
Jedną z najważniejszych rzeczy, które należy zrobić przy rozpoczęciu pewnych zmian jest wyznaczenie kierunku i najważniejszego celu.
Najlepszą opcją uznałem jest wyznaczyć sobie misję życiową stanowiące swoiste motto.
Tylko na czym mi naprawdę zależy?
Poczucie bycia w centrum uwagi, rozwój wiedzy, stworzenie rodziny, granie metalu, seks, robienie kariery zawodowej. Te rzeczy nazwałbym moimi pryncypiami. Lecz jaki jest ich wspólny mianownik?
Nie można się skupiać jedynie na kreowaniu siebie jako istoty seksualnej. Bycie ambitnym kujonem też odpada. Ciężko nawet sobie wyobrazić łączenie wszystkich tych celów w jedno. Myślę jednak, że jest coś co łączy. Wszystkie są związane z pracą nad sobą.
Każde wymaga rozwoju charakteru, umiejętności, wiedzy, doświadczenia i nastawienia. Tak patrząc moją życiową ścieżką jest ciągłe rozwijanie się.
Moją misją jest: Dążyć ciągle do samorealizacji i rozwoju
Odpowiedzi
Serio to nie rozumiem
pon., 2011-12-12 12:03 — CrissSerio to nie rozumiem przesłania ani tego co zamierzasz osiągnąć.
Szczegółowe cele będę
śr., 2011-12-14 00:48 — politycznySzczegółowe cele będę opisywał w dalszej części "Start".
Misja jest pewną ideą, którą się kieruję i trzymanie się jej jest zasadniczym moim celem. Faktem jest, że jest teoretycznie nieosiągalny, jednakże generuje on inne "wykończalne" zadania życiowe.
na blog...
śr., 2011-12-14 00:50 — Guestna blog...
"Poczucie bycia w centrum
wt., 2011-12-20 09:16 — Biały Jeleń"Poczucie bycia w centrum uwagi (...)" - z tym bym dał sobie spokój. Do czego Ci to potrzebne? Mi to się kojarzy z potrzebą wynikającą z niedowartościowania.
"Moją misją jest: Dążyć ciągle do samorealizacji i rozwoju" - z tym się jak najbardziej zgadzam i popieram