Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kogo szukamy

Portret użytkownika Inquisitor

Trafiamy na tą stronę z różnych powodów, rewanż na byłej, chęć "zaliczenia" jak najwiekszej liczby "targetów", niepowodzenia w dotychczasowych związkach czy w końcu... poszukiwanie samodoskonalenia. Niezależnie od powodów rejestrujemy sie tutaj, chłoniemy wiedze, zmieniamy sie. Przechodzimy przez te wszystkie fazy, od euforii po pierwszych domknieciach po przygnębienie kiedy znowu coś nie wychodzi. Ale nie poddajemy się, działamy dalej aż w końcu osiągamy poziom gdzie poznanie kobiety i prowadzenie z nią relacji nie stanowi wiekszego problemu. Jeszcze kilka miesięcy temu taka sytuacja byłaby spełnieniem marzeń niejednego użytkownika, ale jak wiadomo, apetyt rośnie w miare jedzenia. Nie ograniczamy się do jednej kobiety, przecież to profilaktyka żeby sie nie zaangażować. Tak więc rozpędzamy się, posmakowaliśmy takiego życia, piękna relacji z kobietami, i naturalnie chcemy więcej. Kolejne domknięcia, spotkania, być może FC, FF...

I przychodzi refleksja po co to wszystko, podrywanie stało się automatyczne, to ten sam schemat powtarzany przy kolejnych kobietach. To staje się po prostu... nudne. W tym okresie odzywają się głosy: "Ćwicze, robie to wszystko, aby się przygotować. Żeby w momencie kiedy spotkam wyjątkową kobietę być w stanie ją zdobyć." I z takim stanowiskiem w pełni się zgadzam. Doskonalimy się dla siebie, by znaleźć szczęście w związku z ową "wyjątkową" kobietą.

Ale jaka kobieta będzie tą "wyjątkową"? Tutaj mogę mówić jedynie ze swojego doświadczenia, każdy ma własne kryteria. Na przestrzeni ostatniego roku spotykalem się z kilkunastoma kobietami, z czego tylko przy jednej miałem myśli o stworzeniu związku. O dziwo nie była ona wcale SHB, co najwyżej HB6. Wyjątkowy był w niej charakter, znała zasady Gry, ST sypały się jak na poligonie, stosowała P&P. I to właśnie dzięki temu znajomość była ciekawa, a zdobywanie tej kobiety dawało o wiele wiekszą satsfakcję.

Nie wiem jakie odczucia będę miał w przyszłości, piszę tego bloga ze swojego, raczej mało zaawansowanego, poziomu. Prawdopodobnie najlepsi ze strony obcują z takimi kobietami co chwile i dla nich nie jest to już takim ewenementem. Jednakże mi ta sytuacja pokazała jakiej kobiety szukam.

A teraz odwróćmy tą sytuacje. Mamy kolejny dowód, że w wygląd NIC nie znaczy, wystarczy być zadbanym, reszta leży w Twojej psychice. Ponadto prowadzi nas to do o wiele ciekawszego wniosku. O tematyce PUA ostatnio jest coraz głośniej, kobiety mogą zdawać sobię sprawę, że są podrywane, mogą znać nasze techniki... I co z tego?Smile To dodaje jedynie uroku całej relacji. Kiedy obie strony wiedzą jak "Grać" to świetnie, w ten sposób każdy zyskuje, podrywanie jest bardziej emocjonujące oraz istnieje szansa, że będziesz chciał z taką kobietą stworzyć związek.

Odpowiedzi

Portret użytkownika mr. solo

Ciekawy i pozytywny

Ciekawy i pozytywny wpis.
Uczymy sie po to, by moc czuc, ze trzymamy zycie
w garsci i to my decydujemy o swoim szczesciu, zrywajac
z wlasnymi ograniczeniami. A 'ta' kobieta zostanie tym zafascynowana, ze robimy to, na co mamy ochote.

Portret użytkownika Rain

Mnie trochę irytuję, że w

Mnie trochę irytuję, że w moim wieku (liceum) dobre dziewczyny, są zazwyczaj tylko do ruchania, aniżeli do związku. W prawie każdej mnie coś odrzuca pod względem charakteru.

A przeciętnych lasek nie zagaduję, jakoś mnie nie ciągnie.

Portret użytkownika Inquisitor

Doskonaląc się stawiasz sobie

Doskonaląc się stawiasz sobie wysoko poprzeczke. Ale jednocześnie zwiekszają się wymagania wzgledem potencjalnej partnerki.

Czasem jest tak, ze pod tą "przeciętnością" może kryć sie coś bardzo intrygującego

Wiem o czym mówisz. Ostatnio

Wiem o czym mówisz. Ostatnio też spotykałem się z panną, która jakby na przekór łamała wszystkie konwenanse typowej kobiety. Jej ST były wyrafinowane i perfekcyjne do granic możliwości, także często miałem problem z właściwym odbiciem Smile Również nie oceniłbym jej jako SHB. Dałbym jej jakąś 7, mimo to posiadała w sobie taki pazur, że w tym momencie wygląd nie miał większego znaczenia. Jej pewność siebie, to w jaki sposób niszczyła wszystkie schematy, rutyny i zasady obowiązujące w społeczności była wręcz niesamowita. Potraktowałem ją jako naprawdę godne siebie wyzwanie. Ostatecznie nam nie wyszło, ale dzięki temu nauczyłem więcej niż przez ostatni rok z kilkunastoma targetami.
Co do angażowania się- zależy jakie ktoś ma cele przed oczami. Ja chcę znaleźć ładną, odpowiedzialną, pewną siebie kobietę, która sprosta moim niemałym wymaganiom. Jeśli taką znajdę co stoi na przeszkodzie, żeby zaangażować się w taki związek? Oczywiście w granicach rozsądku Tongue

hehe swoja obecna poznalem w

hehe swoja obecna poznalem w pracy wakacyjnej, w ubraniu roboczym nie wygladala wcale rewelacyjnie, owszem zadbana ale raczej ponizej przecietnej... koszula z dlugim rekawem zapieta pod szyje, spiece wlosy i czapka z daszkiem... rozmowa szla lekko i przyjemnie, nie traktowalem jej jako potencjalnego targetu, gadalem z nia dla zabicia czasu, moze dzieki temu bylo latwiej, ale ten jej charakter, pewnosc siebie, widac bylo ze zna swoja wartosc, pozniej jak widzialem ja pare razy chocby w drodze do szkoly (zdarzalo mi sie ja podwiezc) wygladala zupelnie inaczej, lepiej ubrana, inaczej upiete wlosy, delikatny makijaz podkreslajacy jej urode.