Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Bycie w związku a podrywanie.

13 posts / 0 new
Ostatni
Cee
Portret użytkownika Cee
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-29
Punkty pomocy: 17
Bycie w związku a podrywanie.

Witam , dawno mnie tu nie było, jakieś 2 lata ale stary wyjadacz wraca do gry z prośbą o opinie . A więc byłem kiedyś needy , teraz mieszkam z kobietą swoich marzeń , po prostu trafiłem na taką która ze mną wytrzyma i z którą mi jest dobrze. Problem jest w tym że nie zbyt często sie kochamy bo ona nie chce albo jest zmęczona. Jesteśmy ze sobą rok a teraz sex uprawiamy raz na 3 tygodnie, miesiąc.
Troche mnie to irytuje i gadałem z nią o tym , lecz powiedziała mi że JA TEŻ NIE CHCE CZASAMI co jest kompletną bzdurą.

Czuje że sie pogubiłem i nie z tego względu że nie układa nam się ostatnio życie sexualne , lecz mam "bzika" na punkcie innych kobiet. Cały czas sie odwracam za innymi i mam ochote podrywać wszędzie gdzie się da. Flirtuje także na net game. Bardzo kocham swoją kobietę ale chciałbym mieć taką jakby zapasową z którą można się nieźle zabawić.
Wiem że jakby sie moja o tym dowiedziała to bym ją bardzo zranił bo jest zakochana we mnie po uszy.. Pytanie czy ryzykować dalej czy zakonczyc podrywanie? Ahh i pytanie do starych wyg na tym forum za pokolenia Marso, czy tylko ja tak mam czy wszyscy ?! Faceci to urodzeni zdobywcy.. czasami mam uczucie że wole być zupełnie sam i bajerować inne . Pozdrawiam Cee.

hary125
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-10-09
Punkty pomocy: 25

no porażka...nie może tak być że tak mało się kochacie. Coś jest nie tak z waszym związkiem. Chyba jej nie pociągasz..bo pomyśl sobie , dziewczyn kochają sex tak samo jak my, a w jakich momentach Ty byś nie chciał uprawiać sexu ze swoją dziewczyną? Odpowiedz jest prosta, że wtedy kiedy albo niepodoba Ci się i nawet nie masz ochoty albo jesteś zaspokojony(ma kochanka). przykro mi stary

Cee
Portret użytkownika Cee
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-29
Punkty pomocy: 17

Dziękuje wam za opinie niektóre są nietrafne ale większość jest pomocna. Po dłuższym zastanowieniu się nad tą chorą sytuacją dostrzegam następujące wnioski :

1.Ostatnimi czasasy zdarza mi się nie dbać o siebie np. nie mam czasu na golenie.
2.Facet gdy jest z kobietą w związku traktuje ją jak swoją własność i uważa że nie musi się specjalnie stroić jak na pierwszych spotkaniach, to podstawowy błąd bo kobieta może odejsć prędzej czy później.
3.Wygasła ta chemia łóżkowa która była między nami na początku.. szczerze mówiąc ona jest innym przypadkiem kobiety. Była dziewicą panowie tak.. trafiło mi się dzięki czemu mam nad nią przewage gdyż kobieta która to robi pierwszy raz zawsze pamięta swojego faceta z którym straciła cnotę i się boi że facet ją pozostawi. Tak jest w moim przypadku. Ja nie boję się odejscia. Ona mi wiele razy mówiła że by nie chciała mieć innego faceta nawet jakby nie była ze mną.

Kolejną kwestią jest to że sex ją strasznie boli, nie chce sie tu przechwalać ale ona sama mówiła że ledwo mój penis mieści się w jej pochwie i że jej wystarczą 3 minuty żeby jej sie zrobiło dobrze. Mam przerąbane panowie bo nasz najdłuższy stosunek trwał około.15 minut!! Bo powiedziała że odczuwa potrzebe oddania moczu. Kiedyś o tym czytałem i faktycznie są takie kobiety które podczas sexu mają potrzebe oddawania moczu. Chyba to jest ten problem... ja jestem długo dystansowcem , a ona 2 sekundówką, mimo to czuje że ją kocham. Ale facet jest tylko facetem i czasami moje hormony już nie wytrzymują i mają ochotę zaliczyć coś innego.

Na tym się skupię. Pierw spróbuje oznajmić moją kobiete bardziej z sexem..a jak jej sie nie będzie podobać to nie pozostaje mi nic innego jak "Pieprzyć na boku". Może i to dziwny problem ale to denerwujące. Co myślicie?

Cee
Portret użytkownika Cee
Nieobecny

Dołączył: 2008-12-29
Punkty pomocy: 17

Aha zapomniałem dodać że czasami się tak własnie czuje jakbyśmy byli przyjaciółmi którzy od czasu do czasu buzi sobie dadzą i złapią za tyłek. heh

kocio
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Siedlce,Warszawa

Dołączył: 2008-12-05
Punkty pomocy: 24

"Z O... jestem do dziś.. Nigdy nie spotkałem tak bardzo wrażliwej kobiety a zarazem wylewnej.. pokazała mi jak bardzo zranił ją były chłopak.. teraz czuję że sie w niej zakochałem.. myśle o niej dużo... a co najgorsze ... "Nie odczuwam chęci poznania kolejnych dziewczyn".. Nie poznaje samego siebie.. zawsze gdy byłem z innymi pannami kręciłem na boku.. szukałem czegoś innego...ale teraz tego nie robię.. i to może błąd.. ale nie dla mnie.. ja już swoją karierę zakończyłem.. może powrócę na tą stronę za kilka dni , tygodni , lat.. jak będę mieć jakiś problem.. z obecną panną... "

To są Twoje stare słowa stary, może trochę od dupy strony lecz... Musisz się zapytać samego siebie czy Ci to się podoba, wpadliście w wir monotonności, dlatego tak się dzieje. Namów ją na wyjście gdzieś w tygodniu jakiś odskok od codziennego życia.. "albo jest zmęczona" Pewnie nie będzie chciała lecz, swoim urokiem osobistym jakoś ją namówisz. Wróć do początku, dobrze byłoby poczytać jeszcze raz lekcje Gracjana o manipulacji kobiet bo może okazać się tak że manipuluje Tobą chodź sam do końca o tym nie wiesz Smile (przez rok związku można trochę rzeczy zapomnieć)
Zapytasz się dlaczego wkleiłem Twoje słowa? człowiek uczy się na własnych błędach przypomnij sobie jak było w poprzednich Twoich związkach może z tego wyciągniesz jakieś wnioski.
Jeszcze jeden artykuł mi się przypominał, coś w stylu zauroczenie a miłość.. Streszczę trochę bo za dużo by pisać, chodziło o to zauroczenie mija mniej więcej po dwóch latach, nie wiem czy to jest do końca prawda, lecz jeżeli to prawda co napisałem o monotonności w Twoim związku który jak napisałeś ma rok, to nie widzę pięknej przyszłości. Chodź nie odbierz moich słów źle, dopóki sądzisz że warto to walcz, żebyś później nie pluł sobie w brodę że nie dałeś z siebie wystarczająco za "kobietę swoich marzeń" i nie bój się w razie czego powiedzieć koniec.
Wybacz że pisze chaotycznie, pierwszy post od 2009 roku Smile
I dlaczego piszę? kilka rzeczy uświadomiłem sobie czytając właśnie Twoje wpisy
życzę powodzenia Smile