Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spotkanie skończyło się szybko i niespodziewanie, gdzie są błędy?

27 posts / 0 new
Ostatni
Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1
Spotkanie skończyło się szybko i niespodziewanie, gdzie są błędy?

Witam.

Dziwna sytuacja. Laska wysyłała mieszane sygnały. Jak wcześniej opisywałem, na którymś spotkaniu, jak stosowałem kino, i chciałem KC to powiedziała, że nic z tego nie będzie, ja powiedziałem, że kolegą jej nie będę.

Potem znowu mieszane sygnały. Relacje dosyć fajne. Planowaliśmy wcześniej wyjście do teatru- to napisała mi sms'a któregoś wieczora co robie?Smile a później, że nic ciekawego teraz nie grają. No to ja zaproponowałem coś innego, tylko w dużej części jej podoba się coś innego niż mi. Wieczorem napisała mi sms'a że jak już szukam pretekstu żeby się z nią spotkać, to możemy iść pokarmić kaczki.

Potem ja zadzwoniłem, zaproponowałem fajne miejsce- taki prak- to zaczęła marudzić. Umówiliśmy się, idziemy, postawiłem na swoim, że idziemy na spacer- ona,wcześniej coś znowu marudziła, że pójść na ogródki piwne- ja na to, że szkoda pogody. Idziemy, to skręciliśmy tam gdzie ona chciała i mówi, że tam gdzie ja chce iść to nie pójdziemy, pójdziemy tam gdzie ona chce. Ja na to, żeby przestała marudzić i zachowywać się jak dziecko- ona, że będzie- ja na to, że tego nie lubię. Znowu zaczęła marudzić, że buty ją obcierają, że torebkę ma ciężką- i mogę ją wziąć, ja stanowczo, że nie będę jej nosił torebki- niech bierze mniej rzeczy, to ona od razu, że i tak by mi jej nie dała,a w środku ma książki.

NO I TERAZ:
zacząłem stosować kino. Delikatnie- za ramię, ręka, trochę plecy. Ona, żebym jej nie dotykał, Ja na to, że będę robił to na co mam ochotę (kurde, nie wiem czy dobrze powiedziałem- ale chodziło o to, że wiem co chce, a nie chce być kumplem) Ona na to, że już określiła jakie łączą nas relacje, Ja, że też już swoje powiedziałem na ten temat. Ona, podtrzymała swoje zdanie, więc powiedziałem, że w takim razie chyba tracimy czas. Ona: To co mam iść teraz do domu, Ja: ja chcesz to idź (czy powiedziałem- chyba tak- nie pamiętam). Obróciła się na pięcie i poszła, widziałem, że była wkurwiona, zadzwoniła do domu i powiedziała, że będzie za pół godziny. Ja zapytałem, którym tramwajem jedzie(jakoś tak dziwnie się czułem, i pomyślałem, że możemy o to jakoś powyjaśniać na spokojnie), ona odwróciła się, ja tylko powiedziałem, cześć i poszedłem w końcu swoją stronę.

Kurwa, zrobiłem gdzieś duży błąd? Miałem uszanować to, że buty ją obcierają, czy jest zmęczona i przystać na jej propozycje- bo wydawało mi się, że po prostu wymyśla, a jest też taką osobą co chce stawiać na swoim. Czym ją mogłem wkurwić? tym, że powiedziałem, że będę robił to na co mam ochotę, naciskałem za bardzo(bo chyba nie) To już dość długo trwa, jak pisałem we wcześniejszych tematach- więc chyba dobrze, że stanowczo stawiałem na swoim???

Numenesse
Portret użytkownika Numenesse
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Brak

Dołączył: 2011-09-28
Punkty pomocy: 91

Według mnie za bardzo grasz tego wielkiego samca alpha. Tak, grasz go, a nie jesteś nim. Nie będę lepiej pisał dlaczego tak jest, ale to tylko moja opinia wywnioskowana po tym tekście.

Trzymasz się swojego, no to dobrze. Możesz też czasem odpuścić, pozwolić jej zdecydować. Widzisz, że jej coś nie pasuje to nie musisz czegoś ciągnąć. Jak mówi, że jest zmęczona to wtedy właśnie postaw na swoim mówiąc, że chcesz usiąść na tej ławce czy na tych schodach.

Może do tego nie odpowiadasz jej charakterem. Może też przynudzasz. Grasz za bardzo tego bad boy. Zapomniałem dodać o agresji w pewnym stopniu, która mam nadzieję, nie towarzyszyła Ci na spotkaniu.

Ja już nic więcej nie wniosę do dyskusji.

Ucz się.

Kovciu
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-07-15
Punkty pomocy: 63

Po pierwsze po co gadałes ze nie bedziesz jej kolega, a moze najpioerw trzebabylo sie z nia zaprzyjaznic a poterm ja zdobywac skoro miales problemuy z kc, dotykiem itd??
Ewidenten fochy z jej strony i st nie obiles ich i troche agresji wyczulem w tym tekscie takze sie nie dziw ze tak sie skonczylo jak sie skonczylo...

kalabryna
Portret użytkownika kalabryna
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-09-13
Punkty pomocy: 55

i tutaj cytacik ,, INNE TEŻ MAJĄ " lub cytat fana ,,PIERDOL TO" Dziewczyna nie wie czego chce.

matu6
Portret użytkownika matu6
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 298

Dobrze ze przystales na swoim ,ale trzeba pamietac o kompromisie .
Wszystko tez zalezy jak mowiles,gestykulowales = mowa ciala.

Jesli mowiles jak PAN do swojej suczki ( czyt.na psa ktory nie reaguje na twoje komendy... ) to dupa osrana.

ogolnie wielki haos!
Dziewczyna lubi stawiac na swoim, ty rowniez = nie wroze przyszlosci ,radze odpuscic i zajac sie inna.

KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...

Creasy
Portret użytkownika Creasy
Nieobecny
Wiek: Niedojrzałe dziecko.
Miejscowość: Sierociniec.

Dołączył: 2011-10-13
Punkty pomocy: 114

Na siłę próbował to wszystko ugrać.

Zacznij inaczej myśleć.
Cały sukces polega na dobrej grze słów.
Dotyk i zbliżenie to dopełnienie.
Twoje zachowanie to potwierdzenie jaki jesteś naprawdę.

Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Nie, nie wydawałem jej rozkazów. W końcu poszliśmy drogą, którą ona chciała. Agresji we mnie w ogóle nie było- ale stanowczość. Czasami szedłem na kompromisy- ale tym razem chciałem się przejść na spacer. Samca Alpha nie zgrywałem. Czułem, że muszę czasami postawić na swoim, bo ona czasami tak robiła, jak mi to pasowało się zgadzałem. A to, że kolegą jej nie będę to powiedziałem dlatego, że ta "niewiadoma" już trwała od jakiegoś czasu. Nic nie robiłem na siłę. Ale ona często wybrzydza, jakby chciała usiąść to byśmy siedli, a czułem, że trochę robi to specjalnie.
I co dalej? po prostu wszystko się wyjaśniło i koniec? dobrze, że określiłem to czego chce?

Mar Moralny
Portret użytkownika Mar Moralny
Nieobecny
Wiek: --
Miejscowość: P-śl

Dołączył: 2011-04-06
Punkty pomocy: 365

jak to czytałem to chciało mi się śmiać... Laughing out loud
może dziewczyna jest mało dojrzała?

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

No właśnie nie wiem. Jej zachowanie nie było w porządku, powinniśmy o tym spokojnie pogadać, a nie obróciła się i poszła. Ja za nią nie leciałem. Podobno trzeba być różnym- raz miłym, chamskim, stanowczym...itp.
I co teraz? nie odzywać się, czy jakoś to wyjaśnić? (W sumie mi na niej zależy, ale źle bym się czuł jako koleżanka z fiutem)

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

.

Mar Moralny
Portret użytkownika Mar Moralny
Nieobecny
Wiek: --
Miejscowość: P-śl

Dołączył: 2011-04-06
Punkty pomocy: 365

spokojnie Smile poczekaj ~3 dni odezwie się. Jak nie to zadzwoń po tych 3 dniach i powiedz jej, że chcesz z nią poważnie pogadać. Na spotkaniu powiedz jej, że masz swoje zasady i reguły i ich się trzymasz, niech to zrozumie

matu6
Portret użytkownika matu6
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 298

I co teraz? nie odzywać się, czy jakoś to wyjaśnić? (W sumie mi na niej zależy, ale źle bym się czuł jako koleżanka z fiutem)
Przeczytaj sam to co wyzej napisales i sie zastanow !!!

+ NA pisz sobie na kartce > NA CZYM CI tak zalezy ??? jak bierzesz tylko pod uwage wyglad...to powodzenia

KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

matu6 zawszę ceniłem sobie Twoje opinie, teraz także. Kurwa pogubiłem się, może nie ma jakiegoś wielkiego dramatu- ale źle się czuje. Zastanawiam się co robić? lubiłem tę dziewczynę, fakt ma wady, nie jest ideałem i może racje, nie jest tego warta ;/ Ale najgorsze jest to uczucie, że coś się jeszcze mogło zrobić a tego się nie zrobiło. Dzisiaj nie chciałem jej urazić, czy zrobić przykrości. Boje się, że coś spierdoliłem dzisiaj- kurwa.

Czy poważna rozmowa coś może dać?
Czyli sugerujesz chłodnik? taki na śmierć?

Numenesse
Portret użytkownika Numenesse
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Brak

Dołączył: 2011-09-28
Punkty pomocy: 91

Pozwól, że to ja Ci odpowiem na pewną część.

Najpierw jedno:

"Ale najgorsze jest to uczucie, że coś się jeszcze mogło zrobić a tego się nie zrobiło." - aż to sobie gdzieś zapiszę. Okropne uczucie.

Ja bym proponował taki krótki chłodnik, a potem szczera rozmowa.

Ucz się.

Kovciu
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Szczecin

Dołączył: 2011-07-15
Punkty pomocy: 63

Skoro tu jestes na stronie od marca to pewnie masz duzo wiadomosci... Wykorzystaj je wkoncu!! ja bym na twoim miejscu nie odzywał sie teraz do niej i za jakies 3-4 dni zadzwonil, z propozycja spotkania ale to ma byc spotkanie takie zebuy nie zapomniala zeby utkwilo jej w pamieci zrob cos szalonego/

matu6
Portret użytkownika matu6
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 298

To jest twoje zycie i twoj czas .
Jesli chcesz dac sobie i jej jakas tam szanse to podobnie jak wyzej kolega radzi.
Zadzwon i sie umow ,jak spotkanie bedzie podobne do tego co wczesniej to mam nadzieje ze wiesz co zrobic.
Jak nie to dzialaj dalej!

Wiem jak to jest ze po czasie czasami czlowiek bardziej madry ,ale walic to ! Teraz wyciagnij wnioski i idz na przod ,Czasu nie cofniesz.

SZCZEROSC tak nie wiele a jednak bardzoooooo ...! pamietaj.

KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Ok, dzięki. No tak. Zadzwonię, zaproponuje szczerą rozmowę, jak będzie tak samo jak dziś- to koniec.

Co do błędów to jasne, niestety się je popełnia- mam nadzieje, że moje dzisiejsze zachowanie nie było jakoś nimi nacechowane.

Co do pomysłu, żeby zrobić coś szalonego, żeby je zapamiętała- to chyba nie ma sensu tak się starać, zresztą co ja wymyślę?

pozdrawiam!

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

Przeczytałem jak wygląda wasza relacja, niezły cyrk. Ty nie jesteś jeszcze tą osobą, którą przed nią grasz. Ona czuje, że nie jesteś spójny, cały czas ciebie testuje. Co zrobiłeś źle, myślę, że nic, potrzebujesz nabrać większej ogłady i stać się spójny z wiedzą, którą zdobyłeś na stronie. Zanim to nastąpi kilka relacji nie pójdzie po twojej myśli! To jest jak z nauczycielem w szkole, są tacy co wchodzą, nic nie mówią a dzieciaki siedzą cicho i robią co trzeba inni proszą, grożą, krzyczą bez rezultatów. Po przeniesieniu przykładu na relacje damsko-męskie, zwyczajnie ta sama dziewczyna nawet nie pomyśli aby wspomnieć o obcierających butach czy torebce bo z góry wie, że to nie przejdzie!

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Dzięki Kejszyn.
Co do miejsc i dat, to wygląda tak: ja podaje dzień, godzinę, miejsce,a jak jej nie pasuję to zmieniam. Czasami ona zmienia miejsce, czy czas i ja mi pasuje to przystaje na jej propozycje. Ostatnio to ona zaplanowała gdzie pójdziemy- wcześniej nie chciała mi tego zdradzić- ja wtedy ustaliłem tylko godzinę. Dzisiaj podałem godzinę, która mi pasuje- ale okazało się, że ona będzie miała czas szybciej- to przesunąłem termin na wcześniej, żeby nam pasowało, miejsce też. Ona lubi rządzić, ale jak ja coś chce stanowczo ustalić, to zaczyna marudzić. I nawet dzisiaj jakby specjalnie powiedziała, że tym razem nie pójdziemy tam gdzie ja chce, czy coś w tym kontekście- ale to nie prawda- bo ostatnio szliśmy tam gdzie nam, i jej szczególnie pasowało.

A powiedz proszę Kejszyn- co myśleć o tej dzisiejszej sytuacji? Wracać do niej na spotkaniu?

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Dzięki Jac za wpis. Masz rację. Może chodzi też o to, że raz jestem miły, ugodowy(ale bez przesady) a raz stanowczy i lekko chamski. Spójności rzeczywiście może jeszcze brakować. Też widząc jej zachowanie, odczuwałem, że to jakiś test
(to jak nagle obróciła się i poszła- może liczyła, że jej przytaknę, albo będę za nią leciał i przepraszał- a tylko zapytałem gdzie jedzie, jakim tramwajem i że też jadę w tamtą stronę- ale jak zobaczyłem jakie miny robi, to cześć i poszedłem w drugą stronę, chociaż miałem nie po drodze)

i to całe zachowanie mnie napędzało by być lekko bezczelnym. Poza tym ona ma charakter dominujący i sukowaty.

A co Jac sądzisz o tym czy już to olać, czy spróbować pogadać szczerze, bez z ściem i liczyć, że ona zrobi to samo. Czy narazie czekać, aż ona się odezwie?

tral12123
Portret użytkownika tral12123
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2011-04-13
Punkty pomocy: 104

Paranoja, Grasz ksiazkowego samca alfa ale tobie sie to raczej nie udaje i ona to widzi ze cos udajesz i przybierasz jakas maske zamiast byc soba.Nie udawaj samca tylko zmieniaj sie .

Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

"A co Jac sądzisz o tym czy już to olać, czy spróbować pogadać szczerze, bez z ściem i liczyć, że ona zrobi to samo. Czy narazie czekać, aż ona się odezwie?"
Ty potrzebujesz jeszcze kilka-kilkanaście różnych takich spotkań z różnymi kobietami przeżyć, żebyś umiał je właściwie i na luzie poprowadzić, mieć z tego przyjemność a nie spinę jak odbić jej ST. Więc poznawaj kolejne.
MrSnoofie dał tobie dobrą radę cock&funy

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

tral12123 nie zgodzę się z Tobą. Nikogo nie gram, a na pewno nie smaca alfa. To wygląda tak: ostatnie dwa spotkania, były zdominowane przez Nią. Ja wybrałem godzinę, dzień, a poszliśmy tam gdzie ona chciała. Potem dostosowałem godzinę do niej i miejsce. Co mam robić? Podaje czas ten i ten- jak pasuje to ok- jak nie to modyfikuje, żeby nam pasowało. Teraz zadzwoniłem z propozycją spaceru- do pewnego miejsca- ale marudziła, to powiedziałem, że wymyślimy coś innego. Na drugi dzień piszę, sms'a (bo była na uczelni), że propozycja spaceru nadal aktualne jak ma czas i ochotę to spotkajmy się tu i tu. Oddzwoniła do mnie, że ma czas wcześniej- ja wiec przesunąłem moją propozycje, tak, że była 15 min. po jej a w sumie 45 min. przed wcześniejszą moją - bo musiałem coś załatwić zrobić i dodałem, że chciałem tam iść gdzie wcześniej- znowu, że nie, żebyśmy w rynku się spotkali- dwa razy zmieniała miejsce. Jak się zobaczyliśmy to zaproponowałem inne miejce, chodź przejdziemy się tu i tu(grzecznie) to ok,ale zaraz, że ona, że chciała w ogródku usiąść(znowu zmieniła) i zaczęła o tych obcierających butach, ja, że nie jest starą babcią i jest ładna pogoda. To idziemy- znowu skręciła tam gdzie chciała nie sprzeciwiałem się i wypaliła, że nie idziemy tam gdzie wcześniej, tylko, tak gdzie ona chce. Potem tak jak wyżej.
Więc proszę nie wmawiajcie mi, że zgrywam kozaka- a raczej ona to robi- zawsze chce stawiać na swoim- odczuwałem, że w coś pogrywa i robi to specjalnie więc- twardo postawiłem na swoim- bo po któryś raz z kolei tak się zachowuje(wcześniej jak mi to nie przeszkadzało to się zgadzałem) Więc nikogo nie gram. Może, lekko chamskie było to, że powiedziałem "będe robił to na co mam ochotę", albo, że nie poniosę jej torebki, albo niech nie zachowuje się jak dziecko, czy olałem to że buty ją obcierają. Kino- jak kino- podobno trzeba stosować. A to, żebym jej nie dotykał bo już określiła nasze relacje(czyli, że będą koleżeńskie) to co miałem zrobić? grzecznie przytaknąć, żeby jeszcze mogła ze mną łaskawie spędzić trochę czasu?- więc powiedziałem, że ja też już coś w tej sprawie powiedziałem(że kolegą nie będę)- źle, że byłem stanowczy????Ona to samo, wiec powiedziałem, że chyba w takim razie tracimy czas(powiedziałem to spokojnie) Ona, czy w takim razie ma iść do domu- ja jak chcesz to idź. No i obróciła się na pięcie i poszła- to ja się zachowałem jak dzieciak?

marlonb3
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 8

Jak dla mnie to brakło Ci poczucia humoru w pewnych sytuacjach. Nie zawsze trzeba być zimnym i stanowczym żelaznym gościem. Stanowczość i zasady to również obrócenie jej zachcianek w żart i wyśmianie w fajny sposób tych zagrywek.

Wszystkie laski lubią mocną ramę u faceta, ale żadna nie lubi bufonów. Jak Ci walnie tekst np. z torebką, to nastepnym razem powiedz jej że będziesz się czuł jak Twinky-Winky, dlatego wolisz żeby ona poniosła Smile

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

No wiem, tutaj dałem trochę dupy