Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wyjechała...

21 posts / 0 new
Ostatni
Samurai
Portret użytkownika Samurai
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 6
Wyjechała...

Witam. Od ponad roku próbuję zdobyć pewną laskę. Idzie jak krew z nosa, ale ja nie daję za wygraną. Ona traktuje mnie raczej jak przyjaciela niż potencjalnego kochanka, ale mam wrażenie, że gdybym w odpowiednim momencie znalazł się z nią sam na sam to nie stawiałaby oporów.
Byliśmy na miłym spacerze na początku miesiąca... prawie 2 godziny łażenia po mieście, gadania i żartów. Nie zapominałem też o kinie i stosowałem je jak tylko była okazja.
Jak weszliśmy na mniej ruchliwą uliczkę to złapałem ją za rękę i tak kawałek przeszliśmy. Coś tam gadała, że boi się, że ktoś nas tak zobaczy, ale sie nie wyrywała. Udało mi się też przekonać do tego żeby nasze spotkania zaczynać i kończyć od buziaka w policzek. Niby nic wielkiego a jednak cieszy Wink
Na koniec spaceru chciała mnie odprowadzić na przystanek, ale powiedziałem żeby zmykała do domu, bo jeszcze zmarznie i poszedłem sam. Jeszcze w autobusie zadzwoniła czy zdążyłem i chwilkę pogadaliśmy. Więc chyba randka się jej spodobała...
Mówiła, że wyjeżdża na 2 tygodnie i wróci dopiero 15tego. Pomyślałem, że nie będę się do niej w tym czasie odzywał i zadzwonię dopiero jak wróci.
Jak nadszedł ten czas zadzwoniłem żeby umówić się na spotkanie, a tu ona mówi, że musi znów wyjechać i będzie dopiero w grudniu. Zaproponowała, że w tym czasie będziemy gadać na facebooku. Od razu powiedziałem, że mnie to nie satysfakcjonuje, na co ona odparła, że w takim razie zadzwoni w przyszłym tygodniu.
Co myślicie o tej sytuacji? Jak z nią gadać gdyby faktycznie zadzwoniła?

Flox
Portret użytkownika Flox
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 98

"Od ponad roku próbuję zdobyć pewną laskę" i ja się pytam po chuja ?! Po co marnujesz cały rok na jedna laskę. Wyjechała jej strata Ty masz na to wyjebane i podrywasz inne.

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

Samuraju no normalnie masz gadać; )

Co mamy ci napisać? Jak masz intonować albo jakie słowa masz wypowiadać?

Normalnie pogadaj co tam u niej, czy o czym tam będziesz chciał. I polecam opcję kolegi powyżej, abyś spróbował znaleźć sobie nowe koleżanki.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

E3
Portret użytkownika E3
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: N/A

Dołączył: 2009-06-24
Punkty pomocy: 269

""Od ponad roku próbuję zdobyć pewną laskę" i ja się pytam po chuja ?! Po co marnujesz cały rok na jedna laskę. Wyjechała jej strata Ty masz na to wyjebane i podrywasz inne."

Miłość wszystko wybaczy, wszystko przemilczy.

"Od razu powiedziałem, że mnie to nie satysfakcjonuje, na co ona odparła, że w takim razie zadzwoni w przyszłym tygodniu.
Co myślicie o tej sytuacji? Jak z nią gadać gdyby faktycznie zadzwoniła?"

Nic nie zrobisz, dobrze zrobiłeś z tym facebookiem. Ja bym był na tyle bezczelny, że zadzwonił w Grudniu i umówił się na spotkanie...czy co tam.

I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.

Samurai
Portret użytkownika Samurai
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 6

E3 masz rację...Logika już dawno nakazywała żeby sobie odpuścić temat. Ale jak to mówią, serce nie sługa.
Z tym gadaniem przez telefon to zastanawiam się czy dobrze by było przez ten czas aż ona wróci rozmawiać z nią regularnie? Czy może lepiej po tym jak ona się odezwie już nie dzwonić i poczekać dopiero na możliwość spotkania na żywo?

E3
Portret użytkownika E3
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: N/A

Dołączył: 2009-06-24
Punkty pomocy: 269

"Z tym gadaniem przez telefon to zastanawiam się czy dobrze by było przez ten czas aż ona wróci rozmawiać z nią regularnie?"

Według mnie nie.

"Czy może lepiej po tym jak ona się odezwie już nie dzwonić i poczekać dopiero na możliwość spotkania na żywo?"

Tak lepiej. Ale to według mnie rzecz jasna.

I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

Ty, kurwa... do czego ja do chodze... WY się starając robicie pieska. Ja jakoś pierdole i zajmuje się innymi, działając wbrew sobie. Nie mam tak, że zaczynam biegać, ale nie jest tak, że typowo odpuszczam.

I jestem tego samego zdania co E3

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

Rozczarowany
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-07
Punkty pomocy: 12

Rok czasu?? jaja sobie chłopie robisz?? w tym czasie byś poznał masę nowych dziewczyn. ,,Jak weszliśmy na mniej ruchliwą uliczkę to złapałem ją za rękę i tak kawałek przeszliśmy. Coś tam gadała, że boi się, że ktoś nas tak zobaczy, ale sie nie wyrywała."
Boi się,że ktoś was zobaczy?? chyba sobie żartuje,ale się nie wyrywała,a co miała ugryźć cię w rękę,żebyś ją puścił?? Nie odzywaj się przez jakiś czas i podrywaj inne kobiety,po jakimś czasie możesz ją odwiedzić,ale to zależy tylko od Ciebie jak to sobie ugrasz

misiura
Portret użytkownika misiura
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-01-16
Punkty pomocy: 227

A mi się najbardziej podobał tekst: "Udało mi się też przekonać do tego żeby nasze spotkania zaczynać i kończyć od buziaka w policzek."

Stary tu nie ma do czego przekonywać, poprostu na powitanie i pożegnanie dajecie sobie buziaka. Bez jakiejkolwiek dyskusji, sam narzucasz regułę np. witając się pierwszy raz mówisz "buźka" i dajesz jej buziaka w okolice ust, tyle w temacie Wink

"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Rok i co nawet jej nie pocałowałeś, nie mów tylko że okazji nie miałeś.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Samurai
Portret użytkownika Samurai
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 6

Problem w tym, że przez ten rok na osobności widzieliśmy się może z 5 razy. Poza tym to były spotkania w robocie, a tam wiadomo, że poszaleć się nie da.
A tak na serio to okazje pewnie były, tylko, że ja to sobie uświadamiałem dopiero po fakcie.

Paz
Portret użytkownika Paz
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-10-15
Punkty pomocy: 50

Chłopie, masz 29 lat, rok znajomości z dziewczyną na koncie, a Ty dopiero 'przekonałeś' ją do buziaka w policzek?! Widzieliście się 5 razy?! Schwyciłeś ją na kilka minut za rękę?! No to ciężko powiedzieć, że w ogóle próbowałeś coś robić... Wcale jej się nie dziwię, że ona Cię traktuje jako kumpla, bo pewnie nie chce jej się czekać jeszcze 5 lat aż może odważysz się iść z nią do łóżka. Przejdź do konkretów!

EasyBeś
Nieobecny
Wiek: dostatecznie dorosły
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2011-04-27
Punkty pomocy: 221

Masz świetną szansę!
Wyjechała!

Masz czas zająć się sobą. Zbudowaniem siebie. Podrywaniem panienek. Tworzeniem NORMALNYCH relacji.

29 lat, i takie coś opisujesz? ja myślałem, z tych tekstów, że masz 17 lat, góra 18. ale to taka góóóóóóra.

Tobie się musi kurwa kompletnie WSZYSTKO w głowie poprzestawiać. Bo to, co robisz, to z żadną babą nie zrobisz dziecka. Nie mówiąc o "byciu" z kimś w relacji bliższej.

Długa droga, akurat masz 3 miesiące wolnego, zajmij się sobą.

Samurai
Portret użytkownika Samurai
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 6

Tak na serio to mam co najwyżej 1,5 miesiąca. Ale to fakt, że mogę je wykorzystać aby poprawić swój wizerunek. I spróbowac wykonać akcje w stylu 'powrót bohatera' Wink
A co do tych dzieci to może to jest właśnie największy problem. Bo i ja i mój target już mamy własne pociechy.

EasyBeś
Nieobecny
Wiek: dostatecznie dorosły
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2011-04-27
Punkty pomocy: 221

Zaraz zaraz - stary, to Ty w ogóle tego nie wziąłeś pod uwagę.
ej... no kurwa - takie rzeczy, to się wskazuje.

Przecież wiadomo, że Laska inaczej patrzy na związek, jeśli ma dziecko, i ktoś musi te dziecko zaakceptować. A dziecko też musi zaakceptować nowego "kolesia mamy".

Kolejne, to nie chce znowu dostać po łbie, więc jest wycofana, skryta. Poza tym - może mieć w głowie jeszcze kolesia, który jej zrobił dziecko. Czy Ty wiesz, jak się zakończyła relacja z ojcem dziecka? Może na coś liczy? albo np. jeździ do Anglii do niego - skoro nie będzie jej do grudnia? Skąd wiesz, jaka jest relacja z "byłym"?

To wcale nie jest takie proste.

Ale Ty - musisz się POWAŻNIE zdeklarować. Tzn. pokazać, dlaczego ta laska Cię interesuje.

Chcesz z nią grać w szachy?
Albo porozmawiać o ostatnich pokazach mody w Mediolanie?
Czy może jednak nęci Cię seksualnie? Chcesz seksu?

TO DĄŻ DO TEGO ZA WSZELKĄ CENĘ!
Poczytaj sobie lekcje Gracjana. o tym, że masz dążyć do seksu, oraz polecam ostatni blog Gyver'a

Przyda Ci się. Szczególnie ostatni akapit.

Zacznij działać od razu, już dzisiaj. Postanów sobie, czego chcesz, i dąż do tego.

Samurai
Portret użytkownika Samurai
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 6

Cała ta sytuacja do najprostrzych nie należy. Ona ma dziecko, ale jego ojciec jak tylko usłyszał o ciąży to się nagle odkochał. Z drugiej strony gdybym ja był w innym położeniu to już dawno bym ją tak nękał, że albo by uległa albo bym wiedział, że szkoda na nią mojego czasu.
Kłopot w tym, że ja tez już jestem ojcem, tyle że ja nie uciekłem od odpowiedzialności.
Oboje wiemy, że nie możemy zbudować związku... ale co z płomiennym romansem? I to jest właśnie mój cel Wink

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

Samuraju, dajesz na ostro z nią. Trzeba walczyć i się nie poddawać. Dasz przecież radę!

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

EasyBeś
Nieobecny
Wiek: dostatecznie dorosły
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2011-04-27
Punkty pomocy: 221

Przestań te wymówki. Postanów - i przejdź do działania. Zaproś ją w jakieś ustronne miejsce. W miarę romantyczne. I do działania - Ona naprawdę, wie już, skąd się dzieci biorą.
A Ty - CHYBA - też...

I pierdol jakieś myślenia przyszłościowe, związki itp. Wyjdzie, co ma być. Najpierw, to się poznajcie, a nie jak dzieciaki...
Działaj!

Samurai
Portret użytkownika Samurai
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 6

Tylko że aktualnie to nie mam żadnego pola manewru żeby się z nią spotkać. Laska przeniosła się do innego miasta do rodziców i wróci dopiero w grudniu.
Zresztą z porwaniem jej w jakieś romantyczne miejsce też jest lekka lipa. No bo wiadomo trzeba zająć sie brzdącem.
Nawet jak ostatnio byliśmy na tym spacerze to miała ze sobą dziecko. A ja jakoś nie mogę się zebrać do pocałunku jak dziewczyna ma cały czas bobasa na rękach.

EasyBeś
Nieobecny
Wiek: dostatecznie dorosły
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2011-04-27
Punkty pomocy: 221

a jak będziesz z żoną, na spacerze - to też jej nie pocałujesz?

A jak będzie w pokoju dziecko 2-letnie spało, to też nie będziesz się z panną kochał?

a przy mamie pocałujesz swoją pannę?

a przy kolegach przytulisz swoją pannę?

weź - jesteś mężczyzną? Smile

Wróci w grudniu - naprawdę, Super! Masz czas na pracę nad sobą. Postaraj się. i bierz, co chcesz.

Samurai
Portret użytkownika Samurai
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: ?

Dołączył: 2011-09-30
Punkty pomocy: 6

A tak właściwie to nie wiem już co mam myśleć. Obiecywała, że zadzwoni w zeszłym tygodniu i nie dotrzymała słowa.
Czyli pewnie zapomniała o mnie...
Więc chyba powinienem zapuścic olewkę i nie odzywać się do niej pierwszy. A jak wróci już do roboty to jej unikać, aż się sama domyśli, że zrobiła coś nie tak.
Teraz jak jej nie widziałem juz ponad 2 tygodnie i wiem, że nie ma szans na szybkie spotkanie to patrzę na to jakoś tak z dalszej perspektywy. Bez spinania się, jak coś z tego będzie to spoko , a jak nie to i tak dobrze. Ale pewnie jak się pojawi to znów zacznę robic jakies dziwne akcje bo ona mnie naprawdę kręci Wink