Witam wszystkich czytelników moich wypocin
Uprzedzam, że będzie dużo czytania i wiele głupot, ale po prostu chcę o ostrą samokrytykę, aby ktoś bardziej doświadczony skomentował opinię nt tego, co napiszę. Jest to mój pierwszy blog, w którym opiszę przebieg znajomości z pewnym targetem, ot aby dać upust emocjom po pięknym spotkaniu, aby „nieoczytani” czytelnicy mieli przykład spotkania oraz byście panowie w komentarzach wytknęli błędy, jakie popełniłem.
Czytam tę stronkę od około półtora roku, lecz zarejestrowałem się dopiero później, w tym roku stałem się pełnoletni, chodzę do technikum. Kiedyś byłem frajerem, kolesiem, co chciał „kupić” względy kobiety. Lecz dzięki tej stronce się zmieniam. Powoli acz skutecznie Przeczytałem wiele blogów, lewa strona opanowana, wiele stron z teoriami nt. kobiet jest dobrze zapamiętanych. Lecz zostaje praktyka, która nie zawsze była taka jak być powinna. Od znalezienia się na stronie spotkałem się z 5 kobietami. Przez półtora roku 5 kobiet? Wiem, wyśmiejecie mnie
Ale jestem jeszcze początkujący, powoli się uczę, niektóre rzeczy mam dopracowane dość dobrze w praktyce, niektóre mniej, ale po prostu gdy jestem sobą i się nie stresuję, potrafię dużo zdziałać
Koniec lania wody, konkrety
Chodzę teraz do 3 klasy, jest początek szkoły. Pierwsze dni, zachwycanie się nowymi laskami w szkole. Kumpel z klasy ma laskę, która jest w 1 klasie, przychodziła do niego z pewną koleżanką. Nie powiem, bo wpadła mi w oko Lecz nie miałem odwagi podejść ani zagadać. Byłem smutny i wkurwiony na siebie przez to. Po pewnym czasie znalazłem mojego kumpla w majtach i zacząłem działac. Zagadalem, przdstawila się. Wow mam jej imie! Ale na ch** mi jej imie jak tym nadal nic nie zdziałam? Znowu po pewnym czasie osmielilem się bardziej, przychodziłem do nich stać i gadac jak byli w 3, kilku kumpli z klasy zaczelo się starac o jej względy ale wszystkich zlewala. Do mnie ejdnak się usmiechala. Wszedlem na jej profil na nk (wiem żal, ale czytajcie dalej), zaprosila mnie do znajomych, oczywiście puscilem jej osmieszajacy tekst w stylu ”kogo zobaczy raz w realu to zaprasza do znajomych”, zaczęła mnie przepraszać itd., ale dalem jej mój nr gg aby się odezwala, bo „podobasz mi się i chce cie poznac”. Ok przynęta złapana! Na drugi dzień się odzywa, bla bla bla. Troche pogaduszek na gg, w szkole obojetnosc z mojej strony. Przychodzi wypad z ekipa na wagary ;d kumpel ja zabral. Jak lazilismy później to się do mnie ciagle kleila, ja ja negowałem i odbijałem ST. Na następny dzień powiedziałem, aby mi dala swój nr tel (oczywiście na gg, wiem FAIL!). Podala. Chlodnik 2 dni i dzwonie, nie odbiera. Dzwonie drugi raz nie odbiera (mysle, gra niedostepna:P). Na drugi dzień w szkole sama mnie znajduje i zagaduje, czy to ja dzwoniłem wczoraj (nie miała mojego nr), mozie ze tak, bla bal bla. Na drugi dzień po tej akcji dzwonie do niej, odebrala, wcześniej smsy w stylu ST które poprawnie odbiłem (nie bede się wdawal w zbędne szczegoly). Jestesmy umówieni na piątek na 17. Zgodzila się na 1 termin (podalem dwa, tak jak w pewnym poradniku, Inny85 – dziękuję ). Wszystko aldnie pięknie. Przychodzi piątek. Szkola. Ona mnie znajduje w tej szkole i mi mowi, ze nia ma czasu dziś, bo bla bla bla, zapropnowala niedziele (ten drugi termin co jej wcześniej pisałem), zgodziłem się (błąd, lecz wypaliło). Przychodzi sobotni wieczor, który spedzalem przy piwku i paleniu przy komputerze, po prostu nie miałem ochoty nigdzie wychdozic, nie chciało mi się. Znowu ST, ze nie może bo ktoś jej mowil,, ze pale… (nie fajeczki ;p). Byłem wkruwiony, lecz zaczalem myslec glowa, nie emocjami. Odbilem wiele ST, az jej się zrobilo głupio, powiedziała, ze nie ebdzie sluchac innych, tylko się ze mna spotka (wiele do opisywania tutaj by było, opisałem to w ogromnym skrocie, mysle, ze nie popelnilem tutaj rarzacych bledow)
Przychodzi niedziela. Mimo proadnikow jak sobie radzic ze stresem, byłem caly spiety, nie wiedziałem co się ze mna dzieje. Wyszedlem do kościoła na południe z kumpelm, pgoadalismy, posmialismy się (oczywiście nie w Kosciele) i było już w miare dobrze. Uspokoilem się, obejrzałem film, posluchalem muzyki. Wybija dana godzina – czas się zbierac. Stres znowu „przyszedł”.
Jade do niej samochodem, sluchajac bardzo glosno muzyki aby się odstresować. Jesteśmy w umówionym miejscu, stoje, pale papierosa w aucie, czekam za nia. Patrze, pojawia się ta mala istotka. Uśmiecha się i macha do mnie, pokazuje jej aby wsiadła. Dopalilem papierosa i ejdziemy. Caly czas gadaliśmy, starałem się opracować zajebisty raport, co mi dość dobrze wyszlo, ciagle mi wypominala, ze się już dobrze znamy. Zostawiam auto na parkingu, idziemy polazic. Jestesmy w parku, ja jej mowie gdzie idziemy, co roibimy. Staram się być tajemniczy i pewny siebie. Stres całkowicie mija. Gadamy, jest kino non stop. Zmiana miejsca, idziemy gdzie indziej. Potem znow. W pewnym momencie wsiadamy do auta. Jedziemy do innego parku. Tam znow kino i gadania., w międzyczasie ST (lecz nie wiele) które odbiłem. Ona potulna jak baraek i caly czas się umiecha. Siadamy na lace, ciche miejsce, nie ma nikogo. Caly czas kino, mowie =jej, ze mam zimne rece aby je ogrzala, robi to ebz najmniejszego oporu lapiac mnie za dłonie. Probuje się do niej przytulać. Mowi ze ma łaskotki (ja wrednie to wykorzystuje – SWIETNY PATENT NA KINO PANOWIE). Zaczynam ja laskotac ciagle, mowi abym przestal. Ja jej pokazuje w polcizek „jak mi dasz tutaj buziaka to przestane” (przyk;lad z pewnego bloga – swietny pomysl). Dala buzi po chwilowym zastanowieniu. Mowie sobie (jest moja, nie zjeb tego ziomuś!). Siedzi trzymając buty na lawce, ja wrednie zaczynam rozwiazywac jej buty, ona mnie lapie, tyrzyma caly czas za rece, po pewnym czasie siedzimy wtuleni. Ja na nia patrze, trymam glowe blisko jej, mowi, ze jak chce jej dac buzi, to mogę. Mowie, ze jak będę meic ochote, to to zrobie, nie musi mi ona pozwalac (ST). Po pewnym czasie jej dalem, gdy był odpowiedni moment (tak, w policzek, ale spokojnioe, rozkrecilem się ). Caly czas się wierce, ona się wtula we mnie, mowie jej co chce aby zrobila, jak mnie objela, caly czas w międzyczasie sporządzam raport. Wreszcie zaczelismy sobie patrzeć ostro w oczy, zaczynam ja gilgotac nosem po policzku, ona caly bczas się smieje i jej się to podoba. W międzyczasie otwearcie mowie o seksie itd. (SEKS TO ZLOTY TEMAT NA ROZMOWE Z KOBIETA). Mowie jej, ze wiem, jakie ma wobec mnie plany, ze chce mnie zgwalcic w krzakach i zostawić, ale nie jestem taki, nei dam się jej. Ciagle dwuznacznie teksty, daje jej do zrozumienia, ze TO ONA myśli o seksie. Wreszie ja domknalem. KC. Poetm z jęzorem. Wiele razy. Idziemy do samochodu aby jechać do domu. Trzymamy się za rece, w pewnym momencie widze drzewo, podparłem ja o drzewo i ostry slimak, podobalo jej się to, skonczylem i idziemy dalej, ona usmiechnieta i czuje się jak w niebie. Siedzimy w samochodzie. Ona w międzyczasie caly czas mi biadolila, abym się nie chwalil o tym kolegom i nikomu nie mowil co robiliśmy. Ja trwardo jak facet „spojrz mi w oczy”, spojrzała. „nie jestem z tych co się chwala co robia z kobeitami, nie ufasz mi ejdnak”. Ona ze mi ufa, ze wierzy w to. Ok, zajebioza ;d zawijka, odwiozłem ja, pokazala gdzie mieszka, slimak na koniec i „na razie” z uśmiechem
Całowałem się dzisiaj z dziewczyną po raz drugi w życiu, NIE BALEM SIĘ KUR**, CI CO SIĘ BOJA NIECH SPOJRZA MIEDZY NOGI, CZY TAM COS JEST, BO WIDOCZNIE NIE. Znalazłem mojego kumpla z miedzy nog i zaczalem wreszie dzialac. TAK DZIALAC A NIE SIEDZIEC PRZED MONITOREM. Jestem z siebie dumny i czuje się zajebiscie, ze wreszcie zachowywałem się jak facet. Na koniec jej powiedziałem, aby to była nasza tajemnica (zjechane z pewnego blogu), aby nikt się o tym nie dowiedział. Ona usmiechneita jakby była na haju ;D wszystko pięknie się skonczylo. Wypisze nizej bledy które sam zauwazylem i opinie nt. innych rzeczy:
- postawa nie zawsze wyprostowana, szyja do góry tez nie zawesze, musze to porpawic
- mniej zartow, mam mieć poczucie humoru a nie być klaunem
- spokojniejsza mowa
- zbyt duzy nacisk kladlem na calowanie się, byłem momentami zbyt nachalny, wiele razy to robiliśmy, lecz nie zawsze miała na to chec, mimo tego ja do tego ‘zmuszalem”
- ZACZYNA MI ZALEZEC 
Proszę o wyrozumialosc (pierwszy blog), dużo lania wody, ale i konkretów nie zabrakło. Proszę o krytykę mojego zachowania, jeśli nie dojrzalem paru bledow w komentarzach.
Dzieki, ze wytrwaliście dotąd
pozdro 
edit1: wiel razy jej mowilem, ze nie jestem nachalny, nie narzucam sie jak reszta hołoty i ona mowila ze wie, ze bardzo to lubi we mnie i czoywiscie, ze mnei bardzo lubi. Panowie, psizcie czy cos jeszcze mam dopisac, bo wiele pominalem
ide piwko walnac na uspokojenie 
Odpowiedzi
dzięki za krytykę, postaram
ndz., 2011-10-23 19:41 — krsonedzięki za krytykę, postaram sie w wolnej chwili zedydtować ten blog i w następnych blogach pisać mądrzej.
Co do porady do tej dziewczyny to dzięki, nie pomyślałem w ten sposób
„Kiedyś byłem frajerem,
ndz., 2011-10-23 19:47 — E3„Kiedyś byłem frajerem, kolesiem, co chciał „kupić” względy kobiety. Lecz dzięki tej stronce się zmieniam. Powoli acz skutecznie „
Zobaczysz jak Cię życie ukształtuje.
„Przeczytałem wiele blogów, lewa strona opanowana, wiele stron z teoriami nt. kobiet jest dobrze zapamiętanych. Lecz zostaje praktyka, która nie zawsze była taka jak być powinna. Od znalezienia się na stronie spotkałem się z 5 kobietami. Przez półtora roku 5 kobiet? Wiem, wyśmiejecie mnie”
Głupie myślenie, ja od pół roku nie spotykam się z żadną i wiesz…to nie twoja wina.
„Ale jestem jeszcze początkujący, powoli się uczę, niektóre rzeczy mam dopracowane dość dobrze w praktyce, niektóre mniej, ale po prostu gdy jestem sobą i się nie stresuję, potrafię dużo zdziałać „
Populizm.
„Lecz nie miałem odwagi podejść ani zagadać. Byłem smutny i wkurwiony na siebie przez to.”
Błąd
„ Po pewnym czasie znalazłem mojego kumpla w majtach i zacząłem działac. Zagadalem, przdstawila się. Wow mam jej imie! Ale na ch** mi jej imie jak tym nadal nic nie zdziałam? Znowu po pewnym czasie osmielilem się bardziej, przychodziłem do nich stać i gadac jak byli w 3, kilku kumpli z klasy zaczelo się starac o jej względy ale wszystkich zlewala. Do mnie ejdnak się usmiechala. Wszedlem na jej profil na nk (wiem żal, ale czytajcie dalej), zaprosila mnie do znajomych, oczywiście puscilem jej osmieszajacy tekst w stylu ”kogo zobaczy raz w realu to zaprasza do znajomych”, zaczęła mnie przepraszać itd., ale dalem jej mój nr gg aby się odezwala, bo „podobasz mi się i chce cie poznac”. Ok przynęta złapana! Na drugi dzień się odzywa, bla bla bla. Troche pogaduszek na gg, w szkole obojetnosc z mojej strony.”
Każdy sposób jest dobry, o ile jest skuteczny.
„ pgoadalismy, posmialismy się (oczywiście nie w Kosciele) i było już w miare dobrze.”
Ojejku, to dobrze, że nie w Kościele. Bo jakbyś się śmiał w Kościele to by Cię Bozia ukarała.
„NIE BALEM SIĘ KUR**, CI CO SIĘ BOJA NIECH SPOJRZA MIEDZY NOGI, CZY TAM COS JEST, BO WIDOCZNIE NIE. Znalazłem mojego kumpla z miedzy nog i zaczalem wreszie dzialac. TAK DZIALAC A NIE SIEDZIEC PRZED MONITOREM.”
Hipokryzja, wcześniej stres a teraz co? Wielki pro elo kozak? „Ewrybady lajs”
„- ZACZYNA MI ZALEZEC „
Co kol wiek by się nie działo, nigdy do tego nie dopuść. Taka moja dobra rada.
„edit1: wiel razy jej mowilem, ze nie jestem nachalny, nie narzucam sie jak reszta hołoty i ona mowila ze wie, ze bardzo to lubi we mnie i czoywiscie, ze mnei bardzo lubi.”
Po co wiele razy? Wystarczy raz. Znaczy ja i tak przyszłości nie wróżę wielkiej, ale słowa uznania, że czujesz ten smak spełnienia.
Pozdro
Szukasz dziury w całym.
ndz., 2011-10-23 21:32 — ArevusSzukasz dziury w całym. Potrafię docenić konstruktywną krytykę, ale to co robisz to zwykłe czepianie się na siłę.
"Ja na nia patrze, trymam
pon., 2011-10-24 14:47 — dickinson"Ja na nia patrze, trymam glowe blisko jej, mowi, ze jak chce jej dac buzi, to mogę. Mowie, ze jak będę meic ochote, to to zrobie, nie musi mi ona pozwalac (ST). "
ST kurwa???? Laska odwazniejsza od Ciebie chciała zebyś ją w końcu pocałował a Ty mówisz ze to był ST.......
shit test - srit test kurwa na okrągło obojętnie co dziewucha zrobi to ST i trzeba odbijać..
Ogólnie fajnie ciesz sie ! Ale jeszcze wiele przed Toba jeśli dopiero 2 raz w życiu sie całowałęs. Tez chciałbym być w Twojej sytuacji i znac ta stronę jak jeszcze nie miałem zadnej dziewczyny. powodzenia
"ZACZYNA MI ZALEZEC " hehe
pon., 2011-10-24 14:49 — dickinson"ZACZYNA MI ZALEZEC
" hehe spierdolisz to, zobaczysz wiec lepiej się ogarnij
dziękuję panowie za szczere
pon., 2011-10-24 17:23 — krsonedziękuję panowie za szczere komentarze, lecz tak jak E3 napisał - raczej nic z tego nie będzie, ale mam doświadczenie na przyszłość, wiem więcej nt. błędów, które popełniam i będę sie starał je zniwelować
Przede wszystkim,niech Ci nie
pon., 2011-10-24 18:51 — VariatioPrzede wszystkim,niech Ci nie zależy.
@E3
Smak spełnienia,który przerodzi się w gorycz rozczarowania I guess.