Witam. 
Prosze pomozcie mi bo sobie rady nie daje. Jakies 2 tyg temu zostawila mnie dziewczyna po 2 i pol roku ;( Juz wiem ze do mnie nie wroci i sobie nadzieji nie robie ( bo sie frajerzylem ) ale chodzi mi o to ze sobie rady nie moge dac juz, caly czas mam jakies chore mysli
co Ona robi, gdzie, z kim, ;( ech naprawde to juz staje sie nie do zniesienia
non stop co jakis czas wchodze na jej NK
sprawdzam jej bilingi do kogo dzwoni, pisze
i widze ze non stop caly czas kurwa ! praktycznie pisze z jakims typem ;( tak mnie chuj strzela ze szok, ze do mnie w ogole nie pisze tak jak to kiedys tylko z nim caly czas ;( a najbardziej kurwicy dostaje jak widze jak np. dodaje zdjecie na naszej klasie i pod nim jakies usmiechniete buzki czy cos takiego
to normalnie nie moge, ze ja taki zalamany a Ona zadowolona tak jakby nigdy nic ;( a jednak prawie 3 lata to jest troche czasu ze soba
prosze poradzcie mi cos co mam robic zebym o niej nie myslal, zebym mial w to wyjebane kompletnie ! ;( ech tylko nie piszcie ze z innymi dziewczynami zebym sie spotykal bo o innych nawet myslec nie moge bo odrazu mnie odrzuca, ze juz mojej dziewczyny nie mam
ech... naprawde prosze o pomoc ;( doradzcie mi cos bo juz nie moge
sam sie zastanawiam po jaki chuj wchodze na jej NK albo w te bilingi
ale to jest poprostu silniejsze ode mnie ;( Ja juz sobie rady nie daje.... PROSZE O POMOC !
dzieki
Sorry za przeklenstwa ale rozumiecie....
Zostań gejem...


1. Nie smutaj
2. Znajdź inny obiekt zaitneresowania
3. Ona gra na twoich nerwach bo wie ze cię to irytuje
4. Zacznij grać w szachy czy coś.
A tak serio to jak będziesz się tym tak przejmować to daleko nie zajedziesz ^^
Tical:
Najlepszym przyjacielem mężczyzny jest pies. Kobieta walczy o 9 miejsce z lodówką.
dobrze Ci radzi. Najważniejsze pierdol to, bo są gorsze zmartwienia. Naprawdę. Olewaj ją i nic nie sprawdzaj bo się wykończysz. Idz na rower, pobiegaj itp, wyładuj się. Tylko nie staraj sie inwigilować, zajebać typa itp bo narobisz sobie kłopotów. OLEJ OLEJ OLEJ to!! Inni, tak jak ja, przechodzili tę samą sytuację. Też myślałem, że nie dam rady, bo wspomnienia itp. Jebać to!!! Wytrzymasz, tak jak inni. Bedzie chujowo na początku ale potem będzie lepiej. Dasz radę, bo nie masz wyjścia.Pozd
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Heh dzieki panowie za slowa otuchy
jakos mi troche lepiej jak czytam to co piszecie bo wiem ze kiedys tez tak mieliscie a teraz macie inne i jestescie szczesliwi
to naprawde pomaga, ale ciezko mimo wszystko jest.... Teraz chuj pierdole jej NK, pierdole to ze niby zadowolona jest i sie niczym nie przejmuje i tak samo pierdole to z kim pisze i w ogole ! I nie bede sie odzywal do niej teraz sobie to obiecuje i tego bede sie trzymal ! dzieki jeszcze raz, troche mi lepiej...
Wiem bede sie staral ja olac ! mam nadzieje ze mi to wyjdzie ! A bilingi
jak sie zna np. haslo do konta w orange i kod abonencki to to nie jest problem jakis heh, chociaz dla mnie to jest problem bo gdybym nie znal tego hasla to bym w to chujostwo nie wchodzil i sie bardziej nie wkurwial ale od teraz juz koniec z tym !!!!!!!
Opowiem Ci krótką historię. Chodziłem z panna 11 lat prawie i mnie wyjebała w powietrze. Łaziłem za nią jak pies...jak jebany pies!!!! Wszystko dla niej i tylko dla niej. Studia - miało być 5 lat zrobiło się 8! Chuj z mieszkaniem, pracą itp. Wyjechałem do Australii żeby o niej zapomnieć i zacząć żyć jak człowiek ale kurwa wróciłem - dla mojej jedynej kobiety - bo obiecała że dla mnie wróci z Anglii i będziemy razem mieszkać. I na lotnisku po moim przylocie wyjebała mnie w powietrze!!! Ze się rozmyśliła! Że to nie to. A ja kurwa leciałem 12 tyś km. Dla niej, dla mojej lady. Tam miałem robotę fest, chlanie i basen. I zajebistą pogodę. I wtedy kazałem jej spierdalać! Niech sobie znajdzie lepszego. I co - tak jak u Marcina 23222, wróciła cipka! Po 2 latach. Co zrobiłem? Rozszedłem się z inną panną akurat (opisane w innym poście) to i zerżnąłem ją fest i na razie! A tu płacz - przecież ona zawsze mnie kochała. Teraz ONA błaga mnie żebym z nią zamieszkał, w jej mieszkaniu, na moich warunkach i za jej pieniądze!! I mieszkam, na moich warunkach, w jej mieszkaniu i za jej pieniądze. ale cały czas daję jej do zrozumienia, że teraz to jej zależy a nie mnie! Bo mi kurwa nie zależy! Jak mi będzie robić numery to na razie! Tak więc głowa do góry!! Jak byłeś fer to zawsze jesteś wygrany w stosunku do siebie, a to najważniejsze.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
dokładnie guti... jebać to a raczej miłe panie. Jebać wspomnienia i miejsca gdzie 1. raz się pocałowałiśmy itp...Ile mozna się wkurwiać z powodu kawałka mięsa (chociaż mającego moc). Inne też mają.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
to co pisza koledzy to czysta prawda dla laika (jakim bylem nie daleki czas temu)wydawać by sie mogło to fikcją...Jednak jest odwrotnie dopiero kiedy zaczołem wdrażąć w zycie zlewke,obojętność zaczeło wszystko iśc w dobrym kiedrunku.Wróciła:) i wiem ze to dzięki ludizom z tej stronki przejzałem na oczy.Tak jak ci mówią nie pisz nie dzwoń mniej to w dupie i do najwazniejsze znajdz sobie zajecie...ja jak mam zajecie nie mysle o niej i pomaga mi to.pozdro ziomus i powodzenia
Dzieki wam naprawde wszystkim panowie
bede robil tak jak mowicie
pomogliscie mi i to bardzo !!!!! dziekuje !!!!
W ogole cala ta stronka jest zajebista ! zawsze jak mialem dziewczyne to zawsze One mnie zostawialy nigdy Ja ! i sie zastanawialem co jest ze mna nie tak ! a teraz dzieki tej stronie juz wiem
poprostu bylem frajerem
pozdrawiam
No pewnie chłopie
Głowa do góry i przed siebie.
Pamietaj ze nie laska ma żadzic Twoimi uczuciami lecz Ty sam. Masz prawo miec kobieta taka jaka tylko chcesz.Zdobadz taką, i najlepiej zeby ta twoja sie o tym dowiedziala. Potem czekaj na efekt. Zdziwisz sie bardzo :0
pozdrawiam
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
teraz jestem ciekawy jak dlugo potrwa Twoj stan tej obojetnosci i olewki... zaczales temat wczoraj i z totalnej zalamki nagle calkowicie zmieniles nastawienie. dobrze,ale to moze byc krotkotrwaly efekt. dzis sie pewnie obudziles i zaczales o niej myslec,tak wiec zeby podtrzymac to, co Tobie tutaj kazdy radzi, loguj sie i czytaj a na pewno z tego wyjdziesz
chyba nie ma osoby na tym forum , ktora by sie nie przejechala na dupie..zajebiscie mi sie spodobal wpis od Marcin23222. Pozdrawiam :] sam bylem w beznadziejnej sytuacji, mimo ze uwazam sie za twardego faceta to dupa potrafila mi zrobic takie siano z mozgu ze sam sie nie poznawalem! Wyszedlem z tego... w jaki sposob? Jakies 2 miesiace temu to zakonczylem i zero kontaktu, nic a nic przez tydzien mimo ze dzwonila, pisala , chciala sie spotkac. I potem trafilem na ta stronke, ktora mnie tylko potwierdzila w przekonaniu ze teraz robie dobrze i zrozumialem ile bledow popelnilem.. Te artykuly naprawde pomagaja w wielu aspaktach , od zrozumienia siebie samego, poprzez dowartosciowanie sie az po wyciaganie wnioskow na przyszlosc. jesli ktos tam moze kiedys przypadkiem czytal moj post to widzial jak dalem wpis ze musze ja odzyskac itp.. gowno prawda. zaluje takich slow, ale zeby sie "rozkrecic" musialem siegnac dna aby sie wzbic coraz wyzej. moja postawa w stosunku do kobiet jest zupelnie inna. mam ochote stworzyc wlasny blog, z tego co bylo i jest, zebyscie zauwazyli moja zmiane
o tym jeszcze pomysle. w kazdym badz razie Kolego o nicku "zalamany" , mam nadzieje ze juz wkrotce zalozysz sobie nowy profil na tej stronce , o bardziej pozytywnym pseudonimie
co do zajecia sobie czasu, to proponuje spedzac czas ze znajomymi albo wkrec sie w nowe towarzystko (np znajomych twojego znajomego). Jak dla mnie nic nie wyladowuje tak dobrze jak pojscie na silownie i w ciagu 4 lat cwiczen nie raz mi pomagala:) zapomnialem dodac ze jestem teraz z pewna dziewczyna i jest spoko hehe i czesto nazywal przy niej silownie moja druga kobieta... no coz ona mnie nigdy w wala nie zrobila. pozdrawiam
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Nie nie zmienilem calkowicie nastawienia.... Tylko poprostu zdalem sobie sprawe ze nie warto siedziec w domu i sie przejmowac bo to do niczego nie prowadzi ! wrecz przeciwnie, tylko pogorsza ! nadal tesknie za nia ! ale juz inaczej do tego podchodze....
Wlasnie, na pewno Ci sie uda, tylko trzymaj sie tych zasad. Zapomnij o niej, wytrzymasz kilka dni, pierwszy tydzien bedzie najgorszy ale potem pojdzie juz z gorki. I organizuj sobie jakos czas! Pozdrawiam i zycze powodzenia.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Panowie potrzebuje waszej pomocy jeszcze
ogolnie stosuje sie do tych wszystkich waszych rad. Nie odzywam sie do niej w ogole (juz rowny tydzien) , mam wyjebane, organizuje sobie dzien, chodze na silownie, spotykam sie z przyjaciolmi.... ogolnie jest juz coraz lepiej i tak bylo do wczoraj ;( kiedy to moja byla zaczela wypytywac o mnie mojego przyjaciela i tez wczorajszego dnia wydzwaniali do mnie jacys jej koledzy ze niby mam przejebane ( nie o to chodzi ze sie boje, bo mam ostro w nich wyjebane ) tylko moje pytanie jest takie, po co Ona to wszystko robi ? skoro Ona sama mnie zostawila ! Mam nadzieje ze mi pomozecie zrozumiec dlaczego Ona sie tak zachowuje
pozdrawiam.
ale o co chodzi - groziles jej czy jak?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Nie "knokkelmann1" nie grozilem jej ! Tylko poprostu mam w nia wyjebane i chyba to rzeczywiscie ja boli, to co napisal "gen" czyli ze nie latam za nia tylko ja osralem hehe
Wlasnie przed chwila jej siostra mnie przepraszala za nia i za jej kolegow heh
to jej powiedzialem ze nie musi bo sie nie boje jakichs kozakow przez tel
bo Ja jak mam jakis problem do kogos to nie dzwonie i nie robie z siebie nie wiadomo kogo tylko zalatwiam to na zywo
to powiedziala mi ze rozumie ale ze nawet jej sie przykro zrobilo to co dopiero mi heh
ale w ogole jak tak sie glebiej zastanowie to wiesz "gen" masz chyba troche racji tez w tym ze moja byla jest troche psychiczna
pozdrawiam was wszystkich panowie !! gdyby nie Wy, gdyby nie ta stronka to nadal bym latal za nia i siedzial na chacie i smutal ! naprawde dziekuje wam !!!! w pewnym sensie przekonaliscie mnie ze na tym swiecie nie jest tylko moja byla
dzieki jeszcze raz....
no i gitara. Trzym sie i poluj na swieże mięso. Smacznego
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
miej wyjebane popieram was. jak ktoś was zostawi to mieć wyjebane. ja tak zepsułem pierwszy mój długi związek, tylko tam dziewczyna mnie zotawiła, bo ją zabardzo olewałem. Powiedziałą że nie czuje się w związku, a ja zamiast powiedzieć że mi zależy i możemy to zmienić i olać. To zacząłem za nią biegać ganiać itp.Bo ja uważam że dziewczynę trzeba olać, ale ma wiedzieć, że to ona cie zostawiła ty tego nie chciałeś i teraz ma się starać, bo ty masz swoją dumę, ale nie przekreślasz tego że może wrócić pod pewnymi warunkami. Bo jak powiesz kobiecie stanowcze NIE to niektóre powiedzą nie to nie. I te silniejsze zdecydowanie oleją.
moze zeby nie powielac tematow to ja napisze o swojej sytuacji
poznalem fajna dziewczyne - Ola, spotykalismy sie ponad rok no i bylo lepiej niz sie spodziewalem :D i w ta niedizele pojechalem do niej, byla taka inna niz zawsze mniej czula, jak by cos ja dreczylo i wiedzialem, ze cos jest nie tak...usiedlismy na lawce w parku przytulilem ja i sie pytam czy cos sie stalo i mowi mi, ze ma cos waznego do powiedzenia i mowi: jaki to ja fajny nie jestem blablabla, ze chce dla mnie jak najlepie, ze zalezy jej na mnie i uwaza, ze to chyba koniec naszej znajomosci i mowi, ze ona potrzebuje kogos kto przy niej bedzie czesciej niz ja...w weekend kazdy sie widywalismy, w tygodniu gorzej bo szkola/nauka (klasa maturalna) ale nawet w tygodniu z raz sie staralem pojechac do niej, mieszka godzine drogi ode mnie...
no i mowi dalej, ze ona kogos poznala...no jak to powiedziala to poczulem sie tak jak bym zapadl sie pod ziemie, nie bylem w stanie zadnego zdania powiedziec poprostu zamurowalo mnie to... tlumaczy dalej, ze ona sie z nim spotyka od nie calego tygodnia i, ze to nie moja wina tylko, ze ona ma go tu blisko a ja jednak jestem dalej i nie moge z nia byc zawsze kiedy ona by tego chciala...noz kurwa mac! moze i nie spotykalismy sie zawsze kiedy tego bysmy chceli ale 2 spotkania w tygodniu byly zawsze, dla mnie to calkowity absurd bo jak sie kocha to pierdoli sie to czy jestem u niej 5 razy w tygodniu czy 2...widzialem, ze jej tez sie ciezko o tym mowilo ale ja bylem zdolowany bo zawsze mi mowila, ze jestem jej jedynym skarbem, ze zawsze o kims takim marzyla i inne slodki slowka a tu kurwa takie cos i gdzie te slowa mialy odzwierciedlenie w rzeczywistosci !?
to jest takie chujowe uczucie, ze sie nie da opisac, czlowiek sie staral, zalezalo mu bardzo, co najwazniejsza kochal ja ! a tu taki numer, przepraszala, miala lzy w oczach ale co z tego? co mi dadza jej przeprosiny? NIC ! potem byla chwila milczenia i sie jej zapytalem czy wie co ja w tej chwili czuje, czy wie, ze zranila moje uczucia...chciala mnie przytulic ale pocalowalem ja w policzek, przeprosilem i powiedzialem, ze musze isc bo nie wytrzymam tego...potem pisala mi esemesy i przepraszala, nic sie nie odzywalem...chuj tam, ze zucila mnie tak o to jeszcze bym zrozumial i scierpial ale nie dla innego ! jak teraz widze, w jej opisie imie tamtego frajera " Maks :*** " to kurwicy dostaje bo czlowiek cierpi, przejmuje sie tym, ciagle po glowie ona mi chodzi...te wszytskie chwile spedzone i w ogole a tu juz ktos inny, wazniejszy juz jest dla niej !
o tej stronce kiedys dowiedzialem sie przypadkowo i korzystalem z tych rad, zeby dobrze bylo w zwiazku, teraz tutaj czytam to jak zapomniec tzn. jak zrobic aby miec wyjebane w ten bol, zeby nie dolowalo mnie to...stosowalem sie rad aby nie odpisywac jej i tak bylo do dzis, moze zrobilem, zle ale odpisalem jej, pisala. ze jest jej zle z tego powodu, ze ja cierpie i nie odpisuje...napisala mi, ze chce aby kontakt miedzy nami sie nie urwal, chce abysmy byli przyjaciolmi bo jednak wiele dla niej znacze i nie chce tak tego skonczyc...
mam pytanie do Was, czy zgodzic sie na to co proponuje i pisac z nia ale juz jako przyjaciel/kolega czy pierdolic ten interes...szczerze to zalezy mi na niej mimo wszytsko i gdzies mam ta nadzieje, ze przejzy na oczy i wroci...co zdrobic?
hehehehhe u mnie minął miesiąc różnie to było a wręcz tragicznie jak i u Ciebie ale troche poczytałem troche przemyślałem i....
lepszy człowiek z jakimś większym dystansem do tego wszystkiego podchodzę. Znajdź sobie zajęcie to jest najlepsze tak żebyś złość gubił i emocje na bok! Mądry bądź na złość nie rób bo nie chodzi o to żeby kogoś ranić a szczęście dawać... pokaż że straciła coś naprawdę wartościowego
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Sati!
bo ja ruszyłem zanim zapomniałem i spieprzyłem ;/
Olej.... ja miałem podobnie, ale moja dziewczyna zaczęła podrywać ziomka tego samego dnia, gdy zerwała ze mną...
pokaż, że jesteś szczęśliwy bez niej! udowodnij, ze masz jaja!
I tak wiadomo, że kiedyś się z cieciem pokłóci i będzie chciała wrócić ;P ale...inne też mają!
a co do pierwszego problemu
ja się męczyłem 4 miechy czytając tę stronkę (po drodze różne problemy się zdarzały)
jak już ogarniesz i zapomnisz to ruszaj na podryw!