Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

[ART]Oczekiwania

Portret użytkownika Fan

Wielu, naprawdę wielu adeptów, wręcz samouków, którzy mają przeczytanych parę książek (tudzież artykułów) o uwodzeniu, znając jego podstawy- postanawia iść na miasto, postanawia iść w tany. A co tam, zaszaleć za życia jak nikt inny, przeżywając fantastyczne przygody z nowo poznanymi. Nierzadko, a często, zdarza się jednak pewna ciągle powtarzająca się sytuacja:

***
Maciek, chłopak 16lat, mieszka na wsi. Przed nim trudny wybór: technikum w rodzinnych stronach, czy liceum w mieście. Wybiera drugą opcję odcinając się tym samym od swoich patologicznych pseudokumpli, którzy jak jeden mąż z zazdrości, dewaluują swojego kolegę Maćka jak tylko mogą, bo ‘przecież jak my się nie wybijemy , to on też nie może’. Takie właśnie prymitywne pobudki kierują ową paczką kumpli spod bloku, do której niegdyś należał Maciek, a który obecnie w nowym liceum ma wiele nowych znajomych. Uważa nawet, że ma prawdziwych przyjaciół… na facebooku oczywiście… licznik wybija 500 znajomych, aż chce się żyć, aż chce się imprezować! Ale tych imprez troszkę brakuje, nie jest jakoś zapraszany na domówki, dlatego tłumaczy sobie, że to pewnie przez ten kłopot z transportem miasto-wieś/wieś-miasto. Musi mieć przecież jakieś racjonalne wytłumaczenie, gdzie zrzuca odpowiedzialność na czynniki zewnętrzne. Przez to ‘uśmierza ból’ niczym morfina, jest spokojny, bo to ‘nigdy przez niego- ktoś jest temu winien’.
Tak mu mija pierwsza klasa liceum, w której popowstawały grupki, czyli tacy ‘sami swoi ziomale tylko’. Maciek jest liderem w jednej z grup 6 osób. Wszyscy mają cechy wspólne: skromność, kultura, kujoństwo, oraz nieśmiałość. Łączą ich wspólne rozmowy o komputerach, samochodach, o dupach na tapecie w komputerze… Ale to było, bo Maćkowi zaczynają się wakacje. Jako, że nie ma już pseudokumpli ze wsi to czas spędza przed komputerem. Zaczyna się rozwój osobisty, wchodzi na strony o podrywaniu kobiet, o psychologii relacji. Zaczyna chłonąć wiedzę ze stron oraz książek. Przez wakacje przerobił 7 pozycji o podrywaniu kobiet, dlatego wie już, że bardzo ważna jest:
- prezencja (dlatego wziął pieniądze od matki i kupił sobie nowe ciuchy, tudzież brudne podkoszulki zamienił na stylowe koszule; zaczął dbać o swoje ciało: nawet paznokcie przyciął, zaczął się golić i używać dezodorantu)
- inner game (afirmacje: gadał cały miesiąc do siebie dialogiem wewnętrznym jaki to on jest zajebisty, zrobił parę misji socjalnych na pewność siebie tak, że już nie boi się wejść do sklepu i porozmawiać z ekspedientką, która zawsze wydawała mu za mało reszty; uważa, że jest najlepszym wyborem dla kobiety- jest nagrodą)
- outer game (tutaj gorzej, nie ma tak dużego doświadczenia, KOMPETENCJI ROZMOWY z innymi, ale ma w głowie pewne schematy, jest przygotowany na dane teksty, na parę sytuacji, które mogą się wydarzyć).

Tego dowiedział się z książek i to właśnie wcielił w życie. Wybrał z nich to co najważniejsze wg. niego. Nie chciał żyć jak zaprogramowany robot, dlatego pełen wiary- chce wyrwać się z bagna i tak z początkiem września- w 2kl jest nowym człowiekiem.
Zaczyna praktykę, nie ujawnia się jako podrywacz w szkole, za to wychodzi na miasto. Nie idzie mu samemu, dlatego już lekko wyedukowany wie, że wina leży w nim sobie, dlatego ZARZUCA swojej osobie niedoskonałości i szuka dziury w całym. Na pewno pomoże mu ktoś inny ze społeczności PUA, znajduje winga na portalu, na którym wcześniej zaczął się udzielać. Chłopaki szybko się skumplowali, łączyła ich ta sama idea, ta sama wartość, za którą mogli by pójść w ogień- GODNE ŻYCIE pełne przygód= przestanie być ciotą. Doskonale się układa, pierwsze podejścia, Maciek widzi swój rozwój. Przestaje się bać podchodzić, już potrafi być lekkim skurwysynem wręcz i bajerować ‘na chama’- tak, przekroczył tą granicę między pewnością siebie, a chamstwem! Traci koleżanki z klasy, bo kłóci się z nimi o błahe powody nie chcąc im ustąpić, bo byłby frajerem. „Jeszcze zobaczą suki”- myślał jak się zemścić za zniewagę w klasie. Chcąc się odstresować i znaleźć nowych znajomych zaczyna klubować. Idzie mu doskonale, nie wiedział, że drzemie w nim taka siła, taki instynktowny Power, a to zaledwie po obejrzeniu jednego filmiku wideo na youtubie. Ale na parkiecie dzięki temu rządzi, czuje się lepszy, czuje się wyższy od innych. Pierwsze NG- number close. Drugi NG- Kiss close. Trzeci- 2KC i 4NC. Maciek jest wniebowzięty, jest tak doskonałym podrywaczem nocnym, że właśnie swoje sfrustrowanie na DG, gdzie nie zdobył żadnego numeru, przelewa na zarywanie do imprezowych dziewczyn w klubach. Ale co tam, liczy się ilość, niech jakoś nie zawraca głowy. Niech żyje chwila, carpie diem, bo Maciek umawia się na randkę. Następnego dnia w szkole idzie dumny jak paw przez korytarz- ma pierwszą dziewczynę w życiu. Zakochany od razu, od razu po uszy. Wziął pierwsza lepszą, żeby mu przypadkiem nie uciekła, żeby niczego nie spierdolić i nauczyć się nowych rzeczy- żeby zadupczyć! I nic z tego związku nie wychodzi, Maciek jest załamany. Zaczyna hardkorowo imprezować w każdy weekend, a na dniach roboczych obraca panienki. Jest coraz lepszy, zaczyna być KOMUNIKATYWNY, nauczył się bajerowania, nauczył się pewności siebie, nauczył się poczucia humoru! Jest kozakiem, któremu ciekawie zapowiadają się wakacje.
Na nich to też zaczyna swoją pierwsza pracę, bo potrzebuje pieniędzy na prawo jazdy. W domu dalej nie ma lekko, a teraz będzie musiał dorzucać się do mieszkania. Zwiększa swoje obroty, zwiększa wydajność, a co za tym idzie efektywność. Zaczyna odczuwać prawdziwą radość, w życiu zaczyna mu się układać. W pracy nauczył się współpracy, której tak bardzo brakowało mu w życiu szkolnym.
Klasa maturalna, wielka odpowiedzialność przed Maciejem, najważniejszy rok, który zadecyduje o jego przyszłości. Chce iść na psychologię, chce pomagać ludziom, chce zarabiać gruby szmal! Te ambicje i te plany, które mogą się udać, bo Maciek ma WIEDZĘ na temat wyznaczania celów, planów oraz wie, że musi zapierdalać, bo w życiu nic samo nie przychodzi. Można by rzec, jest na dobrej drodze… zwłaszcza, że zyskał reputację w szkolę i znajome. Teraz chce być numer jeden, chce być pieprzonym liderem, chce być alfa, chce być tym PUA jakiego opisują książki. Tworzy się nad nim presja. Teraz Maciek musi udowadniać sobie, że jest w stanie wyrwać każdą dupę, że jest w stanie stanąć ponad swoje możliwości.
Zaczyna od średniaczek budując sobie social w szkole, jest stałym klientem sklepikowej, z którą teraz zaczyna żartować, a koleżanki z klasy się do niego przekonały, bo kolejna nowa wersja Macieja jest życzliwsza, bardziej szarmancka i ma to coś- ten błysk w oku, tą pewność siebie oraz to zdecydowanie, które często motywuje inne osoby do działania. Ale przez to znowu na Macieja spada już odpowiedzialność zbiorowa. Maciek nie ma wyjebane, bo mu zależy- to oczywiste. Takie akcje, takie sytuacje się nie zdarzają cały czas, dla Macieja to nowość, bo od teraz- jego życie może się zmienić- może stać się cele brytem. Cele brytem dla siebie, jak i innych. On tego pragnie, ma ogromne oczekiwania względem swojej postawy, a co za tym idzie względem panienek, które ciągle poznaje, oraz od ludzi z którymi zaczyna się przyjaźnić…

***

Maćkiem jestem ja, Maćkiem jesteś ty, Maćkiem jest każdy z nas! To od ciebie zależy ile podobieństw zauważasz w zachowaniu bohatera a swoim, to twoja interpretacja czyni tą opowieść realistyczną, wartościową, doskonałą czy chujową. Od ciebie zależy, bo ty masz kontrolę.
Bardzo lubię czytać książki praktyczne, z których mogę się czegoś dowiedzieć interesującego a co mogę wcielić w życie i będzie mi przydatne. W JEDNEJ książce przeczytałem krótką informację na temat OCZEKIWAŃ, a ta książka wcale nie jest typowa dla PUA. Nie jest o uwodzeniu, jest o postawie do życia. O tej pozytywnej ‘postawie’ dowiedziałem się wcześniej również z wielu szkoleń z zakresu psychologii relacji, czyli o zdrowym rozsądku przy poznawaniu innych ludzi, przy podejmowaniu się różnych prac oraz idei. Zanim jednak dotarłem do tych informacji byłem zagubioną owieczką, jak Maciek, który potrafił już rozmawiać z innymi, potrafił uwodzić, potrafił zmieniać swoje życie na lepsze, ale nie potrafił być w pełni szczęśliwym człowiekiem. I stawiam pytanie: skoro literatura ‘the pick up artist’ daje nam ‘czyste dobro’ to dlaczego nie nauczyła mnie być szczęśliwym człowiekiem. Miał mi to dać ciekawy lifestyle, dużo randkowania, a jednak… zawsze czułem jakiś niedosyt, brak akceptacji otoczenia, czyli po prostu żal, bo ‘upadki zawsze się zdarzają’. To prawda, zdarzają się i trzeba szybko wstać. Tylko ja nie wiedziałem gdzie popełniam błąd, gdzie robię coś źle, gdzie chrzanię relację z tymi na których mi najbardziej zależy. Doskonale sobie zdaję sprawę, że ty też tak możesz teraz mieć, bo to jest olbrzymi błąd początkujących, o którym się za wiele nie mówi. Zmierzam do OCZEKIWAŃ…

***
Zbliżają się połowinki (pół metek), na których Maciek jeszcze nigdy nie był. Nie powinien mieć młodzieniec problemu z wyborem partnerki, ale niestety- ma problem i to duży! W szkole mówi ‘cześć’ co drugiej panience, aż najlepsza flirciara z klasy mu powiedziała ‘Maciek, ty znasz więcej osób ode mnie!’. Poczuł się dumny, bo to właśnie ona nigdy nie miała problemu z ustawieniem się. Drogie samochody, przystojni faceci u boku i ten szpan w szkole. Efekt? Ona mu teraz zazdrości! Kobieca duma jest jednak wielka, bo żadna owa uwodzona nie proponuje wyjścia na imprezę z Maćkiem, a on? A on nie chce iść z pierwszą lepszą, do której nie czuje tego wielkiego uczucia jakim jest miłość. Ale przecież ten lowelas nie może zostać sam w taką noc! Toż to skandal byłby. Dlatego Maciek przed ostatnim gwizdkiem szuka ostro partnerki. Zaczepia jedną dziewczynę ‘cześć, umówmy się na spacer dzisiaj’ odp: ‘Maciek, sory, ale będę się uczyć’. ‘Trudno’- pomyślał, choć ciut głupio mu się zrobiło. Lecimy do następnej. Oj to samo! Coś nie gra! Lecimy do następnej. ‘Kurwa, pierdolonym się coś w dupach poprzewracało’- wściekł się Maciek. Tego dnia, a raczej tej nocy zaczął analizować: czemu tak się właśnie stało? Może przesadził z ilością kobiet i nie chcą być one jedne z wielu? Może na zaś się przejmuje, bo impreza jest dopiero jutro? No cóż, ma jeszcze jeden dzień. Zmotywowany wstaje do szkoły, szybki prysznic, śniadanie, mycie, prasowanie- odpierdolony na cacy! Wchodzi do szkoły: ‘Maciek, ale dzisiaj przystojny jesteś!’ i to nie jeden taki komplement słyszy od płci pięknej. To go nakręca, to właśnie chce. Podbija jeszcze raz do dzierlatki i… ‘nie pójdę z tobą na imprezę!’. Nie wie o co chodzi, nie ma pojęcia czemu. Zainteresowanie było, miękkie piłki były, chłopaka przecież nie ma… on jest przystojny, zadbany, ma te cechy charakteru, które kochają kobiety. Maciek łapie doła, nie sprostał oczekiwaniom, czuje ból, rezygnację i cierpienie. Ale co tam ‘wyjebane a będzie mi dane’- motto bohatera. Na imprezę nie idzie, bo wstyd, ale też i rezygnacja. Dobra, nostalgia trwała krótko, bo aż weekend, a w poniedziałek nowy dzień- nowa przygoda. Tydzień mu mija w normalności, czyli siłownia, basen, sport, kino, znajomi, prawo jazdy, przeczytana książka, obejrzane szkolenie online, spacer, nauka, pomoc innym, przejrzenie forum i innych portali… Nie wiadomo skąd, niewiadomo gdzie, niewiadomo jak to się stało, ale odbudował kontakt ze swoją byłą niedoszłą, jeszcze za czasów gdy był ciota. Ona nie może dowierzać, że aż tak się zmienił, że jest całkiem innym, że zna swoją wartość. On i ona… zaczyna się rozgrywka, flirt, dogadywania, komplementy, zalotne spojrzenia, ale także te głębokie, w których mógł zobaczyć u niej olbrzymią kobiecość, niezdecydowanie, nieśmiałość- to go urzekło! Chciał dla niej jak najlepiej, czyli chciał zostać jej chłopakiem. Chciał stworzyć związek, który utrzymałby do studniówki. Chciał aby ona była mu wierna, aby nie odpierdalała żadnych krzywych jazd tudzież żadnych kwasów. Chciał, aby błyszczała dla niego, żeby spędzała z nim czas, oraz zawsze miała ten piękny uśmiech na twarzy. Pragnął, aby była z nim szczęśliwa. Tak, Maciek pragnął MIŁOŚCI…
***

„Czego oczekujesz od życia?’

Ile razy ja to czytałem. Praktycznie w każdej pozycji o ‘realizowaniu marzeń’. Trzeba sobie ustalić cele, zrobić plan i jazda do realizacji. Do tego optymizm, czyli wiara we własne umiejętności, elastyczność, zdrowe podejście i można zrealizować każde marzenie. Jak najbardziej to popieram.

„Czego ty oczekujesz od kobiet?”

No właśnie! Czego?! To pytanie jakże popularne w społeczności. Nawet ćwiczenia robiłeś wypisując przymioty kobiet jakie ona musi być, aby zasłużyła na ciebie, na nagrodę. Tutaj pojawia się dylemat, a raczej dwuznaczność. Wiele osób nie odróżnia w tym kontekście: oczekiwania od standardu jaki posiadamy. To jest bardzo bardzo bardzo złudne i bolesne, a granica między tymi dwoma wyrazami jest też bardzo krucha.

STANDARDY: Doskonale jeżeli wiesz jakiej oczekujesz kobiety! Też je mam, a rosną one z każdym dniem. Wiesz czemu tak się dzieje? A to dlatego, że każdego dnia się rozwijasz, że stajesz się lepszy. W rezultacie chcesz mieć coraz to nowsze rzeczy, ‘lepsze kobiety’, lepsze relacje- to całkowicie normalne. Masz prawo wymagać od innych więcej, jeżeli sam stajesz na wyżynach swoich umiejętności. Nie masz jednak prawa nikogo oskarżać, drwić i poniżać, jeżeli nie spełnia twoich oczekiwań. To jest między innymi ta krucha granica między chamstwem a pewnością siebie. Cham postępuje jak prostak i nie szanuje zdania innych, a pewny siebie facet ma jaja by mówić i robić to na co ma ochotę, a przy tym zmienia świat na taki jaki chce, aby on był!

OCZEKIWANIA: Są to chore halucynacje, czyli projekcje, (obrazy) jakie nakładamy na drugą osobą, bądź też na siebie, czy inny ważny dla nas cel. Zakładamy, że ktoś będzie taki i taki. Fajnie, jeżeli będziemy mieć rację i to się sprawdzi. Wtedy czujemy satysfakcję tudzież szczęście. Jednak kiedy oczekiwanie się nie spełni, normalną rzeczą jest, że czujemy rozczarowanie, ból, rezygnację, wściekłość, cierpienie.
Sami wtedy się krzywdzimy, sami oczekujemy niewiadomo czego, a potem czujemy się źle, często mając wręcz pretensje do kogoś. Jeżeli unikamy odpowiedzialności to jesteśmy mega cipami, nie możemy mówić o sobie ‘meżczyzna/facet’. Jesteś odpowiedzialny za swoje myśli, czyli za swoje niespełnione oczekiwania.

***
Dostawał wiele oznak zainteresowań, myślał, że ona go kocha. Zapatrzony w nią, zapatrzona w niego, zapatrzeni w siebie nawzajem jak nikt inny. Wszyscy to widzieli, bo nie dało się nie zauważyć tego pojawiającego się romansu. Tylko głupiec rzekłby, że ‘miłość nie istnieje’. Jak nie istnieje? Wystarczy spojrzeć na nich! Ona nie potrafi się na niego gniewać, bo od razu na jej buzi pojawia się najpiękniejszy uśmiech. On uśmiechnięty aż pierdolnięty na samą myśl o niej, a na widok ma chęć tylko patrzeć, rozmawiać, czuć ją. Zakochany! Maciek wpadł po uszy. Miał na tyle odwagi, że sam przed sobą przyznał się, że to miłość. Jak wytłumaczyć to, że gdy on się na nią spojrzał, ona w tym samym momencie na niego. Jak wytłumaczyć, że on o niej pomyślał, a ona mu w tej chwili wysyłała smsa. Wszystko szło na dobrej drodze- tak myślał. Wierzył głęboko, że to właśnie ONA jest spełnieniem jego modlitw. Jednak musiało być jakieś ale… ale był podrywaczem, miał już zobowiązania względem swojej reputacji- znał już każdą ładniejszą dziewczynę. Robił to już odruchowo. Wystarczyło, że przeszła jakaś piękność a on już się uśmiechnął, powiedział ‘cześć’, musiał się zapoznawać. Miał już wiele adoratorek, lecz chciał tej jednej i gdy szedł z ogromnym przekonaniem, że zgodzi się na spotkanie, na spacer, na którym powie jest o swoim zaangażowaniu- ona odrzuca jego propozycje. Nigdy tak nie cierpiał, nie rozumiał. Myślał, że są sobie pisani. OCZEKIWAŁ MIŁOŚCI…
***

Przestań mieć oczekiwania, a nie będziesz cierpiał. Brak oczekiwań oznacza pełną świadomość wydarzeń, które następują; oznacza brak chorych halucynacji, w które zaczynamy wierzyć, a które są nieprawdziwe.

Jeżeli podchodzisz do kobiety na ulicy to nie sraj po gaciach i nie wymyślaj przeróżnych rzeczy, że ona musi się uśmiechnąć/przywitać/powiedzieć cześć etc. Ona zareaguje inaczej na twój opener i już leżysz, nie jesteś przygotowany na odpowiedź- leżysz! Oczekiwałeś danej odpowiedzi, danego zdarzenia, danej sytuacji na którą byś umiał zareagować, ale jednak rzeczywistość jest inna. Wtedy się stresujesz, przejmujesz!

Miej wpływ na swoje myśli:

Zamień niepotrzebne oczekiwania na kreatywne cele, z których będziesz miał korzyści:

Zamiast: Powiem jutro do Moniki, że mi się podoba, a ona na to pozytywnie zareaguje.

Taka myśl tylko cię ogranicza. Może być różna sytuacja, w której nie będziesz w stanie akurat jej tego powiedzieć, nie będzie napięcia, nie będzie to ten moment. Możesz wtedy na siłę chcieć spełnić swoje oczekiwanie i jej palnąć dane zdanie, a ona akurat w tej chwili może to odrzucić. Efekt? Ty czujesz się odrzucony i rozczarowany.

Na: Jutro jak będzie okazja powiem Monice, że mi się podoba. Będę czekał na reakcję

Taka myśl jest o wiele korzystniejsza, nie stawia cię pod ścianą, że musisz coś zrobić, oraz liczysz się z każdą odpowiedzią, którą możesz uzyskać.

Będziesz czuł satysfakcje!

Tak, jeżeli dasz z siebie 100%, a relacja będzie niekorzystna dla ciebie, to poczucie, że zrobiłeś co mogłeś- będzie bezcenne. Będziesz dumny, że miałeś jaja, by zrobić tak jak uważałeś. Nie będziesz miał za złe drugiej stronie, a zamiast tego docenisz samego siebie. W ten sposób zaczynasz kochać siebie!

***
W historii Maciek poczuł wielkie rozczarowanie, ból, smutek, rezygnację, gniew, agresję, niechęć i inne negatywne czasowniki. Co by było gdyby nie miał oczekiwań względem siebie i innych? Nie ważne, bo to już było i nie wróci. Liczy się tu i teraz (teraźniejszość), która za tydzień już będzie przeszłością- czy tą szczęśliwą, gdzie cieszysz się z każdego dnia, czy taką gdzie chore oczekiwania…
***

Odpowiedzi

Moje zdanie na ten temat już

Moje zdanie na ten temat już znasz cieszy mnie ,że zdecydowałeś się przelać swoje myśli i spostrzeżenia na stronę podkreślam trafne spostrzeżenia .Zapewne dużo osób po przeczytaniu tego bloga uświadomi sobie pewne rzeczy Wink

Zajebisty blog... Do pewnego

Zajebisty blog...

Do pewnego momentu odnalazłem/odnajdywałem tego "Maćka" w sobie ..heh

Dużo ciekawych przemyśleń ,które naprawdę są zgodne z prawdą ,..podbudowałeś mnie tym blogiem bo widze ,że problemy jakie napotkałem/napotykam nie dotyczą tylko mnie ,ale każdy się o nie ocierał Smile

Powiem krótko:
Dzięki Wink

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Bardzo ciekawie się czytało.

Bardzo ciekawie się czytało. Większość "Maćków" powinna to przeczytać Smile

Główna? Laughing out loud

Myślę,że takiego wpisu

Myślę,że takiego wpisu tutejsi licealiści nie mogą przegapić.
Kawał konkretnej i przemyślanej roboty. Smile

Portret użytkownika Siwy3230

WOW Kawał porządnej

WOW
Kawał porządnej roboty.
Styl pisania super, aż chce się czytać, bardzo wciąga.
Dużo przemyśleń i puent.
Każdy powinien to przeczytać tu "zrzeszonych".
Sam art utwierdza mnie w przekonaniach które pojawiły się mojej głowie jakiś czas temu.
Dzięki fan za to, wielu osobom na pewno pomoże.

Portret użytkownika Gambit.

Fan po przeczytaniu całości

Fan po przeczytaniu całości ręce same złożyły mi się do oklasków. Genialny wpis, no w mojej ocenie najlepszy z Twoich dotychczasowych. Powinien znaleźć się na głównej o ile już tam nie jest.
Naprawdę chylę czoła, jeszcze raz brawo. Wink

Ło matko polko, świetny wpis,

Ło matko polko, świetny wpis, zgłaszam na główną. Kolejny brakujący element do pewności siebie Smile

Portret użytkownika Trancer

Zajebiście

Zajebiście opisane......
Dobra robota fan Wink

Portret użytkownika Mojito

Powiem krótko, podoba mi się

Powiem krótko, podoba mi się Wink

Niby nic nowego ale fajnie zebrane najważniejsze zasady.

Ja tylko zwrócę uwagę na 1 rzecz:

"Cham postępuje jak prostak i nie szanuje zdania innych, a pewny siebie facet ma jaja by mówić i robić to na co ma ochotę, a przy tym zmienia świat na taki jaki chce, aby on był!"

Otóż to. Wiele osób które trafiły na stronkę i przetarły oczy, zaczyna robić z siebie super BadBoya który ma wyjebane na wszystko i wszystkich i wtedy myśli że jest zajebisty, zresztą jest to zasada propagowana przez pare osób na stronie. Niestety.
Moim zdaniem to jest absolutnie błędne. Dużo lepsze wrażenie sprawiasz, gdy właśnie szanujesz to co ktoś mówi, ale nie boisz się powiedzieć tego co myślisz, a twoja inteligencja pozwala Ci to uargumentować tak logicznie i przekonywująco, że natychmiast budujesz sobie autorytet i pozycję w grupie.

Portret użytkownika Sangatsu

Bardzo dobry wpis!

Bardzo dobry wpis!Smile

Portret użytkownika Dreadnought

musze przyznać że troche

musze przyznać że troche podobieństwa znalazłem ale kto nie popadał w skrajności cwaniactwa chamstwa itp. samemu trzeba przez to przejść Smile

Fan dobra robota

Portret użytkownika Hedoniz

No Fan, bardzo fajną tematykę

No Fan, bardzo fajną tematykę poruszyłeś z zakresu rozwoju osobistego - oczekiwania. Nieźle to przedstawiłeś ale według mnie trochę za dużo skrajności w opowieści o "Maćku", chociaż z drugiej strony podejrzewam, że tak miało być, by przejaskrawić, by trafiło do ludzi. Opisy danych wartości jakie wpływ mają na nasze życie - bardzo trafne, krótko, zwięźle i zawarte prawie wszystko co ważne.

Mam wrażenie, że ostatniego czasu przerobiłeś wiele literatury z samodoskonalenia, jestem ciekawy jakie pozycje wybrałeś z tej literatury ?, które natchnęły Cię na ten wpis ?

GŁÓWNA i pozdrawiam Smile

Portret użytkownika Frost

Fajna historia Fan O

Fajna historia Fan Smile O Standardach to chyba oczywiste że z biegiem czasu posiadamy luksus posiadania więcej opcji, i nie będziemy tolerować złego zachowania nawet u gorących dziewczyn Smile

O Oczekiwaniach trafnie powiedziałeś że gdy mówimy sobie że coś musze to tak naprawde sami siebie krzywdzimy, bo nic nie musimy Smile

Pewność Siebie - Pewność siebie to brak strachu, to poczucie komfortu w każdej ekstremalnej sytuacji z kobietą Smile

Naprawde Dobry wpis Pozdrawiam Smile

Portret użytkownika Nytorian

Świetny blog. Bardzo dobrze

Świetny blog. Bardzo dobrze odzwierciedla rzeczywistość Smile
Sam mam za sobą podobna historie.

Bardzo ciekawy blog,no na

Bardzo ciekawy blog,no na pewno daje dużo do myślenia.Chyba każdy z nas może znaleźć w historii Maćka jakieś podobieństwo.
Podbijam pytanie Karola.biz ,jestem również ciekawy jakie tytuły książek ostatnio pochłonąłeś

pozdrawiam

Portret użytkownika Fan

Dzięki za miłe słowa, teraz

Dzięki za miłe słowa, teraz wiem, że było warto!

Hmm, ostatnio z literatury to:

"Facet z jajami" Tomasza Marca- akurat po tej książce przypomniałem sobie o co chodzi z 'oczekiwaniami', o których wcześniej dowiedziałem się z wideo M.G.

I jeszcze jakieś dwie takie psychologiczne, jakiś taki tytuł 'psychologia ubioru', czy jakoś tak. Żenada.

Bardziej polecam wam szkolenia online. Jak się wysilicie to znajdziecie za freeko (tudzież małą inwestycję w kwocie 20zł zrobicie) bardzo dobre produkty. Obejrzałem w ostatnim czasie zloty penis'a.

I wiele pozycji, które mnie nakierunkowały w pewien sposób. I oczywiście dużo artykułów z różnych stron o rozwoju osobistym, oraz plików audio + plus własne obserwacje.

Jeszcze raz dzięki chłopaki

Portret użytkownika joker22

blog na bardzo wysokim

blog na bardzo wysokim poziomie, brawo

Portret użytkownika Czarny22

CIekawa koncepcja blogu

CIekawa koncepcja blogu zacheca do czytania, wciaga ..
Ciekaweeee pzdr

Portret użytkownika Fan

HHehehe no naprawdę dobre.

HHehehe Laughing out loud no naprawdę dobre. Wredna dziewucha kształć się lepiej, bo przykrość robisz światu.

Portret użytkownika Corvette

Oczywiście lepiej iść na

Oczywiście lepiej iść na żywioł i zaplanować sobie sam wstęp.
Tak oczekiwanie względem innych trzeba sobie odpuścić. Najgorsze jest to gdy się nie zrealizuje oczekiwania względem swojej postawy.
Ostatnio zagadałem ekspedientkę niby fajnie poszło a jednak żeby zabrać nr brakowało jeszcze rozmowy.

Stary, świetny

Stary, świetny artykuł!
Właśnie to był jeden z moich problemów w życiu. Te pieprzone OCZEKIWANIA. Miałem już w głowie wizje co powiem danej osobie i PARADOKSALNIE: odpowiedź tej osoby. Gdy to się w rzeczywistości nie pokrywało to czułem się rozczarowany i niepewny, bo NIE BYLEM PRZYGOTOWANY NA TAKA SYUACJE.
Pozdro.

Portret użytkownika LUCA

BArdzo fajnie że takie blogi

BArdzo fajnie że takie blogi powstają, nawet na okrągło ten temat wałkowany, nie zaszkodzi odświeżyć. Niby człowiek o tym pamięta i wszystko wie (ma pojęcie), a czasami nabiera się na iluzje i stereotypy. Dzięki Fan za sporą w ostatnim czasie ilość materiałów. 3maj się Smile

Portret użytkownika Brutus20003

Niezle, naprawde niezłe. Już

Niezle, naprawde niezłe. Już dawno czegoś takiego nie czytałem. Żebym mógł to bym dał dyche. Więcej takich, motywacyjnych artykułów;)