Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw dotychczasowych koleżanek.

4 posts / 0 new
Ostatni
Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57
Podryw dotychczasowych koleżanek.

Witam,

Dopiero od 4 miesięcy zainteresowałem się tematem podrywu.
Staram się działać krok po kroku. Jestem bardzo zadowolony ze swoich efektów. Robię i analizuję jak to wszystko działa, aby robić to inteligentnie.

Dzisiejsze 5 minut na fajce, których już prawie w ogóle na szcżęście nie palę skłoniło mnie do poszukiwanie rozwiązania przemyśleń, które troszkę pieprzyły mi moje nowe, wspaniałe, pasjonujące, pełne atrakcyjności i kontaktów z dziewczynami życie.

Jaki jest problem? Otóż, poznaję wiele dziewczyn, od zera pokazując im stopniowo swoją wartość, zasady, wymagania, zainteresowanie, nie będąc pieskiem, szanując je, dając emocje i otrzymywaniem ich. Pod tym względem cały czas się rozwijam.
Istnieją jednak koleżanki, które znam... Krócej lub dłużej, ale niestety dłużej niż te 4 miesiące. Z nimi rozmawiałem, żartowałem, ew. lekko objąłem za ramię. Czyli popadanie w przyjaźń. Nie kopałem tego dołu jednak tak, że spotykaliśmy się co drugi dzień, a ja służyłem jako jej tampon emocjonalny i generalnie "przyjaciółka z penisem".
Mogliśmy razem gdzieś się przypadkiem spotkać, pogadać jak koleżeństwo, wyjść na fajkę, no nic ciekawego i obiecującego. Robiliśmy to raz na parę dni. Ani się nie obejrzałem, minęło kilka miesięcy, a jestem w przysłowiowej d*pie. Nie wymieniamy się ważnymi tajemnicami, nie wypłakujemy jak przyjaciele, ale jednak nie robimy nic ciekawego. Powstaje opór między nami. Rozmowa, impreza, fajka OK, ale na tym kończymy.
Czyt. jestem jednym z kolejnych kumpli, ale nikim więcej.

W przypadku służenia jako prawdziwy przyjaciel, zastosowałem już raz powrót bohatera, który dobrze przemyślałem i było to idealnym rozwiązaniem. Otworzył mi ponadto oczy na nowe kobiety, prócz tego, że tamta jak twierdziła "płakała za mną". Moimi aktualnymi przemyśleniami jest to, czy w przypadku służenia jako taki zwykły kolega należy zrobić podobnie, zerwać kontakt na kilka miesięcy i wrócić jako JA lepszy, czy może ruszyć dupsko w ich kierunku już teraz z grubszej rury?
Rzecz w tym, że wiecie jak to jest, wszelka eskalacja, pogłębienie relacji spotyka się z oporem. A ja nie jestem "needy", natomiast widzę w nich interesujące mnie cechy, są dla mnie atrakcyjne i interesuje mnie rozwój znajomości.

Pozdrawiam,
Alter Smile

Zły Tomi
Portret użytkownika Zły Tomi
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Polkowice

Dołączył: 2011-05-29
Punkty pomocy: 210

Wiesz co robić, pokaż że się zmieniłeś i nie przejmuj się tymi reakcjami, to jest naturalna reakcja na twoje zmiany, nie rozpoznają Ciebie.

Bubusiek
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Planet earth

Dołączył: 2010-11-02
Punkty pomocy: 129

Możesz spróbować wrócić do nich po czasie, ale szczerze to może okazać się strata czasu i mógłbyś w tym czasie spędzać świetnie czas z innymi dupami które bądź co bądź też okażą się wartościowe a może dużo bardziej niż te przyjaciółki z którymi się teraz nudzisz. Zastanów się dobrze kiedy będziesz wracał do tematu tych koleżanek czy tak naprawdę ich nie idealizowałeś wcześniej.

Problem jest taki że ciężko będzie zmontować im inną projekcję na twój temat, nawet po czasie. musisz to wiedzieć od razu, bo mimo że niektóre twoje cechy się zmienią, nie staniesz się panem zajebistym w kilka miesięcy, i one twoje słabości nadal mogą dostrzegać.

powodzenia Wink

Stare dziadki potrafią, a Ty nie potrafisz?!
http://www.youtube.com/watch?v=B...

Alter
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2011-10-23
Punkty pomocy: 57

Jasne, dzięki za pomoc.

Stratą czasu się to nie okaże, ponieważ ja nie mam zamiaru stracić kilku miesięcy dla kilku koleżanek. Cały czas staram się poznawać jak najwięcej, a gdy któraś mnie zainteresuje... Wiadomo. Smile
Po prostu kilka miesięcy przerwy dobrze moim zdaniem zrobi. Zachowujemy się tak, że nie wnosimy nic do takowych znajomości, one nie wnoszą nic do naszego życia. Przerwa odświeży mi nawet spojrzenie.