Siemanko
W piątek się wybieram na impreze połowinkowej szkół z mojego miasta, ja nie chodze do żadnej z nich. Bedzie tam kupa moich bliższych/dalszych znajomych ale też bardzo dużo nowych twarzy. Chcę by ten wieczór był mój więc postawiłem na NG.
Ale tu pojawia się pytanie.
Na stronie nie znalazłem żadnego poradnika do night game'a.
Moglibyście mi poradzić co jest w potrzebne?-takie najważniejsze punkty-czego nie robić/jak postepować(nie chodzi mi o dokladne przytoczenia sytuacji tylko jak by to nazwac-normy w tym rodzaju podrywu).(nie mam zamiaru się najebać-to jest jedno, po drugie bd mial dobry social).
Jestem laikiem w kwestii podrywu na takich bibach i proszę o pomoc.
z góry dziękuję za pomoc
Wydaje mi się ze po prostu możesz być albo dusza towarzystwa i głowa całej imprezy albo z boczku sączyć soczek gadać z kumplami(albo siedzieć sam,choć lepiej nie)i wyszukiwać cele do których będziesz podbijał...i tak od celu do celu,albo jeden cel na cały wieczór(i umiejętnie ja obracasz pokazując ze jest taka jak inne możesz mieć inne i interesujesz się innymi a nią nie i na końcu jak wzbudzisz już odp emocje i zainteresowanie wiesz)...to tak na moje...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
K**wa ludzie, czy wy sami siebie czytacie ?? na forum jest full tematów, po lewej stronie mega poradnik kro po kraku, full artykułów, ich twórcy naprawde się napracowali by je napisac i przekazac wiedze, a wy nawet nie potraficie tego zinterpretowac i przerobic na wlasne potrzeby.. temat "NG, jak zacząć "...moja rada, przebierz sie za batmana i ratuj świat a potem pokaż twarz światu i wszystkie twoje, night game, day game, sklep game, szkoła game i kibel game to to samo, zachowuj sie tak samo, badz pewnym siebie facetem, stwórz sobie jakiś dobry social( nie pytaj jak to zrobic bo osiwieje) no i baw sie, ciesz sie impreza i tym ze maja zaszczyt Ciebie tam gościć...ktoś kiedyś mówil ze ludzi PUA to ludzie przede wszystkim inteligentni... może jakiś test IQ by sie przydał przed rejestracja ??
P.S. jesteś laikiem, ja z resztą też ale to nie zwalnia z umiejętnośći czytania ze zrozumiem i wyciągania informacji z tekstu..
Pozdrawiam,
Wiem że w szkołach uczą bycia nie samodzielnym a to błąd.
Musisz się otrząsnąć nikt ci na tacy nie da wszystkiego.
Zesztą za dużo tego na jeden post czy nawet blog. O tym książki się pisze a doświadczenie zbiera do głowy się całe życie.
Poszperaj po szukaj po próbuj sam a może odkryjesz coś czego inni nie odkryli. Na tym polega ta strona.
Połowa tej strony jest poradnikiem do NG.
Wiem to boli
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
http://www.podrywaj.org/podryw_w...
http://www.podrywaj.org/dlaczego_night_game_mity_excusy_kilka_wskazówek_by_henk
http://www.podrywaj.org/podryw_n...
szukałeś o NG na onecie, że nic nie znalazłeś?
-----------------------------------------
Nie musisz zgadzać się z tym co piszę w swoich postach, ale jeśli uznasz go jako pomocny i na miejscu, daj + pokażesz wtedy innym, że warto go przeczytać;)
Cześć. Nie zakładam nowego tematu bo choć ten sprzed 6 lat to myślę problem oodobny.
Jestem po lekturze kilku blogów. Ogólnie ze wzlędu na brak flow preferuję być może uznawany za pedalski, bierny styl tzn. bujanie się z bananem na ryju. Może do DiCaprio mi kawałek, ale potrafię się ubrać i byłem tancerzem więc wyczucie jakieś rytmu mam, a poza tym możliwość tanczenia sprawia, że naturalnie się uśmiecham. Dzięki temu odczytuję za każdym razem po kilka sygnałow zainteresowania (kontakt wzrokowy i uśmiech, ocieranie się, łapanie mnie za ręce itp) i tutaj albo kontynuuje jasno sprawę, albo jak laska mi się nie podoba i odsuwam się. Mam natomiast ogromny problem z otwarciami w stosunku do dziewczyn które sobie upatrzę, a one to widzą i wiem, że im dłużej się waham tym moje szansę maleją. Nie ma szans, żeby na spontanie podbić w tańcu albo jak siedzi z koleżankami i nie dlatego, że jestem nieśmiały tylko brakuje mi otwarcia. Potrafię podejść do każdej i zapytać czy np. lubi kawę albo coś równie głupiego, byle by zagdać, ale zaraz się gubie. Piję mało alko, więc cieżko z weną, na tyle, że muszę sobie w głowie układać co powiem, a później i tak wypada to sztucznie lub co lepszy st i się gubie w zeznaniach. Dziś dowiedziałem się od jednej, którą akurat upolowałem gdy siedziała sama, oczywiście już jak romowa się rozwinęła po odbiciu pierwszego ST, że czekała aż w końcu zdobędę się na odwagę i podejdę. Pomimo to łatwo było mi poprowadzić rozmowę. Skończyło się na tancu, dobrym kc, na koniec telefon który niestety nie zapisał mi kontaktu, a szkoda bo była fajna. Mniejsza. Chodzi ogólnie o to, jak nauczyć się dobrze zaczynać, zarówno na parkiecie jak i poza nim? Jeśli ta pierwsza opcja to bardziej skupić się na początku na tańcu czy od razu wplatać gadkę? Przykład który podałem dotyczył końca zabawy, wiedziałem że nie mam nic do stracenia oraz to że jest sama więc trochę inaczej niż zazwyczaj. Normalnie obawiam się, że w razie niepowodzenia inne to zobaczą i będę u większości spalony już na starcie.
Kolejna kwestia, jak to jest z długim przebywaniem na parkiecie? Czy działa to negatywnie na mój wizerunek? Powiedzmy lecą dobre kawałki, potrafię godzinę nie schodzić, tańczyć sam bo lubię, abstrahując od podrywania. Czy może to być odebrane jako sygnał, że jestem dziwny bo cały czas w pojedynkę?