
Pisanie nie jest moją najlepsza stroną, ale postanowiłem, że opiszę tu mój wczorajszy wieczór spędzony wśród miłej i atrakcyjne blondyneczki.
Sobota. Wybrałem się do małego lokalnego klubiku z kumplem u mnie w mieście, bo jak na125 tysięczne miasto to mały wybór jest Po ciężkim tygodniu pracy, pomyślałem że trzeba wyjść na NG. Poszedłem z kumplem który jakieś pojęcie ma bo coś tam się edukował, ale nie bardzo chce mu się to praktykować, czeka raczej aż go kobieta sama otworzy , więc winga jakiego takiego nie miałem. wbijamy do klubu tylko kurtka do szatni i od razu parkiet. Znajomy poszedł na drugą stronę sali i się rodźieliliśmy już na dobre. Po kilku piosenkach czas na sok więc odwracam się i biorę pomarańczowy soczek i zaczynam obserwacje. Większość to albo pary, albo grupki frajerów i kilkunastu stojących z piwskiem pod ścianą śliniących się .W pewnym momencie zauważyłem 2 całkiem fajne kobietki tańczące niedaleko mnie, hb7 i hb8 a że akurat leciała zajbista muzyka odłożyłem sok i zacząłem coś tam tuptać w ich stronę Od razu EC złapałem z obiema minęło kilka piosenek, ja tańczyłem odchodziłem na kilka minut napić się soku i znowu wracałem. W końcu mówię sam do siebie dobra czas otworzyć secik, muza zajebiście głośno leciała więc muszę sprawić, żeby ze mną tańczyła wtedy będe miał większe szanse porozmawiać Podbijam śmiało do niej i mówię na ucho mam ochotę z tobą zatańczyć chwile oddalenia sprawdzam reakcję uśmiechneła się z odwzajemnieniem i łapię ją za dłonie i zaczynamy taniec. bardzo fajnie nam to wychodziło, niestety koleżanką nie mogłem się w tym momencie zając winga też nie miałem to gdzieś się ulotniła niestety sama. Po kilku minutach zobaczyłem dawnego kumpla więc, na chwile przerwałem taniec i podszedłem pogadać 10 sekund a mój target znikł, myślę sobie chuj zjebałem sprawę. pewnie pomyślała, że ja zlałem, bo jej nic nie powiedziałem. Porozmawiałem chwile z kumplem patrze, ale wróciła, tak jest tańczy i zerka na mnie, tak jakby mnie wołała, podszedłem mówię, gdzie uciekłaś? ona: to Ty uciekłeś, kumpla spotkałem, ale już jestem mówię. poruszam się z nią po całej sali zaczynam niezłe kino, biorę jej dłonie kładę sobie na barki i ja łapie za bioderka i ten jej wzrok na mnie czuje, że to na zwykłym tańcu to się dzisiaj nie skończy, Spojrzałem na nią i zauważyłem po jej oczach, że ona chce żebym ją pocałował, więc to chciałem zrobić, nachyliłem się, ale odsunęła głowę w bok, wiadomo niedostępność musi pokazać, ale nie trwała ona długo, bo po tym jej zachowaniu złapałem ją za ręce i lekki chłodnik, zacząłem z nią tańczyć z lekkim dystansem ( to był chyba kluczowy moment) ona sama się przysuwała i i wpatrywała we mnie, więc po kilku minutach 2 podejście, teraz już bez oporów KC I tak co parę chwil, widziałem po niej, że ona tego bardzo chce, nie dawałem jej wszystkiego od razy sam przerywałem celowo, żeby chciała więcej. wyglądaliśmy jak para a nie jak ludzie którzy 40 minut temu się nie znali, było zajebiście, myślę sobie czas na zmianę miejsca, więc mówię, ze zaraz wrócę idę zobaczyć dobre miejsce i znalazłem ciekawe w zaciszu. wziłeę ją za rękę i zaprowadziłem. chwila rozmowy, przedstawiłem się, ona mi również gadka szmatka o klubach, sam gadałem takie głupoty, ze masakra, zrobiłem jej 2 rutyny ze zgadnięciem liczb (zajebiste narzędzie , robi ogromne wrażenie!) trochę zasypywałem ją zbytnio pytaniami, bo nie była rozmowna i to ja musiałem prowadzić i kierować rozmową, co się później zmieniło oczywiście.W głębi duszy wiedziałem, że jest mną zajebiście zainteresowana i cokolwiek bym mówił i tak była by mi przychylna. Co jakiś czas pojawiała się jej koleżanka z zaskoczenia przyłapywała nas na całowaniu;) poznałem się z nią, chwile rozmowy, ale wiedziałem, ze ona nie ma zbytnio się gdzie podziać i tez nie chce nam przeszkadzać, jak chciała iść zatrzymywałem ją, chwile pogadaliśmy o pierdołach, ale uciekła tańczyć, zostawiając nas znowu samych, więc my dalej swoje.
Całowanko trwało dalej trochę więcej kina, sama łapała mnie za głowę i przyciągała do siebie wycałowałem ją wszędzie zaczynając od rąk z tyłu głowy po szyji uszach itd, czułem jej dreszcze drżała jak to robiłem. złapałem ją za kolano i zjeżdżam ,a ona zero oporów włożyłem jej ręke między nogi (nie dosłownie) ale tak między uda zacząłem masować podniecała się, widziałem to w jej oczach. kocham kobiece uda, powiedziałem jej też o tym. strasznie mnie podniecają. Złapałem ją za pierś, ale wzięła delikatnie moją rękę zdjęła, w sumie niedaleko byli ludzie, może to było przyczyną nie wiem mniejsza z tym,. przestałem i zaczeliśmy dalej rozmowę, wyobrażałem sobie jak już z nią leże w łóżku i uprawiamy zajebisty sex! po chwili pojawił się mój ziomek z którym przyszedłem, mówi, że się zwija, pożegnałem się z nim. On poszedł i pojawiła się koleżanka targetu wyciąga nas na parkiet, więc mówię, zaraz dojdziemy pogadałem z nią jeszcze parę minut i poszliśmy tańczyć trochę tańca rewelacji nie było i później znowu powrót w inne miejsce klubu odpocząć, zaschło mi zajebiście w gardle , idę po sok kupiłem sobie i jej sok i dalej KC Normalnie miałem ochotę ją tam ostro zerżnąć, ale nie było warunków, ciekawe co by odpowiedziała jakbym ją zaprosił na chatę, ale nie zrobiłem tego, bo miałem zajebisty bałagan, który muszę ogarnąć wstyd fchuj kogoś wprowdzać, a po 2 mam czas myślę nie ma co się spieszyć, wiem, że się jej podobało bo nie mogła się oderwać ode mnie;) Koleżanka znowu podbiła mówi, że się już zbiera, to ja oczywiście powiedziałem, to my już też idziemy, wziąłem nr od mojego targetu i Poszliśmy stamtąd w trójkę, tak się złożyło, że one szły w moją stronę, bo to studentki i wynajmują gdzieś chate, bo nie są z mojego miasta. Przy okazji mnie odprowadziły. Pod moją bramą się z nimi pożegnałem podziękowałem, za odprowadzenie i za fajną imprezę i że się odezwę. Pewnie były zaskoczone, że nie odprowadziłem ich , tylko one mnie, ale za bardzo mi się już nie chciało zmęczony byłem. I tak to się skończyło. mam nr. myślę że prawdziwy;) jutro zadzwonię do niej i zaproszę na winko do domu, zobaczę co będzie dalej. To w sumie jedna z pierwszych takich dobrych akcji od dłuższego czasu, bardzo dużo mnie nauczyła, myślę, że do ideału jeszcze daleko, ale to co chciałem osiągnąłem nie starając się praktycznie w ogóle jakoś tak wszystko naturalnie samo się układało. pozdrówka
Odpowiedzi
Dobra akcja . Rutyna z
ndz., 2011-10-23 19:48 — pionekDobra akcja
.
Rutyna z odgadywaniem liczb to ta, gdzie mówisz dziewczynie żeby wymyśliła liczbę od 1 do 10 a następnie strzelasz na 7 a jak nie to na 3?
Pionek, tak, ale ja
pon., 2011-10-24 04:30 — ListenToYourHeartPionek, tak, ale ja zmniejszyłem skale od 1-4 i zawsze wybierają 3:) kazałem jej wklepać nr w telefonie który sobie wyobraziła, żeby nie oszukiwała i wybrała 3. Kiedyś zrobiłem to 2 kobietami na raz kazałem napisać na kartkach i napisały obydwie 3:D wypróbuj