Mam 18 lat i chodzę do III klasy liceum. Ostatnio udzieliła mi się atmosfera paniki ponieważ jeszcze tylko jakieś 5 m-cy będę uczniem, potem opuszczam na zawsze szkolne progi a chciałbym poznać jakieś dziewczyny z mojej szkoły. Zacząłem od zmiany mojego myślenia - postanowiłem olać te tzw. najładniejsze (które od razu rzucają się w oczy) - są poza moim zasięgiem (a zauważyłem, że również mentalnie) i wysilić trochę wzrok, zauważyć te inne dziewczyny. Następnie zreflektowałem się i postanowiłem poczytać (m. in. tu) o uwodzeniu nieznajomych dziewczyn, co przez długi czas wydawało mi się nierealne. Wielu rzeczy jeszcze nie ogarniam i chyba nie ogarnę przez ten czas ale chciałbym przynajmniej lekcje ogarnąć (doczytałem do 4-tej - czy to wystarczy?). Jak myślicie ile osób mogę sobą zainteresować przez ten okres? A dodam że chodzę do jednej z największych szkół średnich w województwie. Chciałbym rozwiać swoje wszystkie wątpliwości, chciałbym podrywać piękne dziewczyny z mojej szkoły, chcę mieć jakieś wspomnienia z budy.
No włąśnie ten najpękniejsze tezsą w twoim zasiegu. Zacznij budować pewność siebie i odrób wszytskie lekcje. Zacznij sam zagadywać a nie czekasz aż moze cie ktoś przedstawi albo może sama podejdzie.
No włąśnie ten najpękniejsze tezsą w twoim zasiegu. Zacznij budować pewność siebie i odrób wszytskie lekcje. Zacznij sam zagadywać a nie czekasz aż moze cie ktoś przedstawi albo może sama podejdzie.
Wychodzę na przerwę a tu wszystkie siedzą w grupach, boje się którąś z nich wyciągnąć na osobności, boje się zagadać do pojedyńczej dziewczyny jeśli nie mam konkretnego pytania, przechodzę koło ładnej dziewczyny i boje się odezwać a to wszystko dlatego bo myślę że mnie nie zrozumie a później będzie mi źle koło niej przechodzić drugi raz. Na ile jest to uzasadnione, podobno kobiety chcą być podrywane. O godzinę pytam bez problemu. A jeśli miał bym kogoś kto może mnie przedstawić, to czy korzystać z niego na obecnym etapie?
Co stracisz nic jak nie zagadasz nic jak oleje też nic jej strata 3 sekundy i dajesz
działa tam lekcje wszystko jest w Tobie nie ma porażek jest tylko zdobywanie doświadczenia
idź na żywioł 
O godzinę bez problemu powiadasz ? To po jej odpowiedzi rzuć lasce "tak naprawdę podszedłem do Ciebie bo mi sie spodobałaś. Xxx jestem
" Tylko tyle, bądź aż tyle. Spróbuj. Nic nie tracisz.
Przygotuj się na zlewki oraz na to, że niektórzy mogą uważać Cię za idiotę. Ci niektórzy to będą tylko i wyłącznie osoby, które nic nie osiągnęły na tej płaszczyźnie a widzą, że Ty się wybijasz i chcą Cię zatrzymać.
Czemu się ograniczasz do średnich i brzydkich? Swoją drogą te ładniejsze panny mogą okazać się kompletnie niewartościowe. Nie szufladkuj ludzi.
Jeśli chcesz mieć wspomnienia ze szkoły to nie ograniczaj ich tylko do podrywu. Chodź na imprezy, na piwo z kumplami, przynieś flaszkę do budy i ze znajomymi obalcie (najlepszy integrator).
To że palniesz gafę nie skreśli cię na starcie, bez przesady
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
przez ten okres możesz zainteresować sobą całą szkołę od ciebie zależy jak będziesz się rozwijał i w jakim tempie najtrudniej zrobić pierwszy krok ale z każdym następnym będzie ci łatwiej i pamiętaj żeby nie poddawać się na początku drogi wyznacz sobie cel i konsekwentnie dąż do jego realizacji nikt ci nie obieca że będzie łatwo ale właśnie po tym rozpoznaje się że facet ma jaja kiedy potrafi pokonywać przeszkody na swojej drodze i osiągnąć cel który sobie wyznaczył a twoje życie nie kończy się na szkole pomyśl sobie ze ono się własnie teraz zaczyna powodzenia
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Witam. Na wstępie gratuluję Ci tego, że miałeś jaja i powziąłeś decyzje o dokonaniu w swoim życiu gruntownych zmian. Jak sam piszesz tą przemianę rozpocząłeś od swojego myślenia i dobrze, bo to jest cholernie ważne w podrywie, tylko, że moim zdaniem nie zrobiłeś tego do końca dobrze. O co mi chodzi i czemu tak twierdze? Już śpieszę z wyjaśnieniem. Otóż generalnie w wewnętrznej przemianie, w twoim inner game najistotniejsze jest przede wszystkim to co myślisz o sobie samy, jak siebie postrzegasz oraz twoje wewnętrzne przekonania odnośnie tego co Ci się w życiu należy, jak Cię inni postrzegają itp. itd. Musisz zacząć patrzeć na siebie jako na osobę w pełni wartościową, kompletną i atrakcyjną, a pozostali również tak Cię zaczną postrzegać. Pracuj nad sobą, trenuj podejścia, raport i wiele innych. Nie zrażaj się ewentualnymi porażkami i niepowodzeniami, bo one były, są i zapewne już zawsze będą częścią naszego życia. One są wpisane w naszą ludzką naturę, należy to przyjąć do wiadomości i się tym cieszyć, gdyż to właśnie dzięki porażką uczymy się najwięcej. Dokończ sumiennie resztę lekcji i porzuć myślenie, że czegoś tam nie ogarniesz. Ja Ci mówię, że ogarniesz na pewno, tylko Ty musisz wykazać się determinacją i wiarą w sukces. Brzmi to trochę syntetycznie, ale taka jest prawda.
Pozdrawiam.
Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom - Oscar Wilde
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem - Oscar Wilde
No wlasnie jak to tak pod koniec szkoly i chcesz nagle byc lowelasem?Nie da sie tak poprostu kazdy juz ma na ciebie ugadane zdanie i tyle jak jestem lamusem albo cichociemnym czlowiekiem a nagle bedziesz udawal wygadanego i otwartego osobnika to wyjdzie dosyc dziwnie jakbys kogos udawal ale jesli jestes wmiare normalny i ogarniety to bierz sie pokolei za laski.I ze szkoly trudniej wyrwac panne niz z innego otoczenia jesli masz slaba opinie.A jesli jestes postrzegany dobrze to kazda laske wyrwiesz.A tak na koniec a musisz miec laske albo podrywac na taki targ?Jak podrywasz to tylko na wolne kolzenstwo - Dzisiaj sie spotykamy i ruchamy jutro sie nie znamy to jest moja dewiza i tego sie trzym ! POZDRO
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
To jest na tej zasadzie jak z wychodzeniem z ramy przyjaciela
. Przeczytaj sobie fragment o byciu pewnym siebie i cwaniactwem
. A jeżeli chcesz podrywać dziewczyny już teraz to nie w szkole. Są lepsze miejsca od tego. 
jeżeli ludzie widza Cie jako takiego (jak wcześniej) to bardzo trudno Ci będzie ich przekonać że jesteś wiesz jakimś Casanova...
Na moje skup się na zmianach w sobie i poczekaj na studia zbuduj sobie od podstaw swoją reputacje... I pamiętaj nie buduj sie na pozera. Nie opowiadaj że codziennie z inna śpisz i innych opowieści z Narnii... Jestem na pierwszym roku studiów i uwierz mi widzę jak ludzie grają. Masakra, ale każdy chce się dobrze sprzedać. Mimo to cwaniaków nikt nie lubi
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Podstawowy blad robisz jak wiekszosc facetow z reszta ,
Atakuj te najlepsze bo wbrew pozorom malo kto je atakuje , bo przed podejsciem maja conajmniej 10 tys wymowek i pelne portki do tego .
Nie stawiaj kobiet na piedestale bo zaczna na Ciebie z niego srac . Baw sie tym a sukces bedzie napedzal motywacje a co za tym idzie dalsze sukcesy , nie boj sie zlewek , wkoncu nauczysz sie je przyjmowac na klate !
Powiem Ci tyle w tym roku skończyłem LO i z chęcią przeżyłbym to wszystko jeszcze raz. Były to zajebiste czasy, dlatego czym prędzej zacznij kontakty z ludźmi.
Nie napinaj się, że musisz podrywać, nie o to w tym chodzi, zacznij od poznawania ludzi, w szczególności, dziewczyny i zobaczysz, że wtedy efekty same przyjdą, nie trzeba od razu do każdej się przystawiać.
I radzę Ci bierz się za to póki nie jest za późno, bo potem będziesz żałował, ja LO super wspominam, a i tak sporo rzeczy nie zrobiłem
Też mam główny problem z tym, że nie mogę podejść bez konkretnego pytania, tak po prostu gadając o niczym. Ale w szkole masz sporo możliwości, pytanie o godzinę, proszenie o pomoc przy jakimś zagadnieniu z zajęć, pytanie o to czy jakiś tam nauczyciel jest dziś w szkole, itd... Poczytaj temat z otwieraczami powinien Ci nasunąć jakieś pomysły
Padło pytanie o moją opinię, więc odpowiadam: nie mam chyba żadnej konkretnej opinii. Mało osób mnie zna, jestem stosunkowo od niedawna w tej szkole. Zrąbałem natomiast trochę z Facebookiem - chciałem się nim posługiwać w podrywaniu przez co teraz głupio mi odezwać się do tych osobniczek które pozaczepiałem lub coś im napisałem (a one nie odpisały).
Poczytaj artykuły o pewnosci siebie mi pomoglo zaczynam budować pewność siebie. Pomyśl tak jak pisze w artykułach jeśli zobaczysz dziewczyne ktura cie zainteresuje masz 3s zeby podejsc a jesli nie podejdziesz to zapomnijo niej...
Nie znały, tylko mnie się wydawało że mam jakąś podstawę żeby zagadać, teraz już wiem że media elektroniczne nie są wskazane do takich rzeczy.
Dzisiaj też jestem podminowany, mam kłopot z obiektywną oceną sytuacji, a może to tylko iluzja?
Obliczyłem że do końca szkoły (pomijając weekendy, ferie, święta) zostało jakieś 3,5 m-ca - to mało, muszę się sprężyć. Przez kilka-kilkanaście ostatnich dni nic nie robiłem więcej bo nie miałem otwieracza. Źle się po prostu czułem wykorzystując stale ten sam otwieracz i nie mogłem jakoś z niego wyprowadzić właściwej rozmowy. Teraz mam inny, bardziej directowy, ale pewność siebie poszła w dół (jak to po zwłoce).
W dalszym ciągu nic nie zrobiłem. W mojej szkole chyba nikt nie stosuje podrywu opisywanego na tej stronie, czuje się nieswojo krążąc po budynku i wypatrując kogokolwiek. Chyba gie z tego będzie. Na chwilę obecną nie mam przekonującego mnie otwieracza i nie umiem poza niego wyjść. Masa jest takich rzeczy u dziewczyn dzięki którym tracę rezon a to bardzo szybko potrafię wyczuć.