Mam troche głupie pytanie. Sprawa wygląda tak.
Zadzwonił do mnie dziś kumpel czy nie wyjde na colę "ok", w barze nie było niestety nic ciekawego, posmialśmy się pogadlaiśmy, po godzinie wracamy do domu bo ma jeszcze jakies spotkanie, podjeżdża pod moją dzielnicę, a tu olśniewająca 9, brunetka, wysoka, długie zgrabne nogi, ponętny chód, kumpel z wrażenia aż na krawężnik wjechał (zacząłem o niej teraz myslec i zapomniałem jak nazywa się krawężnik)
Nowa dzielnica więć co jakiś czas pojawiają się fajne sztuki. Kumpel podwozi mnie jakieś 400 m dalej do mojej uliczki, wysiadma i spontaniczna myśl "zagadam", więc w tył zwrot i idę, myslę nad tekstem "gdzie leży ta uliczka" dobra idę zbliam się i ona nagle srkęca w taką ścieżke na skróty ułożoną pod kątem 90% i... odpuszczam. Stwierdzam, że nie będę jej przypałowo gonić od tyłu i jeszcze w miejscu, gdzie akurat nie ma lampy i jest ciemno.
Wyszedłby taki podrywa goniąc ją od tyłu, czy raczej dobrze, ze odpusciłem i zagadać innym razem jak ją wyłowię gdzieś?
Gorszego rezultatu niż ten co teraz masz byś nie osiągnął.
Jak kiedyś zaczynałem, to miałem w dokumentach kartkę z napisanym tekstem, niepodejście jest gorsze od nieudanego podejścia. Ewentualnie jest opcja mocniejsza jak nie podejdę to jestem pizda. Jak myślisz o podejściu i masz wątpliwości to sobie ja wyciągasz i przypominasz chwilę w której w skupieniu pisałeś te słowa litera po literze!
Sh@rp gratuluję pięknej dosadnej odpowiedzi ucinającej wszelką dalszą zbędną dyskusję na temat powodów niepodejścia!!
Sh@rp, błyskotliwa odpowiedź, nastepnym razem będe już o tmy pamietał i nie zmarnuję okazji.
Szczerze?Spierdoliłeś!Trzeba było ja łapać bo drugiej okazji może nie być...już możesz jej nie spotkać trzeba było korzystać,a nuż?A teraz to twoje szanse ze aj złapiesz są bliskie zera...:-/
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Mogłeś iść za nią spokojnie i jak brak światła ci przeszkadzał to poczekać aż znowu wejdzie na ulice z latarniami. Gdybyś podszedł ze szczerym uśmiechem na twarzy i otwarta postawa ciała to wątpię żeby uznała cie za jakiegoś bandytę. No chyba że miałeś podbite oczy, złamany nos, tatuaże i nóż w ręku
Gra w piłkę nauczyła mnie że zawsze pierwsza decyzja jest najlepsza i nie powinno się jej już zmieniać także jak podejmujesz decyzje o podejściu to pod żadnym pozorem tego nie przerywaj, no chyba że widzisz jej chłopaka który ma 2m wysokości i 2m w barach ;p Mam nadzieje że jeszcze ją spotkasz 