Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Być zajebistym. Co to oznacza?

Portret użytkownika Biały Jeleń

To będzie krótki wpis.
Niedawno, bo parę dni temu, popijając browar do późnych godzin nocnych i kontemplując życie, moje rozważania zeszły na temat "zajebistości", o której tak często i gęsto pisze się na stronie. W odpowiedziach i poradach można przeczytać "musisz być zajebisty", "bądź najzajebistszą wersją siebie" etc... Wiele osób wydaje się mylić bycie zajebistym z byciem kimś nieomylnym, bez wad i w ogóle idealnym. Oto wnioski, do jakich doszedłem.

Jednostka jest zajebista wtedy, gdy:
- jest sobą. Czyli - mówiąc krótko i prosto - nie udaje kogoś kim ewidentnie nie jest. Pozerów jest od chuja i ciut ciut: pseudo-macho, pseudo-artyści, pseudo-PUA, pseudo-twardziele, pseudo-"jestem luzakiem i mam na wszystko wyjebane" etc... Mnie śmieszą najbardziej dwie ostatnie dwie grupy. Takiemu "twardzielowi" nieraz wystarczy umiejętnie odpowiedzieć i koleś z twardziela zmienia się w zagubioną owieczkę. Ci co niby mają na wszystko wyjebane, a srają o byle gówno, też są zabawni. I wkurwiający na dłuższą metę. Także jeżeli jesteś sobą, to naprawdę jesteś wyjątkowy na tle innych.
- jest słowna. Oglądałeś "Scarface" z Alem Pacino? W pewnym momencie Tony Montana wypowiada następujące słowa: "All I have in this world is my balls and my word and I don't break them for no one.". W wolnym tłumaczeniu: "Wszystko, co mam na tym świecie to moje jaja i moje słowo i nie złamię ich dla nikogo".
Jeżeli mówisz, że coś zrobisz - zrób to. A jak nie masz zamiaru czegoś robić - to nie obiecuj tylko dlatego, żeby ktoś się na Ciebie nie obraził. Wcześniej czy później i tak będziesz musiał nauczyć się odmawiać ludziom, więc równie dobrze możesz zacząć od dzisiaj. Niech inni wiedzą, że Twoje słowo coś znaczy i nie rzucasz go na wiatr. Będą wtedy bardziej szanować Ciebie i Twój czas.
- jest człowiekiem czynu. Ten punkt jest powiązany z poprzednim. Jednak tutaj mam na myśli bardziej to, aby Twoje czyny szły w parze ze słowami w ogóle, nie tylko jeżeli chodzi o innych ludzi. Czyli nie pierdol trzy po trzy, że zrobisz to, siamto, sramto i chuj z tego jest. Np.: "pierdolę tę robotę, po wypłacie spierdalam" i słyszysz ten tekst od typka przed każdą wypłatą przez ostatnie 12 miesięcy. Kumasz o co chodzi? Bajkopisarzy jest aż nadto. Nie bądź jednym z nich.
- jest niezależna od opinii innych na swój temat. To jest jedna z trudniejszych rzeczy. Również do wytłumaczenia Wink Postaram się to zrobić jak najprościej:
Chodzi o dojście do takiego poziomu/stanu, w którym opinie na Twój temat nie mają wpływu na Twój wewnętrzny stan. Nie są w stanie Tobą zachwiać. W żadnym wypadku nie masz się zamykać w przekonaniu "co wy wiecie, jestem zajebisty, a wy się pierdolcie". Masz być jak najbardziej otwarty na te opinie, ale nie mają one powodować, że masz np. doła albo popadasz w stan euforii. Czyli, posługując się przykładem, jeżeli ktoś Cie krytykuje i wiesz, że ma rację - ok, dobrze, że dostałem feedback, mogę to zmienić/naprawić. Jeżeli ktoś Cie krytykuje, żeby Ci dojebać - "Chuj wie co to znaczy i nie obchodzi Cie to", a tej osobie krzyż na drogę. To samo tyczy się pochlebstw - jeżeli ktoś Ci słodzi, to nie obrastaj w piórka. W ogóle uważaj na pochlebców. Większość z nich czegoś od Ciebie chce.
- ma własne zdanie. Rzygać mi się chce, kiedy widzę jak ktoś zgadza się w każdej kwestii ze zdaniem grupy/rozmówcy, tylko po to, aby przypadkiem grupa/rozmówca go nie odrzuciła. Takie owieczki, które zawsze muszą być w stadzie. Jeżeli nie zgadzasz się z czymś, z czym zgadza się większość, to dużo lepszym rozwiązaniem jest zachowanie milczenia, niż przyznawanie racji wbrew sobie.
- umie przyznać się do błędu i użyć słowa "przepraszam". Dokładnie tak. Ci wszyscy "nieomylni" ludzie, którzy mają na wszystko wytłumaczenie i to nigdy nie jest ich wina są naprawdę trudni do zniesienia. A kiedy użyją słowa "Przepraszam", to jest święto lasu. Miej jaja, by przyznać się do błędu i powiedzieć przepraszam.
- nie mówi i nie myśli, że jest zajebista. Hehe, najlepsze zostawiłem na koniec Wink Powiedzcie mi, czy ktoś, kto jest naprawdę zajebisty informuje o tym fakcie wszystkich naokoło? Moim zdaniem - nie. W ogóle myślenie o sobie "jestem zajebisty" wydaje mi się śmieszne. Takie typowe myślenie lasek, które mają więcej na sobie niż w głowie. Poza tym myśląc w ten sposób łatwo można popaść w samouwielbienie i lenistwo, a wtedy Twoja zajebistość stanie się jedynie wspomnieniem i wytworem Twojej wyobraźni, o ile kiedykolwiek była stanem rzeczywistym.

Podsumowanie:
Chcesz być zajebisty? To przestań do tego dążyć. Po prostu rozwijaj siebie, po to, aby lepiej Ci się żyło. Z innymi ludźmi i przede wszystkim z samym sobą.

Pozdrawiam,
Biały

Odpowiedzi

Portret użytkownika Numenesse

Zgadzam się całkowicie. Dobra

Zgadzam się całkowicie. Dobra robota.

Pozdrawiam.

Portret użytkownika kilroy

Uważaj z takimi tekstami, bo

Uważaj z takimi tekstami, bo fachowcy od samorozwoju stracą zajęcie. Czasem do prostych rzeczy trudno dojść.
Podoba mi się co napisałeś

Portret użytkownika Ulrich II

Ja bym połączył bądź

Ja bym połączył

bądź najzajebistszą wersją siebie

z tym co napisałeś

bądź najzajebistszą wersją siebie, ale nie za wszelką cene i nie rób z tego show,żyj swoim życiem i nie zatracaj swojej osobowości.