Ok, to mój pierwszy wpis tutaj.. : )
Siedzę tutaj od kilku miesięcy [maj]. Trafiłem tu w podobny sposób jak wielu z Was, czyt. nieudana przygoda z dziewczyną, szukanie pomocy. Po przeczytaniu kilku tekstów okazało się, że byłem 100% przeciwieństwem PUA: zero dotyku, zero negów, latanie za dziewczyną, pomaganie jej ze wszystkim, dostosowywanie się do niej. Tragedia. Nadal nie jestem uber pua, ale uczę się, trenuję.
Wczoraj postanowiłem ze współlokatorem iść na imprezę. Studenci, więc wiadomo, w czwartek musi się coś dziać. Poszliśmy w stronę klubu, a do niego dołączyła jego dziewczyna. Pomyślałem sobie - kiepsko, zostałem trochę na lodzie.
Doszliśmy pod klub - kolejka jakiej jeszcze nigdy nie widziałem. Masa ludzi no i masa studentek. Ustawiliśmy się grzecznie, a przed nami stoi fajny 3os. set. Na moje oko 2x HB6 i 1x HB8, w moim guście. Poszedł niezbyt ambitny otwieracz, ogólnie rozmowa jak długo już czekają, co studiują, imiona etc. Postaliśmy tak razem w szóstkę i HB8 zagaduję o inny klub. Odpowiadam gdzie co i jak, a ona chcę żebym ją zaprowadził. Cóż, nic za darmo, więc powiedziałem, że za piwo mogę się przejść. Ogólnie zwinęliśmy się wszyscy, i tak nie miałem ochoty sterczeć w kolejce. Po drodze dwa mocne negi (ogólnie leciała ich masa przez cały wieczór, o tym za chwilę) i dziewczyna już strzela focha. Chwila rozmowy z jej koleżanką i od razu do mnie wraca
Dotarliśmy do klubu. Póki co pusto, więc zajmujemy sobie lożę. Ja oczywiście między HB i jej koleżanką. Chwila gadki, dużo droczenia się, wszystko odbijałem, naprawdę dobrze mi szło, aż sam się dziwiłem, jakbym był w jakimś transie. Dużo rozmowy z wszystkimi laskami, no i HB prosi mnie, żebym poszedł po piwo. Jako, że nie było tego, co chciała to kupiłem sobie obiecane piwo
Ta znowu strzeliła focha, zaczęła gadać z moim współlokatorem. Ten niezbyt zainteresowany, był z dziewczyną, więc.. szybko znowu wróciła do mnie. Kiedy gadałem z jej koleżanką rzucała często teksty w stylu 'nie podrywaj jej' 'nie przeszkadzajcie sobie', a co chwilę mnie zagadywała.
Cóż, czas na parkiet. Współlokator z dziewczyną nie chcieli, więc zostaliśmy w czwórkę. Taniec niestety z niewielką eskalacją. Mało kina. Jednocześnie masa IOI z jej strony: zabawa włosami, nadgarstek, damn it, spieprzyłem. Jednocześnie dziewczyna często bawiła się telefonem, wiedziałem o co chodzi - chłopak 
Potańczyliśmy z 2h, trzeba się zwijać. Jedna dziewczyna została z jakimś kolesiem, więc mój target prosi, żebym ją zgarnął. Tutaj zaczęło się sporo kina, przepychanki, przypadkowe podprowadzenie jej w kierunku koleżanki trzymając ją za rękę, obejmując etc. Przyszło mi to naprawdę łatwo.
Wyszliśmy z klubu, czas do domu. Jedna dziewczyna poszła w inną stronę, więc została nasza piątka. Kumpel poszedł odprowadzić dziewczynę, a ja zostałem z targetem i koleżanką, ale pojawił się problem. Mieszkała cholernie daleko, chciała, żebym ją odprowadził, wiadomo, brak tramwajów o tej porze, autobusy rzadko jeżdżą. Niestety tutaj nie potrafiłem z tego wybrnąć i odprowadziłem ją na przystanek. Trochę kina, już trochę inny klimat. Cały czas powtarzała jak to jej zimno, nie przytuliłem jej ani nic z tych rzeczy. Przyjechał autobus i w sumie powiedziała, że jesli nie chcę to nie muszę z nią jechać. No i nie pojechałem..
)
Aaa zapomniałem. W klubie powiedziała, że musimy się jeszcze spotkać, więc chciałem wziąć jej nr. Patrzę w telefon - rozładowany... Dałem jej swój, a ona podała mi dane na fb. Do tego kino związane z zakładem o kolejne piwo, ma mi postawić bo wygrałem
Aha i tak jak przypuszczałem, ma chłopaka [fb]
Ma moje namiary, więc może się odezwie, a jeśli nie to trudno.
Mimo to jestem cholernie zadowolony. Zaczął się rok akademicki i widzę, że zrobiłem spory postęp. Kino, negi, całkiem niezła riposta. Wakacyjny trening przyniósł skutki, tak samo jak czytanie.
Wady? Zdecydowanie za mało dotyku na parkiecie, muszę nad tym popracować.
Moje pytania:
1.Laska prosi Was o kupno piwa w klubie [za jej kasę, ale macie po nie iść]. Jak reagujecie?
2. Odprowadzanie pod dom. No właśnie co tu zrobić? Kiedyś zrobiłbym to od razu, a teraz mam wątpliwości.
Dzięki z góry za rady, krytykę 
Odpowiedzi
1. Powiedz jej ze Bozia dala
pt., 2011-10-21 15:38 — Powerade1. Powiedz jej ze Bozia dala jej nozki i sama sie moze przejsc.
2. jak w naszym kierunku to mozna odprowadzic a podczas spaceru moze jakies kc itd
Dzięki wielkie : ) Dodam
pt., 2011-10-21 16:07 — ShayneDzięki wielkie : )
Dodam tylko, że napisała mi sms. Cóż, może po weekendzie do niej zadzwonię