Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przełamanie lodów

Portret użytkownika soulreaver

Witam wszystkich serdecznie na moim pierwszym blogu. Na stronę trafiłem przypadkiem, przez impuls, który mi powiedział, że w wieku 24 lat w końcu trzeba sobie znaleźć dziewczynę, a nie tylko kisić ogóra. Od 2 tygodni przeglądam fora, blogi, lekcje Gracjana i muszę Wam powiedzieć, że po chłonięciu tej teorii szerokimi strumieniami sam zacząłem wykonywać sobie misje socjalne.

Na początek wziąłem się za zmienianie siebie, bo bez tego ani rusz. Przecież muszę najpierw SAM siebie polubić, żeby inni mnie polubili. A niestety jako, że mam kompleksy, których staram się pozbyć, co nie jest łatwe, do tej pory nie radziłem sobie z moją nieśmiałością. Moim mottem stało się bardzo popularne na tej stronie "Miej wyjebane, a będzie Ci dane." Zauważyłem ile błędów popełniałam przez tyle lat w moim życiu. Przez unikanie kontaktów z dziewczynami szkodziłem tylko sobie, nikomu innemu, tyle tylko, że aż SOBIE. Ale dość już tego użalania się nad sobą, świat należy do odważnych, czyż nie? Podczas rozmów przestałem się przejmować tym co ludzie mówią o mnie i odpowiadam im tak jak chcę z bananem na twarzy. Bo czym się niby mam przejmować? Tym co sobie ten ktoś o mnie pomyśli? W dupie to mam! Jak się nie podoba to wypad z baru!

Ostatnimi czasy, wychodząc na miasto, jadąc autobusem, odwiedzając miejsca publiczne ćwiczę swoją pewność siebie. Staram się łapać kontakt wzrokowy z dziewczynami, które mi się spodobają, dodając do tego uśmiech oczywiście. Kiedy idę ulicą prostuję się, wypinam klatę, poruszam się dostojnie i to na prawdę zaczyna przynosić efekty. Dzięki temu zauważyłem, że ludzie zaczęli na mnie inaczej patrzeć, bo jeśli ty czujesz się dobrze to ludzie wokół Ciebie też się tak czują. Jakiś czas temu jechałem sobie busem, aż tu nagle na przystanku weszła ponętna blondynka na szpilkach HB9. Ja oczywiście siedziałem pewny siebie, z rozłożonymi nogami, pokazując, że jestem prawdziwym mężczyzną i wymieniłem z nią uśmiech. Patrzę, a ona przysiada się do mnie, choć w autobusie było dużo pustych miejsc. Nie wiedziałem co mam zrobić, kątem oka zauważyłem, że na mnie zerka, ale wtedy zadziałała zasada "3 sekund" i niestety się spaliłem. Można gdybać "co by było, gdyby...", ale po co? Życie toczy się dalej.

Chociaż moja pewność siebie bardzo wzrosła to i tak dalej nie mogłem się przełamać, aby podejść do jakiejś fajnej dziewczyny. Wtedy właśnie przeglądając blogi natrafiłem na Kasztelana, który mieszka w tym samym mieście co ja. Nie wahając się zbyt długo, napisałem do Niego na Privie, czy nie dałoby rady się spotkać na sarga, bo samemu trudno mi zrobić ten pierwszy krok. Zgodził się, co mnie bardzo ucieszyło, wiadomo, co 2 głowy to nie jedna. Właśnie wczoraj po południu spotkaliśmy się w CH Forum, gdzie miałem zacząć moje dziewicze łowy i nareszcie przełamać swój strach do poznawania kobiet. Sam Kasztelan okazał się luźnym gościem, który podczas rozmowy wprowadzał mnie w swoje techniki, ale jak zwykle najważniejszą była naturalność. Tego dnia po CH chodziło wielu ludzi jak to w weekend, lecz chodząc tam i z powrotem przez 2 godz otworzyliśmy może z 10 ciekawych setów. Na początku otwierał Kasztelan, zagajał rozmowę, a ja nie mogłem wykrztusić z siebie słowa, gdyż moja strefa komfortu została bardzo naruszona. Ale to cenne doświadczenie pokazało mi, że nie ma się czego obawiać, to tylko moja chora psychika przeszkadza mi w przełamaniu lodów. Przecież żadna z tych dam nie okazała się jakąś mega suką, która ma wyjebane i nie chce, żeby jacyś palanci podchodzili do nich i bez sensu zagadywali. Kiedy już poczułem się pewniej, sam znalazłem target stojący przy barierce i bez namysłu do niego podbiłem. Rozmowa przebiegała ciężko, bo nie widziałem u niej zbyt wielkiego zainteresowania, można się trochę zdenerwować, słysząc ciągle "nie wiem" co dla mnie oznaczało wysoki poziom sukotarczy. Po tej niezbyt owocnej pogaduszce, Kasztelan wytłumaczył mi, że zostawił mnie samego, gdyż nigdy nie podbija się we 2 do jednej laski, bo ona może poczuć się osaczona. Kolejna cenna lekcja. Z każdą kolejną rozmowa coraz bardziej się rozkręcałem, nie miałem już oporów, nawet udało się trochę pożartować co wcześniej przez moje spinanie się było niemożliwe. W końcu stwierdziliśmy, że raczej nie spotkamy na swojej drodze więcej fajnych setów i nie ma sensu dłużej siedzieć, więc rozeszliśmy się do domów.

Podsumowując moje ostatnie doświadczenia to wychodzi na to, że przez ostatnie 2 tygodnie zrobiłem więcej w kierunku podrywania niż przez całe moje dotychczasowe życie. Gdyby nie ta strona to pewnie dalej żyłbym w swoim "bezpiecznym świecie", idąc po najmniejszej linii oporu, nie dając sobie szansy na osiągnięcie szczęścia w życiu. Ale ja już zasmakowałem tego lepszego życia i chcę iść dalej, pragnę więcej, teraz jestem pewien, że ja swój cel osiągnę. Drogi Czytelniku, jeżeli masz jakieś wątpliwości, czy sobie poradzisz, moja odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca!!
Nie czekaj! Wyjdź do ludzi! Jeśli boisz się pójść sam, zrób tak jak ja, weź kogoś ze sobą, a na pewno będzie Ci raźniej, gwarantuję Ci to!

Wielkie dzięki Kasztelan!

Pozdrawiam

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kasztelan

Cieszę się, że mogłem pomóc,

Cieszę się, że mogłem pomóc, najważniejsze, że widać u Ciebie chęć rozwijania się Smile
Na pewno jeszcze się spotkamy.
I również dziękuję Smile

Portret użytkownika panxyz

No Kasztelan widzę, że drugą

No Kasztelan widzę, że drugą armie tam tworzycie Laughing out loud Dobra robota, trzeba działać Smile

Portret użytkownika Kasztelan

Niedługo przebijemy

Niedługo przebijemy liczebnością stolicę Laughing out loud

Portret użytkownika brooner

W sensie, że będzie was 2

W sensie, że będzie was 2 mln? Srogie plany widzę Wink

Portret użytkownika soulreaver

Dzięki za miłe słowa. Na

Dzięki za miłe słowa. Na pewno zmotywują mnie do jeszcze większej pracy, bo okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują Tongue Dziewczyny szykujcie się! Smile

Portret użytkownika Mateusz.

gratuluje podejścia

gratuluje podejścia Smile aktualnie też zaczynam praktykować jednak przydałby się ktoś bardziej doświadczony w Rybniku, może było by łatwiej Smile bo jak narazie z kumplem byliśmy kilka razy na DG w naszych Centrach Handlowych ale bez większego progressu. Oczywiście były jakieś pojedyncze otwarcia, krótkie rozmowy, ale nic w kierunku NC. Próbujemy od dłuższego czasu podejść directowo jednak excuse'y biorą górę i jak narazie bez rezultatów.
Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika panxyz

Z tego co wiem to kiedyś ktoś

Z tego co wiem to kiedyś ktoś do nas z rybnika dojeżdżał, także tam też ktoś działa.

Portret użytkownika Kasztelan

Zawsze możesz podjechać do

Zawsze możesz podjechać do Katowic/Gliwic, aż tak daleko nie jest Laughing out loud

Portret użytkownika panxyz

Nie wiem czy z tymi

Nie wiem czy z tymi Katowicami taki dobry pomysł xD Chyba, że na NG to jak najbardziej Laughing out loud

Portret użytkownika Mateusz.

macie może jakieś namiary na

macie może jakieś namiary na tego gościa z Rybnika ? Smile z kumplem właśnie myśleliśmy do Was wpaść kiedyś na DG, trza było by się zgadać. Bo jak mówię, działać to my coś działamy ale bez jakiegokolwiek postępu co strasznie demotywuje.