Laska HB8, starsza odemnie o 6 lat. Spotkaliśmy się już chyba cztery razy. Oczywiście dużo kina, KC itp. Nie wtym problem. Wczoraj poszliśmy na taki mały kabaret, z jej strony kino (Po drodze, facet mi wjechał w tył auta, i czekaliśmy na policję przez dobrą godzinę!), z mojej duże IOD. Powiedziałem sobie, że cztery razy bez FC, to trochę beznadziejny wynik. Zauważyłem, że podczas tego skeczu, ta laska się do mnie kleia, pocałowała, a ja nic siedzę i oglądam przedstawienie. Później wyszkoczyliśmy do baru, a tutaj tyle setów, że aż żal nie podejść i nie zagadac, lecz po ostanich przygodach, starałem je ignorować. Nagle laska (nazwijmy ją... karolina, żeby było łatwiej zrozumieć) poszła do toalety, a ja zostałem sam przy barze, odwracam się a do mnie podchodzi dwuset (hb7 i hb6) i zagaduje
- "Czemu taki przystojniak stoi samemu przy barze?"
-"Przyszedłem tutaj z kims i nie chce kłótni, ale gdybym był sam, to stanie samemu przy barze byłoby ostatnią rzeczą, którą bym robił w tym miejscu" (i uśmiech).
-Wraca karolina, a dwuset dalej do mnie zagaduje, przedstawiam je wszystkie. Dwu set mówi do karoliny "Masz bardzo przystojnego faceta, opowiadał o tobie same dobre rzeczy (nieee...)".
Karolina na to:
"Eee nie wierze, pewnie kazał wam to powiedziec"
One: "Nie, nie naprawdę" (i jakieś inne bzdury jeszcze).
Duży uśmiech ze strony karoliny, ale zaraz zmienia na temat, ze chciałaby się ustabilizować za kilka lat, założyc rodzine (Nie dziękuję- pomyślałem).
Ale pomijając, zaprosiłem karolinę na kieliszek wina do siebie. Tutaj kc, dużo kina, dobieram się do niej. Zauważam, że chce przejąć inicjatywę, mówię
"To ja tutaj jestem liderem", ale widać że walka o dominację dalej trwa. Wkońcu mówi "Nie dzisiaj" Ja dalej swoje robię, ona probuję sie do mnie dobrać, ale blokuje. Pomijając szczegóły doszliśmy do tego, ze zaczeła mi robić laskę. Myślę chyba przełamałem blokade- Nic bardziej mylnego, zatrzymuje się i mówi "Na dzisiaj Ci wystarczy tego dobrego" (??) i powiedziała "Chodźmy" (aby ją odwieść). Domykam pasek i mówię "Nie rozkazuj, już Ci coś powiedziałem" (z lekkim uśmiechem na twarzy). Ona na to odwieź mnie, albo wezmę taksówkę. Odpowiedziałem "Ok, droga wolna". Wyszła, sumienie mówi mi abym wybiegł i ją odwiózł (późno było), ale mózg uczącego się PUA, mówi zostan. I posłuchałem sie tego drugiego, zostałem.
Według mnie reasumując:
-Podobam się fizycznie lasce bardzo, ale wie że szukam lasek wyłącznie do łóźka.
-Niebyłem uważne i albo olałem kilka ST i popełniłem kilka błędów.
-Nie dzwonic do niej wiecej, bo po czterech nic większego nie wyszło, to i po piątym spotkaniu nie będzie.
Przepraszam, że tak się rozpisałem, ale według mnie szczegóły tej historii są ważne, ale co wy byście zrobili. Trochę mnie to trzyma, że zmarnowałem tyle czasu, a laska mnie praktycznie ograła, a nie ją. Próbować dalej. bo nie wiem czy nie będzie mnie to męczyc i prowokować przyszłe porażki?
Dzieki
Spoko, dobrze że się nie dałeś. Ciszy trochę między wami i znów zapraszasz do siebie, atmosfera i te sprawy. Nie spinaj się że po 4 spotkaniach ci nie dała.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
będzie z ciebie PUŁA na 100%
Kwestia każdego z osobna, ale nie trzymaj się tak kurczowo "zasad". Nie mówię, że masz lamić, i pozwalać jej stawiać na swoim, ale jeśli chcesz ją odwieźć żeby się nie tułała sama to po prostu to zrób a nie blokujesz się, bo to nie jest takie zgodne z "PUŁA"
A tak na marginesie obserwuje Twoje "poczynania" od jakiegoś czasu i świetnie sobie radzisz.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Skoro już tak daleko się z nią pojechałeś to o piąte spotkanie możesz być spokojny według mnie sex gwarantowany.Ja na twoim miejscu bym jeszcze doprowadził do tego spotkania a jak nie wyjdzie(w co wątpię) to już twoja decyzja czy olejesz.
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
John Kotter
Asertywny chlopak z ciebie.Pokerowe rozdanie oby tak dalej !.
.Obstawiam ze wroci na sexik i to jaki baaaa.Odczekaj jak nie to mozesz inne poderwac masz nawet przyklad jak latwo .Powodzenia!
Hehe a te panny to ladny social zrobily hehe
pzdr
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Dzięki, za odpowiedzi. Zadzwoniłem dwa dni temu, brak odpowiedzi, tak więc zostawiłem wiadomość, pytając się czy trafiła do domu ok. Wczoraj dostałem sms-a "Ze trafiła do domu bezpiecznie". Dodatkowo zadzwoniłem jeszcze do dwóch laske, które poznałem w Sobote i wstępnie umówiłem się na spotkania. Myślę, że piąte spotkanie wyjdzie, ale jak nie to trudno, są inne.