Witam,
Mam nastepujacy problem. Po rozstaniu z dziewczyna, z powrotem wrocilismy do siebie, mowila ze cos ja do mnei ciagnie, jednak jestesmy tylko przyjaciolmi.
Duzo rozmawialismy ze soba i wyjasnilismy sobie kilka spraw.
Ona twierdzila ze wczesneij w zwiazku nie czula do mnie nic oprocz sympatii, ze wytworzyla sie miedzy nami przyjazn zamiast milosci - pomimo ze uprawialismy sex.
Jak myslicie, co zrobilem zle? co powinienem zmienic?
Czy jest szansa by teraz bedac jej przyjacielem - rozkochac ja w sobie?
Pozdro!
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, chociaż kija można zamoczyć
Regulamin mówi jasno, że nie pytamy jak wrócić do EX...
P.s. Z tego nigdy nie ma nic dobrego więc daj sobie z nią spokój i wyjdź poznać nową koleżankę.
Pierwsze spotkanie ?? ----> tutaj http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Każde "NIE" zbliża nas do "TAK"
Myśle, że Heraklit z Efezu nie byłby zadowolony z wniosków jakie wyciągnałeś bazująć na jego słowach.
Wszystko sie zmienia, płynie i nigdy nie jest takie samo. To, co gubi ludzi to przyzwyczajenia. Skoro juz cos znaja to mysla, ze to rozumieja, co jest wierutna bzdura.
Nie widząc kogos jakis czas w glowie masz obraz tej osoby z przeszłości, nie wiesz kim jest i jaka jest teraz ta osoba. Jakie miała doswiadczenia i jak sie zmieniła przez dany okres czasu. Tym przyslowiem własnie wielu ludzi strzela sobie w łeb, bo nie chcą zauwazyc zmian jakie zachodzą wokół nich.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Tylko my nie rozstalismy sie, jednak z chlopaka stalem sie przyjacielem...
Chodzi mi o to czy znow moge przeramowc sie w jej oczach na chlopaka.
No to teraz zerwij tą przyjaźń, bo to chore. TO cię nie satysfakcjonuje. 'Odetnij się'> Niech ona widzi, że masz powodzenie u innych panienek, że potrafisz być szczęśliwy bez niej, że nie interesuje cię przyjaźń. Że masz fiuta na miejscu! O to chodzi!
Mam nadzieję, że wiesz jak działać, bo ci opisałem dokładny plan, gdzie to ty jednak jesteś kreatorem, który tylko wcieli go w życie, a za jakiś czas wybierze możliwości:
a)powrotu do byłej
b)bycia z inną panienką
c)hedonizm ja pierdolę czyt. kawaler
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Myślisz, że jedną trafną radą rozwiążesz swój problem ?
Tutaj możesz jedynie desperacko czekać na odzew.
Twój wpis już ukazuje jaki jesteś.
Gdybyś nie rozmawiał z Nią o tym jak było i co było tylko milczał byłbyś w lepszej sytuacji.
Dobrze jest w wtedy kiedy kobieta nie potrafi Ci powiedzieć czego pragnie. Zawsze będą tłumić w sobie to a tylko pod wpływem emocji dostaniesz od niej jakiś przekaz werbalny.
Jesteś przykładem dobrego przyjaciela, dla niej. Boją się stracić u Ciebie Twoich cech, ale ich system obronny nigdy Nie przekaże Ci tego co robisz najlepiej i co ona uwielbia w Tobie najbardziej. Na to potrzeba zmian. Tutaj emocje jakie sa w Niej nawet gdybyś potrafił wzbudzić będą tylko może i polową sukcesu, reszta to Ty. Pomyśl.
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
A nie było tak, że miedzy wami pojawiło sie za dużo tłumaczenia i słów zamiast działania. Jeśli wrociliście do siebie to ja tu nigdzie nie widze wartości jakie sa w tym zwiazku. Szanujecie sie, ufacie sobie, masz jakies inne zajecia poza spotykaniem sie z dziewczyną?
Bardzo lakonicznie to opisałeś wiec dostajesz lakoniczne odpowiedzi.
Postaraj sie opisac to wszystko bardziej szczegółowo to i odpowiedzi dostaniesz takie, które moga Ci w znaczący sposób uzmysłowić, co robiłes źle, a tym samym znacząco to poprawic.
Wiesz we wszystkich mozna owszem bazować na pewnych schematach, ale indywidulane podejscie do sprawy jest dużo lepszym rozwiązaniem.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
"Po rozstaniu z dziewczyna, z powrotem wrocilismy do siebie, mowila ze cos ja do mnei ciagnie, jednak jestesmy tylko przyjaciolmi." - to jesteście razem czy jesteście tylko przyjaciółmi? Czy może jesteście w przyjacielskim związku?
Bo trochę zagmatwany ten wpis.
"Ona twierdzila ze wczesneij w zwiazku nie czula do mnie nic oprocz sympatii, ze wytworzyla sie miedzy nami przyjazn zamiast milosci - pomimo ze uprawialismy sex." - może to był przyjacielski sex dla niej...
"Jak myslicie, co zrobilem zle? co powinienem zmienic?
Czy jest szansa by teraz bedac jej przyjacielem - rozkochac ja w sobie?" - tak jest: rozkochanie jej NIE ma być Twoim głównym i nadrzędnym celem w życiu.
1. Skoro jesteście "tylko przyjaciółmi", to odstawiasz ją na boczny tor na jakiś czas i zajmujesz się sobą. Masz wybić ją sobie z głowy na tyle, żebyś nie myślał o niej przez 99,9999% swojego czasu.
2. Wyjdź z ramy przyjaciela. Nie bądź misiem przytulaskiem, któremu ona się zwierza i wyciera nos w rękaw. Nie gadaj z nią o jakiś ckliwych pierdołach. Od tego ma spotkania na kawie z psiapsiółkami.
3. Zajmij się innymi kobietami. Nie musisz od razu z nimi sypiać, ale pomoże Ci to nabrać dystansu i wyluzować. A jak ona przypadkiem się o tym dowie, to też będzie na Twoją korzyść.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
One chce układu na zasadzie Fuck Friends.
Zacznij czytać między wierszami...
Rozkochać nie da się o tak o. Musisz pokazać się z innej strony ,całkiem nowej ,żeby z powrotem ja rozkochać. Ona teraz Cie zna i nawet jak będziesz grał innego typa to i tak prędzej czy pozniej polegniesz,a ona to wyczuje.Rozkochanie jej jest mozliwe, ale musisz sie zmienić pod względem fizycznym ( jesli masz nadwage, lub jesteś chudy,lub chujowo sie ubierasz) i koniecznie pod wzgledem psychicznym. Ale takich zmian nie przeprowadzisz w ciągu tygodnia,a nawet miesiąca. Pewne nawyki musza ci wejsc w krew,a skoro zaproponowała ci przyjazn w relacjach z nia musiales cos zjebać. Musiałbyś zerwac kontakt na 6-8 miesięcy co najmniej i ostro szlifować charakter. Wejśc do tej samej rzeki jest sens,ale obie strony muszą chcieć się zmienić,a nie tylko jedna i jeśli nie wystapiły u was jakieś patologiczne sytuacje. W sumie mozesz sprobowac, ograniczyc kontakt i ostra praca nad swoim wygladem i charakterem. Narazie ci zaproponowała fuckin frienda, dobra opcja ,ale nie mozesz się zakochać, niestety po twoim wpisie widze,ze ciągle myslisz o niej, wiec odrdzam przyjacielstwo.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
I po co Ci to chlopcze??Krotko sprostowalem swoje ostatnie spotkanie z ex Ba A wczesniej gdzies tam pisalem Jak kilka miesiecy wrocilem do bylej ale bylismy tylko przyjaciolmi do jebania tak jak i Ty teraz jestes.Odpusc sobie bo zameczysz sie a co gorsza to jest bez sensu i bez przyszlosci.Troche mysl glowa a nie kutasem.Pozdro.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Dzieki za wszelkie informacje.
Odstawiam ja bo to nie ma sensu.
Doradzcie tylko koledzy na przyszlosc, jak rozkochac kobiete w sobie, by nie stac sie przyacielem tylko facetem w 100% tego slowa.
Lewej strony żeś nie czytał, tam masz zapisane wiele
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
czytalem, ale pewnie nie wszystko zrozumialem tak jak nalezy, wiec na forum szukam porady..
Przeczytaj jeszcze ze 2-3 razy. Nic trudnego ani niezwykłego tam nie ma, chociaż dla wielu to zaskoczenie na początku
Forum też poczytaj, sporo rzeczy stanie się dla Ciebie jasnych.
Pozdro i powodzenia,
Biały
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Co zrobiłeś źle?
Dałeś się zrobić przyjaciółką z penisem, którego czasem polizała...
Nic więcej. Zamknij drzwi po drugiej stronie i pukaj do nich nigdy więcej:)