
Witam Admina i wszystkich użytkowników tej strony (ziomów, jak i ziomice)
Jestem gościem pozytywnie nastawionym do życia, chętnie udzielającym pomocy innym, jeśli dysponuje wystarczającym doświadczeniem oczywiście. Moja pasją jest produkcja muzyki elektronicznej i rap oraz psychologia sukcesu ;P
Jeśli chodzi o moją historię, to bardzo długo zbierałem się aby ją napisać, aż w końcu:
Uwaga, wypracowanie
Dzięki wszystkim, którzy przeczytali 
Swoją przygode z podrywem rozpocząłem pod koniec roku 2009 po zerwaniu z dziewczyną (związek głównie przez internet, nie wierze, że coś takiego w moim życiu miało miejsce, cóż
) oraz pewnej tragedii rodzinnej, dzięki którym dostałem porządnego kopa w łeb. Cios od życia, był powerem do zmian. Dzień po zerwaniu wkurzony wszedłem na strone podrywaj.org (znalazłem ją wcześniej już...) i zabrałem się za opisane tam lekcje. Lekcja numer 3 polegała na podchodzeniu do obcych kobiet z pytaniem o banał, czyli godzine, jak dojść gdzieś tam itd... oczywiście dałem ciała
Dobrze pamiętam post scriptum na końcu lekcji "Jeżeli tego nie zrobisz, dajesz mi oświadczenie swojego frajerstwa" Przez jakieś 2 dni mialem doła, że spieprzyłem, lecz walnąłem ręką w stół i powstałem raz jeszcze
"Noo, SK, wychodzisz na miasto, co... Ty byś nie dał rady? Skądże." - powiedziałem do siebie ;D Tak zrobiłem, wyszedłem na ulice. 3 godziny pózniej. Spotkałem moze 20 dziewczyn, ale nie miałem odwagi podbić. I tak 3 godziny szlajałem się bez skutku. Naszła mnie myśl "Kurwa, wez sie odważ..." Ok... Widze na przeciwko siebie, hmm HB8, zdejmuje słuchawki, podchodze, pokazuje aby też zdjęła i tekst: "Cześć, telefon mi padł, wiesz może która godzina? ;]" - z takim cwaniackim uśmieszkiem. Bla bla, godzina tortur... (oczywiście żart, odpowiedziała milutko). "Dzięki, 3maj sie ;)" Odszedłem. Do dziś pamiętam uczucie dumy, które pojawiło się po tym "sukcesie". W duchu dziękowałem Mr. Gracjanowi za tą lekcje
Podbijam do 2-giej, to samo, do 3-ciej, to samo
Żadnego spławu. Pięc zapytałem wtedy chyba, nie pamiętam. Na tym się skończyła moja praktyka, bo teoria była cały czas (wpadłem w pułapkę czytania non stop teorii, heh) Doszło do tego, że ciągle chciałem więcej, bo byłem pewny, że jeszcze musze poczytać, aby nie spieprzyć w praktyce... (fajnie, tylko problem w tym, że miałem same sukcesy
) Kupiłem "Tajemnice Największych Uwodzicieli (TNU)", "Potężna Pewność Siebie Alfa" - Uncle Uwo, czytałem stosy stron, bla bla bla... Oczywiście były momenty poprostu zagadania do dziewczyny, spontanicznej rozmowy, ale było ich mało i nigdy nie było kroku do przodu z mojej strony. W lutym 2010 przyjazn moja i przyjaciółki (terazniejszej) przerodzila się w coś więcej
Na początku cieszyłem się z tego jak głupi, gdyż nie miałem jeszcze takiego doświadczenia i byłem potrzebujący. Byliśmy ze sobą 7 miesięcy. Nie powiem, bardzo miło wspominam ten związek, jednak to nie było to, czego oczekiwałem, więc postanowiłem zmienić relacje. W książce TNU wyczytałem o zrywaniu już wcześniej, więc wiedziałem co i jak
żeby zostawić dziewczynę lepszą, niż przed związkiem. Po krótkiej tremie i załatwieniu wszystkiego jak trzeba wzięła mnie pod ręke mówiąc (no to chodz, mój przyjacielu xD) i spędziliśmy jeszcze troche czasu. Pożegnaliśmy się i oboje odczuliśmy wolność. To był sierpień 2010. Miałem jeszcze jeden epizod z panną HB7, ale nic więcej z tego nie wyszło, chociaż zakręciłem jej ładnie w głowie. Jednak nie wiedziałem po części jak to zrobiłem. Należy zaznaczyć, ze cały czas czytałem o uwodzeniu. Nadszedł grudzień, ale przedtym cofnijmy się wstecz troche. W gimnazjum bułałem się w jednej pannie, lecz bałem się podejść. Wyobrażałem sobie, że jeszcze kiedyś ją spotkam i nasze relacje będą genialne i oczywiście będziemy razem). Jak powiedziałem wcześniej nadszedł grudzień... spotkałem ją
Prawo przyciągania zadziałało zajebiście, bo to był taki okres, kiedy miałem dużo pewności siebie, więc bez obaw mogłem podejść. Chociaż może to dlatego, że byla z koleżanką, którą znałem jakiś czas... Poszliśmy na spacer z nią i moją koleżanką. Podrywałem ją od początku, żeby czasu nie tracić. Doszło do tego, że zobaczyła również we mnie kogoś interesującego i zeszliśmy się. Finał "nas" był taki, że rodzina miała jakieś ale... więc nic by z tego nie wyszło na dłuższą mete i rozstaliśmy się. Miała dużą dyscypline w domu, panna była z 3-ciej gimnazjum (tak, tak, wiem możecie mnie zjechać, nazwać ją dzieckiem itd, jednak była dojrzalsza niż niektóre maturzystki, co mnie również urzekło) Spotkaliśmy się jeszcze może 2 razy.. i nastał koniec. W międzyczasie miałem również epizod z przyjaciółką, która chyba chciała czegoś więcej, jednak ja odmówiłem ze względu na moją zasadę (nie wdaje się w związki z dziewczynami ze szkoły, za mała szkoła). Po jakimś miesiącu przestała się odzywać, w sumie też bym to zrobił na jej miejscu, jakbym sie zabujał i nie uzyskał odwzajemnienia. Tak zleciał rok 2010
Rok 2011 był.... zerem. Nic, w ogóle. Żadnej panny, żadnego epizodu (nie licząc klubów), żadnej fajniejszej przygody i wspomnień. Przez to właśnie rozleniwiłem się troche w uwodzeniu i podupadła moja pewność siebie. Dlatego postawiłem sobie pewien cel na koniec roku 2011 i rok 2012. Ten okres będzie najlepszy w moim życiu, z genialnymi wspomnieniami, związkami i sukcesami. Będe się tego trzymał
Jeśli ktoś z Was utożsami się choć troche z powyższym tekstem, niech obierze ten cel razem ze mną. Do nas należy jutro! Uwierzcie po doświadczeniach, które opisałem wyżej, wiem, że warto. Pozdro dla Was czytających, nie dawajcie za wygraną 
Odpowiedzi
Fajnie fajnie, tak
pon., 2011-12-12 14:18 — FizykFajnie fajnie, tak nawstawiałeś tych emotikon, że myslałem, że choinka ci z nich wyjdzie.
Ciekawa historia. Sam dopiero zaczynam i mam podobne postanowienia noworoczne, to taki osobisty motywator, gdy w chwili słabości powiem do siebie "ty pieprzony leniu, a co mówiłeś sobie na początku roku, hę?! Ruszaj dupe i bierz się na siebie/nią :D".
Życzę powodzenia
można powiedzieć, że ja też
pon., 2011-12-12 14:58 — SKmożna powiedzieć, że ja też zaczynam, drugi raz
Dzięki Panie i nawzajem powodzenia 
hmmmm... kto zgłosił to na
pon., 2011-12-12 14:54 — adrianekkk1990hmmmm... kto zgłosił to na główną? o.O