No to sytuacja wygląda tak. Przez rok czasu dojeżdżałem autobusem i zawsze przy mnie siedziała kumpela.
Ale na wakacjach się pokłóciliśmy i niedawno 1 raz nie usiadła koło mnie.Wtenczas dosiadła się jej koleżanka Ola najlepsza laska jaką chciałbym mieć, panna z jej klasy bo nie było gdzie indziej miejsca.
Po tym jak obie wysiadły Ola powiedziała,, Ty widziałaś z kim siedziałam, znasz go?
Kumpela odp że ,, znam"
Tydzień później okazało się, że Ola pokłóciła się z chłopakiem. Ale pewnie się pogodzili.
No i dziś podszedłem z tyłu autobusu do środka gdzie siedziała Ola i mówię. Cześć Olu. Ona podniosła głowę i ładnie się uśmiechnęła, tak jakby się tego spodziewała.
Mówię dalej do niej: Mam coś dla Ciebie, Przeczytaj dokładnie to co jest w środku. Podałem jej dość fascynujący list. Powiedziałem cześć i wróciłem na swoje miejsce.
Po przeczytaniu, wychodząc z autobusu odwróciła się i spojrzała w moją stronę, choć dobrze wiedziała, że jadę dalej.
Napisałem o tym, że wiem, ze ma chłopaka. Parę ciekawych rzeczy.
Na końcu listu nie podałem numeru telefonu lecz zaproponowałem spotkanie za 5 dni w konkretnym miejscu.
Jak uważacie przyjdzie czy mnie wystawi?
Nie potrzebnie zaznaczyłeś to, że ma chłopaka poprostu nie wspominaj o nim.
Jeśli jest tak zainteresowana tobą to przyjdzie, jeśli dałeś jej ten nr telefonu to coś napisała? Zadzwoń do niej u upewnij się, czy w ogóle planuje przyjść.
list na poczatku znajomości WTF?
"Napisałem o tym, że wiem, ze ma chłopaka. Parę ciekawych rzeczy.
Na końcu listu nie podałem numeru telefonu " - WHAAAAAT THE FUCK?
21 lat...
Gdzie jest jakaś ukryta kamera?
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Ciekawy i wyjątkowy sposób, nikt tego nie wie czy przyjdzie czy nie. Dopóki nie pójdziesz - nie dowiesz się
To fakt, że wspomnienie o facecie było błędem.
Cała reszta mi się podoba - kreatywnie
Nie wiem co ty widzisz kreatywnego w pisaniu listu jeśli nie znasz jeszcze dziewczyny - wieku 21 lat (tak ogolnie to przypominają mi się czasy podstawówki, niebieski placzaczki i te klimaty)
Co tym pokazał że jest pewny siebie? Że ma osobowość.. Hmm jak dla mnie listy są fajne w związku wtedy jest to coś zaskakującego coś innego i możesz sobie pozwolić na lekkie opuszczenie gardy.
To jest moje zdanie, ja bym tego nie zrobił.
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Kto co lubi. Nie można powiedzieć kto ma rację - każdy jest inny. Pewnie dobrze się z tym czuję, więc jest spójny - to najważniejsze.
"To jest moje zdanie, ja bym tego nie zrobił."
Chodzi także o to że przez tą stronę łamiemy stareotypy, że musisz sie starać, że muszisz dużo prezentów dawać, być miły bla bla bla...
Dla mnie jednym ze stareotypów było właśnie pisanie listów (w szczególności pisanych przez naszych wspaniałych peotów polskich o niespełnionej miłości...), będących wyrazem utęsknienia, miłości odpierwszego wejrzenia itp - nie jest to nawiązanie do tego postu.
Tak naprawdę wydaje mi się że podchodząc do niej zrobiłby o wiele więcej - pokazał że jest osoba która nie boi się wyzwań (nawet gdyby to wyjąkał z kartki), nawiazałby jakąś rozmowę tym samym mógłby ją jakoś kwalifikować, poznać (traktuję wygląd na równi z inteligencją, a raczej inteligencje jako dadatek do wyglądu, ale dodatek w standardzie...), mógłby odczuć po rozmowie jakie jest mniej wiecej nastawienie do niego, a nie żyć w niepewności. W końcu kiedyś z nią będzie się musial spotkać.
Skomentowałem to według swojego uznania ponieważ czuję że dla mnie byłby to błąd, inaczej - Gdybym ja coś takiego zrobił uznałbym to za błąd.
Czy mu się powiedzię - Oby
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Zależy co on jej tam napisał.Zauważył że ewidentnie podoba się dziewczynie to nie było zwykłe IOI bo do tego doszły jeszcze słowa więc mógł do takiego czegoś się śmiało posunąć.
brawo
A co z tego będzie to się okaże. Lepiej zrobić coś takiego i nawet się spalić niż nie zrobić nic
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Alvaro wiek nie gra roli, wszystko jest w głowie.
"No i dziś podszedłem z tyłu autobusu do środka gdzie siedziała Ola i mówię. Cześć Olu. Ona podniosła głowę i ładnie się uśmiechnęła, tak jakby się tego spodziewała.
Mówię dalej do niej: Mam coś dla Ciebie, Przeczytaj dokładnie to co jest w środku. Podałem jej dość fascynujący list. Powiedziałem cześć i wróciłem na swoje miejsce"
Cześć Olu i nawijasz co w tym liscie, moja kolezanka dostala taki list- bylo sporo smiechu, uznała że jest za słaby psychicznie żeby znią chodzić,
miej jaja zeby podejsc, powiedzic lub wydukać to co myslisz.
Nie chce uzależniać tego od wieku, ale sądzę że tzw targetem była kobieta w podobnym wieku. I o ile w wieku 15 lat(przykład moze być np 11) dziewczyna może się jeszcze tym jarać to z wiekiem zaczyna inaczej na to parzeć.
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Takie pisanie listów to przypomina mi się lata podstawówki jak to chłopaki jarali się dziewczynami i im liściki wysyłali.
Na moje lepiej byś wypadł w jej oczach jakbyś ją normalnie zaprosił.
Jest 2 lata młodsza.
A wcześniej rozmawiałem o tym czy pisać ten jeden raz o chłopaku z koleżanką. I powiedziała bym napisał bo to będzie świadczyć o tym, że mimo to mam odwagę i nie boje się jej chłopaka jak i jego kolegów.
Ktoś kto doradza, że mogłem powiedzieć to wprost, przy 40 osobach w tym 15 znajomych jej i jej chłopaka, nie zna się na psychice kobiet.Jakby ten koleś dowiedział się o takiej akcji od kumpla. Miałby pretensje do niej, a Ola wtedy choćby nawet im się nie za bardzo układało, tłumaczyła by się i za wszelką cenę chciała go zatrzymać.
Też mi się nie widzi takie pisanie listów, ale ja cycków nie mam
Laska to odbierze na dwa sposoby:
Podobasz się jej, uważa cię za wartego poznania gościa:
O jak oryginalnie, może lekko nieśmiały jest, dlatego. Ta nie śmiałość jest nawet urocza.
Nie podobasz się jej, ma cię za frajera itd.
Phi, frajer, cipka nie umie zagadać, boi się tak.
Ja akcji z listem nie próbowałem osobiście jeszcze, no chyba że w podstawówce ale nie pamiętam, tak dawno to było. Ja do szkoły na Triceratopsie dojeżdżałem
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Przed chwilą dowiedziałem się, że normalnie rozmawia z chłopakiem. O ile przeważnie byłem optymistą, to tym razem jakoś czarno wszystko widzę. Ale wszystko wyjaśni się we wtorek.
Przeżywasz to jak pierwszy poród, trochę naturalności brakuje.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Moja odpowiedź jest prosta i szybka WYSTAWI i powiem więcej nie będzie miała wyrzutów sumienia czy nie da ci szansy!BO schrzaniłeś(jak pisał _Alvaro_)na początku znajomości napisałeś jej list!A PO DRUGIE I WAŻNIEJSZE DAŁEŚ JEJ WOLNA RĘKĘ CZY PRZYJDZIE CZY NIE I NUMER ZAMIAST ZAGADAĆ WZIĄĆ NUMER I SIĘ UMÓWIĆ PODAJĄC DATY I GODZINY!Wróże ze to będzie dla Ciebie bolesna i wiele ucząca Cie lekcja...ale myślę ze stracisz przy tym szanse na ta laskę w dodatku nieszczęścia,a szkoda...szukaj już innej...,,laski niestety bezwzględnie wykorzystują takie błędy"...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"