Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

O tym jak objętość bicepsa podnosi czyjąś "wartość".

Portret użytkownika Highlander

Witam serdecznie Smile Korzystając z tego, że dzisiaj zrobiłem sobie wolne z powodu dość ciężkiego sprawdzianu z matematyki, na który nic nie umiem postanowiłem obalić tutaj jedną z najstarszych iluzji świata Smile A mianowicie...

Dzisiejszy świat ma hopla na punkcie fitnessu. Jest teraz wielka moda na siłownię i na "wielkie mięśnie". Co druga osoba praktycznie dzisiaj chodzi na potocznie nazywaną "siłkę" Smile No i to dobrze, ludzie znajdują sobie pasję, pracują nad sobą, zamiast siedzieć przed komputerem lub telewizorem postanawiają się ruszyć i zrobić coś dla siebie. Osobiście polecam siłownię fajny sposób spędzenia czasu, dobra dla zdrowia no i oczywiście to po co chyba większość osób chodzi - poprawia wygląd Smile

No i na tym postanowiłem się skupić. Wiele osób, które zaczynają swoją przygodę z kulturystyką chce uzyskać jak największą masę mięśniową. Po co? Każdy ma swoje powody. Jedni dla siebie, inni po to by mieć powodzenie u kobiet, jeszcze inni po to, aby mieć "respect" hehe i jak idą ulicą to żeby ludzie mówili: "Ale on jest dupny". No i w związku z tym dzisiaj na rynku mamy setki dostępnych suplementów, które mają pomóc w uzyskaniu wymarzonej sylwetki. Większość kulturystów po takie coś sięga, ale oczywiście są i tacy, dla których to za mało i sięgają po coś moceniejszego Wink

Dzisiejsze społeczeństwo o ludziach, którzy mają wielką muskulaturę ma wyobrażenie jacy z nich to nie są Strażnicy Teksasu, każda kobieta na nich poleci, nikt im nie podskoczy itp.
Być może i Ty tak myślałeś, to sądze, że mój blog sprowadzi Cię na ziemię Smile

Nie wiem skąd wziął się taki mit, że kobiety lubią umięśnionych kolesi. Tyle w tym prawdy co w Polsce autostrad.. Dla mnie to jedna z największych bzdór jakie są wciskane facetom, mam nadzieję, że rozwiałeś już sobie tą iluzję i nie uważasz, że jeśli gościu ma 45 w łapie, to każda panna będzie jego.

Ostatnio w klubie, w którym pracuję widziałem idealny tego przykład.Obserwowaliśmy sytuację wewnątrz i zobaczyliśmy kolesia. Wielki jak piec, koszulka oczywiście za mała i pełna napinka. Wiele kobiet skupiło na Nim swoją uwagę, hehe a koleś jak to widział, to wyciągał wtedy telefon i napinał się jeszcze bardziej. No ale ile to można spinać się patrząc w ekran, postanowił zagadać do najładniejszej panienki, która tam stała. Podszedł do Niej i zaczął rozmawiać. Heh i co? Laska go zlała totalnie, podszedł do innej,znowu powtórka z wcześniejszej sytuacji i przy następnej również to samo. A chwilę potem przyszedł gościu po prostu chudy jak szkielet i podszedł do tej najładniejszej, rozmawiał z nią chwilę, stosował kino i nie minęło dużo czasu jak wziął ją za rękę i poszli na parkiet, potem z tego co widziałem wychodził z Nią na końcu imprezy Tongue

Więc czy to prawda, że kobiety lecą na wielkie mięśnie? Nie, to totalna bzdura! Wyrzuć tą iluzję do śmietnika, bo nie ważne czy masz 30 w łapie czy też 50, szanse masz takie same kolego,to od Ciebie zależy jaki będzie efekt a nie od Twojej sylwetki.

Ale jedna iluzja dobija mnie jeszcze bardziej. Każdy z Was na pewno już spotkał się z napakowanym gościem co jak idzie to buja się jak statek podczas sztormu i zgrywa wielkiego kozaka. Dlaczego ludzie boją się takich gości? Ile razy spotkałem się z tekstami "Odpuszczę lepiej, bo patrz jaki on wielki","Takiemu to w życiu nie dałbym rady","Nie chciałbym mu wejść w drogę".. Skąd u ludzi taki tok myślenia, że skoro gość jest umięśniony to nikt mu nic nie zrobi?! Już Wam to wyjaśniam.

Ta iluzja powstała, bo takie mięśniaki wygrywają walki w dyskotekach tylko dlatego, że mają pierdolnięcie. Stąd pojawił się owy stereotyp, że wielki to od razu każdego pobije. A na pierwszych lepszych zawodach lub w walce z gościem, co trenuje jakiś czas SW dostaje baty... Przykładów takich jest mnóstwo, jeżeli nie spotkaliscie się jeszcze z takim, to ja Wam podam mój.

Wróciłem z obozu kadry, byłem wykończony jak cholera. Na sztuki walki i wszystko co z tym związane nie mogłem patrzeć, dość na obozie tego miałem jedynie o czym myślałem to o relaksie Smile Kolega dzwoni do mnie, że jest impreza wieczorem i czy wpadnę, myślę ok miło i spokojnie spędzę czas Smile Wbijam na imprezę,hehe o podrywie nawet nie myślałem na nic praktycznie siły nie miałem, poszedłem do znajomych, którzy siedzieli przy stoliku i sączyli piwko, hehe to od razu się przyłączyłem ;D Potem dołączył do Nas kumpel ze swoim znajomym jeszcze, koleś był ok. I było tam również paru cwaniaków szukających problemów. Jeden z Nich dość spory podchodzi do tego znajomego i zaczyna coś tam go zaczepiać, nie miałem ochoty na żadne spięcia, ale koleś pił z Nami, to postanowiłem się wstawić za Nim i wtrąciłem się. Z gościem nie można było porozmawiać normalnie, ewidentnie szukał rozróby, starałem sie cos tłumaczyć ale na próżno, koleś mnie odepchnął, hehe a jak to powtarza mój trener od boksu "Panowie jak ktoś Was zaprasza na kielicha to idziecie zawsze. Tak samo jest w boksie, nie należy odmawiać" no to mówię mu byśmy załatwili sprawę na zewnątrz. Cóż ja tam do chudych osób nie należę, zawsze należałem do tych cięższych wag, ale żadnym bykiem nie jestem, przy Nim to się chyba dwa razy kryłem hehe Tongue Wyszliśmy no i mówię do gościa: No to dawaj kozaku. Gość kolos ale ruszał się jak czołg, no i cóż na szczękę nie ma mocnych więc jak dostał prawego to po walce.. Ci którzy mnie znają to zdziwieni nie byli, ale nieznajomi to buzie otwarte, że ja z taką posturą w porównaniu z nim, dałem sobie radę Wink

I co, takie koksy naprawde są nietykalni? Bzdura... Społeczeństwo tworzy Ci taką wizję kolego. To tylko iluzja taka jak ta, że aby podrywać kobiety trzeba mieć gruby portfel Wink

Mam nadzieję, że mój blog otworzył Ci oczy i nie masz już gości po sterydach za bogów, na których leci każda kobieta. Twoja wartość nie zależy od wymiarów klaty ale od Twojej osobowości. Jeżeli kobieta jest z takim napakowanym gościem, to na pewno nie dla tego, że ma 50 w bicepsie, ale dla jego charakteru. Mięsnie są tylko dodatkiem i równie dobrze poradzisz sobie bez nich Smile I pamiętaj, że wielkie muskuły wcale nie czynią kogoś lepszym od Ciebie, masz takie same szanse jak każdy taki mięśniak jeżeli nie większe Smile

Pozdrawiam i dziękuję za uwagę Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika GDP

Ja nie wiem czy 30cm mam w

Ja nie wiem czy 30cm mam w łapie, ale nigdy dziewczynom to nie przeszkadzało Smile. Natomiast odnośnie sztuk walki to faktycznie znajomość techniki i odpowiednie umiejętności są nieporównywalnie potężniejsze niż tylko ŁAPA, KLATA, MOTYL, POŚLADY xD

Chętnie zacząłbym trenować jakieś sztuki walki. Kickboxing? Karate? Judo? Taekwoondo? Muai thai odpada Smile.

Portret użytkownika Vego

Dodam tylko, ze przewaznie

Dodam tylko, ze przewaznie jak ktos jest napompowany poprzez sterydy i inne srodki, to nie ma dzieki temu jakos specjalnie wiecej sily tylko rozmiar sie zwieksza

Portret użytkownika vanarmin

Zgadzam się z autorem bloga.

Zgadzam się z autorem bloga. Sam ćwiczę na siłowni już kawałek czasu, nie jestem jakoś tam napakowany, tylko 40 w bicepsie ale nie o to chodzi. Siłownia pozwala dobrze spożytkować nadmiar energii i poprawia pewność siebie. Wszystko jest dla ludzi ale z umiarem. Pozdrawiam

Fajny blog, szczególnie

Fajny blog, szczególnie końcówka mi się spodobała - 100% prawda.
Tzn. że jak "wielki" i "przykokszony" to od razu weteran ustawek i może wpierdolić każdemu - bzdura.
Twarz no i krocze ma takie same jak każdy, jeden celny cios i gościu leży. Wink

Siłka, panowie, jak najbardziej, ale jeśli naprawde zależy wam na tym, by skutecznie bronić sie przed koksami, dresami i innymi utrudniającymi życie samcami to przede wszystkim sztuki walki, ciało ludzkie ma całkiem sporo czułych punktów, jak mówiłem twarz, gardło, splot słoneczny, wątroba, krocze, piszczele... Czy masz w łapie 30 czy 2x więcej niczego w tym wypadku nie zmieni
Często szybkość, zwinność, celność ciosu jest ważniejsza od siły pierdolnięcia Wink

Nie znam sie zbytnio na sztukach walki, ale preferuje raczej MMA niż jakiś konkretny styl Wink

Jeslı ktos uwarza tak jak

Jeslı ktos uwarza tak jak napısales to nıe wıe co to jest kulturystyka... Ty zreszta wıdze, ze tez masz troche spaczone mnıemanıe na temat 'duzych' chlopakow. Nıe wszyscy bıora koks, nıe wszyscy robıa to zeby mıec dupy czy budzıc respekt. Ja nıe jestem kulturysta w zadnym przypadku, ale od 4 lat spedzam czas z ludzmı ktorzy uprawıaja ten sport ı sa naprawde wartoscıowı, ıntelıgentnı ı zupelnıe nıe pasuja do schematu, ktory przedstawıles.
Zgadzam sıe oczywıscıe, ze sa tacy ktorzy maja pusto we lbach ı kluja sıe zeby urosnac - chodzılem na sılke, swoje wıdzıalem.
Blog spoko ale 100% racjı Cı przyznac nıe moge Wink

Portret użytkownika GDP

Chodzi mi najbardziej o

Chodzi mi najbardziej o kontuzyjność MMA. Ze względu na moje studia nie mogę mieć powybijanych palców, podbitych oczu o poważniejszych urazach nie wspominając.

Chyba, że się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu

Portret użytkownika salub

Również się w stu procentach

Również się w stu procentach zgodzić nie mogę, ale wskazałeś pewne rzeczy, na które warto zwrócić uwagę.
Istnieje w naszym społeczeństwie taki stereotyp "koksa"... Cokolwiek to nie znaczy, zapewne człowiek chodzący na siłownię, wyróżniający się z tłumu, przez większość osób postrzegany jest jako ktoś, kto "grał nieczysto" - czyt. łykał jakieś anaboliki, czy innego rodzaju gówno.
Dla wielu to może być krzywdząca opinia - ale w sumie po co przejmować się opinią nieznajomego.

Chcę zwrócić uwagę na 2 aspekty. O niedowartościowanie. Występuje ono po obu stronach barykady i uważam, że nie powinno się lecieć tylko w jedną stronę.. Do czego zmierzam... Osoby, która oceniają tzw. "koksa" widocznie nie mają nic lepszego do roboty i brakuje im poczucia własnej wartości, bo ile razy już widziałem czy słyszałem zachowania ludzi typu: " Ale on się nabrał", "Pewnie ma małego", i inne żałosne określenia, które po części na pewno są trafne, ale nie zawsze.
A druga strona medalu... Koleś ćwiczący , taki już wypakowany, że spokojnie by mu to wystarczyło... często okazuje się osobą mocną w gębie i nic poza tym. Niestety (albo stety), ale najlepszy wyraz pokazania braku poczucia własnej wartości (bo pewność siebie to oni może i mają, ale też nie jest to szczere)wychodzi między innymi w kontaktach damsko - męskich. Jak autor bloga słusznie zauważył, stereotypowy "koks" woli wlepiać swój wzrok w komórkę, zamiast uwieść jakąś niewiastę... ALE! W gronie znajomych zazwyczaj padają teksty "ale bym ją wyruchał", etc. Zazwyczaj są to słowa rzucane w błoto, bo brakuje im odwagi, umiejętności czy po prostu fajnej osobowości , aby nawiązać z kimś przyjemną znajomość. Osobiście dla mnie to już jest zabawne. Podchodzę z większym dystansem do wielu spraw i dobrze mi z tym.

Oczywiście nie wrzucam do jednego worka nikogo i mam nadzieję, że nikt nie poczuje się urażony, ale jeśli poczułeś choć odrobinę prawdy w tym co napisałem, to zastanów się, co można zmienić na lepsze.

I odnośnie tego:

"Nie wiem skąd wziął się taki mit, że kobiety lubią umięśnionych kolesi. Tyle w tym prawdy co w Polsce autostrad.. "

Tutaj się z Tobą nie mogę po całości zgodzić. Kobietom podobają się zadbane ciała, nawet umięśnione, ale CIAŁO IDZIE W PARZE Z OSOBOWOŚCIĄ. Jeśli masz zajebiste ciało i zjebany charakter albo jesteś osobą towarzyską, sympatyczną, pewną siebie ale z wyglądu średniakiem to myślisz która wersja będzie bardziej pożądana i atrakcyjna?

Zresztą nie od dziś wiadomo, że dla kobiet wygląd nie jest najważniejszy....

Portret użytkownika Highlander

Dziękuję Wszystkim za Wasze

Dziękuję Wszystkim za Wasze opinie Smile Hehe nie chodzi mi tutaj aby obrażać każdego, kto chodzi na siłownię ale opisuje tutaj ludzi, którzy myślą, że ta siłownia to wszystko i dzięki Niej są pępkami świata i mogą pomiatać innymi, takie osoby opisałem na przykładach, bo niestety jest ich dość sporo w dzisiejszym świecie.

Portret użytkownika Czarny22

MAsz racje laska lubi dobrze

MAsz racje laska lubi dobrze zbudowanego faceta a nie mutanta..
Sam kiedys preferowalem silownie ale teraz przerzucilem sie na Kix Boxing ..
I powiem ze mialem ostatnio sytuacje ze cwaniaczek mnie zaczepil na ulicy i wiekszosc pewnosc dala mi sztuka walki ktora sie ucze niz tak jak kiedys duza lapa ..
Sami sobie dopowiedzcie jak skonczyla sie historia z tym dupkiem;)
Wracajac Pasja jest dobra ale sieganie po sterydy i inne anobolici myslac bede koks to lasak poleci jest sie w bledzie.
Blog Mi sie podoba sama prawda w tym przeslaniu .
A tak zapytam kolega co tam trenuje??Laughing out loud

Portret użytkownika tral12123

Zgadzam sie z tym.Ile bym

Zgadzam sie z tym.Ile bym dziewczyn nie pytal od liceum i wyzej to wiekszosc mowi ze jej sie nie podoba jak koles jest napakowany.Dobrze jak dba o siebie mowa tutaj gdy jest wysportowany ale nie kawalkiem steka.Co czesto zauwazam napakowane gostki(koxy)bardziej wlasnie to mezczyzni czuja respekt i sie zachwycaja koxami,niewiem czemu ale takie zjebanie w polsce panuje.

Portret użytkownika Criss

Nie zgodzę się z pewnym

Nie zgodzę się z pewnym faktem, kobiety lubią umięśnionych mężczyzn, ale nie tych przesadnie. Moja sylwetka wygląda jak gości z gazety menshealth, kto czyta to wie, ćwiczyłem na nią 5 całych lat, i zawsze dostaje uwagi ze fajnie wyglądam.
Primo chodzisz na siłownie dbasz o siebie, nie masz Tłuszczu dobrze się odżywiasz, jesteś w stanie unieść swoja dziewczynę w powietrzu kolejny +.

Nie jestem jednak za przesadzaniem w kokszeniu jak tu napisane, ja mam w łapie 40cm z wzrostem 1,88 i mi dobrze jest ale jak kto woli.

Aha, i serio wątpię ze koleś który wazy powiedzmy 110 kg, dostał by nokaut od kolesia który wazy 80, chodzę na kick boxing i wiem ze to nie możliwe prawie.

Portret użytkownika QB@L@

"Aha, i serio wątpię ze koleś

"Aha, i serio wątpię ze koleś który wazy powiedzmy 110 kg, dostał by nokaut od kolesia który wazy 80, chodzę na kick boxing i wiem ze to nie możliwe prawie." - Co z tego ze koles wazy 80 kilo skoro moze przy dobrej technice zasadzic bombe o sile ok 50 kg? Wystarczy ze dobrze trafi np w rzuchwe i nokout z miejsca wiec nie opowiadaj nam takich rzeczy.

Portret użytkownika Czarny22

Wszystko jest mozliwe

Wszystko jest mozliwe przyjacielu Laughing out loud
Liczy sie technika szybkosc i sila no jak i masa .
Ale calego ciala nie masz umiesnionego i niektore punkty twojego ciala nie sa takie wytrzymale:D

HEh kix boxing to cos co lubie:D kiedy idziemy na sparing:)??

Portret użytkownika GDP

Jak zauważyleś kolega

Jak zauważyleś kolega napisał, że wrócił z obozu kadry...
Dobry kick w głowę może porządnie zamroczyć przeciwnika, nawet jak ma przewagę masy. poza tym nie wziąłeś pod uwagę faktu, że przy różnicy 30 kg pomiędzy zawodnikami kickboxinku fakt znokautowanie tego cięższego może być mało realne, ale koks to nie zawodnik kickboxingu, który nie potrafi nawet dobrze na nogach stać i trzymać nisko środka ciężkości, szczególnie że on ma ruchy szybkie jak Ty z workiem ziemniaków na plecach i balans ciałem również.
wystarczy, że straci na chwilę równowagę i leci jak kłoda na ziemię ze względu na wysoko położony środek ciężkości.

Portret użytkownika Criss

No tak, jest dobrze dopóki

No tak, jest dobrze dopóki nie poleci na ciebie hehe. Mięśnie jak mało komu wiadomo służą jako ochrona organów i kości, im ich więcej trudniej kogoś zranić lub ogłuszyć, Taki koksu na pewno miał szczękę potężnie zbudowana, i na pewno nie stal i z litością wpatrując się w autora tylko poleciał jak burza.
Wiec jeśli biegnie na ciebie 120 kg masy ciała, ruszające się jak taran i praktycznie krzywdę mu możesz zrobić tylko w twarz, bo nogi pewnie tez potężne. Szansa na pokonanie go leży w małych procentach i szczęściu. Sam nie raz walczyłem z takimi bykami na ulicy, ja 95 kg oni czasami 2 x więksi odemnie (ciałem) I musiałem spierdalać bo to jak w ciebie wleci lub złapie to nie masz szans uciec.

PS. Czarny, jak przyjadę do polski to dam znać hehe.

Portret użytkownika Czarny22

Heh nie ma problemu . Widze

Heh nie ma problemu . Widze ze ladne osiagniecia pozdrawiam:D

Tak z mojej strony- w blogu

Tak z mojej strony- w blogu jest trochę prawdy i nie.
Kobiety lubią facetów umięśnionych. Dlaczego? Bo to kojarzone jest z siłą, kiedyś jak żyliśmy w jaskiniach gdzie przetrwanie było najważniejszy samice wybierały właśnie dobrze zbudowanych samców z uwagi na to że takie mogły zapewnić im ochronę i zdobyć pożywienie.
Dzisiaj nie musimy sie bić o miskę, ale ładnie wyglądająca sylwetka nadal jest w cenie- z tym że działa to dobrze na krótką metę. Tak samo jest u nas. Widzimy atrakcyjną dziewczynę, podchodzimy i okazuje się bigos a nie kobieta...
Popieram to co ktoś wyżej napisał- mięśnie muszą iść z w parze z charakterem, bez tego jesteśmy jak gówno zapakowane w pudełko po bombonierce...

Tyle ode mnie, pozdrawiam Wink

Portret użytkownika Criss

"kiedyś jak żyliśmy w

"kiedyś jak żyliśmy w jaskiniach gdzie przetrwanie było najważniejszy samice wybierały właśnie dobrze zbudowanych samców z uwagi na to że takie mogły zapewnić im ochronę i zdobyć pożywienie."

Jak ująłeś, ładnie wyglądająca sylwetka jest ok. POPIERAM!
Chodzący stek nie jest ani przystojny, ani nie ma charakteru wiec i nie ma szans u szanującej się dziewczyny.

Portret użytkownika Highlander

Co do tych umięśnionych

Co do tych umięśnionych facetów to tutaj mogłaby powstać spora dyskusja. W blogu nie opisuje osób, które mają ładnie zbudowaną sylwetkę, wspomniałem tylko, że nie trzeba mieć takiej by mieć powodzenie u pań. Blog tyczy się gości, którzy wyglądają jak Hulk, a taka budowa na pewno nie zbyt podoba się kobietom, nie za fajnie to wygląda jak facet ma cycki większe od niej.. Ja tutaj nie krytykuje siłowni oraz ładnie zbudowanego ciała, broń boże. Ale panowie wszystko z umiarem Smile

Portret użytkownika Criss

Rozumiem jednak mała

Rozumiem jednak mała sprzeczka w takim temacie tylko go wzbogaca o nowe info i poglądy czyż nie ? ;]

Rozumiem ze "Hulki" Nie są pociągający, obejrzyjcie sobie film "Friday" Czy jakoś tak, i zwróćcie uwagę na tego murzynka co gania głównych bohaterów hehe, siara i gnój nic więcej.

Portret użytkownika Adam290193

Większość koksów trenuje SW

Większość koksów trenuje SW więc ludzie boją się ich.
Ten tekst od trenera głupota nie powinno się ryzykować zdrowia dla zabawy tylko jeśli nie masz wyjścia.

Portret użytkownika Highlander

Criss a co do Twojej

Criss a co do Twojej wypowiedzi, to widać, że doświadczenia nie masz zbytnio w sztukach walki... Jak już GDP i Czarny wspomnieli wyżej, co w tym nie możliwego? Choćby gość tonę ważył, jak dostanie w szczękę cios to po Nim, na to nie ma mocnych... Więc nie wypisuj takich bzdur.. Nie wierzysz to sobie zobacz walkę Mirko Cro Copa z Bobem Sappem, porównaj ich sobie (wagę i wzrost) a potem obejrzyj walkę. I co naprawdę to jest niemożliwe?
Heh proszę Cię... Tu masz przykład, że waga, mięsnie i wzrost to nie wszystko i wszystko jest możliwe Smile

Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika Highlander

Czy ja wiem czy większość.

Czy ja wiem czy większość. Sztuki walki a kulturystyka to dwa inne światy i nie da się tego pogodzić. "Trenować" to może trenują, przyjdą uderzą parę razy w łapy (o ile nie wymiękną na rozgrzewce) i po treningu. Koks fighterem nie będzie, a jak walczy to rezultaty są jakie są. Przykład? Nie trzeba daleko szukać, wystarczy popatrzeć na Pudzianowskiego Smile Atleci to inna sprawa, oni mają inną budowę mięsni, w sztukach walki to inaczej funkcjonuje. Takie byki mają za duże mięśnie, a mięsnie potrzebują tlenu więc szybko się meczą. Koks fighterem nie będzie, więc nie wiem skąd ten strach, bicepsem się przecież nie walczy Smile Albo wóz albo przewóz Smile

Portret użytkownika kwik

Ja mogę tylko dodać, że w

Ja mogę tylko dodać, że w moim przypadku ładna sylwetka dodała mi pewności siebie i mam wrażenie, że jednak więcej kobiet zwraca na mnie uwagę. Oczywiście to nie zastąpi osobowości i charakteru, ale zawsze to jakiś dodatek.

Nie jestem koksem - na siłowni byłem ze 3 razy w całym swoim życiu. Do zrzucenia wagi (30 kilo w ciągu roku) wystarczyły mi pompki, drążek do podciągania i rozbijanie się rowerem po lesie Smile
Specjalnie zmierzyłem teraz ile mam w bicepsie i wyszło 40 cm co przy moim wzroście (196) nie wygląda jakoś spektakularnie Smile

##EDIT:

No i wysiłek fizyczny pozwala mi zredukować stres. Także zachęcam do ruszania się w jakikolwiek sposób Wink

Criss- jak najbardziej

Criss- jak najbardziej chodziło mi o sportową sylwetkę, w przeciwnym razie dziewczyna będzie mieć kompleks że ma mniejszy biust od ciebie Wink

Chociaż zawsze są dwie strony medalu, i na pewno znajdzie sie jakaś laska której taki stek sie spodoba, ale jestem pewny że jest to zdecydowana mniejszość, a osobiście nie chciał bym sie z taką laską zadawać...

Pozdrawiam

Dobry wpis podoba mi sie

Dobry wpis Smile podoba mi sie Smile

Osobiscie trenuje Krav mage,i przy takim logicznym zastanowieniu,czlowiek z ulicy ktory nie ma pojecia o walce,nie pokona tego co to trenuje.Jaki by nie byl.No chyba ze 5 razy wiekszy co go nawet dosięgnać nie mozna,ale i tak są na to sposoby.

A najbardziej rozwalają mnie teksty szczegolnie koleżanek typu:

,,Wiesz jaki on duży?kwadrat 2x2m jakby przyjebal to koniec"

Moj kolega dobrze to określił Smile "Im większy typ,tym będzie większy huk podczas spadania na glebe" Smile

Pozdro Smile

Ja też zaczołem trenować na

Ja też zaczołem trenować na siłowni,moim celem jest masa i nie robie tego dla kobiet ale dla siebie.

Oprócz pewności siebie uczy mnie to systematyczności,wytrwałość, silna wola bo pamiętajmy że z siłownią w parze idzie dieta,nie każdy potrafi odmawiać piwka,albo zjeść co najmniej pięc pełno wartościowych posiłków,jeszcze trzeba to zrobić ,na prawde daje dużo więcej niż może się wydawać.

Śmieszą mnie wpisy ze laski nie lecą na fajną figure,oczywiście że lecą ,i nie ma sensu nad tym rozkminiać,wystarczy tylko spojrzeć na siebie.Lepiej mieć ten dobry wygląd dużo mięśni i spoko charakter, niż być chucherkiem i mieć ten sam charakter mim zdaniem jest to diametralna różnica.

Mój kumpel chuchro zajebistą gadkę ma ,z kobietami się rozumie,ma wielu znajomych chodz koledzy go troszke podświadomie widzą jak typowego leszcza , nikt tego nie mówi, to takiej lasce chodz on się podoba to i tak czuje nie chęć bo jak go widzą w końcu inni,wystarczy że chłopak 10 kg więcej i wedy inna bajka.
Oczywiście o koksach typu meta lub strzały w miesiąc 15 kg to nie ma sensu nawet pisać

Mi się wydaje że trzeba sie rozwijać na wielu płaszczyznach,nawet praca nad wyglądem daje dużo pozytywu dla charakteru.

Highlander ciekawy temat poruszyłeś
pozdro

Portret użytkownika Criss

"Criss a co do Twojej

"Criss a co do Twojej wypowiedzi, to widać, że doświadczenia nie masz zbytnio w sztukach walki... Jak już GDP i Czarny wspomnieli wyżej, co w tym nie możliwego? Choćby gość tonę ważył, jak dostanie w szczękę cios to po Nim, na to nie ma mocnych... Więc nie wypisuj takich bzdur.. Nie wierzysz to sobie zobacz walkę Mirko Cro Copa z Bobem Sappem, porównaj ich sobie (wagę i wzrost) a potem obejrzyj walkę. I co naprawdę to jest niemożliwe?
Heh proszę Cię... Tu masz przykład, że waga, mięsnie i wzrost to nie wszystko i wszystko jest możliwe

Pozdrawiam "

Ile razy walczyłeś na ringu? Bo ja 28 razy, nie raz dostawałem nie raz lala się krew i łzy ale wytrwałem. Tyle wiem co do mojej znajomości ze sztukami walki.
Raz brałem odział w zawodach mma, walczyłem z zawodnikiem cięższym o zaledwie 11.5 kg bylem waleczny, dostał po szczesce ale ja dostałem w zebra które zostały połamane. w 4 miejscach, tyle co do walki z tyranami większymi od was.