Jeżeli chcesz zapłacic to zapłać, w czym problem ?? zaraz pojawia się wpisy pewnie typu ze jak zaplacisz to bedziesz frajerem w jej oczach itp... ok, jezeli po tym jak zapłacisz bedzie cie uwazac za frajera lub sponsora, to daj sobie spokój z tą laską .. to idiotka i zostaw ją innym "PUA" od siebie z miasta Ja zawsze płacę jeżeli ja zapraszam, Powodzenia
jeśli Ty zaprosiłeś gdzieś gdzie trzeba wydać więcej kasy to Ty zapłać, bo Ona może nie być przygotowana na takie wydatki ale uważam że to głupie zapraszać laskę do restauracji na pierwszą randkę. Ja zawsze zabieram w miejsca nie wymagające dużych nakładów finansowych a tu masz przykłady... http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Tu nie chodzi ze zapłacisz parę zł za kawę czy drina, tu chodzi aby nie fundować drogich rzeczy. Powiedz jej że liczysz że ona się odwdzięczy, teraz ona zaprasza na kawę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Podzielam opinię Daniela32. Ja także wyznaję taką zasadę- jeśli ja zapraszam to ja płacę i nie uważam tego za needy czy czegoś przez co stracę w jej oczach. Choć jeśli trafisz na ułożoną dziewczynę to ona sama zaproponuje 50/50.
no to z placeniem kazdy za siebie czy ona stawia to jest wdg mnie troche przereklamowane. Zapraszasz placisz, jak poznales w klubie i znasz 5 min nie stawiasz drinkow.
To zależy od Ciebie, czy Cię stać. Ja wyznaje zasadę 50/50, placimy po połowie albo raz ja, raz ona. Według mnie tak jest lepiej, bo jeżeli kobiecie zależy to zapłaci za siebie i będzie się starała pokazać z dobrej strony. I nie czują że próbujemy kupować jej względy.
Ja również płacę za siebie i za nią kiedy zapraszam, najczęściej panny chcą partycypować w kosztach ale jeśli to pierwsze wyjście to odrzucam jej propozycję.
Wiesz co, Pogoda jesienna, pomysl ze spacerem jest jak najbardziej OK, tzn ja bym to zrobil tak, ze najpierw spacer, oczywiscie kazdej kobiecie ( to przecież zmarzluchy)za ciepło nie będzie ale narzekac nie powinna i wtedy mozesz wyskoczyć ze troche sie zimno zrobilo zapraszasz na filiżankę ciepłej herbaty i skoro zapraszasz, placisz.. SERIUOS, bardzo dobrze ujął moją myśl w kliku słowach
Koko12, kurdę. Ty pisałeś przed chwilą na nowym twoim wątku na forum, że dopiero zaczynasz i jesczenie nie masz otwarć. Nie martw się na zapas. najwierw wyrwij laskę, a potem myśl o randkach.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Jeżeli chcesz zapłacic to zapłać, w czym problem ?? zaraz pojawia się wpisy pewnie typu ze jak zaplacisz to bedziesz frajerem w jej oczach itp... ok, jezeli po tym jak zapłacisz bedzie cie uwazac za frajera lub sponsora, to daj sobie spokój z tą laską .. to idiotka i zostaw ją innym "PUA" od siebie z miasta
Ja zawsze płacę jeżeli ja zapraszam, Powodzenia 
jeśli Ty zaprosiłeś gdzieś gdzie trzeba wydać więcej kasy to Ty zapłać, bo Ona może nie być przygotowana na takie wydatki ale uważam że to głupie zapraszać laskę do restauracji na pierwszą randkę. Ja zawsze zabieram w miejsca nie wymagające dużych nakładów finansowych a tu masz przykłady... http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Pierwsze spotkanie ?? ----> tutaj http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Każde "NIE" zbliża nas do "TAK"
Tu nie chodzi ze zapłacisz parę zł za kawę czy drina, tu chodzi aby nie fundować drogich rzeczy. Powiedz jej że liczysz że ona się odwdzięczy, teraz ona zaprasza na kawę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Podzielam opinię Daniela32. Ja także wyznaję taką zasadę- jeśli ja zapraszam to ja płacę i nie uważam tego za needy czy czegoś przez co stracę w jej oczach. Choć jeśli trafisz na ułożoną dziewczynę to ona sama zaproponuje 50/50.
Moja ocena jest taka jesteś facet?Zapraszasz ja?To płać...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
no to z placeniem kazdy za siebie czy ona stawia to jest wdg mnie troche przereklamowane. Zapraszasz placisz, jak poznales w klubie i znasz 5 min nie stawiasz drinkow.
To zależy od Ciebie, czy Cię stać. Ja wyznaje zasadę 50/50, placimy po połowie albo raz ja, raz ona. Według mnie tak jest lepiej, bo jeżeli kobiecie zależy to zapłaci za siebie i będzie się starała pokazać z dobrej strony. I nie czują że próbujemy kupować jej względy.
Na 1 randke bym ja zabrał do parku na spacer, a na 2 dopiero jakas kawa czy soczek. Jeżeli ty ja zapraszasz to zaplać za siebie i za nia.
Ja również płacę za siebie i za nią kiedy zapraszam, najczęściej panny chcą partycypować w kosztach ale jeśli to pierwsze wyjście to odrzucam jej propozycję.
Wiesz co, Pogoda jesienna, pomysl ze spacerem jest jak najbardziej OK, tzn ja bym to zrobil tak, ze najpierw spacer, oczywiscie kazdej kobiecie ( to przecież zmarzluchy)za ciepło nie będzie ale narzekac nie powinna i wtedy mozesz wyskoczyć ze troche sie zimno zrobilo zapraszasz na filiżankę ciepłej herbaty i skoro zapraszasz, placisz.. SERIUOS, bardzo dobrze ujął moją myśl w kliku słowach
Koko12, kurdę. Ty pisałeś przed chwilą na nowym twoim wątku na forum, że dopiero zaczynasz i jesczenie nie masz otwarć. Nie martw się na zapas. najwierw wyrwij laskę, a potem myśl o randkach.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?