Witam.
Przejdę do sedna , otóż jestem z laska 11 miechów , od dłuższego czasu cały czas pisze i dzwoni do niej pewien frajer z jej klasy , pisze to co tam u niej , że martwi się jak gdzieś jedzie i takie tam różne pierdoły , wkurwia mnie to niemiłosiernie ale nie okazałem tego lasce , ostatnio wspomniałem do niej że kto to jest ten "A" że wypisuje do Ciebie "Hej Kwiatku , kwiatuszku" nasze relacje są można powiedzieć dobre , nic nie zauważyłem żeby coś kombinowała , lecz ten koleś stoi ciągle na drodze , dwóch kumpli do mnie że zrobili by o to wojnę że pisze sobie z tym gościem , tylko z jednej strony pomyślałem sobie że to przeciętniacy i dlatego by tak zrobili , nie wiem czy ciągłe "mam wyjebane" może później prowadzić do tego że za dużo sobie będzie pozwalać , bo w związku praktycznie wgl. nie okazywałem zazdrości , zawsze tam sobie zaprzeczę że nie jestem zazdrosny i już.Chłopaki , zostawić w spokoju ten temat o tym niby "podmiocie" jak dla mnie , czy zapytać po prostu spokojnie że ja też sobie popisze z innymi dawnymi koleżankami z klasy , kiedy powiedziała mi że by ją to bardzo wkurwiło
Twierdzi też że mówiła mu by tak nie pisał do niej ale jak na razie ciągle tak pisze , i że ni8e tylko do niej tak pisze bo do innych dziewczyn też (ściema) .
Napewno nie pokazuj zazdrości bo pewnie o to jej chodzi;)zresztą jak on do niej wypisuje,słodzi jej w tych smsach to mam nadzieje że wiesz że on jest na przegranej pozycji;),dlatego nie przejmuj sie nim,niech sobie zostanie przyjaciółką z kutasem jeśli chce;)
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
~ John Kotter
A ta Twoja dziewczyna w jakiś sposób się z nim komunikuje? Spotykają się razem?
Rain wiesz co , nie spotyka się z nim , czasami jak ona z koleżankami idzie na jakie piwko albo co zjeść to on oczywiście z nimi bo tam idzie moja laska i wiesz. A ona do niego bez żadnego flirtu , bez emot , ogólnie w stylu pisania tego typka zauważyłem że błaźni się na całego , zaczyna jej jakieś głupie historyjki opowiadać i takie bla bla , moja luba tylko przytakuje , no tylko jak napisze to trochę ze sobą popiszą.
Ostatnio jak bylem u niej to napisał na fb do niej , ona w stylu "kurdeeee" a ja że popiszemy sobie z nim i taki uśmiech , ona też.
Tylko wiem że jak pisała sobie z koleżanka to napisała tam jej że pan" A " ostro do niej zarywa .
To myślę, że możesz być spokojny i nie ma sensu robić żadnych "wojen", jak proponują Ci znajomi. Twoja kobieta wpadła na jakiegoś adoratora, który z tego co piszesz, domaga się o jej względy, ale jak widać, bezskutecznie. Wydaje mi się, że Twoja panna ma go w dupie.
Na moje jest ok, ja bym olał sprawę i się nim nie przejmował.
On jej prawi komplementy i podbija ego a ty z nią sypiasz, nie przejmował bym się nim.
Ja mimo wszystko bym uważał na niego ,chodź nie podejmował gwałtownych kroków jak wiadomo kobiety zmienne są
Nigdy Nie mów Nigdy bo Nigdy nie wiesz co się stanie ...
kamillomi radzisz delikatną , spokojną rozmowę i oznajmienie że też sobie tak będę pisać z dziewczynami i wyjebane.
Coś w stylu, że musisz odnowić kontakty ze starymi koleżankami..powiedz to tak, aby było widać Twoją pewność...tylko, aby ona nie wyczuła, że jesteś zazdrosny. Po prostu sam nawiń temat o swoich koleżankach i odnowieniu kontaktu. I będzie git.
A ja bym reagował. Sam kiedyś w podobny sposób 'odbiłem' dziewczyne. Fakt, nie robiłem z siebie frajera, ale potrafilem pisac z nią całą noc ( kiedy ona mówiła chłopakowi, że idzie spać, a rano kasowała archiwum ) a pózniej iśc do szkoły ( do jednej klasy w leceum chodziliśmy ). Zwyczajnie super mi się z nią rozmawiało. Naprawde długa i burzliwa historia, ale po 6 miesiącach ni z dupy ni z pietruchy rzuciła się na mnie na koncercie, pózniej zabrałem ja na 2 tyg do Zakopca etc. Sytuacja była naprawdę trudna, koleś jest i był pua, ale przegrał.
Ku powszechnemu zdziwieniu będąc ze mna nawet nie reagowała na zaczepki innych. Przecież przez 6 miesięcy dochodziła do wniosku, że ideały naprawde istnieją.
Scenariusz wyglądał mniej więcej tak, koleś olał sprawę --> sytuacja trochę dziwnie sie potoczyła --> koleś ocknął się i co robił:
1. Grzecznie rozmawiał z dziewczyną, by zerwała ze mną kontakt
2. Gdy to nie skutkowało pojawiały się teksty " co Ci zrobię jak Cię złapię"
3. Kolejny etap to jego upadek na samo dno. Pograżył się całkowicie. O dziwio teraz jest moim dobrym kumplem, choć 'odbiłem' mu 2 dziewczyny xDDD
Nie musze przypominać, że podryw na 'przyjaciela' to naprawdę dobry sposób.
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
"Nie musze przypominać, że podryw na 'przyjaciela' to naprawdę dobry sposób."
Jeżeli jej facet trzyma mocną ramę i panienka dostaje odpowiednie emocje, to podryw na przyjaciela raczej nie przejdzie!
Ja pomimo nikłego "doświadczenia" olałbym typa i robiłbym swoje. Ewentualnie zrobiłbym coś by Twoja laska poczuła lekką zazdrość. Nie ma co się przejmować takim kimś, przez sms mało zdziała a jeśli laska poleci na takie słodzenie w sms (wiem z autopsji:) ) to olej całkowicie i gościa i laskę i wyjdzie Ci to na dobre. yo!
"Nie ma co się przejmować takim kimś, przez sms mało zdziała a jeśli laska poleci na takie słodzenie w sms (wiem z autopsji:) ) to olej całkowicie i gościa i laskę i wyjdzie Ci to na dobre. yo! "
No co ty chłopie , myślisz że te 11 miesięcy co poświęciłem tyle energii na ten związek i sił mam sobie powiedzieć "a kij z tym niech sobie pisze i zarywa" dlatego napisałem ten temat na forum czy poruszać sprawe tego typka , trzymać tym zasady i zeby kiedyś nie posuwała sie dalej czy olać dosłownie ale za tym mogą być takie przyczyny że kiedyś będzie myslec że może i będzie sobie pozwalać.
JAc kto powiedział, że przyjaciel nie może dać większych emocji
? Wystarczy raz a w dobrym momencie, by zaburzyć jej światopogląd. Przecież ma ku temu mase okazji i na dodatek informacjie z pierwszej ręki. Nie może tylko do końca zdradzić własnych intencji.
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
heh powiem szczerze ze tacy "adoratorzy" mnie rozsmieszaja jesli chodzi o "przyjaciółkę" twojej laski wielu takich jest ale nie sadze zeby cos z tego bylo, według mnie to sie skonczy tylko na przyjazni ale też nie odradzam napisania do jakiejs starej kolezanki czy kolezanek to moze byc dobry sposob zeby odwrocic sytuacje mozesz doprowadzic do sytuacji gdzie sprawdzi twoje sms gdzie beda smsy od dawnych kolezanek itp. da jej to troche do myslenia nie daj soba pomiatac czasami, ze ona moze a Ty nie. Dasz jej to odczuc bedzie to wykorzystywac
w życiu bywa różnie, kwadratowo i podłużnie
A jak zdradzi cię/odejdzie do tamtego to co, powiesisz się bo 11 miesięcy.
No powiedz co masz zrobić, nakopać mu, zabronić jej się z nią kontaktować, ma ci pokazywać później ich rozmowy.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Powiem wam panowie że wczoraj poruszyłem ten temat tego leszcza , co się okazało? Usunęła wiadomości z fejsa od tego leszcza , dlaczego ? A to dlaczego bo pan "A" zaprosił ją na piwko , i twierdziła że nie chciała żebym się wkurzył to osunęła wiadomości , jak dyskutowałem z nią na ten temat , nie pokazywałem nerwów , byłem spokojny , powiedziałem że jak by się czuła jak by do mnie pisało parę dziewczyna na "cześć misiu" oczywiście bulwers od razu
Tak jak panowie mówiłem wcześniej , najpierw było po koleżensku , później do niej "kwiatku , kwiatuszku" a teraz chce zapraszać na spotkania .
Emen, ta Twoja laska młoda jest, więc wiesz - jeszcze różne przeboje będziesz miał
Po prostu nie daj się zrobić w chuj i nie odcinaj się od koleżanek, żebyś Ty w razie czego miał z kim iść na piwo.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
dokladnie nie odcinaj sie od kolezanek i zacznij z nimi pisac to moja rada jak ona tak cie w chuja zaczyna robic... niech teraz ona sie pozastanawia co ty mozesz robic jak ona cie nie widzi...
w życiu bywa różnie, kwadratowo i podłużnie