
Witam wszystkich!
Pamiętacie mój wpis z egzaminu na prawo jazdy? Poderwałem tam pannę, która ostatecznie nie odebrała potem telefonu ale akcja była wesoła:-)
Potem nie podchodziłem do egzaminu z braku czasu ale wczoraj po dłuższej przerwie próbowałem znowu i znowu wyszedł podryw:-)
Od początku... Wchodzę do sali jeszcze spojrzałem na listę czy jest moje nazwisko, a potem po sali czy jest ktoś ciekawy... ogólnie kilka ciekawych panien było ale bez fajerwerków. Miałem zagadać do takiej jednej czarnej ale po bliższych oględzinach stwierdziłem że nie jest w moim typie i odpuściłem.
Nagle zauważyłem jak po sali kręcą się dwie tak na oko młode dzieweczki, z czego jedna całkiem całkiem:-) No i już kombinowałem nad jakimś jajowym otwieraczem dla "dwupaka":-) kiedy los nieoczekiwanie mi pomógł:-) Otóż chwilę wcześniej przy liście nazwisk stał taki chudy gościu na oko młodszy ode mnie, a potem patrzę a on stoi i rozmawia z "dwupakiem". Domyśliłem się więc że to jakiś ich kolega, a więc sprawa załatwiona:-) gościu podchodzi jeszcze raz do listy a ja go zaczepiłem:
- Pierwszy egzamin?
- Tak.
- stresa masz?
- eeee... niespecjalnie:-)
I tak się gadka rozkręciła. Po chwili podchodzą jego koleżanki, ja od razu "cześć dziewczyny:-)" a gościu widać załapał sytuację, bo mnie od razu przedstawił:-) No i zaczynamy gadać o pierdołach, egzaminach na prawko i tak dalej. Usiedliśmy sobie w kółeczku i ja w gruncie rzeczy starałem się nawiązać kontakt z całą trójką, choć mój cel, A. widocznie była mną zainteresowana i bardziej z nią utrzymywałem kontakt wzrokowy niż z resztą:-)
Było kilka fajnych sytuacji kiedy stosowałem kino:-)
A. mówi do tego gościa: "ja się bardziej stresuję twoim egzaminem niż ty:-)" po czym bierze swoją koleżankę za rękę i przykłada sobie pod lewą pierś, mówiąc: "Widzisz?" a ja zaraz kładę jej dłoń w tym samym miejscu mówiąc: "pokaż":-))))
Druga akcja była z jej koleżanką:-) siedzimy w kółku i gadamy, w pewnym momencie zaczynając opowiadać kolejną historię, dla zwrócenia uwagi A. położyłem jej rękę na kolanie a jej koleżanka ostentacyjnie zmierzyła moją dłoń wzrokiem jakby myślała że zaraz zacznę się do A. dobierać:-)))
Po egzaminie moim i tego gościa(obaj oblaliśmy) stoimy sobie i gadamy, przy okazji wyszło że A. jest fanatyczką samochodów, tak jak ja więc przez dłuższą chwilę gadaliśmy tylko we dwoje o sportowych furach z Japonii:-) W pewnym momencie mówię:
- Fajnie mi się z tobą rozmawia:-) chciałbym pogadać więcej w przyjemniejszej atmosferze:-)
- Noo... może kiedyś(z filuternym usmiechem)
- może jest szerokie i głębokie:-) dlatego zrobimy inaczej! Ty podasz mi swój numer tel. a ja sobie zadzwonię i się umówimy:-) a jak nie to...(wykonałem ręką gest pożegnania)
Ten tekst widać ewidentnie wybił ją z pantałyku, bo powiesiła się na koleżance z tekstem: "prosto z mostu!!!!:-)" Jej kumpela też zaskoczona:-)
Ale wyjęła komórkę i podała mi numer, prosząc o strzałkę. Puściłem strzałkę a ona z wyrzutem:
- Orange!!!!(ona jest w plusie)
- Jestem okrutny! Wiem:-)
Na koniec jeszcze mnie na dworzec podwiozła:-)
No i znów na egzaminie z prawa jazdy nie nudziłem się:-)))
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Widzę, że dobrze ci
wt., 2009-09-01 11:31 — sebatbgWidzę, że dobrze ci idzie...chociaż szkoda tego prawa jazdy...
Pozdrawiam
Progres jak progres...:-) jak
śr., 2009-09-02 05:06 — frozenKAIProgres jak progres...
jak jest okazja i mam wolną chwilę to tak sobie na luzaku kombinuję:-)))
Dzięki za komentarze! Pozdrawiam
Dobrze sobie poradziłeś w tej
śr., 2009-09-02 11:51 — OceanDobrze sobie poradziłeś w tej trudnej sytuacji. Dla mnie wejście w grupę to koszmar.
dobrze czyta mi sie Twoje
śr., 2009-09-23 05:23 — salubdobrze czyta mi sie Twoje posty, fajne i ciekawe akcje, posmiac sie troche mozna:) pozdrawiam!