Ktoś zasugerował ten tytuł więc go dodałem.
No cóż dziś kolejny dzień plażowania. Okazało się że dojdzie kolejny człowiek siedzący w temacie, więc będzie nas 3.
Ja niestety przyjechałem lekko spóźniony, jednak jak się okazało, chłopaki przede mną nic nie wypasali.
Więc po spotkaniu bez ceregieli przechodzimy do działań, zauważamy dwie siedzace sztuki i tu był największy błąd, zamiast podejśc od razu my się czajilismy, dziewczyny niedość, że może ze 4 to jeszcze robiły sobie z nas jaja, nic w sumie dziwnego, nic po dość przy długawej pogawędce poszliśmy dalej.
Postanowilismy dziś mało poderwac, ale za to wyrwać jakiś numer tel., by to były jakościowe wypsy.
Szukając dalej jakiejś sztuki, niestety nie było nic specjalnego, podeszliśmy do koleżanek, pogadaliśmy z nimi chwilę i nic się nie działo, w końcu wpadłem na pomysł wejścia do perfumerii i zagadania do sprzedawczynii lub klientki, podeszła sprzedawczynii, może 4, ale nic poćwiczę, rozmawiam, poleciła mi kilka wód toaletowych i zaopatrzony w 3 listki zapachowe i próbkę zapachu idziemy dalej, któryś wpadł na pomysł, że to jest świetny otwieracz na radę, który zapach lepszy, więc szukamy setu, zauważyliśmy 3 osobowy, niestety ścigalismy je pół galerii i mówię chłopakom, że przypałowo je gonić pół galerii, więc odpuszczamy, idąc dalej, spostrzegłem 2 piękności rozdające foldery reklamowe które akurat odpoczywały na sofie, więc na spontana, z lekko przyspieszonym tętnem podchodzę (chłopaki poszli dalej nie zauważając mojego oddalenia się
) podbijam jak dla mnie 7 i 9, chłopaki mieli inne poglądy na ich urodę.
Zagaduję z otwieraczem na zapach, wytworzyła się fajna rozmowa, chłopaki po chwili doszli i tutaj była fajna rozmowa, niestety z braku doświadczenia nie wiedziałem jak ja domknąć (tą 9) i po jakiś 10 minutach się zwinęliśmy, jako, że było już nudno, postanowiliśmy sie zwinąc na miacho.
Na mieście, zimno, ciemno, pusto, chodzimy po alejach, cisza i spokój, nagle widze, jak idzie kobitka, dość daleko była, mówie do moich skrzydłowych: "Panowie idę do niej obserwujcie moja mowę ciała".
Podchodzę i pytam się o drogę, poszło nieźle, jednak dziewczyna szła do kościoła, a ja jeszcze nie mam na tyle umiejętności by na bieżąco zapraszać na szybką randkę i po jakiś 5 minutach dziewczyna zniknełą w kościele. Idąc dalej natknęliśmy się na 4 osoby set nastolatek (no cóz w wieku pozostałej dwójki naszego trija), czwóreczkę dość fajnie otworzyliśmy, z nimi rozmowa trwała chyba z pół godziny, niestety po 10 minutach nie wiedieć czemu chłopaki się oddalili i sam z nimi sobie gawędziłem, dobrze było, ja telefonu nie wziąłem, bo jak dla mnie były za młodziutkie, ale dla chłopaków były okej dziwne, że nie wzięli kontaktu.
Podsumowując dzień, średnio, z czasem otwarcia były okej, na koniec omówiliśmy ogólnie taktykę jak przejść do wzięcia numeru lub spontanicznej randki/kawy.
Osobiście jest okej bo już sam zacząłem podchodzić i fajnie rozmawiać, do minusów bym zaliczył brak domknięcia. Może moi towarzysze coś dopowiedzą od siebie 
Sugestie mile widziane.
Odpowiedzi
O spoko dzięki
pon., 2011-11-21 09:57 — Robek86O spoko dzięki