla bezemocjonalnych i bezplciowych pseudosamcow, byle nie dac sie zranic i nie wyjsc na slabego. Czy to jest misja zyciowa faceta? Nie wydaje mi sie. Po takich wpisach pojawia sie kolejne beznamietne i bezuczuciowe typki myslace ze tresura do droga do icg samorealizacji. Wg mnie slabo i malo edukacyjnie.
Nie piszę o żadnej hodowli,
pon., 2011-12-12 16:29 — theMeNie piszę o żadnej hodowli, piszę o możliwości wytworzenia w sobie pewnego sposobu spojrzenia na relację czy sytuację.
Piszę o dystansie. Aby powyższe przyswoić, taki dystans w sobie trzeba mieć.
Nie wszystko jest czarne i białe.
Nie wiem też skąd wnioski, że taka postawa miałaby wiązać się z brakiem emocji.
Miałeś kiedyś zwierzątko? Które kochałeś?
Poza tym, takie spojrzenie, może się przydać w chwilach zwątpienia, i takie w sposób humorystyczny rozwiewać.
Nie chcę z tego stworzyć jedynej właściwej percepcji postrzegania i postępowania.
Jedynie jako dodatek, ciekawostkę, która zresztą ma swoje naturalne korzenie w ewolucji, gdzie dominacja nie spotykała się ze sprzeciwem.
Przy okazji, co masz na myśli mówiąc misja? Stosunki damsko-męskie, misją?
No jasne. Bo kobieta to takie
wt., 2011-12-13 19:41 — baudelaireNo jasne. Bo kobieta to takie zwierzatko hodowlane:). Jakkolwiek jeszcze tego nie rozumiesz misja zyciowa prawdziwego faceta jest poslubienie kobiety, wytrzymanie z nia przez cale zycie, wychowanie potomstwa i opieka nad nim. Ograniczanie roli kobiety do zwierzatka, nawet jesli zartobliwie jest propagowaniem bezpiecznej postawy po to, by nie dostac kopa w dupe od zwierzatka, a to kompletnie niemeskie podejscie do tematu. Facet sie nie boi porazki bo porazka jest czescia rozwoju. Nie jestem zwolennikiem takiej postawy, jaka opisales bo po postawa pasywna, bierna i niewiele wnoszaca w powiekszanie strefy wlasnego komfortu.
Z wychowaniem potomstwa,
śr., 2011-12-14 22:29 — theMeZ wychowaniem potomstwa, opieką się zgodzę.
Wyczuwam materiały nlp, kiedy mówisz o misji. Ale związek z kobietą/kobietami nie jest poszukiwaniem sensu życia. On już nim jest.
W każdym razie, założenie o którym piszę nie wyklucza porażki.
Swoją drogą, to byłoby dobre gdyby dało się relację usystematyzować, aż do momentu w którym nie popełnia się błędów. Jak rozgrywka taktyczna.
W każdym razie śmierdzi to brakiem zabawy i drętwotą.
A nie o to w tym wszystkim chodzi.
I nie o to chodziło mi.
Dobre zastosowanie
pon., 2011-12-12 17:21 — Airboy000Dobre zastosowanie metaforyczne ,pomijajac wzgledy kolezenskie dobrze napisane poparte humorem.
Myślę, że dobry blog o ile
pon., 2011-12-12 17:29 — LunejMyślę, że dobry blog o ile ktoś nie weźmie go zbyt dosłownie
Brawo ladnie rozwinieta
pon., 2011-12-12 17:58 — sheisesexyBrawo ladnie rozwinieta teoria kar I nagrod...jesli ktos tego nie rozumial napewno ten blog mu pomoze I wyjasni:)
Pozdrawiam
Kolejne dobre rzeczy
pon., 2011-12-12 19:37 — NWAKolejne dobre rzeczy zakodowane we łbie
Nie instrukcję obsługi,
wt., 2011-12-13 17:06 — theMeNie instrukcję obsługi, raczej warunki techniczne.
Masz ogromną wiedzę na temat kobiet, wziętą z autopsji. Nie neguję tego, uczę się od Ciebie.
Ale ten wpis odebrałeś zbyt dosłownie, i nie czytałeś między wierszami.
Nie czytałeś też chyba pierwszego wersu
Dla wyjaśnienia dodam, że taki tok rozumowania nie będzie, jak słusznie zauważyłeś, działał w długim związku ze stażem, gdzie mamy oddanie, partnerstwo itd.
Może za to funkcjonować na początku, dla ustalenia hierarchii(w końcu nawet w długoletnim związku, ktoś nosi te przysłowiowe spodnie[często kobieta]), potem można już o tym zapomnieć.
Bardzo ciekawie to
wt., 2011-12-13 18:08 — Czarny22Bardzo ciekawie to zobrazowane:) hehe
Mi sie oczywiscie podoba :0 ..
To sama prawda chodz dosc brutalnie napisana .
Ale nie przyszlismy chyba sie tu glaskac po glowach tylko uczyc:).
Pisząc to zdawałem sobie
wt., 2011-12-13 18:51 — theMePisząc to zdawałem sobie sprawę że wzbudzi to jakieś negatywne odczucia, taki typ porównania wybrałem, postrzegam świat przez pryzmat rozwiniętych przez ewolucję zachowań. Ale pamiętam, że jesteśmy ludźmi i różnimy się od zwierząt diametralnie.
Kobiety szanuję, interakcja z nimi to, patetycznie mówiąc, życie.
Większość, jak nie wszystkie męskie działania mają przyczynek w kobietach, w chęci reprodukcji.
Ale znowu obdzieram to z emocji, choć w praktyce odbieram to zupełnie inaczej.
No ale.. ta strona to czysta teoria, emocje każdy musi dać od siebie
ps. też nienawidzę frazesów o których piszesz
pozdrawiam