Jak w temacie. Pytam sie bo probowalem zaprosic znajoma z gimnazjum ale odmowila poniewaz ma tego samego dnia co ja. Nie mam zamiaru przesiedziec calej imprezy ale tez glupio samemu tanczyc. Wiec mam dylemat. Z gory dzieki za odpowiedzi Pozdrawiam
Jak w temacie. Pytam sie bo probowalem zaprosic znajoma z gimnazjum ale odmowila poniewaz ma tego samego dnia co ja. Nie mam zamiaru przesiedziec calej imprezy ale tez glupio samemu tanczyc. Wiec mam dylemat. Z gory dzieki za odpowiedzi Pozdrawiam
No ale chyba nie tylko z nią możesz iść na tą studniówkę... A inne koleżanki?
Tam pewnie wszyscy będą z osobami towarzyszącymi...
Panowie, czytajcie ze zrozumieniem ;p- ta znajoma poznal w gimnazjum
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Ja ostatnio na półmetku bylem z koleżanką i dziewczyna dość ładnie odleciała juz na początku ;D Połowę imprezy bawiłem się sam i było świetnie.Niekoniecznie pójście samemu wiążę się z nudą. Chociaż to nie studniówka(tutaj ludzie mają wieksze parcie na pójście z kimś) i u mnie spora grupa osób tez było samych.Poszukaj jeszcze jakieś osoby towarzyszącej.Dziewczyny zazwyczaj to chcą chodzić na takie imprezy;D Kto by nie chciał pobawić i najeść się za darmo.Do tego mają pretekst do kupna nowej kiecki
Po co wozic drewno do lasu ?
Sam też w niedługim czasie mam studniówkę i powiem Ci przyjacielu, że taka impreza trafia się tylko raz w życiu. Lepiej się przecież bawić z dziewczyną niż bez niej, prawda?
Jakiś czas temu byłem sam na weselu, po prostu szedłem z podobnym zamiarem jaki wymienił CoffeeTime wyżej. Niestety większość dam była z osobami towarzyszącymi, przez co nie spędziłem tego wieczoru tak jak sobie wyobrażałem. Mimo wszystko jedną z dam udało mi się wyrwać spod opieki jej adoratora i miałem odrobinę czasu aby nacieszyć się jej towarzystwem, lecz mimo wszystko przez cały ten czas czułem niedosyt. W kwestii studniówki, większość, a właściwie 95% z nich przyjdzie z osobą towarzyszącą, a te które przyjdą same zazwyczaj są niezbyt urokliwe. Dlatego zrób coś dla siebie i postaraj się znaleźć sobie dziewczynę, z którą spędzisz miło czas tej nocy, abyś nie musiał (tak jak ja) czuć niedosytu podczas tego wspaniałego wieczoru
kolego ja też byłem sam na weselu byłem chyba wodzirejem wesela powiem ci szczerze że do tej pory mam kontakt z pewną młodą mężatką ale to już moja sprawa
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
O kurcze moja studniówka już za półtora miesiąca . Czas zakręcić się za partnerka.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
a co wolisz brać córkę koleżanki mamy, której nie znasz, tylko po to aby iść z kimś. Uwierz mi nie będziesz jedyny który przyjdzie jako singiel
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jeśli o mnie chodzi to byłem sam, i nie żałuję, że tak zrobiłem. Po co brać kogoś na siłę? Nie ma najmniejszego sensu.
Poza tym nie będziesz jedyny sam tam. Do tego wielu facetów przyjdzie z "koleżankami,siostrami,kuzynkami" co powoduje, że nie urwą Ci głowy inni faceci w momencie kiedy będziesz chcieć z którąś potańczyć;)
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Jeżeli ta córka koleżanki mamy jest atrakcyjna to ja nie mam nic przeciwko poznania jej
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
sorrka,double post.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Ej chyba w Twoim świecie jest tylko jedna dziewczyna tak to wygląda ? Samemu nie idz. Poczytaj sobie blogi przetrwa to i idz na DG lub NG może kogoś poznasz
Chyba trochę mijasz się z celem. Czy w studniówce chodzi o to, żeby z kimś iść i odwalić poloneza, czy o to, żeby się dobrze bawić z klasą na 100 dni przed maturą, prawdopodobnie ostatni (lub przedostatni...) raz w życiu taką grupą?
Można wybrać pierwsze rozwiązanie a pomimo tego mieć spapraną imprezę, albo wybrać rozwiązanie nr 2 i bawić się jak nigdy. A to dlatego, że swoje prawdziwe, własne szczęście tworzymy sami. Nie powiem Ci co będzie najlepszym rozwiązaniem, powiem Ci tylko co będzie najgorszym - iść samemu i cały wieczór marudzić, że nie ma przy Tobie żadnej dupy, i nie robić nic w kierunku, żeby to zmienić. Jeśli więc do Twojego szczęścia podczas studniówki wymagana jest jakaś panna, a Ty nie umiesz (lub nie wierzysz że umiesz) jej sobie zapewnić podczas trwania imprezy...to sam wiesz.
________________________________________________________
Przy jednej dziurze to i kot zdechnie
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu - Dan Brown
Przyjaźń może zakończyć się miłością, ale miłość przyjaźnią nigdy - C.C.Colton
Powiem Ci, patrząc z mojej perpektywy - zależy czego oczekujesz po studniówce, jak chcesz się bawić i czy czujesz się na siłach postarać się o partnerki na zabawie.
Moja studniówka była już z 5 lat temu. Poszedłem sam, bo byłem dość nieśmiały i idealistycznie nastawiony - koledzy chcieli mi dać na partnerkę dziewczynę z drugiej klasy, ale odmówiłem ("jak iść to z kimś wyjątkowym").
W skrócie, powiem, że wyszedłem nad samym ranem, z przyszłą dziewczyną. Jej partner(kolega) musiał się nią dzielić całą noc, a i tak wyszedł w końcu chyba ze 2h wcześniej. Dałem radę bez alkocholu i z nieśmiałością.
Inna sprawa, że później spiepszyłem sprawę już w związku.
Więc, jeśli czujesz się na siłach idź sam i próbuj - sporo dziewczyn zabierze kogoś innego niż chłopaka, więc będzie w czym wybierać
.
Jeśli nie czujesz się na siłach, ale chcesz się tylko bawić - idź sam.
Jeśli nie czujesz się na siłach, ale prócz zabawy, chcesz wieczór spędzić w miłym towarzystwie, zabierz jakąś inną dziewczynę, nawet taką którą ledwo znasz, może coś zaiskrzy.
Oj niech lepiej bierze kolezanke i idzie na ta studniówke albo ewentualnie neich bedzie ta mamy kolezanki corka.Ostatnio bylem wlasnie w takim ukladzie i pomimo ze nie znalem to i tak sie wszystko tak ulozylo ze ona z innym typem tanczyla a ja z inna kobitka.Wiec bierz w miare jakas panne i zamiataj a potem sobie ustalisz z kim i co robisz byle na maxa !
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Według mnie lepiej przyjść z jakąś kobietą ( co już daje Ci jakiś tam social), ale KONIECZNIE taką która nie będzie miała za złe jak znajdzie się inna którą zdecydowanie będziesz zainteresowany i będziesz chciał z nią wejść w głębszą relację
Może to być przyjaciółka a już o niebo lepiej by było, gdybyś miał taką Pivotkę, z którą bardzo dobrze się znasz i potraficie się świetnie bawić we własnym towarzystwie.
W tym wypadku nie ma opcji by było źle, bo jeżeli masz taką osobę i nie będzie nikogo ciekawego to spędzasz z nią cudownie wieczór, a jak będą interesujące Cię kobiety to Pivotka jeszcze Ci pomoże je sobą zainteresować
Jeżeli nie Pivotka to przyjaciółka, dobrze jakby to była taka, którą chcesz uwieść, jeszcze wzbudzisz w niej zazdrość bawiąc się z innymi kobietami
W każdej opcji jesteś zadowolony i przeżyjesz ten wieczór magicznie.
Pozdrawiam !