Ja i panna po 18 lat. Jesteśmy przeszło 8 miesięcy. Jesteśmy szczęśliwi mimo braku jakiś wyznań miłosnych. Żadne z nas się nie kochało , ciągle dążę do stosunku ( rozbiorę ją , oprócz majtek czy spodenek) małymi krokami , łatwo z tym nie jest( wychowanie itd). Panna jest dla mnie ważna , nie mówiłem jej , że ja kocham ani żadne obiecywanki , że będę do końca życia itd. Jest bardzo do mnie przywiązana i zakochana, wiem to. Jest mi z nią bardzo dobrze. 3 zasady na początku związku są , ogólnie mam wszystko pod kontrolą.
Przechodząc do sedna tematu :
Kiedyś rozmawiając luźno , wszedł temat pornosów. Dziewczyna bardzo zdziwiona , że oglądam i masturbuje się przy tym ( nie uprawiam z nią seksu , nawet oralnego. Nie wiem czy jestem jakiś inny , brakuje mi jak każdemu, który się nie kocha). Wyszła obraza , że nie szanuje jej, skoro mi lepiej z innym i dobrze się bawię. Wtedy zgłupiałem , bo dla mnie było to normalne. Powiedziałem, że nie będę tego robił i koniec. To było jakieś 2 miesiące temu, po tym czasie zaczęła się szkoła. Mniej czasu , bardzo mało prywatności (matura , ja trenuje 6x w tygodniu , wyjeżdżam na obozy) dlatego brakuje to odpaliłem sobie porno bo nie mam skąd brać takiej przyjemności ( dziwne , że w związku tak musi być) i podczas gadki jakoś to wyszło. Totalne zaniedowolenie. Mówi , że bardzo się starała , żeby mi zawsze było dobrze ( jest ok) , że bardzo się zawiodła i strasznie przykro i że straciła ochotę do pieszczot itd (choć wygórowane one nie były, jednak zawsze było bardzo przyjemnie) Z mojej strony kontrargumenty - ona też wielu obietnic nie dotrzymała , że też mi to przeszkadza. Przeprosiłem ja raz , skończyło się na tym , że ona straciła ochotę się bawić ze mną pieścić itd ja , że okej. Do teraz nikt się nie odzywa i tu pytania do was doświadczeni gracze, wiecie czy to błaha sprawa , czy nie :
- co robię źle? jestem przygotowany na zjebke 
- Czy ja jestem nie normalny oglądając pornosy w związku skoro nie ma takich bodźców?
- Jak to odkręcić? Co z tym zrobić? nie wiem co robić teraz.
Dodam , że zawsze o wszystkim gadamy , jeśli coś jest źle nasze 3 zasady są przestrzegane. Dziękuję za pomoc
Ona pewnie traktuje swe ciało jak świątynie.
To zależy od dziewczyny/kobiety-i tego jak daleko się "posunęła".Zależy też jakie porno lubisz.Jedno Ci powiem na pewno ,związek to nie jest ,raczej bliska przyjaźń ,więc jesteś absolutnie normalny.W zwykłym związku coś by było nie teges , ale tutaj chłopaku masz czyste sumienie.Potrzeba seksu jest naturalną potrzebą ,czy to jej się podoba czy nie ,a by ją zaspokoić potrzebujesz bodźców.
To jest normalne, że musisz jakoś się rozładować. A to, że korzystasz przy tym z filmów niskobudżetowych według mnie Cię usprawiedliwia z prostego względu, a mianowicie, napisałeś, że jesteś z dziewczyną 8 miesięcy i nie doszło między wami do zbliżenia. To jest trochę nienormalne. Sądzę, że powinieneś powiedzieć dziewczynie, iż chcesz z nią poważnie porozmawiać i wytłumaczyć jej w spokojnym tonie, pod żadnym pozorem nie wdając się w sprzeczkę,tylko przedstawić swoja opinię i oczekiwać jej reakcji. Domyślam się, że przeszkadza Ci to, iż nie kochaliście się jeszcze ze sobą, mi przynajmniej coś takiego by nie odpowiadało.
Kto ma większe jaja w tym związku, kto go kontroluje, hmm raczej nie męska strona.
Jesteście w takim wieku że seks uprawiany regularnie to nic dziwnego, a dobre współżycie seksualne to jedna z podstaw udanego związku.
Znajdź art. o oporach przed seksem.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jesteś facetem czy kim?
Laska Ci nie daje? No to sam sobie jesteś winien, a ona ma zabawę i ciągle Cię testuje.
Uczepiłeś się, jak rzep psiego ogona.
Ps.
W Twoim wpisie nie-wprost napisałeś, że Ci 'nie daje', a nie o pornosy.
Bądź konkretny, tym bardziej wobec użytkowników podrywaj.org.
pozdrawiam.
No właśnie ,ja też się dziwię że tak sobie bierzesz kolego "krychu" to co ona Ci gada.
Naprawdę myślisz że ta relację można nazwać związkiem?Czasem przyjaźń może być początkiem czegoś ,ja nie mówię że nie ,jednak ty -ewentualnie-wy-nie rozwineliście tej znajomości.Odniosłem wrażenie że boisz się coś zrobić .Ona jest silniejsza od Ciebie.Potrafi z pełną śmiałością zagrać na krawędzi.Sa pary które traktują seks jak wypłatę-raz w miesiącu:-)
i dobrze im z tym."Twój szef zalega Ci z kasą 8 miesięcy " a ty musisz chodzić na fuchy by wyżyć i jeszcze tam jesteś.Poszukaj sobie takiej panny dla której miłość fizyczna odgrywa jakąś większą rolę w związku.Bo ta pani nie pozwoli Ci przekroczyć pewnej granicy.
Posłuchaj sam siebie-"Dziewczyna mi powiedziała że oglądanie pornusów i robienie sobie przy nich dobrze jest nienormalne ,czy ma rację?":-)

8 miechów i bez seksu lol ja bym nie wytrzymał.Pozatym ona chce a ty twierdzisz ze robienie sobie dobrze przy pornolach jest lepsze niz kochanie sie z nia i wcale sie nie dziwie jej ze stracila ochote na seks z toba...
Dlatego ja nazywam to bliską przyjaźnią ,bo bez seksu nie ma związku.
Ona chce czystości chłopaku ,zrobi z ciebie księdza:-)
Się zastanów.Trza się było z drugiej strony ugryźć w język.Jak mnie dziewucha podpuszczała historią o kuzynce która 6 i pół roku przetrzymała faceta ,to mnie w środku szlak trafił ale wypowiedziałem się dyplomatycznie.To jest ciekawa lekcja chłopaku ,rozmowa z kobietą to wchodzenie na pole minowe.
Oburzyła się, że sobie zwaliłeś przy pornosie ale z tobą się kochać nie chce, ty ją jeszcze za to przeprosiłeś!? A jak ci powie, że w ogóle nie życzy żebyś sobie walił konia, nawet bez pornosów, przy pomocy wyobraźni, ty to zrobisz, to też ją przeprosisz?! Ile tak jeszcze chcesz się bawić, ona ci powie, że ona to po ślubie dopiero i tylko przy pełni księżyca w dni nieparzyste roku przestępnego
i co wtedy zrobisz, będziesz czekał?
Dziękuje za wypowiedzi na ten temat. Krytyka jest bardzo cenna
Zacznę od tego jak zakończyłem ten rozdział. Przeprosiłem, ona również. Powiedziałem , że nie będę oglądał porno , ale nie będę uważał tego za związek jeśli nie będziemy iść dalej w sferze erotycznej i chcę iść dalej, że to naturalna potrzeba itd i że musi to zrozumieć. Na to ona , że też chce i że fajnie , że będzie coś nowego. Zatem robię kolejny krok. Myślę że trochę jest w tym mojej winy , ponieważ nie wprowadzałem żadnej nowej rzeczy długo i może się bałem reakcji , ale teraz znowu coś dodaje i idę z tym na przód. Ona nie chce być tylko do zabawy i boi się , że chce tylko tego w związku. Na co ja ze nie jestem tylko od czułych słówek
f3s_mk : wogóle mi nie pomogłeś Twoim wpisem, pisze wyraźnie o opisanym problemie. Z tego wynika to co napisałeś , ale jednak docelowym pytaniem był spór o pornosy.
Carlos28 :
Jeśli ja również pierwszy raz będę się kochał będę mówił tak samo jak Ty
Dla mnie szczera rozmowa z dziewczyną jest podstawą dla związku. Przytoczony przykład tej dziewczyny , która trzymała tego kolesia nie dotyczy dziewicy, więc nie ma porównania
Tak masz rację , boję się coś zrobić dobrze zauważyłeś. Kwestią związku pozostawiam każdemu z osobna. Dla mnie jest to związek bo opiera się na sferze emocjonalnej i także erotycznej chodź nie w takim stopniu (jak napisałem wyżej już robię mały krok do przodu). Być może dla Ciebie związek bez seksu nie może istnieć - dla mnie też nie może opierać bez kontaktu fizycznego. Zauważ jedną ważna rzecz jestem prawiczkiem , ona dziewicą. Dlatego wiadomo , że to trochę trwa. Odpowiedz mi szczerze czy jako prawiczek dorywając się do dziewczyny i "chodząc" z Nią po 2 miesiącach już ją przeleciałeś? Myślę , że mówisz tak bo wiele razy się kochałeś i masz kobietę z która kochałeś się już wiele razy lub wyrywasz łatwe panienki na seksik po imprezie
Kovciu : jak już mówiłem muszę jeszcze popracować nad tym by pierwszy raz się z nią kochać.
Jac : Wie, że wale jeśli nie mamy czasu prywatnego dla siebie przez dłuższy czas. Myślę , że jeśli usłyszę, że po ślubie to mocno się zastanowię czy takiego związku chcę, raczej nie chcę. Dziewczyna jest bardzo fajna jest mi z nią dobrze pod każdym kątem , a sferę erotyczną dalej zaczynam rozbudowywać.
Pozdrawiam
Ty masz 18 lat chłopaku a piszesz dojrzalej niż nie jeden w moim wieku.
Ale w sferze erotycznej lepiej jak któraś ze stron wie co i jak już.Dzieczynie może na tobie zależeć i dlatego zgodzi się na odkrywanie nowych rzeczy.Jak to się skończy-ciekawy jestem.Mam swoją teorię ,ale zatrzymam ją dla siebie.
Co do mojego życia erotycznego-mogło wyglądać że zgrywam bonza ,nie o to chodzi.Chodzi o to byś wciąż przed oczami miał to co jest dla Ciebie ważne ,to czego pragniesz.Na świecie są kobiety które seks mają za nic i takie które go bardzo cenią.I tak samo z facetami jest.Po co się więc męczyć jak można się dobrać.Kontroluj sytuację.Jakiś czas i tak będziesz musiał odczekać jeszcze:-)
Ps.Więż emocjonalna-hm ,na pewno sprawia że ta osoba jest Ci bliska ale gdy kiedyś będziesz się kochał z dziewczyną do kórej coś czujesz ,to wtedy zobaczysz jaka tworzy się więź.
Nie czytałem wszystkiego, ale powiem Ci tylko, że każda kobieta ma inaczej. Jedne to razi, inna oglądała razem ze mną - reguły nie ma.
Z jedną przerobiłem ten temat - nie było to dla niej. Nie podobało się jej oglądanie takich rzeczy. Ale zapewniłem ją słowem i - CO NAJWAŻNIEJSZE - czynem, że jest mi z nią dobrze w łóżku.
Z inną też to przerobiłem - okazało się, że sama ogląda, i się tym interesuje. W pewnym momencie wkręciła się nawet na facefucking.
Najważniejsza sprawa to to, żeby filmy nie były dla Ciebie substytutem. Dla mnie są inspiracją i formą pobudzenia, jak nie mogę się z panną spotkać dłuższy czas. Wtedy jest to całkowicie normalne. Oglądanie porno (no, poza jakimiś dewiacjami i naprawdę ostrymi akcjami z fekaliami w roli głównej) moim zdaniem zboczeniem nie jest.
Wszystko jest dla ludzi. Sam oglądam i mam bardzo udane życie seksualne.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Ogladaj se pornosy ile chcesz, ale rob to z umiarem. Patologia jest wtedy, gdy zamiast do lozka z dziewczyna idziesz sie wytrzepac przed ekran monitora. I nie boj sie Jej o tym mowic spojnie, rzeczowo i klarownie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
mistrzyo : nie robiła nigdy nic z nikim innym. Pierwszy wprowadzam ją do tego przyjemnego świata.
Jak sprawa wygląda? ustaliliśmy , że idziemy dalej do przodu. Jak wygląda rzeczywistość? Nie mamy czasu - jak już pisałem wcześniej matura treningi itd Każdy dzień czy czas jaki mamy poświęcamy na pieszczoty itd , ale dawno nie pamiętam żebyśmy mieli czas dla siebie więcej niż pół dnia. Nie ma nawet porównania do wakacji
"ale dawno nie pamiętam żebyśmy mieli czas dla siebie więcej niż pół dnia. Nie ma nawet porównania do wakacji"\
Spokoo - wystarczy tyle ;] Nie musicie mieć odrazu całej nocy na to
Tylko grunt żeby wziąć wreszcie sprawy w swoje ręce i konkretnie.
Działać! Działać.