nie wiedzialem w ktorym dziale dac to pytanie..jesli zly dzial to wybaczcie..
moze i takich tematow bylo pelno ale w zadnym nie wyczytalem nic konkretniej...otoz..co zrobic w sytuacji gdy panna z toba zrywa, ty sie starasz by sprobowac raz jeszcze a ona tego nie chce mowiac ze to sie nie uda..wkoncu dochodzisz do wniosku ze to bez sensu takie latanie na sile i odpuszczasz..mijaja dni,tygodnie bez kontaktu, serce ci sie kraje ale nie dzwonisz i nie piszesz, bo wkoncu myslisz ze telefon dziala w dwie strony i ona tez ma klawisze na telefonie i moze zadzwonic (mimo ze widzisz jej opisy na gg,facebooku itp..co prawda smutne)..wkoncu to ona nie chciala z toba byc.. z drugiej strony kusi cie zeby sie z nia skontaktowac bo naprawde ci na niej zalezy.. co w takiej sytuacji? zlamac sie i odezwac pierwszy? czy czekac i liczyc ze to ona sie kiedys zlamie?
Nigdy nie wchodź dwa razy, do tej samej rzeki. Ona teraz cię prowokuje, chce abyś był kolejnym pieskiem na usługi, kolejnym jabnym adoratorem. Taka laska czuje się świetnie kidy ma byłego, który za nią lata i kilku adoratorow. To podwyższa jej socjal. rozejrzyj się za nowymi. Ja zawsze tak robię. jak mi się przypomni jakaś dawna miłostka. To w najbliższy weekend ide na polowania. Często coś wychaczę. I to jest jedyne mądre wyjśc z tej sytuacji. Jednak ty zrobisz, co uważasz. Pozdro.
bo Twoja sytuacja jest jak setki innych międlonych do urzygu na forum....
jak wszyscy widza ta strona jest po to by sie dzielic doswiadczeniami, ja trafilem na nia bo chce sie czegos doweidziec i takze komus doradzic. po to jest forum chyba aby zadawac pytania.. co z tego ze byly podobne tematy? skoro historia kazdego czlowieka jest inna chocby o 1% ..dla nie ktorych ten proccent to jest bardzo duzo..
dlatego nie zajmujmy sie tematem "to juz bylo" tylko poprostu skupmy sie na poradach i rozpisywaniu. doskonale kazdy wie ze jest lewa strona itd.. ale jest i forum aby kazdy mogl sie tu czegos poradzic.. dziekuje za uwage i prosze o dalsze porady co do tematu..
Dokładnie jak kolega napisał. Czasami to aż się boję zapytać o coś. Bo nie wiem czy za to nie zostanę zjechany, bo bylo coś podobnego itp. a w dodatku zostanę bez odpowiedzi. Myślę, że to forum powinno być przyjazne dla każdego. Oczywiście są pytania, które są 100 razy wałkowane i nieco denerwują. Ale przecież można je ignorować. Prawda?
racja! konczymy spam na ten temat
dodam tylko jedno..mozecie to usuwac jesli chcecie ale to jest prawdziwe.
Po co wam wszystkim forum? skoro powtarzaja sie tematy a was to wkurza..
zamknąc forum i tyle,skoro wszystko w nim juz jest. koniec tematu.
Możesz poczytać na forum jak odzyskać byłą. Ja osobiście nie robił bym tego. Idź dalej poznawaj nowe kobiety tamta przecież nie była chodzącym ideałem mam rację? Ale najważniejsze to nie zatracaj się marząc o niej i myśląc jak to wszystko naprawić. Na świecie jest wiele innych dziewczyn, więc nie stój w miejscu przy tej jednej.
Pozdrawiam ;p
Rozumiem Kejsztyn ze po doswiawdczeniu wlasnym wnosisz, ze mozna wracac do bylej?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Od kazdej reguly sa wyjatki. Tak samo jak komus nie wyszlo z byla tak samo nie wyszlo z kazda nowo poznana dziewczyna, oprocz obecnej, poki co, chyba ze to juz ta ostatnia. A tekst o rzece czytam juz kilkudziesietny raz na tym forum i mam wrazenie ze stosuja go ludzie ktorzy najwyrazniej nie maja pojecia jakie jest jego prawdziwe znaczenie.
no to napisz tu, proszę, jak rozumiesz zdanie "Panta rhei kai ouden menei"?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Bo jest to tekst znany i prawdziwy. I możesz mi wierzyć, że wiem, co to przysłwie oznacza. Jednak, nie mam zamiru zniżać się do twojego poziomu i prowokować cię w tak żałosny sposób, jak ty to zrobiłeś w moim przypadku. Co do Kejszyna... Zgadzam się z tobą w pewnym sansie. zawsze są wyjątki. Tylko ja nie rozumiem po co wracać do bylej, kiedy można mieć znacznie lepszą dziewczynę.
Znany i prawdziwy ale mylnie interpretowany. Dokladne tlumaczenie brzmi "Niepodobna wejsc dwukrotnie do tej samej rzeki" i znaczy ni mniej ni wiecej tyle, ze nie da sie wejsc drugi raz do tej samej rzeki, bo rzeka, jako ze ciagle plynie, nigdy nie jest taka sama.
Nie mam doswiadczenia z powrotami do bylych, nie wiem czy warto wracac, tak jak napisalem, mysle ze od kazdej reguly sa wyjatki ale jesli mielibysmy sie juz w tym przypadku posluchac mysli Heraklita to sa one zacheta do tego by probowac bo nikt nigdy nie jest dwa razy taki sam, pod wplywem zycia i doswiadczen ulegamy ciaglym zmianom. Pozdro
dokładne tłumaczenie brzmi: wszystko płynie i nic nie pozostaje takie samo - to tak dla ścisłości.
Tak, ulegamy ciągłym zmianom pod wpływem doświadczeń, ale też można to rozumieć inaczej- odgrzewany związek nie będzie taki sam, a już na pewno nie taki, jak się spodziewamy. I zadziałają tu, niestety, te negatywne doświadczenia.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A to juz jest wolna interpretacja, w kazdym razie to przyslowie tego nie sugeruje. W zasadzie to nie sugeruje niczego. Mowi tylko o tym, ze wszystko ulega zmianom i nic nie jest takie jak bylo, nie lepsze, nie gorsze, po prostu inne.
Tak samo jest z powrotami, nie bedzie tak samo, ale tego czy bedzie lepiej czy gorzej nie wie nikt, ludzie sie zmieniaja. Dla mnie to ze komus nie wyszedl powrot nie jest zadnym argumentem. Ile zwiazkow mamy za soba? Z tego 99% to zwiazki z nowa poznanymi dziewczynami, z ktorych tez zaden nie wyszedl, wiec jaki z tego moral, lodka na bezludna wyspe?
oczywiście, że nie wie nikt... problemem jest tylko PAMIĘĆ. Bo można wybaczyć, ale nie zapomnieć. I ZAWSZE w któryms momencie przyjdzie taka chwila, że "złe" wspomnienia powrócą...
Nikt nie mówi, żeby absolutnie, pod żadnym pozorem nie wracać. Pytanie jest, czy warto?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wracać? nie wracać? Co to kurwa jest? Jestemunikalny90 zmień nick na jestemulomnybonicnierozumiem90 bez kitu... Ile można Tobie coś mówić tłumaczyć? Posiadasz coś takiego jak mózg to zakoduj sobie wreszcie, że coś się skończyło!! I zapamiętaj "ZAWSZE KONIEC JEST POCZĄTKIEM CZEGOŚ NOWEGO" Do kurwy nędzy skończ już zadawać te same pytanie w innej formie bo to już robi się ŻAŁOSNE! Dziękujesz za rady a chuja z nich korzystasz. Jeżeli Cię obraziłem to sorry batory ale już nie mogę patrzeć na to, że co tydzień dodajesz ten sam wątek! Kurwa nie masz swojego życia?! Nie umiesz zorganizować sobie czasu po szkole/pracy? Jeżeli tak no to wybacz pizda żeś nie facet... Gdybym miał takiego kumpla jak Ty to chyba bym mu wpierdol spuścił... BO ILE KURWA MOŻNA NON STOP O TYM SAMYM?!
Aż na fajkę muszę wyjść...
Ręce opadają...
Baw sie. a sama wróci:D nie od razu ale kiedyśnapewno się odezwie.
Musisz po prostu przetrzymać ten okres cierpienia i smutku.
Poczytaj sobie blogi BANE'a,mi bardzo pomogły. Nie odzywaj się do niej. Strzel sobie w pysk,ale nie kontaktuj się z nią.
"Kiedyś zrozumiesz"
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Najlpesze lekarstwo to inne kobiety, naprawde to działa powiem ci jest ulga
to ja się powtórzę
Historia: Przechodził sobie zajączek przez tory. Gdy już prawie był po drugiej stronie nagle przejechał super szybki pociąg i odrąbał mu dupę. Zajączek chciał się zawrócić po dupę. Kiedy się odwrócił i schylił po dupę, wtem przejechał z drugiej strony równie szybki pociąg i odrąbał mu głowę.
Jaki z tego morał?
Nie warto tracić głowy dla jakiejś głupiej dupy.
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
...
ucz się albo nie mów że się na czymś znasz