Witajcie.
Staram się rozwijać w kategorii relacji damsko-męskich poprzez jak największa liczbę podejść i ogólnie przebywanie z kobietami, ale z jedną rzeczą mam masakryczny problem. Ciągłe myślenie o laskach. Najgorsze jest to, że wiem że to jest be, bo to destrukcyjna strata czasu, a po prostu nieświadomie myśli mi same przychodzą do głowy. Staram się, kiedy wychwyce, ze przychodza mysli je rozbijac i myslec o czymkolwiek innym, ale nie kurwa, za chwile znowu przychodza. Byc moze daje panienkom za duza wartosc, staram sie dobierac im jakies negatywne cechy, ale to mało pomaga. Macie jakieś pomysły, jak temu zaradzić?
Owy problem rozwiazuje szybka masturbacja lub zabawa z dziewczyną, aczkolwiek uwazam ze powinienes zmienic swoje nastawienie do kobiet, co ci da mniejsze natezenie myslenia o danych o to istotach.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Grywam troche na pianinie, ale kużwa nawet jak sie tam skupiam to mysli przylaza. W sumie jak uprawiam jakis sport to tego nie ma.
Musisz wyluzować uwodzenie to zabawa a nie ciągłe myślenie, takim sposobem możesz mieć również problem ponieważ będziesz zbyt wcześnie idealizował panienki co da ci negatywny skutek. Poza tym jesteś uzależniony od twojego myślenia przykładowo coś spierdolisz i będziesz o tym ciągle myslał i sobie wmawiał że jesteś chujowy, wrzuć na luz i ciesz sie grą
Powodzenia
Kierunek przód przez całe życie !
Nie wal konia! Tral pieprzy trzy po trzy. Znajdź sobie hobby.
Ja na gitarze popylam czasem i biegam. Do tego kilka godzin zajęć na uczelni i jestem w równowadze sam ze sobą
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Czym tu się przejmować? Jesteś facetem, to normalne, że myślisz o laskach ciągle