Witam witam . Byłem z dziewczyną 8 miesięcy ,było zajebiscie bylem dla nie ideałem ,tylko miałem ten problem że jaram za dużo trawy po prostu jestem uzależniony i jaram codziennie . Przyznałem sie jej do tego ,ona próbowałą mi pomóc rozmowami duzo czytała w internecie jak pomóc osobie uzależnionej no ale jednak to nic nie dało i nadal jaram tyle ile jarałem ,zapisałem sie na terapie mam nadzieje że to coś pomoże . Ale chodzi mi teraz o tą kobiete ,chce do niej wrócić ona też bardzo chce tylko ona może mi pomóc sie z tego wyleczyć bo tylko ona wie tak naprawde jakie mam podejscie do trawy przed nikim sie tak jescze nie otworzyłem jesli chodzi o marihuane ,ale powiedziałą ze nie może sie kierować cały czas sercem bo nie ma ze mną przyszłośći i ma w tym rację . gdy ostatnio spotkaliśmy sie żeby pogadać nie będąc już parą ,wyszło tak że zaczlismy sie namiętnie całować jescze troche czasu i doszło by do sexu . Wiem ze ona jescze mnie chce ,ale dużo osób tu mówi ze nie warto wracać do byłych ale ona nie zostawiłą mnie z powodu że byłem jakimś frajerem i sie ze mną nudziłą tylko dlatego że jestem uzależniony od trawy .W tym jest problem , wiem że teraz pierwsze co musze zrobićto sie ogarnąć ale czy wracać do niej jescze ? jak mnie zostawiłą oczywiscie nie prosiłem o drugą szanse ,starałem sie postępować tak jak tu pisano ,ale jednak chce do niej wrócić tylko jak to zrobić by nie stracić wartości w jej oczach i wyjsc na frajera? Co wy o tym myslicie ?
Patrząc po tym co piszesz wydaje mi się, że nie masz na karku sporej ilości lat.
Proste pytanie w Twoją stronę chciałbyś mieć pannę która zamiast pożytkować czas na ważniejsze sprawy, chodziłaby naćpana co chwile?? Bo ja bym taka laskę po 1 spotkaniu kopnął w dupę, żeby się ogarnęła...
Najpierw popracuj nad sobą jeśli Ci na niej zależy, pokaż, że jesteś odpowiedzialnym facetem inaczej sytuacja się powtórzy. Weź się za jakieś hobby wpakuj w nie kase, a nie na uzywki. Nie wiem zapisz się na siłownie, kup karnet, może to Cie bardziej zmotywuje, że jak już wydałeś kase z góry na coś to warto chodzić, zamiast bezsensownego jarania.
Popieram CoffeeTime.
Laska zachowała się najnormalniej w świecie. Nie pakowała się w coś, co i tak w końcu by pierdolneło. Dobrze to o niej świadczy.
Moim skromnym zdaniem może Wam się jeszcze wszystko ułożyć, ale pierwsze co, to - jak sam napisałeś - idź na terapię i ogarnij się. Jak będziesz czysty i zaczniesz robić coś wartościowego ze swoim życiem, to kobieta to zobaczy. Wtedy będzie można myśleć co dalej z tym zrobić.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
.
Juz nie rob z siebie takiej ofiary i cpuna, bo trawa uzaleznia mniej od kawy. Po prostu ty CHCESZ nadal palic i dlatego to robisz. Zastanow sie czy wieksza przyjemnosc sprawia ci ciagle palenie czy spedzanie czasu z ta laska i podejmij decyzje co bedziesz robil. Na terapie szkoda czasu, bo wszystko zalezy od ciebie.
Z tego co wyczytalem to masz szanse.Kobieta cie rzucila bo chce zebys w koncu z tym skonczyl.Jests dla niej wazny chciala ci pomoc ale to nie skutkowalo i musiala sie rozstac.
To powinno ci dac do myslenia zebys to w koncu rzucil i pokazal jaki jestes i uszczesliwial ja oczywisci z rozsadkiem nie przesadzajmy.Musisz tyle tego gowna jarac?ile masz z 15 lat??Mozna zapalic sobie od czasu do czasu na chillu ale juz tam nie przesadzaj tak bardzo i zajmij sie czyms.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
.