Spotykałem się z nią od miesiąca, była chemia, pocałunki, przytulanie i w końcu seks. Dla mnie fantastycznie, fajnie nam się gadało, fajnie razem spało. ustaliliśmy, że jesteśmy razem , że się kochamy, że jesteśmy tylko dla siebie. Może za szybko ? nie wiem.Ostatnio była u mnie w weekend, wspaniała noc i tak o 16tej miała pójść do domu, wtedy wyszedłem do kuchni , słyszałem jak z kimś gada przez telefon, to był facet, słyszałem co mówił i już teraz wiem że z nim też sypia, miała do niego pójść. Udałem że nie słyszałem, ale miałem smutną gębę, normalnie nie mogłem spojrzeć jej w oczy. Zapytała co mi jest, a ja że nic. Ona że będzie szła, a ja że niech już idzie, niech sobie nie przeszkadza. jak chciała mnie pocałować to się odwróciłem , jak pytała czy się spotkam na drugi dzień, milczałem. Wyjebała focha , wyszła i trzasnęła drzwiami. Napisałem do niej że to już koniec , że wiem że kogoś ma i nie chcę dłużej z nią być.To wszystko, ja milczę , ona milczy. Próbuję zapomnieć , tęsknię , boli. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, nie wiem czy całkiem o niej zapomnieć, nie wiem dlaczego potrzbowała więcej niż jednego faceta do seksu. Pewnie kłamała że kocha. Zresztą moze to nawet nie jest już dla niej ważne, w końcu zawsze jest on, może jest przystojniejszy, fajnijszy ode mnie , nie wiem. Stało się. Ale smutno w huj. Co o tym myślicie ? jakie popełniłem błędy ? Wrzucić ja całkiem z pamięci, z zycia ???
Ona mówiła że tak czuje , myślałem że to prawda, ja czułem że się zakochałem...
Jak dla mnie, to zależy od treści tej rozmowy telefonicznej
)
(Więcej szczegółów jeżeli rady chcesz!).
>Jeżeli wynikało z niej w 100 fiołkowych procentach że gzi się z kimś na boku to ty jeszcze się pytasz czy ją wyrzucać z życia?! W końcu to ona się zachowała jak szmata i przyprawiała ci rogi - ja bym za takie coś olał ją ciepłym moczem. ( metafora taka
No z takim podejsciem i samooceną to ty zajedziesz na następny przystanek tylko:D gdzie twoja pewność siebie??? Jak bd myślał o tym że jesteś gówno to każdy cię takim zobaczy. Wiecej pewności siebie!!!
Za szybko po miesiacu spotykania sie z panna byliscie juz razem i odrazu wyznanie miłosci. Lewa strona ale to juz!! A tak pozatym to ze mowila kocham a za plecami miala kogos innego to laska nie wie czego chce, chce kolesia na jedna noc i tyle ode mnie.
Dzięki MichaelDream,kalabryna, Kovciu, super rady. Racja, że wszystko za szybko, że w sumie to ona zdradzała, że może faktycznie ona nie chce kogoś na stałe i z moją pewnością siebie to jest różnie. Co teraz , już się nigdy więcej nie odzywać , wykasować numer ? A gdyby ona kiedyś napisała to olać ?
Stary, masz okazję na FuckFrienda, nie olewaj ale nie licz na nic więcej:) Umawiaj się z nią tylko na sex. I rób to co ona, umawiaj się na sex z innymi.
1. Staraj się być sobą.
2. Jeżeli coś robisz, rób to szczerze. Nie chcesz robić? Nie rób.
3. Nie panikuj.
No też niegłupie to co pisze Pieprzony_Ksiaze, ale jak jej napisałem wtedy że nie chcę się już z nią spotykać i żeby więcej do mnie nie pisała , to gdybym się odezwał wyszedłbym chyba na kretyna
, tak myślę
a gdybym się chciał spotykać już tylko na seks to jest jakaś szansa po tym co jej powiedziałem ? bo na normalny związek to faktycznie jak tak się przyjrzeć z dystansem nie ma szans ...Sam nie wiem co robić
Jestem z Toba!Wiem co przezywasz czujesz smutek,rozczarowanie i jestes ogarniety pelen zlosci ale uspokoj sie i nic do niej nie pisz,nie dzwon i daj sobie spokoj a najlepszym lekarstwem bedzie poderwanie/zapoznanie nowej kobiety.Idz do klubu czy byle gdzie i zapoznawaj jak Bóg nakazal.Hm do pytania czy dobrze ze olales.Zalezy co oczekiwales jesli jestes w zwiazku to powinno byc tak ze ty jestes uczciwy wobec jej a ona wobec ciebie ale jesli ona nie umie sie ustatkowac uczuciowa i w jasny sposob ma kochanka to po co ci taka kobieta?Jak rzuciles to nie wracaj bo nie dosc ze teraz nie bedzie miala szacunku do ciebie i twojego czasu to byc moze cie wykorzystywac.Wyluzuj i odpusc sobie.Dobrze zrobiles.!
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Najgorsze jest to że jednak jakoś ją jeszcze kocham i żeby zapomnieć musiałbym chociaż trochę ją znienawidzieć. A jeszcze pamiętam że jakoś z tydzień temu pytałem ją czy nie lepiej żebyśmy tylko się przyjażnili a nie byli parą , bo cos tam juz mi nie pasowało , jej brak czasu itp to zaprzeczyła . A przecież w takim wypadku nie miałbym do niej żalu...
Czlowieku zeby kazdy szybko zapominal bezproblemowo to nie bylo by tej strony i zakladanych setki tematow Jak wrocic do bylej itd/itp.Wez sie w garsc jak na mezczyzne przystalo a nie jak taka przyslowiawa Baba sie zachowujesz.Co ci da rozmyslanie?Nic.A ona sie dobrze teraz bawi i koles ja posuwa w kazda szparke i co ty na to?Masz odpowiedz.Lecz sie innymi kobietami.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Racja , pierdolic to , niech ta kobieta żyje jak chce , ale dla mnie już nigdy nie będzie tym kim była, straciła moją miłość , ja straciłem złudzenia. Chciałbym żeby kiedyś tego żałowała , ale wątpię czy tak będzie. Nieważne, wolę wymazać ją z pamięci i zacząć marzyć o kimś innym. Szkoda życia na rozpamietywanie tego. i dzięki
Racja , pierdolic to , niech ta kobieta żyje jak chce , ale dla mnie już nigdy nie będzie tym kim była, straciła moją miłość , ja straciłem złudzenia. Chciałbym żeby kiedyś tego żałowała , ale wątpię czy tak będzie. Nieważne, wolę wymazać ją z pamięci i zacząć marzyć o kimś innym. Szkoda życia na rozpamietywanie tego. i dzięki
Brawo zakochałes sie przez miesiąc... ogarnij !
Miałem to samo tyle że wydało się wcześniej, podpytalem ludzi z jej towarzystwa i okazało się że ma faceta od kilku lat. No cóż mój kręgosłup moralny nie był aż tak znieczulony jak teraz więc postanowiłem z nią porozmawiać, i zapytałem wprost kto to jest... I się dowiedziałem. Dziś bym to olal i dalej cieszył się zabawą z nią wtedy jednak sprawy poszły inaczej ...jej koles chyba wyczuł temat i się jej oświadczył, stwierdziłem że skoro nie powiedziała nie to szkoda mojego czasu. Myślę że ona znów go zdradzi kwestia czasu.
Jeżeli chcesz to ciągnąć to bądź świadom że jutro ty możesz do niej dzwonić a ona będzie z kim innym się dobrze bawić.
Ja bym z nią pogadał odrazu jak gadała z typem. Powiedziałbym, że ma 5 min na wyjaśnienie sprawy. Jeśli by to potwierdziła, że ma kogoś na boku. Kazałbym jej pakować rzeczy i opuścić lokal
Na pewno byłyby to ostatnie słowa wypowiedziane w jej kierunku.
Troche chujoza, że smsem tak zakończyłeś sprawe.
I kolejna kwestia pytasz czy wyrzucić ją całkiem z życia??
Odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz utrzymywać kontakt, spotykać się z osobą która Cie nie szanuje i ma Cie gdzieś??
Tak , mogła, pytałem czego chce, ale widocznie wolała gadać te swoje naiwne kłamstwa.
Pierdolę to, umówiłem się na jutro z inną laską , całkiem w porządku się wydaje , zobaczymy.
A do niej się nie odzywam, niech się zabawia z kim chce. Myślę o tym jeszcze w każdej chwili ale tak jakby skamieniało mi dla niej serce, nie jest już tą kobietą o której marzyłem , nie wiem kim jest i nawet nie mam ochoty do niej napisać.
Dobrze Robert robisz!Sila i nie opierdalaj sie z podrywaniem!
NARAZIE!
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Miało się potoczyć inaczej, ale czasami trudno jest odciąć się w jednej chwili od przeszłości, zwłaszcza kiedy się kochało...
Miałem już nigdy się z nią nie spotkać, a spotkałem się ... Zaczęło się od tego , że po jakimś czasie zaczęła pisać , że kocha , że przeprasza, że nikogo nie ma. Zwlekałem , ale w końcu spotkałem się , bo przez ten czas nie zakochałem się w nikim innym i tak na prawdę marzyłem o seksie z nią, chociaż przestałem ją kochać tak jak kiedyś . No i oczywiście skończyło się na wspólnej nocy, po której poszła do domu.
Uwielbiam seks z nią , ale nie ufam jej w ogóle, myslę ze nadal nie jest mi wierna, myślę że nie tylko ze mną sypia, że kłamie.
Ze wszystkiego robi straszne tajemnice, nigdy nie mówi co robi, z kim jest, albo kłamie.
Z tego co mówi wnioskuję że nie traktuje mnie jako kogoś na stałe, tylko jako kogos do seksu.
Ja nie mówię jej co myslę , ale chciałbym z nią się kochać co jakiś czas. Chciałbym się od niej odciąc emocjonalnie, ale spotykać się tylko żeby ją poruchać.
Myślę że ona mówi mi że kocha , że jesteśmy razem po to żebym jej znowu nie olał całkiem , bo mimo wszystko jest trochę zazdrosna i lubi się ze mną kochać.
Nawet nie wiem czy kogoś ma na stałe już, nie rozumiem jej.
I mam pytanie, co zrobić żeby się znowu nie zakochać , a tylko się poruchać 1-2 razy w tygodniu ( to będę miał ) ? Czy ją olewać, znależć sobie też drugą do seksu, żeby się nie uzależnić od niej ?
Chyba spierdoliłem , nie miałem się z nią spotykać , znowu o niej myslę, sam już nie wiem...
czy jesteś w stanie z nią TYLKO współżyć bez zaangażowania się? Czysty seks - nic więcej? Poza tym oboje jesteście wolni, macie swoje życia? Jeżeli tak, to działaj. Jeżeli nie - odpuść i szukaj u innej tego, czego potrzebujesz. Sam sobie odpowiedz!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"