Od kiedy odkryłem stronę, po pewnym "okresie przejściowym" w którym było różnie (tego jak wiadomo nawet superman nie uniknie), poskutkowało to tym, że jestem zadowolony ze swoich relacji z kobietami. Niestety jest jedno "ale". Wszystko pięknie, dopóki nie trafiłem na dziewicę. Pierwszy raz mi się to zdarzyło i wyszło na jaw, że nadal mam w głowie jedną starą, silną iluzję.
Otóż wydaje mi się, że "nie powinienem" jej odbierać dziewictwa, bo dziewczyna ma katolickie poglądy i będzie tego żałować (z drugiej strony, kiedy leży naga na moim łóżku, cicho pojękuje i wije się pod moim dotykiem, jakoś nie wygląda na to, żeby jej poglądy przeszkadzały ani żeby czegoś żałowała... ech, kobiece zasady). W każdym razie, nie mogę sobie poradzić z tą iluzją.
Druga sprawa, praktyczna, przeczytałem książkę seksuolog Wisłockiej jakiś czas temu. Napisała, że błona dziewicza często jest mocniejsza od kondoma i gumka może pęknąć w pierwszym razie dziewicy. Mam zasadę "zero ryzyka", więc rozmawiałem delikatnie z nią o antykoncepcji, i spotkałem się ze zdecydowanym "nie". Potrzebuję rady.
człowiecze to że jest dziewica nie znaczy ze ochoty na sex niema kobieta to emocjonalne stworzenie zasady i przekonania w tym momencie idą na bok musisz tylko stworzyć odpowiednią sytuacje mówisz ze nie powinieneś się do niej dobierać niby czemu ktoś to zrobi kiedyś a ty co potem powiesz staniesz ze zdziwioną mina i będziesz myślał przecież o zasadach mówiła a i nie słyszałem o przypadku żeby błona gume rordziewiczyła
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
W sumie jak dla mnie to musisz posłużyć się efektem domina, czyli przekładajac na nasze z pozoru małe rzeczy powodujące upadek dużych (w tym przypadku odporów).
No ale od początku, jeśli sam nie jesteś pewien czy tego chcesz czy nie to trochę flustrujące. Nie sądzisz że aby tego dokonać musisz być przekonany że tego chcesz ?
Jeśli chodzi o jej opory, postaraj się zrobić to w jakiś wyjątkowy sposób. Z tego co mogę wywnioskować, marzeniem kobiety nie jest stracenie dziewictwa z przypadkowym kolesiem w przypadkowym miejscu (one czesto to planują).
Spróbuj być wyjątkowy i stworzyć wyjątkową atmosferę. Zaskoczy ją tu i tam, rozgrzej ją i próbuj robić swoje (nie zazaszkodzi poczytać o ostatnim oporze). Przykładowa sytuacja przychodzisz do niej z dwoma lizakami/jogurtami/itp(czymś codziennym) , stawiasz świeczki i zachowujesz się jakbyś był na romantycznej kolacji. Możesz oczywiście poźniej obejrzeć z nią jakiś film (np od podtekście seksualnym), może jakas wspólna kompiel, wpsólne pieszczoty... kreatywność
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Panowie wyżej, czytajcie uważniej, nie chodzi o to, żeby poradzić sobie z jej oporami, tylko z jego.
Dobrze, że troszczysz się o stan emocjonalny swojej dziewczyny, z drugiej strony niepotrzebnie się tym przejmujesz, bo jak sam napisałeś:
"kiedy leży naga na moim łóżku, cicho pojękuje i wije się pod moim dotykiem, jakoś nie wygląda na to, żeby jej poglądy przeszkadzały ani żeby czegoś żałowała... "
"Otóż wydaje mi się, że "nie powinienem" jej odbierać dziewictwa"
Masz wolną drogę, więc działaj, a jeśli masz opory to uświadom sobie, że lepiej by straciła dziewictwo z facetem, który troszczy się o nią niźli później miałaby je stracić z kompletnym idiotą, który ją wykorzysta i porzuci.
Co do drugiej kwestii, zasady zawsze można nagiąć, a w tym wypadku to przede wszystkim dlatego, że istnienie zerowego ryzyka można włożyć między bajki.
Pozdrawiam.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
"No ale od początku, jeśli sam nie jesteś pewien czy tego chcesz czy nie to trochę flustrujące. Nie sądzisz że aby tego dokonać musisz być przekonany że tego chcesz ?"
Ale (+) za rozwinięcie tematu
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
A ja go rozumiem i to cholera doskonale.
Kobieta na pewno bardzo często mu powtarza, o tych wszystkich zasadach dotyczących seksu przedmałżeńskiego I swoich marzeniach, o białej sukni itp., co wcale jej nie przeszkadza się pieścić ,czy nawet smakować miłości francuskiej ,jęcząc przy tym jakbym nie wiem co jej robił.To jest pewnego rodzaju pułapka, bo robi Ci apetyt na więcej.Nie wiem jak w twoim przypadku czy jest gotowa na seks z tobą.Moja znajoma uciekała od tematu, a gdy już przyszło co do czego było stalowe NIE, zmieniające się w razie w agresywne Nie, z dodatkiem tego zdania-
-Ale kiedyś, czemu nie?