Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

[Dla początkujących] Jak się przełamać?

Witam moi drodzy

Jak w tytule, wpis będzie o przełamaniu. Przełamaniu w podchodzeniu do obcych dziewczyn.
Ogólnie o tym wszystkim powiedziane jest w lekcjach Gracjana. Blogów też mnóstwo o tym. Ja postaram się podsumować te informacje oraz dodać coś od siebie i mojej wiedzy jaką posiadłem dzięki innym publikacjom i własnym doświadczeniom na ten temat.

Jakby ktoś jeszcze jakimś cudem lewej strony nie czytał, to
<------

Wychowywaliśmy się w przekonaniach, że do obcych się po prostu od tak nie podchodzi... co inni ludzie sobie o tym pomyślą? Więc dla początkującego może być trudno tak od razu przełamać strach i podbić to nieznanej pięknej dziewczyny. Jeśli masz z tym problem, co wcale takie dziwne nie jest, to warto robić to stopniowo. Nie próbować od razu podchodzić z gadką do kobiet, ale powoli, krok po kroku wychodzić ze swojej strefy komfortu. Zacząć od standardowego pytania o godzinę. Kogokolwiek, kobiete/mężczyzne/osobe starszą młodszą. Potem staraj sie nawiązać jakiś kontakt z obcymi ludźmi. Zacznij rozmowę, krótką, wystarczy wymienienie jednego/dwóch zdań z nieznaną Ci osobą. Musisz stać sie kontaktowy i otwarty na ludzi. Z panią w sklepie porozmawiaj o pogodzie, pana w sklepie zapytaj czy oglądał wczorajszy mecz. Widzisz, że ktoś obok ciebie czyta w autobusie gazete czy książke, nawiąż do tego co czyta, krótkie pytanie na ten temat. To naprawdę daje dobre efekty. Przełamywanie swoich barier krok po kroku, zaczynając od takich małych rzeczy przez rozmowę z nieznajomymi pomaga. Po jakimś czasie podejście do kobiety w szkole czy na ulicy nie powinno stanowić dla ciebie problemu. Wtedy powinno to dla ciebie wydawać sie NORMĄ, niczym dziwnym. Podchodzisz i zaczynasz rozmowę. Całkowicie naturalna rzecz. Nie powinno obchodzić cie co pomyślą inni.

Miej wyjebane na to jak inni postrzegają takie twoje zachowanie. Musisz zrozumieć, że to twoje życie. Od ciebie zależy kim w nim będziesz, jak daleko dojdziesz. Nikogo nie obchodzi, co w nim zrobisz.
Gdy będziesz powoli wychodzić poza swą strefę komfortu zauważysz, że coraz mniej sie przejmujesz jak mogą na to inni zareagować

Kolejną rzeczą jaką musisz sobie uświadomić, jest to, że większość ludzi jest do ciebie nastawiona przyjacielsko. "Ludzie są z tobą, a nie przeciwko. Rusz tą głową a zrozumiesz wszystko". Każdy na tym portalu stara się to wpoić do głowy początkującym. Ludzie to czytają, pozytywnie się nastawiają, ale naprawdę odpowiednie nastawienie zdobywa się w praktyce. Mówię tak na własnym przykładzie. W terenie znajdziesz potwierdzenie tych wszystkich słów zawartych na tym portalu i solidnie utwierdzisz w sobie odpowiednie przekonania. Wyjdź do ludzi! Uśmiechnij się do obcej dziewczyny, a zobaczysz, że ona odwzajemni twój uśmiech. Zagadaj do ekspedientki w sklepie na jakikolwiek temat, a zobaczysz, że ci odpowie. Oczywiście może się nie udać, bo ludzie są przeróżni. Zdecydowana większość jest jednak do ciebie nastawiano w pozytywny sposób.

Polecam "Zasady Gry" Neila Starussa. Tam jest 30 dniowy plan ćwiczeń, które sprawią, że się przełamiesz. Właśnie tak jak piszę - krok po kroku. Kroku po kroku przełamujesz swe bariery i widzisz jak szybko zmieniają sie twoje przekonania. Że rzeczy, które kiedyś wydawały się dla ciebie dziwne, teraz są normą, sytuacją niestresową.
Polecam również wpis Fana "Misje Socjalne" (http://www.podrywaj.org/misje_so...). Ciekawy artykuł i zawarte w nim ćwiczenia, które mogą być naprawdę pomocne, w tym, aby przestało obchodzić cie zdanie innych. Bo powtórzę - to twoje życie, ty nim kierujesz, i innych gówno obchodzi co w nim zrobisz.

To by było na tyle, mam nadzieję, że komukolwiek pomogłem swoim wpisem.
Pozdrawiam.

Odpowiedzi

Portret użytkownika kargul

"Miej wyjebane na to jak inni

"Miej wyjebane na to jak inni postrzegają takie twoje zachowanie. Musisz zrozumieć, że to twoje życie. Od ciebie zależy kim w nim będziesz, jak daleko dojdziesz. Nikogo nie obchodzi, co w nim zrobisz."
Myślałem, że liczy się droga a nie cel. Cel jest ważny, to jak do niego dochodzisz ważniejsze.

Nie zaprzeczam temu. Być może

Nie zaprzeczam temu. Być może jednak źle zbudowałem zdanie. Ogólnie chodziło mi w nim o to, że to co robisz i jak daleko dzięki temu zachodzisz w swoim życiu to twoja sprawa, innych to nie obchodzi.

Portret użytkownika ub11

Sprawa jest prosta - ja

Sprawa jest prosta - ja jeszcze 2 miesiące temu byłem typowym WSN-em. Po przeczytaniu "Gry" N. Straussa i porad z tej strony odczuwam efekty. Nie jestem nawet w ćwierci PUA, ale domykam już z numerami, umawiam sie, domykam z lizaniem.

Ale też zaczynałem od pytania o godzinę, muszę przyznać. Potem zagadywanie o czymkolwiek. Do lasek trzeba odpalać jak z procy i nie bać się, bo nie gryzą. Jak będziesz domykał nawet 10% - to jest nie więcej o 10%, ale więcej niż 0. Potem już jest z górki.

I najważniejsza zasada tego portalu i całego podrywu - jak cie któraś odpali w czasie procedury, zlewaj to. Inne też mają i na pewno są takie, które chcą. Nie ma bata. Głowa, klata, kiełbacha do góry i jazda.