Witam!
chciałem się trochę podzielić moimi doświadczeniami z podrywania zajętej dziewczyny, ale też usłyszeć od was opinie i rady.
Przede wszystkim trzeba zauważyć, że to jest naprawdę przejebana sprawa 
i tak jak już przeczytałem w paru blogach, naprawdę warto się zastanowić, czy to ma sens!
Ja się zastanowiłem dużo razy i głęboko i dalej ma dla mnie to sens.
Trzeba zacząć od tego, że o jej chłopaku wiem raptem parę rzeczy.
Na początku dziewczyna zadawała pytania typu: " a co jeśli będziemy się za bardzo lubić". Potem powiedziała, że chciałaby się spotkać, ale no "co powie mój chłopak".
Potem zaczęła się budować między nami więź. Rozmawialiśmy o wszystkim. W szkole na paru przerwach gadamy ze sobą, spędzamy całe wieczory na komunikatorach typu gadu gadu.
I zauważyłem, że od jakiegoś czasu oni przeżywają "kryzys".
Opowiedziała mi nawet o tym... Mówiła, że ona nie wie czy on jej może dać to, czego ona chce, że się z nim nudzi, bo nie ma pomysłów co mają robić ( kurewski frajer no! ).
I jakiś czas potem napisała mi, że ze sobą zerwali, ale ona sama nie wie czego chce. No i jednak minął tydzień od tamtego czasu i opowiedziała mi o jednym spotkaniu na którym nie mieli o czym rozmawiać i nie było żadnych dialogów. Nadal jednak są ze sobą w związku, spotykają się, piszą sobie posty na facebooku i takie inne słodkie pierdoły...
Zauważyłem, że jej się podobam. Nie powiedziała tego mi wprost, ale to raczej wiem. No i teraz moje pytanie... co ja mam tutaj dalej robić?
P.S. zauważyłem, że ja, jak każdy, który pisze swoje doświadczenia związane z tym tematem, strasznie wczuwam się w tekst 
Jeśli macie jakieś pytania uzupełniające, to słucham i czekam na odpowiedź 
Po pierwsze to odradzam używanie komunikatorów,
To nie jest złe, jak się umie z tego korzystać:)
Dwa.
Jak napisałeś, ich związek jest ku rozpadku, spotkania stają się nudne i monotonne.
Więc masz zajebistą szansę, na wejście w to.
Pokaż jej fajne miłe spotkanie, miejsca w których jeszcze nie była, to spotkanie musi być pełne uczuć i przede wszystkim rozmowy,
Lecz staraj się unikać tematu o jej związku itp.
Dodaje też link do pewnego blogu, zaznaczam też że warto go przeczytać.
Jak dla Ciebie ma dużo przydatnej wiedzy.
http://www.podrywaj.org/podryw_z...
Dobrze by było gdybyś przeczytał wszystkie części tego artykułu.
Powodzenia
Kobiety przychodzą, kobiety odchodzą. Ja na mojej drodze, one inną drogą chodzą.
Teraz już wiem, nie mal na mur beton, wspólne 3 lata zakończyła przez telefon.
Ale co tam, życie do przodu gna, żeby wyjść na szczyt, trzeba odbić się od dna.
Ale co tam,
Najpierw sobie odpowiedz co chcesz od tej dziewczyny, związku czy tylko miło spędzić czas. Bo jeżeli związku to w przypadku kiedy ją odbijesz, możesz liczyć na to, że ktoś ja odbije Tobie.
I dodam od siebie kilka rzeczy.
1) Zastanawiasz się czy to ma sens? A czy wszystko musi mieć sens? Narodziliśmy się żeby umrzeć to też jest pozbawione sensu, chociaż w moim wypadku i pewnie w kilku innych pasja nadaje jakikolwiek sens mojemu życiu.
2) "kurewski frajer no!" - tak o nim napisałeś, no ale opanuj się, bo jak narazie to Ty jesteś frajer, a on jest z nią, to on ją całuje.
3) Kobiety nie wiedzą same czego chcą - to wiem, no ale ja nie chciałbym dziewczyny która nie wie czy nadal chce z kimś być czy nie.
I ogólnie to nie jest przejebana sprawa, Twój problem nie jest wyjątkowy, takie rzeczy dzieją się na porządku dziennym
Jakbyś uważnie przeczytał artykuły o odbijaniu dziewczyn, przeanalizował je, nie byłoby Cie tutaj 
I ain't gonna quit until I won!
Jego nazywasz frajerem, ale on ma dupe, a więc kim Ty jestes skoro nie możesz jej poderwac?
Darujcie sobie zbędne epitety.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Skoro Ci się tak wyżalała to może znaczyć że wpadłeś w ramę przyjaciela, ale nie koniecznie. Jeśli laska widzi że Tobie się podoba i Ty jej sie podobasz to może w ten sposób "uświadamiać" Cię czego oczekuje od swojego obecnego/przyszłego partnera.
Skoro ich związek przechodzi kryzys to masz w tej sytuacji spore pole do popisu. Musisz jej udowodnić że jesteś lepszym "modelem" od jej obecnego faceta.
Powiedz na jeszcze czy było coś więcej niż rozmowy- kino,kc?
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
chucktaylor a czy ta strona to koncik zwierzeń? Twoj pierwszy wpis na stronie dotyczy odbicia dziewczyny jakiemus kolesiowi. Ok chcesz ją odbić? Wporządku, ale zrob to samodzielnie na stronie jest multum materialu na ten temat. Mi osobiscie nie chce się odpowiadac komus kto nie wniosl jak na razie nic na stronę, a pierwszy post ktory zaklada, dotyczy jego problemu. Pomimo, że już sporo o tym napisano. Skorzystaj z opcji wyszukiwarki i tam poszukaj. Jeśli tylko wpadles żeby coś wyciągnąc a nic nie dać w zamian.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Powiem tylk otyle nie ma co z zajętymi bo one w 90% zerwą i wrócądo byłęgo. Znam to z autopsji ;D
zanim się zarejestrowałem, przeczytałem tu całkiem sporo artykułów na ten temat właśnie, jako niezarejestrowany użytkownik. ale dzięki i tak za szczerą krytykę, przydaje się naprawdę
a wnieść też coś zamierzam, spokojnie. to mój pierwszy wpis, ale raczej nie ostatni i zabieram się do roboty, bo oprócz takiej sytuacji, mam w sumie doświadczenie. i dzięki za miłe przywitanie 
a frajerem jest, bo nie umie się zająć laską. jednym z takich czynników który decyduje o tym, że się jest razem nie jest często samo uczucie, a przywiązanie. frajerem to jest on, bo teraz jest bezsilny, a ja działam. pytam jedynie o sposób tej drogi w tym momencie
jeśli chodzi o rozmowy, to raczej tylko w miejscu nauki w czasie przerw. podobno chce spotkania, ale " co powie mój chłopak" i bla bla bla.
k.p.
Dreeamer, dodam jeszcze, że jak dla mnie wszystko musi mieć sens. Kobiety są od bycia i od robienia rzeczy bez sensu, a nie faceci. Mężczyzna=logika, sens, a kobieta = bezsens, uczuciowość. ja tak to widzę.
a co byście powiedzieli o tej rozmowie na komunikatorach? staram się ich unikać, ale jak je w takim razie umiejętnie prowadzić?
k.p.