Cześć jest to mój pierwszy blog na tej stronie jak i pierwszy w życiu.Postaram się go napisać w miare estetycznie choć pisanie nie jest moją dobra stroną.Otóz mam 16 lat,moje życie,a raczej nie ostatnio uświadomiłem sobie że ja nie mam życia.Od 9 roku życia,a dokładniej od komunii w dniu gdy dostałem komputer straciłem życie,przychodziłem ze szkoły i od razu na kompa siadałem komputer,szkoła,komputer,szkoła i tak dalej i tak dalej.Przez ostatni rok przemyśleń nad swoim życiem uświadomiłem sobie że ja nie żyje i postanowiłem że tak dalej być nie będzie.W wakacje trafiłem na tą stronę,po przeczytaniu wszystkich artykułów z lewej strony,byłem pewny że jestem pierwszej klasy podrywaczem,ale...Ale tylko mi się to zdawało.Gdy spotykałem dziewczyny na ulicy było tak samo jak kiedyś czyli jednym słowem porażka,oczy w chodnik itp.Znów całe wakacje przesiedziałem przed kompem,i obserwowałem z żalem moich kumpli jak dobrze się bawią.Jestem słaby psychicznie i fizycznie,nie mam pewności siebie,mam nadwagę.Może to wszystko inaczej by wyglądało gdyby nie moi starzy którzy nie pozwalają mi nic robić m.in chodzić na imprezy,spotykać się z dziewczynami,nie wiem nigdy im się nie stawiałem może przez to jestem taką ofermą,nigdy też się nie stawiałem "kumplom" którzy mnie zaczepiali i śmiali się ze mnie.Choć nie powiem kilka pseudo kumpli mam ale nie o takich mi chodzi.Boję się przyjść pijany do domu ,a może wstydzę się rodziców.Mam słabe oceny w szkole ale mniejsza o to.Chyba już starczy użalania się nad sobą.Przez ostatni tydzień planowałem mój powrót do życia...Od jutra zaczynam.
-Na kompa będę siadał sporadycznie,w celach edukacyjnych,
-Do świąt poprawie oceny i zacznę się porządnie uczyć.
-Zacząłem chodzić na siłownie i na sztuki walki(mam zamiar zrzucić kilka kilo,następnie złapać trochę suchej masy mięśniowej)
-Pouczę się jeszcze teorii podrywania,a następnie będę praktykował.
-Rodzice...właśnie nie wiem co z nimi ;/
-Postaram się zmienić nastawienie do ludzi,tak aby oni zmienili nastawienie do mnie.Chciałbym być szanowanym i lubianym,maszyną do bicia się(;D taaak chciałbym się dobrze bić),maszyną do uwodzenia,być duszą towarzystwa
To są moje cele do odmiany...źle do są moje cele do mojego wymarzonego życia.Za kilka tygodni napiszę jak mi idzie.Mile widziane komentarze a w nich porady.Wielkie dzięki za przeczytanie.
Odpowiedzi
nie możesz się podawać a z
pon., 2011-11-21 12:19 — Bonus20nie możesz się podawać a z tego co widzę naprawdę duża droga przed tobą
"To nie prawda, że zmiany są najważniejsze. Po prostu nic innego ważnym nie jest. Otwórz się na zmiany, nie walcz z nimi." Spencer Johnson