Siemka. Rozpiszę się trochę to może będziecie wiedzieli dokładnie na czym stoję bo ja nie mam pojęcia :/
Niecały rok temu poznałem super dziewczynę. Spotykaliśmy się, było wszystko super. Spotkania były takie dość zwykłe jak znajomy ze znajomą. Ona dawała mi znaki że mam tak jakby podjąć dalszy krok.. Pocałunki i te sprawy. Po pół roku (dopiero) zaczęło się coś więcej. W końcu wyznałem jej co czuję. Niby się cieszyła i wszystko fajnie ale nie powiedziała że czuje to samo, a ze związkiem chce jeszcze chwilę poczekać. Dla mnie to było jednoznaczne z tym że mam sobie odpuścić ale ona mi zaprzeczała i zaczęła wyrzucać że jej nie ufam, że przecież nie znudzę się jej nagle po tym wszystkim. No to jej zaufałem. Nagle zaczęła nie mieć czasu, stała się dziwna... Gdy zapytał czy kogoś ma czy mam odpuścić sobie, że lepiej jak powie mi teraz niżeli potem miałoby być nie przyjemnie to mi na wszystko zaprzeczyła. Na drugi dzień dowiedziałem się od znajomego że ona kogoś ma. Gdy się z nią spotkałem to mnie przeprosiła że tak wyszło no ale sama się nie spodziewała że coś z tego będzie.. Zabolało mnie dość mocno to wszystko. Po jakiś 2 tygodniach spotkałem ją na łyżwach. I praktycznie co ślizgawkę się spotykaliśmy. Rozmawialiśmy normalnie ale no wiadomo ja robiłem dobrą minę do złej gry. ostatnio po łyżwach gdy się żegnaliśmy to mnie przytuliła w taki sposób.. że no jakby trochę więcej niż zwykłe przytulenie. Ostatnio się umówiliśmy tak po prostu na spacer. Oczywiście gadaliśmy o byle czym. Gdy ją spotykam to takie buziaki w policzek itd... no ale to wszystko nie zmienia faktu że ona jest z tym typkiem. Z tego co mi mówią znajomi itd to z tym jej chłopakiem to widuje się prawie tylko w szkole. Gdyby nie szkoła to widują się jakoś dwa razy na tydzień.
Tak wiem, "a jak Ty byś się czuł gdyby ktoś Ci odbił dziewczynę?". Pewnie byłbym wkurwiony ale można powiedzieć że ten typek zrobił mi coś podobnego. A ja nadal kocham tą dziewczynę i myślę na prawde TYLKO o niej. Czy jest jakakolwiek szansa że uda mi się ją odzyskać? Ja mogę dla niej zrobić wszystko! Ja na prawdę ją kocham a ten typek to mam wrażenie że jest z nią żeby było się z kim pokazać w razie co... Jeżeli ktoś to wgl przeczytał to dzięki i bardzo proszę o Pomoc! ;(
"Ostatnio się umówiliśmy tak po prostu na spacer."
na serio?
" Czy jest jakakolwiek szansa że uda mi się ją odzyskać? "
Oczywiście, że jest i to wielka. Jednak umiejętności i wiedzę masz za małą. Słuchaj kolego.
Spróbuj lekko na zazdrość zadziałaj. To ci się przyda na wielu frontach, bo:
1) będziesz poznawał nowe znajome
2) może w kimś się zakochasz
3) ona będzie zazdrosna= większa szansa!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Myślę że zazdrość to dobra sprawa. Tylko jak już będzie bliżej ciebie to nie wyskakuj z uczuciami jak wtedy, bo laska się spłoszy.
Co do jej boya, jeśli chcesz pchać się w czyjś związek zawsze można, tylko jest ryzyku uszczerbku na zdrowiu (możesz dostać od niego hehe no ale skoro ona teraz lgnie do ciebie pewnie tamten jej się znudził.
P.S przez takich jak ty odbijaczy straciłem laskę po prawie roku... ale to już historia.
pozdro i powodzenia.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
Tak naprawdę pozbyłeś się tylko niepotrzbnego ciężaru. Czy jeśli byłaby tą jedyną to by od ciebie odeszła? No chyba nie. Albo po prostu byłeś cholernie cipowaty. Jednak są tego pozytywne strony. Możesz poznawać nowe laksi i wiązać się z coraz to ładniejszymi.
"Tylko jak już będzie bliżej ciebie to nie wyskakuj z uczuciami jak wtedy, bo laska się spłoszy."
Ja jej nie wyskoczyłem tak nagle z tym. Na serio było między nami duużo więcej i to była chyba tylko taka formalność to wyznanie.
A co do tego P.S to tak jak napisałem na koniec, że tak szczerze to on mi ją odbił, a teraz ja.. to jakby taka zemsta i odpowiedź na to co on zrobił.
a co do tej zazdrości to co proponujecie? Może na łyżwy przyjdę z jakąś inną koleżanką? Tylko pytanie czy ona aby na pewno bd zazdrosna bo przecież jakby nie było ma chłopaka więc nie ma zbytnio o co być zazdrosna...
Oj stary, nie wiesz jak to jest? Jeśli laska z tobą zerwała, a mimo wszystko widzi, że się dobrze bawisz i masz inne dziewczyny na oku, to ja kurwica bierze. Bo straciła swojego pieska i tym samym pokazaleś jej, że nie jest tobie do życia niezbędna.
Może masz racje... Spróbuje i dam znać jak poszło, dzięki. Prawdopodobnie w niedziele widzę się z nią na łyżwach więc znajdę jakąś fajną koleżankę
Witam.A wiec tak moim zdaniem nie oplaca sie wracac do bylej ani poczyniac jakichkolwiek dzialan w jej kierunku.Ale jesli o niej ciagle myslisz i masz problemy BA nawet jestes na krawedzi depresjii to nie rob jakis scenek milosnych tylko najzwyczajniej w swiecie podrywaj inne czym wiecej tym lepiej a jak byla sie dowie a napewno sie dowie to wogle masakra bedzie pisala z zazdrosci bo zobaczy co stracila a jak nie bedziesz mial brania bedziesz samotny to co ona zobaczy?Samotnego na zmule faceta.Znam to z autopsji latalem za dziewczyna-to bardziej miala mnie w dupie.Olewalem ja i podrywalem-zaczela pisac i sie starac Ba nawet mnie pokochala odrazy ha
.Wiec widzisz rob co uwazasz.Ale tak naprawde jest malo dziewczyn....?
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Nie jest mało. Ale na niej mi najbardziej zależy i chce o nią powalczyć bo wiem o co walcze i wiem że warto. Spróbuję z tą zazdrością..
Jak już tak bardzo chcesz to sobie zobacz jako motywator "Licencję na uwodzenie" i śmigaj ;] Nic już nie dodam więcej bo koledzy wcześniej wszystko powiedzieli.
"I give love a bad name"