Witam, chce zapytać was o poradę, bo znalazłem się w niecodziennej sytuacji. Otóż sprawa kształtuje się następująco. Znam pewną kobietę od prawie trzech lat. Nie wchodząc w szczegóły widywałem się z nią do tej pory prawie co dzień, ale nigdy jak dotąd nie traktowałem jej jako potencjalnej "ofiary":) Jednak od niedawna nasze relacje jakoś się pogłębiły. Po pierwsze dużo z nią rozmawiałem i dała się poznać jako bardzo fajna dziewczyna, posiada cechy, które ja bardzo cenię. Zauważyłem tez zainteresowanie z jej strony, typu spojrzenie, delikatne kino, mowa ciała( kiedy rozmawialiśmy przysuwała się do mnie bliżej). Z tego co wiem niedawno tez zerwała z chłopakiem ale już jakiś czas temu.. nie wiem dokładnie.. miesiąc. Dlatego postanowiłem zadziałać i pomimo zasady "nie bierz dupy z własnej grupy" wziąć sprawy we własne ręce. Cóż, kto nie ryzykuje ten nie ma, z resztą zasady są dla słabiaków(o tym szeroko pisze się przecież na tym forum). Zaproponowałem więc jej spotkanie. Cóż.. powiedziała, że to nie najlepszy pomysł.Ja odpowiedziałem, że się nie zna. Nie miałem czasu na dłuższa rozmowę i powiedziałem, że jak nie to jej strata. Co do reakcji na moje zaproszenie, to oczywiście banan(chociaż nie wiem czy to dobrze), wydawała się być trochę zaskoczona. Nie sądzę, żebym wcześniej wpadł w ramę przyjaciela, zawsze stosowałem się do zasad, które wyniosłem z forum. Teraz w zasadzie nie wiem jak mam się zachować w stosunku do niej. Wrócić do tematu przy najbliższej okazji? czy może odczekać? Co byście mi radzili. Nie chce łatwo odpuszczać, bo kobieta jest wartościowa. Proszę o poważne odpowiedzi, najlepiej bardziej dojrzałych użytkowników bo sprawa ta nie dotyczy nastolatków. Z góry dzięki:)
mhy, to cały czas robiłem. Czyli całkowita olewka? Chyba głupio by było jak bym był z nią sam na sam i się nie odzywał. Wyszedł bym na pajaca, który strzela fochy.. A może jakieś inne sugestie ktoś ma?
Wiesz co, et kobiety tak mają, że często się boją i w końcowej fazie boją się zaangażować na maxa. Są dosyć niezdecydowane.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Dzięki CoffeeTime za porady. Ogólnie jestem uznawany za w porządku kolesia, lubiany, dużo znajomych i pewny siebie. Fan pewnie masz rację. Myślę, że blokuje ją to, że jesteśmy w tej samej grupie. Ale jak z taka postąpić?
Zdecydowanie i jak ona się będzie wahała- to zrezygnuj. Z niezdecydowanymi nie warto się zadawać, bo nigdy się nie zdecydują. Zauważyłem, że na niektóre zazdrość działa. jak zobaczy, że może cię stracić to się zacznie starać i nawet nalegać na spotkania. Tak było w moim przypadku, ale akurat panienkę już olałem, bo po prostu jak była niezdecydowana- to ma nauczkę- ja wiecznie czekać na nią nie będę- no i mam inną. To ona zamuliła, bo mogła coś ze mną ugrać. Podejdź z takim samym podejściem.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Masz rację, dzięki. Ale jak mówiłem nie chce tak łatwo odpuszczać. Nie tym razem. Oczywiście nie będę też się upierał ani narzucał, niech nikt nie zrozumie mnie źle. Po prostu byłaby ze mną mega szczęśliwa, tylko ona swoim kobiecym rozumkiem jeszcze tego nie zrozumiała
Może ktoś jeszcze zabierze głos i coś podpowie? W końcu "co dwie głowy to nie jedna".
Prawdziwystyl co masz na myśli?
znasz ja od 3 lat ? widujesz sie prawie co dzien ? wiec nie proponuj spotkani tylko jak juz sie spotkacie to wiadomo rob swoje przytul itp .. jak z nia rozmawiasz np i jest czasem chwila ciszy .. ja robie tak ze dotykam w polik glaszcze powoli na brode wiadomo o co chodzi
i pytam o czym mysli .. po prosu jestem dla niej czuly tak nie zachowuje sie jak kolega tylko jak bym z nia byl ale nie tak do kocna ... dzialaj a nie .. ale tez nie lataj za nia .. ;p tylko pokaz ze mozesz byc dla niej kims wiecej niz kolega i zeby zobaczyla ze moze byc z toba szczesliwa jak tak twierdzisz ...
Roberto ale już zaproponowałem. Tylko, jak teraz z tego dobrze wybrnąć.. jutro będę się z nią widział. ale raczej nie ma co liczyć na rozmowę w 4 oczy, ktoś się zawsze przypałęta.
Witam.
Osobiście doradzałbym Ci w tej sytuacji zacząć bardziej śmiało demonstrować jej swoje seksualne zamiary tzn. eskalując więcej dotyku w waszych relacjach oraz przestać z nią podejmować zbyt dużo czysto neutralnych, czy w najgorszym przypadku logicznych tematów, które do niczego tak naprawdę nie prowadzą, a nawet zabijają chemię między wami. Zamiast tego postaraj się z nią jak najwięcej flirtować, żartować i wprowadzać różne seksualne wątki do waszych rozmów. Sam fakt, że uważa Cię za pewnego siebie faceta, to trochę jeszcze zbyt mało, żeby chciała z tobą być. Zacznij pobudzać jej emocje i fantazję w sposób jaki Ci zaproponowałem. Broń Boże nie staraj się przekonywać ją logicznymi argumentami, jaki to Ty nie jesteś opiekuńczy i fajny i jak jej będzie z tobą dobrze. Wystrzegaj się tego jak ognia. Nie tędy droga.
Pozdrawiam.
Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom - Oscar Wilde
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem - Oscar Wilde
za duzo sie przejmujesz wiecej luzu .. ;p nie przejmuj sie tak zaporponowales no ok .. i tyle byli minelo nastepnego bledu nie popelniaj .. ;p tak jak wyzej mniej rozmow logivcznych ..
tylko fizycznych
flirt
dluga ja znasz powinienes wiedziec co lubi itp ona cie tez zna wiec ciezko bedzie Ci ja zaskoczyc czyms ale podrywaj ja po prostu i nie przejmuj sie tak wszystkim:P powoli masz czas .. ;p
no spoko ja się nie przejmuję, może to tak zabrzmiało. Tylko teraz mam krótkie pytanie. Dać na jakiś czas spokój, coś niby "chłodnik"? jakaś lekka zlewka itp. czy nadal ją podrywać?
Hmm nie wiem to juz sam zdecyduj ... Ty nie pytaj co robic tylko sam musisz to wiedziec .. ;p ja np. nie powiedzialbym kocham wiec wiesz ... nie mam pojecia co robic .. ;p ale ja bym zrobil tak ..
nie odzywalbym sie do niej pierwszy a na gg czy kom to max 5 minut no niech nedzie te 10 .. i normalna fajna rozmowa bez smecenia ojj i co o tym myslisz co czujesz bla bla ... tak mozesz powaznie pogadac na zywo o 4 oczy a nie na gg !!! normalna rozmowa no jak tam dzien bla bla bez powaznych tematow i zawijka z gg a nie !!
i robil swoje .. jesli je powiedziales kocham to chyba jej az tak nie zalezy na tobie jak ona sobie to Przemysla ..
odczekalbym z pare dni .. unikal jakiego kolwiek kontaktu do poki by sama nie zaproponowala spotkania ..
albo po np tygodniu sam ..ale nie zaproponowal tylko sie spotkal i jakby nie bylo tematu bym ja podrywal no ... zobaczyl bym reakcje na czym stoje i bym zdecydowla czy robic cos dalej czy odpuscic .. i znalazl sobie inna kolezanke a nie ;p
ehhh.. nie powiedziałem ze ją kocham. i nie zwykłem toczyć jałowych rozmów na gg czy "kom"
Dzięki Panko na pewno skorzystam z porad.
Pojebalo mmi sie troche
sory
hehe
to bierz sie za nia a nie marudzisz
Do usług przyjacielu hehe.

Powodzenia i pozdrawiam.
Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom - Oscar Wilde
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem - Oscar Wilde