Skleilem wpis do blogu BAYTa no ale troche sie rozciagnal:P
Ogolnie nie myslalem o rozpisywaniu sytuacji bo 2 wpisy na blogu dla jednej panny to juz za duzo a tu powstanie trzeci... A powstanie ale bardziej dla rachunku swojego sumienia.
Piatkowy wieczor, jakby nie ukrywac zalegle podpijanie urodzin:P Godzina 22 "bzz bzz" who need me? ooo kto by sie spodziewal sms od pani K ( numer out ale po tresci nie ciezko bylo sie domyslic) "Co to mialo byc wtedy w piatek?" odebrane jak: "no prosze wez mnie przepros". Kiedys pewnie wsiadlbym po % do samochodu pojechal zaspiewal serenade pod oknem potem kupil kwiaty, zabral na kolacje. Kiedys:) Szelmowski usmiech, telefon do kieszeni bawimy sie dalej. Czego sie dowiedzialem tego dnia? Ze wszystkie dzialaja tak samo. Najpierw daja czas do zeszmacenia sie, pokazania swojego "needy ja", potem wyskakuje pytanie a na koniec beda wyrzucac wyimaginowane brudy zeby Cie zgnoic. Naiwny padnie na kolana bedzie bil sie w piersi, a My? My pokazemy jak smiesznie wyglada taka kobieta w naszych oczach, zwyklą ciszą. Wieczor zakonczyla gadka z kumplami, nie spodziewalem sie ale koles naprawde z powodzeniem, wiekszosc twierdzi ze przystojny (kobiet:D) ma mase kompleksow. To nie tak ze Ja Ty On brzydki ma kompleksy kazdy je ma, wazne jest to jak z nimi walczysz.
Wracajac do tematu
Wtorek: Szybki obchod galerii z siostra i jej kolezanka. Z naprzeciwka wychodzi K z 2 kolezankami.
No patrz to wlasnie jest K
-Co??!! Taka eee (tu szok jak dla mnie) Gruba i brzydka no no Seriuos Stac Cie na wiecej! Tym zdaniem moj osobisty krytyk i stylista otworzyl mi oczy. Sytuacja zakonczona dosyc smiesznie. K stara sie lapac EC, ale nie w koncu ja nie patrze na grube i brzydkie. Zblizamy sie 5..4...3...2.. i nagle K lapie kolezanki ciagnie na schody, odwraca sie do mnie zaczyna machac, ja sprzedaje kolezance siostry buziaka w policzek, K chyba ma problemy z jazda ruchomymi schodami, laduje na tylku (upadek i mina nie do zapomnienia).
Nastepny tydzien.
Koczuje pod dziekanatem... ehh ciezkie zycie studenta:D od godziny 6 siedze i czytam podstawy NLS.
Godzina 10, zbiera sie kupa ludzi ale ja w koncu wiem dostane sie to ja bede pierwszy:D Widze ze ktos do mnie macha zza tlumu... tak tak K:) Wpada miedzy ludzi jak czolg podchodzi do mnie, lapie pod reke i spoglada w wyswietlacz mojego telefonu. Szybko rownam ja z poziomem na jakim powinna byc i zabieram swoja reke. Postala troche, mowi ze zaraz wroci... Odchodzi, dostaje smsa "zajmiesz mi kolejke?" odp"nie jestem tu od zalatwiania cudzych spraw" No nic przychodzi po chwili.
K: Co slychac?
S: Nic
po 2 min K: no opowiadaj co tam u Ciebie?
S: No nic, siedze czekam az otworza
K: jestes na mnie obrazony?
S: Nie? A powinienem?
K: No nie wiem, to moze pojdziemy kiedys na jakies piwo czy cos?
S: Nie wiem
K: Od czego to zalezy?
S: nie oddemnie?
K: a od kogo?
S: Od Ciebie kurwa bo jebiesz sprzeczne sygnaly jak rozglosnia o. Rydzyka!!!! no dobra tak chcialem ale:)... Nie wiem...
K:jakbys chcial to dzwon...
Tia jasne:)
potem ocieranie sie kolanem itd... oczywiscie wszystko kasowalem spojrzeniem. I nagle w akcje desperacji wyjezdza najciezsze wdg niej dzialo... Skrzynka odbiorcza zapelniona smsami od nowego niedoszlego:) A podtykaj mi to pod nos tylko w czym cel? Ja dostaje sms badz co badz z propozycja spotkania a tuz obok sms od K tylko nadawca bez nazwy. Mina K? "mam przyciasne stringi":D A masz trzeba bylo nie zagladac przez ramie:)
Wiem wiem powiecie ze wyszedlem na obrazonego chlopca, moze i tak, ale bez kawy i sniadania nie mysle jak powinienem:P
A co do rachunku to +
-sprawny jezyk
-pasja i jakis tam zawsze cel w zyciu
a -
-wyglad
-manipulatorka (dosyc slaba przy tym)
-malo inteligentna
-dosyc dziecinna
-leniwa niemilosiernie
To tak w skrocie bo blog i tak dosc dlugi wyszedl.
Ale zawsze cos tam w glowie siedzi... nie siedzi:D Sobota NG bez problemu domkniete 2 KC 1 NC tym bardziej cieszy ze jedno KC z typowa buntowniczka, ktora podeszla i zaczela gnoic kumpli i mnie przy okazji ze nie bierzemy sie za podryw tylko siedzimy w lozy, no to kilka negow, rozwianie jej mysli i udowodnienie ze nie jest kims lepszym i nie dluzej niz 10 min sama wyskoczyla z jezykiem:P (tak tak ktos powie ze ona nas tak otworzyla, moze i tak, ale pokazalem ze mam wieksza wartosc niz ona i tym wygralem)
Pozdrawiam S