Witam wszystkich , przedstawię wam jak to wszystko wygląda .
Znam się z nią rok czasu , ja mam 19 a ona 17 .Nie wiem dlaczego sie tak stało no ale posłuchajcie , poznalismy się przypadkiem gdy z chlopakami jezdzimy sobie co tydzien pokopać w piłkę na hali do nie za dużej miejscowości pare kilometrów od naszego miasta . Kumpla dziewczyna akurat była u niej na urodzinach ,poznalismy sie dzien po jej urodzinach . Pisalismy ze sobą , dzwonilismy do siebie i sie spotykaliśmy . Czasem częściej czasem mniej , było też tak -że widywalismy sie dosc czesto i tez po prostu sie do siebie nie odzywalismy . Pare dni przed moimi urodzinami bylem na jakiejs domowce gdzie ona z kolezankami była i wtedy postanowilismy dalej ciagnac naszą znajomosc , dzien przed moimi urodzinami oficjalnie zostalismy parą . Nasz związek trwał pół roku pare dni temu się to skończyło ...
Nie będę wam pisać tutaj o tym jak mi źle itp itd ,albo jak sobie z tym radzić . Piszę bo mam taka nadzieje ze ktos z was byl w podobnej sytuacji albo ktos wie co mam zrobic .
Nasze problemy zaczely sie od tego gdy powiedzielismy sobie że nie będziemy chodzić osobno na imprezy - tak wiem że może wam się wydawać to dziecinne czy cokolwiek ale tak było
no i do tego ZAKAZ ROZMÓW Z - ONA Z CHLOPAKAMI A JA Z DZIEWCZYNAMI . to byl najwiekszy blad i to do wszystkiego doprowadziło zdajemy sobioe z tego sprawe i rozmawiamy o tym .
pewnego razu gdy ona wyjechała na tydzień do włoch odbywała się impreza jej przyjaciółki z przed lat - spędzał razem dziecinstwo . A zarazem mojej dobrej bardzo dobrej kolezanki ktora znalem 3 lata - mojego kolegi dziewczyna .
Pytała się moja czy pójdę na te jej urodziny i szczerze sobie to przemyslalem - nie mialem ochoty nigdzie bez niej isc a sampo prostu nie chcialem . Była to 18stka dla rodziny i bliskich znajomych . Kumpel i solenizantka mnie bardzo do tego namawiali no a mojej juz nei bylo i nie mialem co zrobic z czasem ... Brakowalo mi jej , no i zdecydowalem sie na to poszedlem - to pierwsze kłamstwo
nastepne było pare dni później
18stka dla wszystkich znajomych - gdzie moi wszyscy kumple tam szli , najlepsza przyjaciółka mojej itp .
Byłem zdecydowany ze nie pojde , juz pare dni wczesniej mówiłem że nic z tego . A tu dnia imprezy przychodza wszyscy i przyjaciolka mojej ze no chodz namawiaja z 2 godziny zebym szedl a ja dalej swoje NIE . No i ta przyjaciolka jej do mnie mowi ze mam isc na ta impreze ze ona rodzica juz powiedziala ze spi u mojej laski - gdzie ona jest we wloszech i ze nie ma gdzie sie podziac , dodaje do tego ze nic jej nigdy nie powie . To ja sie poczulem ze musze isc bo ona nie ma gdzie spac - a chodzila w tym czasie z moim kumplem i oboje mieli spac .
Ja glupi dałem się namówić i poszedlem - gdy moja wrocila nic jej nie mowilem , gdy ona pytala powiedzialem twardo ze nie bylem . Po miesiącu jej przyjaciolka wszystko powiedziala , twierdzac ze ich przyjazn wisiała na włosku - skreslilem ta gowniare kompletnie .
I tak sie działo , niby nic ale zawsze klamstwo i tak sie działo przez jakis czas ...
Teraz niedawno moja miała urodziny , gdzie chciala isc z kolezankami do klubu sie pobawic . Wczesniej spedzilismy dzien ze soba no to sie zgodziłem - mimo tego ze bylem przeciw . Ona mi powiedziala jak chcesz to idz z kumplami wypic sobie piwo - bardzo ich nie lubi nie trawi itp.
No to ona poszla , ja poszedlem .
Na drugi dzien sie spotkalismy i ona mnie pyta o wszystko a ja mowie ze bylo wszystko ok i ze tak samo jak ustalalismy wczoraj .
Po godzinie czy dwóch widziała ze cos ukrywam i powiedziala ze mi wszystko wybaczy ale mam jej powiedziec .
Powiedziałem jej to bo sie zle z tym czułem
Ze sie napierdoliłem z chlopakami i pilem wódke - nie wiem po co ja wczesniej klamalem o taka bzdure ze piwo jedno wypiłem jak bylo ode mnie czuc i widac ...
No i wtedy wybuchła , rozstalismy się ale dalej ze sobą pisalismy i w ogóle . Dawała mi nadzieje ze wrócimy do siebei ale mam dac jej czas .
Do tej soboty normalnie pisalismy , rozmawialismy ze soba i sie spotykalismy - ale nie jak para -próbowalismy wszystko ułożyć .
Powiedziala pare dni wczesniej ze idzie na impreze z kolezankami bo z jej klasy jakas robi urodziny w klubie .
No to poszła ...
Tydzien wczesniej tez w sobote powiedziala mi ze by sie ucieszyla gdybym przyszedl na ta dyskoteke i ze bym jej sprawil wielka radosc to postanowilem ze teraz tak zrobie .
Godzina 23 jestem w klubie , wchodze na gore szukam jej z góry na parkiecie no nie ma , o jest tanczy z kolezankami i z jakims typem . Kolezanki poszly i zostala sama z nim , tancza tancza . A ja do niej smsa co robisz - bo pisalismy przez caly czas jak tam była . A ona ze tanczy , a ja do niej z kim I MI NAPISAŁA ŻE SAMA .....
A ja jak byk z góry widziałem ze tanczy z typem . Pisze jej ze to wszystko widze ,stoje nad nia itp . A ona odrazu chodz do mnie itp itd...
Ja schodzilem , chcialem isc do domu . Zobaczyla mnie i podeszła a ja zaczalem odpierdalac - ze tanczyla z jakims typem i ze oklamala mnie dla jakiegos zera itp
zaczela mnie bardzo przepraszac , plakac , mowic jak mnie kocha . I pytam czy to jest warte tego wszystkiego (jej znajomosci z tym typem) mowi ze nie
Pare dni temu znowu mnie okłamała , mowiac ze idzie z kolezanka i jej chlopakiem do kina - okazało sie ze dostala zaproszenie od tego typa z klubu i ze zabrala kolezanke i jej chlopaka .
Sam z niej to wyciagnalem ...
I nie mowcie mi ze co ja odwalałem, po prostu dawala mi taka nadzieje i ja dalej czulem jakbysmy byli w zwiazku dlatego to . A nigdy wczesniej tak nei robilem , o nic ja nigdy nie podejrzewałem .
Dzisiaj sie spotkalismy - to ona zadzwoniła , na spokojnie porozmawialismy . Powiedziała mi to co wczesniej ze to jest zwykly kumpel i ze on nic dla niej nei znaczy i ze nawet jej sie nie podoba bla bla bla .
Powiedziała mi też ze nigdy nie chce mnie stracic i przedstawiła swój plan by to wszystko mialo rece i nogi i by w koncu zadziałało .
Chce dac sobie i mi czas na ulozenie sobie zycia , by wszystko wrocilo do normy - tak jak przed zwiazkiem
ze normalnie rozmawialismy z wszystkimi , o nic nie bylismy zazdrosni i bez zadnych zakazów . By po prostu było normalnie .
Powiedziała mi dzisiaj pare razy ze mnie kocha i ze musimy po prostu dojsc do normalnosci zeby wszystko bylo cudownie.
I mowi ze nie wie ile to moze trwac , tydzien , dwa , miesiac czy dwa miesiace nie wiem .
CO wy o tym myslicie ? Moze dacie mi jakies rady jak to wszystko przyspieszyc , zrobic cos ?
A i dodam o tych klamstwach , to nie bylo tak ze ja tylko ją oklamywałem . Wszystkich oklamywalem w koło i o byle co . Dzieki niej przeprosilem pare waznych dla mnie osob , zrozumialem ze nie warto i wiem sam po prostu ze juz nigdy tego nei zrobie ...
Bardzo mi zalezy i wiem ze jej tez ale nie mam pomysłów na to
dziekuje za poswiecenie czasu na przeczytanie moich wypocin , ale mam nadzieje ze ktos z was mi pomoże
pozdrawiam 
znalazlembana
Wszystko jest proste. Ty zrywasz kontakt. I masz być potem w cholerę lepszy. Nie wiem jak ? Bo ja jestem indywidualistą , zacznij robić to co chcesz, strzelaj, skacz , pływaj .
Świetna opowiastka , a teraz się obudź , nie jest Ci potrzebna. Sex ? Drugi raz dam sobie obicągnać 56 letniej babci Przytulanie ? Laska z baru robiła to zajebiście i ciągle ze swojej inicjatywy , głupia była. Trzymanie za rączkę ? nikt tego tak dobrze nie robił jak moja własna matka.
Rożnica między nami a kobietami to taka że One ciągle wywieszają te swoje pierdolone afisze do końca , na zawsze , chcą Ciebie do momentu aż wyjebią całą męskość i Gracias Seniorita . Dziękuję Ci Boże za ich twórczość związkową.
Ile razy dałeś sobie wejść na głowę ? Gdzie jesteś Ty ? Ja tu widzę pizdę , która nie potrafi się zebrać, zacznij układać te puzzle ze swoją męskością i ułóż tego faceta. Głowa do góry.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
nie odpisywac na zadne sms ?
nie pisac sam ?
nie dzwonic?
po prostu nie interesowac się ją ?
i nie chodzi tu w ogole o sex , od tego rozstania nawet nie mam ochoty i sil na zabawe z reka
gdzie kiedys kochalismy sie po pare razy dziennie
Tak
Tak
Tak
i jeszcze raz
TAK!!!
Sie samemu nie chce poszukać, bo wszytko jest na stronie to i pytania pozniej glupie, jak i tak wszystko napisane.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
waszym zdaniem wroci?
wczoraj napisala mi sms o 20
nie odpisalem
dzisiaj rano o 7 napisala do mojej mamy i siostry, czy wszystko ok u mnie i co sie dzieje
o 12 do mnie sms czy sie spotkamy
o 14 sie zobaczylismy
i mowila mi o tym ze nie chce tak ze jak pisze ja czy ona to jedna i druga osoba po prostu nei odpisuje . Mowila ze chcialaby codziennie jakiegos sms czy co 2 dni co tam ogolnie .
bo sie denerwuje co u mnei i w ogole
dodam jeszcze ze to pierwszy jej oraz moj zwiazek tzn taki powazny
"o 12 do mnie sms czy sie spotkamy
o 14 sie zobaczylismy"
Gratulacje...
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
weźcie kurwa zamknijcie ten temat. Niech pierdoła poszuka.
znalazlembana Tu nie chodzi o Nią ani Twój powrót do Niej.
System polega na tym że jesteś pizdą , Nie winimy jej tylko jej składamy aplauz , że zrobiła z Ciebie tak dużą pizdę.
Jeśli chcesz nadal być pizdą to czemu mam Ci tego zabraniać ?
Znam osoby, nawet bliskie , które lubią być nimi i się z tego cieszą. Więc rób wszystko Co zapragnie a osiągniesz antonimiczny Eden.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
ja nie mogę robic tak jak ona uwaza - chodzi o to ze mamy przez ten czas od nowa sie poznac , normalnie zyc ,malo ze soba rozmawiac i odbudowac to wszystko . A nie mozemy razem to robic? A ja ciagle o niej mysle i moje zdanie jest takie ze musimy razem temu podołać. Razem w to weszliśmy to razem musimy z tego wyjsc . I koniec kropka , ja sie mecze teraz tylko . Kocham ja jak nikogo
LEPSZE niż w sejmie jaja masz..
Teraz będzie jak w brazylijskiej telenoweli-> wracacie, odchodzicie ,wracacie ,odchodzicie ;p aż do pięknego momentu KIEDY ,.... Będzie z innym
Nic nie musicie razem...eeee Ona musi ,poczekaj na tego niby kolege ...
)
Jak zobaczysz ją w aucie na tylnym siedzeniu z nim
PS.milosc zabija
Nie znam się na niczym, prócz życia..