Duzo pracuje nad soba, im dluzej to robie tym bardziej potrafie na siebie sporzej i ocenic.
Patrzac na pare ostatnich podejsc dochodze do wniosku, ze jestem za milym facetem w kontaktach z kobietami.
Co polecacie by POPRAWNIE popracowac nad soba?
Chodzi mi o ksiazki/blogi ktory w zdrowy sposob pomoga mi to zrobic. Napewno nie interesuje mnie przemiana w zarozumialego cwaniaka czy faceta raniacego/wykorzystujacego kobiety. Jesli mozna tak powiedziec - interesuje mnie nabycie par
u cech pozadanych przez kobiety z stylu badboya.
Ja tam żadnym badboyem nie jestem i nie przeszkadza mi to w kontaktach z kobietami. A jakie są cechy badboya według Ciebie?
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Według mnie, powinieneś postarać się nie być zbyt miłym, to znaczy trochę te Kobiety zlewaj ale nie za bardzo, po prostu możesz powiedzieć czasem miłe słówko do niej ale rób to dość rzadko i co najważniejsze bądź też taki by one myślały że się nimi kompletnie nie interesujesz, że jesteś zbyt dobry dla nich, bo one tak wtedy pomyślą. Kiedyś kumpel powiedział mi że jeśli rozmawiasz z 2 lub 3 kobietami i nawet gdy są to dobre koleżanki największe zainteresowanie wykazuj tej która najmniej ci się podoba, a z tą która najbardziej rozmawiaj z nią jak byś gadał z kumplem jednak możesz skomplementować jej jakiś szczegół nie koniecznie związany z wyglądem. Mi to pomaga w kontaktach z Kobietami ale może jeszcze poczekaj na opinie tych bardziej doświadczonych użytkowników strony. Powodzenia w samorealizacji.
Sync
Nie wiem jakie to moga byc cechy. Zreszta moze nie chodzi wcale o cechy badboya(slowo moze nocno przereklamowane i stosowane jako slowo wytrych).
Mam wrazenie, ze w glowie mam zbyt wpojone, ze ja jestem dla kobiety - za bardzo sie staram. Tak naprawde wszytko przez to, ze jestem strasznie uczuciowy jak na faceta i cholernie szybko we mnie uczucia powstaja ktorych nie umiem za dobrze ukryc/kontrolowac.
Moze bardziej potrzebuje nauczyc sie - push&pull?
"Mam wrazenie, ze w glowie mam zbyt wpojone, ze ja jestem dla kobiety - za bardzo sie staram. Tak naprawde wszytko przez to, ze jestem strasznie uczuciowy jak na faceta i cholernie szybko we mnie uczucia powstaja ktorych nie umiem za dobrze ukryc/kontrolowac."
A więc czytaj książki o inteligencji emocjonalnej, oraz zbuduj swój własny wizerunek oparty na pewności siebie. Pewność siebie, czyli takie jaja, że wiesz że dasz sobie radę. A jak znasz swoją wartość, to podział na 'nagrody' odpada.
Ja ani nie sądzę, abym był nagrodą, ale znam swoją wartość i wiem, że jak debilka chce mnie poderwać to wolę się od niej odizolować.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Wiem o co ci chodzi, też kiedyś taki byłem i pewnego dnia zadałem sobie pytanie "o co tu kur.. chodzi ?" Zacząłem czytać dużo artykułów w internecie jak i te forum.

I w końcu zrozumiałem, że kobiety się nudzą grzecznymi facetami i to jest 100% racji. Nie umiem ci tego dokładnie wyjaśnić, ale nie możesz uważać, że kobieta to jest nagroda. Nie okazuj jej zbytnio zainteresowania, nie płaszcz się przed nią. Musisz mieć jaja, być twardy nie miękki, nie możesz nadskakiwać na każdym kroku.
Musisz znać swoją wartość, i nigdy nie pokazuj że ci zależy na kobiecie
Czytaj i czytaj w internecie różne artykuły
"... i w końcu zrozumiałem, że kobiety się nudzą grzecznymi facetami i to jest 100% racji..."
BARDZO ważne zdanie. Wytatuować sobie
Nie musisz być niegrzeczny, niemiły itp. Musisz być nieprzewidywalny, mieć umiejętność raz na jakiś czas prostą sytuację zamienić w coś, co zamiesza w głowie.
Jesteś za miły - stosujesz negi?
Stosuje negi, czesto bywam zlosliwy a dzis znow uslyszalem, ze jestem "za milym facetem".
Szczerze to mam w tym momencie galarete w glowie.
Laska byla na weekend w wawie i teraz wrocila. Zaprosila mnie do siebie. Posiedzelismy sobie, zrobilismy salatke, nie chciala bym jej dotykal, nie chciala bym ja pocalowal. Nie mowila tego jakos powaznie tylko zartobliwie ale jednak - to jej stanowisko.
Na pozegnanie dzis wieczorem powiedzala mi "dziekuje ci za wszytko, jestes swietnym przyjacielem". Co dalo mi mocno do myslenia.
Niby powiedzala mi, ze ona uwielbia "wolne poznawanie" ale jak patrze na to to mam ochote ja zwyczajnie zapytac czy mamy szanse cos wiecej zbudowac bo... zaczynam wierzyc, ze poprostu jest od poczatku ogien albo mozna sie spinac, gimnastykowac a i tak gowno z tego bedzie.
Teraz jestem szczesliwy jak sie widzimy a potem wracam do domu i mam smutek w glowie.
"Nie mowila tego jakos powaznie tylko zartobliwie ale jednak - to jej stanowisko."
- albo zaproszenie żebyś to w końcu coś zrobił i raczej się nie doczekała. Stwierdziła że to nie ma sensu oglaszając tym samym abdykacje i upadłość.
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Hm, to dziwne.
Moze jestes dla niej zbyt malo interesujacy i dziewczyny widza w tobie faceta, do ktorego beda mogly dzwonic w zlej chwili, a nie podpore na cale zycie?
Sam na sam z kobietą i nie dotykasz, nie całujesz. Mnie to by musiała patelnią przywalić abym nie próbował
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jestem dziewcyna i chyba robie lekkie zamieszanie na tym forum, najwyraźniej Panowie, nie przepadają za moimi uwagami.
Przepraszam, że się wtrącam między męskie grono ale moja babska ciekawość nie pozwala mi siedzieć cicho:)
Nie mogę oderwać wzroku od tych wszystkich dziwnych i czasmi "śmiesznych" rad.
Po pierwsze fajnie że nie chcesz zostać cwaniacziem, ja facetów którzy stosują wobec mnie falszywą kokieterie od razu kopie w d..e
Po drugie jako dość wybredna dziewczyna moge stwierdzić że najbardziej nie znozę DRANI CWANIACZKÓW i nie lubie facetów takich hmm pierdołowatych.
Bardzo fajnie że szanujesz kobiety:) jk dla mnie duży plus, wydaje mi się że jesteś nieśmiały i wtym cały problem.
Nie stresuj się tak, nie narzucaj się kobiecie trochę więcej luzu ipewnośći siebie:) Nie traktuj poderwania kobiety jak "być czy nie być" więcej uśmiechu ipewności siebie.
A pewność siebie przede wszystkim. Może z następną dziewczyną postaraj się porozmawiać bardziej tak nie zobowiązjąco, nie możesz się za bardzo starać i spinać bo wychodzisz na desperata i nieśmiałego chłopaka.
Mimo wszystko jestem pewna, że jak się bardziej wyluzujsz i nie będziesz sie tak stresował poradzisz sobie w relacjach z dziewczynami.
Całkiem nieźle jak na pannę. Gratuluję : )
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Dziękuje:)
a teraz do kuchni. Moja rolada i kluski same się nie zrobią
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"Posiedzelismy sobie, zrobilismy salatke, nie chciala bym jej dotykal, nie chciala bym ja pocalowal. Nie mowila tego jakos powaznie tylko zartobliwie ale jednak - to jej stanowisko.
Na pozegnanie dzis wieczorem powiedzala mi "dziekuje ci za wszytko, jestes swietnym przyjacielem". "
-Nie słuchaj wszystkiego co kobieta ci mówi, ona mówi NIE, a tak naprawdę myśli TAK. Ona czekała, aż ją delikatnie złapiesz za rękę, przyciągniesz do siebie spojrzysz w jej oczy i delikatnie pocałujesz. Nie zrobiłeś tego więc jesteś dupa, oznajmiła ci to na do widzenia " świetny z ciebie przyjaciel"
- Moja kobieta przy zbliżeniu też mówi, że nie nie, a po wszystkim mówi, że było fajnie
Zacznij robić to co ty chcesz, a nie to co ci kobieta mówi.
Tylko bez nachalności musisz wyczuć sytuację:)