Witam, moja sytuacja wygląda następująco: Na początku roku akademickiego poznałem dziewczynę w akademiku, to Ona wykazała mną zainteresowanie(przynajmniej ja tak uważam) skoro podeszła nawiązała rozmowę i zaproponowała spacer. Po tygodniu sam jej zaproponowałem wyjście do knajpki, potem mieliśmy iść do kina, lecz powiedziała, że w danym tygodniu nie da rady bo za dużo nauki, no to stwierdziłem, że zaczyna tę swoją gierkę i postanowiłem, że nie będę szedł do niej drugi raz, bo pomyśli, że mi zależy itd. Czekałem aż ona przyjdzie i się upomni o spotkanie i się nie doczekałem.
Od miesiąca prawie się nie widujemy, nie piszemy, jak już się mijamy to tylko wymiana cześć z uśmiechem na twarzy. Podczas tych dwóch spotkań nie było żadnego kontaktu fizycznego, czyli pocałunku, dotyków. Jedynie kontakt wzrokowy, który cały czas ja wygrywałem, co patrzeliśmy sobie w oczy to po chwili ona uciekła gdzieś oczami.
Zaznaczę że ciężko jest się z nią spotkać, gdyż w czwartki już do domu wraca i wraca w niedzielę późnym wieczorem. Z relacji jej koleżanki, to nie ma chłopaka i na imprezy nie chodzi ani nie spotyka się z nikim. Więc moje pytanie jest takie: Czy próbować to naprawić, jeżeli tak to w jaki sposób? Jest jakakolwiek szansa na związek z Nią?
Wszelkie porady wezmę pod uwagę
Jak to powiedziała jedna osoba o kobietach:
"Nie ma Twierdzy nie do zdobycia"
Przyjaciel
Zapamietaj te słowa. "Kobiety sie nie zdobywa - sprawia sie by ona nie chciała odejść" (niewiem kto je powiedział ale jest w nich zajebiście dużo prawdy)
Jak zrobić tak by nie chciała odejść? Poczytaj ksiazki
"Podczas tych dwóch spotkań nie było żadnego kontaktu fizycznego, czyli pocałunku, dotyków."
To w koncu spotkaliscie sie czy nie? Niewiem czy piszesz o randce czy o zwykłym spotkaniu na ulicy.
Jezeli bylo to na ulicy to okazuj zainteresowanie, nie boj sie szczerosci.
Jesli byles na "randce" z nią i nie pocałowałeś jej na 1 lub 2 to mozesz sobie podarować, zycie to nie film, nie zaprzyjaźnisz się i nie przekonasz kobiety do siebie swoją dobrocią żeby ona to doceniła i z tobą była. Taki pierdolony przekaz jest teraz wszędzie. I może zdarza sie tak ze cos z tego wychodzi ale są to w związki gdzie to kobita nosi spodnie. Musisz dążyć do seksualności, do dotyku. Na randce to jeden z priorytetów, poza komfortem , rapportem, i atrakcyjnoscia.
Po tygodniu sam jej zaproponowałem wyjście do knajpki, potem mieliśmy iść do kina, lecz powiedziała, że w danym tygodniu nie da rady bo za dużo nauki
Poczytaj o randkach, bądź oryginalny. Zamiast zabierać ją do kina gdzie kurwa nie masz szans jej poznać i pokazać jakim zajebistym gościem jesteś bo po prostu nie rozmawiacie. Ona miała ochote poznać Ciebie a nie oglądać pierdodlony film. Weź ją do Mcdonalda kup świeczki postaw, efekt będzie dużo lepszy (no chyba że się odchudza ;D ) Zresztą następnym razem nie mów co będziecie robić, powiedz że tajemnica i dowie sie w swoim czasie.
"Zaznaczę że ciężko jest się z nią spotkać, gdyż w czwartki już do domu wraca i wraca w niedzielę późnym wieczorem"
I tu niestety kolejny błąd twój - niedostępna dziewczyna.. Wiesz jak ci to będzie przeszkadzać później?
"Jest jakakolwiek szansa na związek z Nią?" - szansa zawsze jest, latwiej byloby dać sobie spokój.
Generalnie ona ma juz to w dupie, jej emocje wygasly, jedynie co mozesz zrobic to szczerze pogadac (nie przez pierdolony internet tylko na rl)
Stare dziadki potrafią, a Ty nie potrafisz?!
http://www.youtube.com/watch?v=B...
Jak koledzy mowili Eskaluj , rob kino zrob cos orginalnego..
JEszcze nie jest wszytko stracone ale do chuja jesli nie zaczniesz ja dotykac to bedziesz przyjaciolka z fiutkiem..
Do mnie laska jak stosowalem kino mowila ze sie do niej dobieram dowalam , nie jestem jej para .
A ja na to za duzo jej sie zdaje i niech nie wydaje sobie ze niewiadomo jak mi zalezy zeby z nia byc..
Chlodniki to najlepsza bron bo studza emocje a baby i tak zawsze przychodza tylko trzeba od czasu do czasu wywolac jakies emocje..
KIedys ktos napisal madry tekst
"KOBIETY SA JAK MIESZANKA WEDLOWSKA TRZEBA IM DAWAC ROZNE CUKIERKI NAWET TE GORZKIE"
Bo od cukru to sie zeby psuja i mozna sie pozygac:)
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Bubusiek- To były spotkania, nie randki. 1 spotkanie to kilku godzinny spacer a drugie to knajpka.