Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

* 02.11.2011 - Historia ciągnąca się od wakacji, żadnych związków *

Portret użytkownika Amazing

Siemanko Chłopaki.

Jakiś czas temu dodałem wpis o internetowej znajomości, pod którym posypały się gromy w moją stronę. Szanuję to, wziąłem rady do siebie i postanowiłem w końcu naprawdę zacząć działać, bo chcę zmienić swoje życie z kobietami na lepsze. Mało czytam, więcej praktykuję.

A więc.. teraz opowiem wam o tym, jak poznałem pewną dziewczynę w ostatni dzień wakacji, z którą utrzymuję bliski kontakt do dzisiaj, ale nie jesteśmy ze sobą.

Are you ready? Let's go! Yeah, for those of you that want to know what we're all about

Ostatni dzień wakacji, myślę, że trzeba coś zrobić, bo nie przesiedzę przecież ostatnich chwil dwumiesięcznej sielanki w domu. Piszę do kumpla, czy wychodzi na dwór. On odpowiada, że idzie z naszym wspólnym znajomym i dwoma dziewczynami z mojej klasy na poligon wypić piwko. No to ja dołączam się do nich. Idziemy, pijemy po dwa browki, śmiechy, chichy, idziemy posiedzieć do nich na osiedle. Dziewczyny idą do domu, my zostajemy. Nagle na dwór wychodzi ich ekipa, w której znajdują się dwie dziewczyny. Jedna z nich - UG, druga - hmm.. 6.5, ale daję +1 za ładny kolczyk w wardze, czyli 7.5. Wygląda mi dziewczyna na rok, dwa lata starszą. Idę z kumplem się wysiurać, bo wiadomo, po piwku się chce. Pytam go o nią, on mi odpowiada, że jest rok młodsza, na co ja - oO. Wracamy, w ogóle na początku nie zwracam na nią uwagi, kopiemy sobie piłeczkę z chłopakami. Godzinę później, siadamy w piątkę na ławce : ja, dwóch kumpli, target i UG. No i przychodzi jakiś facet, 33 lata, zaczynam rozśmieszać znajomych gadką z człowiekiem. Po jakimś czasie dziewczyny mówią, że już się zbierają. Oni tam mają taki zwyczaj, że dziewczyny żegnają się z chłopakami piątką. HB7.5 podchodzi do mnie, żeby się "pożegnać", na co ja patrzę na nią wzrokiem "z byka spadłaś?" i mówię :
- Tak chcesz się ze mną pożegnać?
Na co ona :
- Nooo, a jak?
- Wiesz co ? Nigdy nie dostałem buziaka od dziewczyny z kolczykiem w wardze.
- A chcesz ?
- Dawaj.
Buziak w policzek i idą do domu.

Po tym wszystkim, wyszukuję ją na facebooku i piszę (nie interesuje mnie to, że większość powie "zero facebooka, gg itp"; tutaj chodzi wyłącznie o przekazanie komunikatu) coś w stylu "daj mi swoje gg, muszę powiedzieć ci coś ważnego. nie wiem, czy to wytrzymasz, ale kto nie spróbuje, ten się nie dowie ;)", na co ona daje mi swoje gadu. Nie napisałem.

Parę dni później kumpel od piwka ma urodziny na poligonie Laughing out loud Przychodzę z kolegą, solenizant już zalany, siedzimy z jego gośćmi, w tym mój target. Nie rozmawiamy prawie w ogóle, tylko jakieś tam dopowiedzenia itp. Wracamy, ona mnie woła i pyta "o co chodziła z tym na facebooku?", już miałem powiedzieć, o co chodzi, a tu nagle mój kolega się wcina z tekstem "siema, co tam?". Grrr, tępić takie coś, ale dobra. Szliśmy w trójkę. Dochodzimy pod jakiś blok i dziewczyny proszą, żeby je odprowadzić, okej. Idę z tyłu z tym nieszczęsnym kumplem, dochodzimy do pewnego punktu i target wraz z inną dziewczyną mówią "Dzięki, my idziemy teraz w tamtą stronę, na przystanek". Ja myślę "Kur**, mogłeś wcześniej podbić albo coś". Mówię :
- Okej, my was odprowadzimy.
Pożegnaliśmy się z resztą, idziemy chwilę w czwórkę, nagle łapię target za rękę, zatrzymujemy się, kumpel z drugą dziewczyną poszli do przodu, spojrzeli do tyłu i wiedzieli, o co chodzi. Okej, idziemy i HB7.5 pyta:
- O co chodzi?
- To przypomnij mi teraz, co ja ci tam pisałem na facebooku.
- Bla bla bla.
- Tak naprawdę to chcę ci powiedzieć, że.. Podobasz mi się i chcę cię lepiej poznać.
Dziewczyna zachwycona, gadamy, gadamy, daje mi swój numer telefonu, dochodzimy do przystanku, uścick na pożegnanie i pojechała.

Parę dni później piszę do niej "Jestem ciekaw, czy jesteś na tyle odważna, żeby spotkać się ze mną sam na sam" - skutek? Umawiamy się na jakiś tam dzień.

Przychodzi w umówione miejsce, daje buziaka w policzek na dzień dobry, idziemy do parku, spokojnie pogadać. Wiadomo, bla bla bla, w pewnym momencie myślę "dobra, wyciągnij fujarę". Próbuję KC.. Kurrrrr, odchyliła się. Gadamy, gadamy, oczywiście jest kino, druga próba.. Kurrrrde, znowu. No dobra, odprowadzam ją na przystanek, ona daje znowu kissa w policzek i siemka. Okej.

Drugie spotkanie. 10 minut przed pisze do mnie, czy może się spóźnić 30 minut, bo coś tam. Odpisuję "tak nie wypada, ale okej, odrobisz w polu". Idę obstawić parę meczyków w zakładach bukmacherskich, przychodzę na miejsce, nie ma jej. 15 minut po 30, które "mogła się spóźnić" dalej jej nie ma. Okej, piszę smsa "szanujmy swój czas, nie mam zamiaru czekać w nieskończoność". Idę w stronę domu, dzwoni i pyta, czy jestem aż tak strasznie obrażony, że nie wrócę. Okej, idę. Spotkanie jest tragiczne, siedzę z nią na przystanku, nic nie mówię, co 5 minut coś tam powie, mam ochotę wstać i pójść do domu, ale autobus powrotny ma dopiero za 2h, do tego strasznie leje, siedzę dalej. Później pyta mnie, czy nie da się nic zrobić, żebym się przestał fochać. Mówię, że nie. Zaczęliśmy trochę gadać, bo miałem dość takiego milczenia. Odprowadzam ją na przystanek, przyjeżdża jej autobus, mówi "pa" i niespodziewanie daje mi buziaka w usta. Nie spodziewałem się tego, tak.

Parę dni później siedzę w domu, matka mnie denerwuje, myślę "trzeba gdzieś wyjść". Piszę do niej, czy jest w mojej miejscowości, ona, że tak. Idę do niej, siedzi z koleżanką, poznaję ją, ona zaraz idzie do domu. Gadamy, gadamy, na chwilę wstajemy, ona opiera głowę na mojej klatce, odciąga, na co ja łapię ją za postawiony kołnierz od kurtki, przyciągam do siebie i całuję. Niestety, po chwili się odrywa. Okej, idziemy na autobus, chce mi dać kiska w policzek na pożegnanie, na co ja :
- Eee, w policzek?
Wystawia usta, buziak i siemka.

Czwarte spotkanie, tym razem zabieram ją w inne miejsce - jeziorko. Tam co chwilę próbuję KC, za żadne skarby nie chce mnie pocałować. Ciemno, wracamy w stronę jej domu, nagle ona mówi, że zimno jej w ręce. Łapię ją za rękę, idziemy tak przez długi czas, dochodzimy na przystanek, czekam na autobus, znowu próbuję KC i znowu lipa. Podjeżdża autoban, daje jej buziaka w usta, ale już takiego dłuższego, jednak bez języka.

5 dni temu piszę smsa "Ściągnąłem fajny horror, co ty na to, żebym wpadł do ciebie i razem sobie go obejrzymy?". Ona odpowiada, że nie działa jej komputer, czy coś, ale żebym wpadł do niej do domu to mnie cyt. "zmolestuje". No okej, wpadam do niej, rozkładam się na jej wielkim łożu, bo jestem świeżo po treningu, rozmawiamy o tym, co nas ostatnio spotkało itp, jej mamuśka przynosi mi fryteczki, ciasto, coś do picia, ogólnie bosko Laughing out loud Ona leży koło mnie, w pewnym momencie zaczynamy się całować. Był to początek jakoś godzinnego maratonu KC, macania piersi, tyłeczka, lizania biustu itp. Świetnie. W pewnym momencie ona mi mówi, że nie wie, co o tym wszystkim myśleć. Daję jej do zrozumienia, że nie szukam teraz związku, bo nie mam po prostu czasu, bo mam dużo nauki w liceum, dochodzą do tego treningi i sama widzi, że spotykamy się raz na tydzień. Ona to akceptuje, leżymy, nie wiem dokładnie, w jakiej jestem sytuacji, po jakimś czasie znowu zaczynamy się obmacywać itd. Nagle przychodzi pora wyjścia na ostatni autobus. W czasie wychodzenia z jej pokoju, zdążyła jeszcze z 5x włożyć mi swój język do ust, nie powiem, dobrze to robiła Wink Wychodzimy z domu, na przystanku jeszcze kilka pocałunków, jadę do domu.

I teraz znajdujemy się w teraźniejszości. W najbliższy piątek ponownie odwiedzam ją po treningu, tym razem biorę film, ale ona sama mi pisze, że "nawet nie obejrzymy pół tego filmu, będziemy go tylko słyszeć" Wink Tym razem mam nadzieję, na coś więcej, niż "tylko" oblizywanie jej cycuszków i łapanie za tyłek, ale zobaczymy.

This is ten percent luck, twenty percent skill
Fifteen percent concentrated power of will
Five percent pleasure, fifty percent pain
And a hundred percent reason to remember the name

Salut, Panowie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika QB@L@

niby można Ci zarzucić to że

niby można Ci zarzucić to że zachowałeś się jak cipa po tej sytuacji kiedy ona sie tyle czasu spóźniła..ale to jest nie ważne w sumie- ważne jest to że dalej fajnie to poprowadziłeś no i czeka Cię kolejna akcja z nią.
pozdro i czekam na następne blogi dot. kolejnych kroków z tą laska

Portret użytkownika Sangatsu

good luck!

good luck!Smile

Portret użytkownika Jordan93

Mam dla ciebie radę DUŻO

Mam dla ciebie radę DUŻO CZYTAJ I DUŻO PRAKTYKUJ niech to idzie w parze na równi a ja życzę ci powodzenia Smile

+za to ze nie zniechęcasz się jej całować i ładnie rozgrywasz.

-za to że piszesz smsy Smile